Adam Szejnfeld krytykuje projekt ustawy podatkowej
Adam Szejnfeld w wystąpieniu 27 października 2021 r. ostro skrytykował projekt ustawy podatkowej, wskazując na brak rzetelnych konsultacji i niedostateczne przygotowanie legislacyjne. Zajął stanowisko, że vacatio legis jest niewystarczające, a ustawa uderzy w podatników, mikroprzedsiębiorstwa, osoby niepełnosprawne i emerytów.
W swoim wystąpieniu Szejnfeld zwrócił uwagę, że projekt był przygotowany zbyt szybko i nie przeszedł realnych konsultacji społecznych - według niego organizacje przedsiębiorców, pracodawców i eksperci nie mieli szansy na merytoryczne uwagi. Oceniał, że nad ustawą pracowano „na papierze” formalnie, ale nie w sensie faktycznych konsultacji.
Szejnfeld podkreślił, że proponowany okres wejścia w życie ustawy (vacatio legis) jest niewystarczający - od 1 stycznia 2022 r. podatnik będzie musiał stosować nowe przepisy od pierwszego dnia, podczas gdy administracja i rząd będą mieli pięć lat na wypracowanie wykładni. Ostrzegał, że to stwarza ryzyko błędów i niepewności prawnej dla obywateli.
Mówca wskazał, że ustawa negatywnie uderzy w dużą część środowiska gospodarczego, w tym w osoby wykonujące wolne zawody, małe i mikroprzedsiębiorstwa. Zwrócił uwagę na ryzyko likwidacji prostych form opodatkowania - karty podatkowej, ryczałtu ewidencjonalnego i podatku liniowego - oraz na wprowadzenie podatku minimalnego bez progów ochronnych dla mniejszych firm.
Szejnfeld mówił też o potencjalnym negatywnym wpływie ustawy na inwalidów, osoby niepełnosprawne i emerytów oraz o ryzyku naruszania praw nabytych. Zapowiedział składanie poprawek, które mają przywrócić bardziej przejrzyste zasady funkcjonowania systemu podatkowego i ochronić najsłabsze grupy oraz mikroprzedsiębiorstwa.
Krytyka procesu legislacyjnego
W swoim wystąpieniu Szejnfeld zwrócił uwagę, że projekt był przygotowany zbyt szybko i nie przeszedł realnych konsultacji społecznych - według niego organizacje przedsiębiorców, pracodawców i eksperci nie mieli szansy na merytoryczne uwagi. Oceniał, że nad ustawą pracowano „na papierze” formalnie, ale nie w sensie faktycznych konsultacji.
Zastrzeżenia do vacatio legis i konsekwencje dla podatników
Szejnfeld podkreślił, że proponowany okres wejścia w życie ustawy (vacatio legis) jest niewystarczający - od 1 stycznia 2022 r. podatnik będzie musiał stosować nowe przepisy od pierwszego dnia, podczas gdy administracja i rząd będą mieli pięć lat na wypracowanie wykładni. Ostrzegał, że to stwarza ryzyko błędów i niepewności prawnej dla obywateli.
Wpływ na przedsiębiorstwa, zwłaszcza mikrofirmy
Mówca wskazał, że ustawa negatywnie uderzy w dużą część środowiska gospodarczego, w tym w osoby wykonujące wolne zawody, małe i mikroprzedsiębiorstwa. Zwrócił uwagę na ryzyko likwidacji prostych form opodatkowania - karty podatkowej, ryczałtu ewidencjonalnego i podatku liniowego - oraz na wprowadzenie podatku minimalnego bez progów ochronnych dla mniejszych firm.
Konsekwencje społeczne i zapowiedź poprawek
Szejnfeld mówił też o potencjalnym negatywnym wpływie ustawy na inwalidów, osoby niepełnosprawne i emerytów oraz o ryzyku naruszania praw nabytych. Zapowiedział składanie poprawek, które mają przywrócić bardziej przejrzyste zasady funkcjonowania systemu podatkowego i ochronić najsłabsze grupy oraz mikroprzedsiębiorstwa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adam Szejnfeld o poprawkach Senatu: 2 przyjęte, 3 odrzucone
Adam Szejnfeld pyta o konsultacje: ponad 300 podmiotów
Adam Szejnfeld broni ustawy dla zasłużonych i krytykuje ruch
Adam Szejnfeld krytykuje brak wyjaśnień ws. finansowania i danych
Adam Szejnfeld pyta o rolę Komisji Trójstronnej w konsultacjach
Adam Szejnfeld krytykuje odrzucenie projektu deregulacji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: Sondaże dają 33% szansy - apel o mobilizację
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj przedstawia założenia Krajowego Systemu e-Faktur
Barbara Zdrojewska
Barbara Zdrojewska kwestionuje budowę muru bez projektu
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski pyta o poprawki i warunki wsparcia z UE
Senat RP
Senat RP otworzył wystawę o kardynale Stefanie Wyszyńskim
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Ostrzeżenie przed chaosem zmian podatkowych
Transkrypcja
Dziękuję Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Są prośby, żeby o trzy minuty, ale nie wiem, czy jestem w stanie przez trzy minuty opanować wzruszenie po wysłuchaniu Pana Ministra. Ale faktycznie żyjemy chyba, Panie Ministrze, w kompletnie dwóch różnych rzeczywistościach, bo tą cegłę, którą Państwo wysłaliście do Sejmu i którą dzisiaj w Senacie omawiamy, wszyscy, którzy znają się na legislacji, nie tylko tej gospodarczej, podatkowej, ale na legislację, twierdzą, że powinno się opracowywać w sensie już legislacji parlamentarnej, bo już nie mówię rządowej, dwa, trzy lata, a Państwo to w Sejmie dwa, trzy dni nad nią pracowaliście. Podobnie chcecie, żebyśmy tu w Senacie. I Pan chce przekonać opinię publiczną, że ta ustawa, ten projekt był konsultowany społecznie. To dlaczego partnerzy społeczni, dlaczego organizacje przedsiębiorców, pracodawców, gospodarcze, eksperci, którzy także i tutaj w Senacie zaproszeni na konsultacje, ale przez nas. Twierdzą, że tych konsultacji nie było w sensie faktycznym, bo formalnie to sobie wszystko można zrobić, tak żeby na papierze było zgodne. Dlatego niestety ten dobry Pana, przynajmniej ministra, humor nam się nie udziela. Jak czytamy ten projekt i te propozycje, trudno mieć dobry humor. Dlaczego? Dlatego, że to jest owszem wielka reforma prawa. W tym przypadku jednego z najważniejszych, bo prawa podatkowego, dlaczego mówię najważniejszych? Bo podatki, przynajmniej w normalnym kraju, wszyscy muszą płacić, muszą mieć charakter powszechny. Na tej podstawie już na pewno nie będzie powszechny, bo będą z niego wyłączenia, ale co najważniejsze, one mają być nie tylko to, co już było tutaj przytaczane, jasne, proste, transparentne, czytelne, ale możliwe do zrealizowania. A państwo proponujecie, i pan tu też wychwala kwestię okresu wejścia w życie tej ustawy, czyli tego, co się tak mądrze nazywa vacatio legis, że wszystko gra. Tak, wszystko gra dla pana i pana resortu, ale nie dla tych milionów obywateli, podatników. Praktycznie rzecz biorąc, nie można nawet mówić, że 20 czy 24 miliony, 38 milionów, bo podatki, ta ustawa dotyczy i dzieci, i emerytów. Wszystkich. Bo podatnikiem jesteśmy albo bezpośrednio, albo pośrednio. Choćby ta kwestia krytykowanego przez nas, przez państwa wyrzuconego, czy zmienionego systemu opodatkowania osób samotnie wychowujących dzieci. Dlaczego mówię, że ona służy wam, a nie podatnikom? Bo podatnik będzie zobowiązany od pierwszego dnia wejścia w życie tej ustawy. Od 1 stycznia 2022, jeżeli oczywiście odrzucicie nasz wniosek o przedłużeniu vacatio legis, już go zapowiadam, że składamy, będzie musiał stosować tę ustawę. I nie wolno mu się pomylić. Nawet pomylić. Natomiast państwo nie. Bo państwo będziecie mieli 5 lat na to, żeby się nauczyć. Ta ustawa, chcę powiedzieć, zrujnuje orzecznictwo sądowe i wykładnię administracyjną. Wszystko będzie trzeba tworzyć od nowa. Orzecznictwo tworzy się mniej więcej 10-15 lat. Wykładnia administracyjna kilka lat. Więc państwo będziecie mieli czas na to, żeby się nauczyć tego, co tutaj napisaliście. Zresztą będziecie ręce. To i tu już się mogę założyć z każdym. Będziecie to wielokrotnie nowelizować, wielokrotnie poprawiać. Ale podatnik, obywatel za te chwile, za te kilka tygodni już będzie musiał w przeciwieństwie do was wszystko wiedzieć i dobrze realizować. Chcę powiedzieć, że ta ustawa tak de facto nie ma chyba środowiska zawodowego, biznesowego, pracowniczego, którego by nie dotykała w negatywny sposób. Owszem, ona ma rozwiązania także i pozytywne. Tylko z tych powodów nie będziemy ją odrzucać, panie ministrze. Ale nie ma, tak jak powiedziałem, grupy, której ona by nie dotknęła negatywnie. Nie wartościując, dam przykłady, nawet jeżeli chodzi o pracowników, dotknie przynajmniej tych lepiej zarabiających. Mało tego, tworzy pułapki podatkowe, także w zakresie zastosowanych ulg dla tak zwanych średniej klasy. Ustawa uderzy osoby wykonujące wolne zawody, dlatego też będziemy składać poprawki, które przywrócą normalne zasady funkcjonowania tychże w ramach systemu podatkowego. W dużej mierze, szeroko uderzy przedsiębiorców i co najgorsze w tych najmniejszych, polskie małe firmy, głównie mikroprzedsiębiorstwa, one najwięcej będą ryzykowały po wejściu tej ustawy w życie. Tak jak mówiłem w pytaniach, tak de facto państwo likwidujecie to, co jest absolutną wartością dla mikroprzedsiębiorców. To znaczy prosty podatek, mała biurokracja. Firma, która zatrudnia jedną, dwie czy trzy osoby, a to jest średnie zatrudnienie w Polsce, nie jest w stanie sobie pozwolić na to, żeby zatrudniać podatkowców, księgowych, ekspertów, a nie każda fryzjerka i nie każdy blacharz jest ekspertem od prawa podatkowego. Państwo tak de facto eliminujecie z praktycznego stosowania przez tych mikroprzedsiębiorców karty podatkowe, ale także nawet ryczałtu ewidencjonalnego. Także to, co jest najważniejsze, podatku liniowego. Wszystkich chcecie wepchnąć właściwie do opodatkowania w ramach skali bardzo trudnego i kosztownego. Podatek minimalny, który państwo sprzedajecie, reklamujecie jako podatek przeciwko dużym firmom, przeciwko firmom zagranicznym, przeciwko nieuczciwym firmom. Zresztą i tak nie powinno się mówić o przedsiębiorstwach. Tak de facto, jeżeli nie zostaną przyjęte poprawki, które zgłosimy, to dzisiaj uderzą też w małe polskie firmy. Choćby dlatego, że wprowadzacie tutaj podatek i od przychodów, i tak de facto od kosztu też, jeżeli nie ma zysku i bez limitu. Owszem, w Europie, owszem, na świecie, na przykład w Stanach Zjednoczonych takie systemy podatkowe są wprowadzane, ale one zawierają limity. Nie dotyczą małych, średnich przedsiębiorstw. A wy chcecie potraktować wszystkich równo. Koncert międzynarodowy i fryzjerkę. Ale już nie firmy, które uznajecie za własne, bo wyłączacie z tego na przykład spółki Skarbu Państwa. Tak powiedziałem, nie ma środowiska, którego ta ustawa nie dotknęła by negatywnie. Dotknie także inwalidów, osoby niepełnosprawne, dlatego skłaszane podatki, poprawki. Dotknie emerytów, co najgorsze. Uderzy w prawa nabyte, podważy wręcz coś, co nazywamy instytucją zaufania obywatela do państwa. Bo państwo nawołuje do tego, żeby ludzie długo pracowali, późno szli na emeryturę, żeby wyższe uposażenie to emerytalne dostać. To głównie tych właśnie dotkniecie nowymi przepisami. Ci, co długo pracowali, ciężko pracowali, nie szli na emeryturę, żeby więcej mieć potem na starość, żeby nie martwić się, czy w aptece zostaną, będą starczy pieniędzy na leki. To im będziecie chcieli obciąć emerytury. Panie senatorze, czas. Uderzy, już kończę, panie marszałku, w takim razie. Uderzy w stosunki rodzinne. Wspomniałem o kwestiach rozliczania się samotnych razem z dziećmi. Mało tego, uderzy w organizacje społeczne, NGO-sy. Pan senator Kwiatkowski złożył poprawkę. Na szczęście będziemy starali się ratować ich. Oczywiście w interes samorządów terytorialnych, ich budżety. Także w tych, którzy inwestują. Poziom inwestycji w Polsce mamy najgorszy od dwóch dekad. A państwo chcecie jeszcze to pogłębić. Tam jeden drobny przykład z braku czasu. A więc inwestycje w nieruchomości, w mieszkania. Państwo likwidujecie kompletnie amortyzację, a więc jeden z ważnych elementów kosztów wprowadzenia tego rodzaju działalności. Ludzie w Polsce nie mają gdzie mieszkać. Nie potraficie od sześciu lat wprowadzić żadnego, dobrego, skutecznego, efektywnego systemu nabywania przez obywateli mieszkań. A teraz jeszcze ten rynek chcecie dobić, bo nie będzie się opłacało prowadzić działalności, chyba że charytatywnie w tym zakresie. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, kończę, powiem tak. Zgłaszamy bardzo wiele poprawek, także i te, które zgłaszamy z panem marszałkiem Markiem Borowskim, z panem przewodniczącym Kazimierzem Klejną. Ale jedna z nich, czy jedna grupa, bo tworzymy tam rozwiązania bardzo szerokie i elastyczne, dotycząca wakacja legis ma absolutnie fundamentalne znaczenie. I apeluję tutaj dzisiaj, ufając i wierząc, że Senat je przyjmie, ale tu dzisiaj w Senacie apeluję już do pań posłanek i panów posłów. Jeżeli nie podzielicie naszego zdania w czymkolwiek, wasza sprawa, życie i tak to zweryfikuje, ale proszę przyjąć poprawki dotyczące wakacji o legis. Nie może być tak, że 1 stycznia 2022 roku każdy obywatel w tym kraju będzie się miał wyznawać na tym, ale urzędnicy nie. Te 12 miesięcy wakacji o legis, chociaż w małym zakresie, ale jednak dadzą szansę wyrównać pozycję podatnika i urzędnika. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.