Marcin Witko pyta o skutki dyrektywy efektywności energetycznej
Marcin Witko występuje jako współautor pytania o pakiet klimatyczny i dyrektywę o efektywności energetycznej. W wystąpieniu zwrócono uwagę na wiążące cele, brak precyzyjnych mierników efektywności oraz obciążenia dla samorządów i instytucji publicznych.
W interpelacji podniesiono, że proponowana dyrektywa wprowadza dodatkowy, wiążący cel poprawy efektywności zużycia energii o 20% oraz wysokie wymagania dotyczące zużycia energii w budynkach - ograniczenie o 80% do roku 2050. Wskazano też obowiązek renowacji 2,5% powierzchni budynków publicznych od 2014 roku.
Zwrócono uwagę, że dyrektywa wprowadza efektywność energetyczną do prawa zamówień publicznych, co - zdaniem autorów pytania - może ograniczać zakup dóbr i usług przez instytucje publiczne i kierować strumień pieniędzy poza kraj. Podkreślono ryzyko obciążeń dla samorządów wynikających z nowych zobowiązań administracyjnych i inwestycyjnych.
Minister odpowiedział, że Polska jest aktywnym uczestnikiem debaty o polityce klimatycznej i nie jest przeciwna polityce klimatycznej. Przypomniano ratyfikację protokołu z Kyoto i deklarowany spadek emisji o 30% od 1988 roku przy wzroście PKB o ponad 50% oraz potrzebę wypracowania modelu zrównoważonego rozwoju.
Minister zaznaczył, że przedwczesne określanie celów po 2020 roku może spowodować "podwójny kryzys" - przesunięcie emisji do państw o łagodniejszych reżimach środowiskowych oraz negatywne skutki gospodarcze i utratę miejsc pracy. Odwołano się do ustaleń z konferencji w Durbanie i potrzeby oczekiwania na globalne warunki negocjacyjne przed formułowaniem szczegółów europejskiej polityki klimatycznej. Dodatkowo wskazano, że kwestia szczegółów Dyrektywy Efektywności Energetycznej powinna być kierowana do ministra gospodarki.
Główne obawy dotyczące dyrektywy
W interpelacji podniesiono, że proponowana dyrektywa wprowadza dodatkowy, wiążący cel poprawy efektywności zużycia energii o 20% oraz wysokie wymagania dotyczące zużycia energii w budynkach - ograniczenie o 80% do roku 2050. Wskazano też obowiązek renowacji 2,5% powierzchni budynków publicznych od 2014 roku.
Wpływ na samorządy i zamówienia publiczne
Zwrócono uwagę, że dyrektywa wprowadza efektywność energetyczną do prawa zamówień publicznych, co - zdaniem autorów pytania - może ograniczać zakup dóbr i usług przez instytucje publiczne i kierować strumień pieniędzy poza kraj. Podkreślono ryzyko obciążeń dla samorządów wynikających z nowych zobowiązań administracyjnych i inwestycyjnych.
Reakcja ministra na propozycje polityki klimatycznej
Minister odpowiedział, że Polska jest aktywnym uczestnikiem debaty o polityce klimatycznej i nie jest przeciwna polityce klimatycznej. Przypomniano ratyfikację protokołu z Kyoto i deklarowany spadek emisji o 30% od 1988 roku przy wzroście PKB o ponad 50% oraz potrzebę wypracowania modelu zrównoważonego rozwoju.
Ostrzeżenia przed przedwczesnym definiowaniem celów po 2020 roku
Minister zaznaczył, że przedwczesne określanie celów po 2020 roku może spowodować "podwójny kryzys" - przesunięcie emisji do państw o łagodniejszych reżimach środowiskowych oraz negatywne skutki gospodarcze i utratę miejsc pracy. Odwołano się do ustaleń z konferencji w Durbanie i potrzeby oczekiwania na globalne warunki negocjacyjne przed formułowaniem szczegółów europejskiej polityki klimatycznej. Dodatkowo wskazano, że kwestia szczegółów Dyrektywy Efektywności Energetycznej powinna być kierowana do ministra gospodarki.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marcin Witko: nowelizacja ustawy śmieciowej daje gminom wybór
Marcin Witko: Ustawa o Radach Seniorów pogłębia chaos
Marcin Witko pyta o ściganie rolników za kilka złotych
Marcin Witko: Janosikowe nie tylko problem Mazowsza, chce zmiany ustawy
Marcin Witko wzywa Komisję Śledczą ws. Amber Gold
Marcin Witko pyta o zabezpieczenie odpadów jądrowych przy Różanie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bogdan Rzońca
Bogdan Rzońca alarmuje o ograniczeniu nauczania historii
Krzysztof Tchórzewski
Krzysztof Tchórzewski krytykuje rząd za zaniedbania na kolei
Marek Domaracki
Marek Domaracki krytykuje opóźnienia obwodnicy Bełchatowa
Wojciech Penkalski
Wojciech Penkalski pyta o S22 i zaniedbane MOP-y
Bogdan Rzońca
Bogdan Rzońca pyta o reakcję rządu po 'skamielinie dnia'
Kazimierz Moskal
Kazimierz Moskal pyta o terminy A4 i termomodernizację E30
Transkrypcja
Kolejne pytanie. W sprawie pakietu klimatycznego przygotowali posłowie Zbigniew Kuźmiuk i Marcin Witko. Pytanie adresowane jest do ministra środowiska. Jako pierwszy zada pytanie pan poseł Zbigniew Kuźmiuk. Bardzo proszę. Dziękuję panie marszałku. Panie ministrze, mimo naszego weta w sprawie tzw. kroków milowych w ograniczeniu emisji CO2, za to weto należą się panu brawa, ale mimo tego weta komisarz ds. klimatu Unii Europejskiej zapowiada zgłaszanie projektów dyrektyw opartych na zaostrzonych ograniczaniach emisji CO2 i przykładem takiej dyrektywy jest dyrektywa o efektywności energetycznej, która jest już procedowana m.in. w Parlamencie Europejskim i innych instytucjach europejskich. Pan zapewne to wie, ale dla porządku przypomnę, że wprowadza ona taki dodatkowy cel wiążący dla krajów członkowskich, a więc poprawa o 20% efektywności zużycia energii w sytuacji, kiedy tak naprawdę mierników tej efektywności precyzyjnych nie ma. Co więcej, wprowadza także bardzo wysokie wymagania w zakresie zużycia energii, np. ograniczenie tego zużycia w budynkach o 80% wprawdzie do roku 2050, ale to wyraźnie nawiązuje do tych zaostrzonych norm emisji i renowacji 2,5% powierzchni budynków publicznych od roku 2014. To zostało nałożone niewyobrażalne zobowiązanie wręcz na wszystkie instytucje publiczne z samorządami włącznie. Odnoszę wrażenie, że ta dyrektowa wprowadza nacisk na proste ograniczenie zużycia energii, a nie na wymuszenie efektywności energetycznej. Wprowadza ona także efektywność energetyczną do prawa zamówień publicznych. Co to oznacza? To oznacza kolejne ograniczenie w zakupie dóbr i usług przez instytucje publiczne w sytuacji, gdy nie będą spełniały one norm efektywnościowych, a więc skierowanie strumienia pieniędzy publicznych na produkty spoza naszego kraju. To są bardzo poważne zagrożenia i chciałem zapytać, jak Polska będzie reagowała na takie propozycje, w szczególności właśnie na tą dyrektywę efektywności energetycznej, która jest procedowana i będzie w połowie roku przyjmowana przez instytucje europejskie. Chodzi oczywiście w przypadku pana ministra, chodzi o Radę Unii Europejskiej. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Odpowiedzi udzieli minister środowiska, pan Marcin Korolec. Bardzo proszę, panie ministrze. Panie marszałku, panie panowie posłowie. Chcę powiedzieć, że Polska jest aktywnym uczestnikiem debaty dotyczącej polityki klimatycznej, czy na forum międzynarodowym, czy na forum europejskim. I Polska nie jest i zresztą nigdy nie była przeciwna polityce klimatycznej. Dość powiedzieć, że podpisaliśmy, ratyfikowaliśmy protokół z Kyoto i od tego czasu, od którego się liczy zobowiązania, od 1988 roku Polska zredukowała emisję o 30%. Nie dość tego, nastąpiło również w tym samym czasie bardzo znaczący wzrost produktu krajowego brutto o ponad 50%. I myślę, że jesteśmy wzorem dla całego szeregu państw, zwłaszcza państw rozwijających się, w jaki sposób te elementy polityki klimatycznej i gospodarczej można by łączyć. Musimy wypracować najlepszy możliwy model zrównoważonego rozwoju. Nasze zasoby, nasze bogactwa naturalne nie są niewyczerpalne. Musimy dbać o to, żeby modelować politykę w ten sposób, aby dostosować ludzkość i ziemię do tego, żeby funkcjonowała ludzkość w liczbie 10 miliardów ludzi, to w najbliższej przyszłości, zwłaszcza żyjących w dużych miastach. To są wyzwania, przed którymi stoimy. Jeśli chodzi o europejską politykę klimatyczną, to chcę przypomnieć, że razem z panią komisarz ds. klimatu w grudniu reprezentowałem Unię Europejską na konferencji w Durbanie. W trakcie tej konferencji ustaliliśmy pewną agendę polityki światowej, razem ze 192 państwami uczestnikami tej konferencji. Ta agenda z Durbanu przewiduje, że wraz z początkiem przyszłego roku rozpocznie się proces negocjacyjny, a wraz z rokiem 2015 prawdopodobnie nastąpi koniec negocjacji. Wydaje mi się, że dzisiaj nie jest najlepszą techniką rozpoczynania tych negocjacji, żeby światu obwieszczać, jakie są parametry brzegowe stanowiska europejskiego, Unii Europejskiej. Ryzykujemy, że nasi partnerzy będą wiedzieli wszystkie sekrety naszego stanowiska negocjacyjnego, jeżeli taką mapę drogową byśmy dzisiaj jako Unia Europejska przyjmowali. Ta mapa drogowa jest bardzo ambitna. Pan poseł o tym mówił. Rok 2050 to jest redukcja 99% emisji z sektora energetycznego, czyli nie przewiduje się w sektorze energetycznym ani węgla, ani gazu. Sektor przemysłowy ma zredukować emisję o 87%, a sektor transportu o blisko 70%. To jest bardzo ambitna wizja, to jest wspaniała wizja cywilizacyjna, środowiskowa, gospodarcza, geopolityczna. Ale musimy poczekać do określania szczegółów europejskiej polityki klimatycznej do czasu, kiedy zostaną określone warunki światowe. Bo jeżeli pospieszymy się z naszymi własnymi celami, to spowodujemy podwójny kryzys. Kryzys środowiskowy, bo po prostu te emisje nie tylko się przesuną do innych państw, w których te poważne reżimy środowiskowe nie obowiązują, ale zwiększymy emisję na świecie z problemem dla gospodarki europejskiej, z likwidacją miejsc pracy na poziomie europejskim. Mówimy tutaj zwłaszcza o tym, co będzie się działo po roku 2020. W związku z tym rozpoczynamy taką debatę polityczną, w jaki sposób polityka europejska, klimatyczna powinna być kształtowana. I ona w naszym zdaniem powinna być kształtowana w ten sposób, aby uwzględniać różne wrażliwości i różne punkty startowe poszczególnych państw członkowskich. Mamy już przyjętą legislację do tego, co będzie się działo do roku 2020. Musimy poczekać na efekty tej polityki również. W związku z tym dzisiaj jest w naszej ocenie przedwczesne, żeby definiować te cele, jak ta polityka będzie się rozwijała po roku 2020. Pan poseł pytał cały szereg spraw związanych z Dyrektywą Efektywności Energetycznej. Chcę powiedzieć, to są pytania prawidłowo formułowane do rządu o stanowisko, ale tutaj właściwym jest minister gospodarki. Natomiast co do zasady, chcę powiedzieć, że stoimy na stanowisku, że po prostu jest przedwczesne formułowanie polityki po roku 2020, skoro instrumenty do roku 2020 jeszcze nie rozpoczęły funkcjonowania, bo one rozpoczną funkcjonowanie w raz pierwszym styczniu. Dziękuję bardzo. Spróbuję odpowiedzieć również na pytanie. Dziękuję panu ministrowi. Pytanie dodatkowe. Zada imiennik pana ministra. Pan poseł Marcin Witko. Bardzo proszę. Dziękuję. Panie marszałku, panie ministrze, wysoka izbo. Oczywiście należą się brawa dla pana ministra, jak już wcześniej pan posełku, by łaska zauważyć za veto. Niemniej jednak wiele wskazuje na to, że Polska będzie się musiała wycofać z tego weta. I będą obowiązywać zapisy podpisanego przez pana premiera Tuska w 2008 roku pakietu. Koszty zakupu prawa do dodatkowych emisji i opłat za każdą tonę CO2 w ramach handlu emisjami najbardziej obciążą zakłady produkujące energię elektryczną i cieplną. Stal, cement, papier, szkło. Wpływając na obniżenie konkurencyjności na międzynarodowym rynku. Ceny za energię elektryczną dla odbiorców indywidualnych, jak i przemysłowych już są jedynymi z najwyższych w Europie. Przypuszczam, że po wejściu paktu będą najwyższe. Czy nie obawiacie się państwo, że przemysły energochłonne przeniosą się gdzie indziej lub w najgorszym wypadku przestaną istnieć? Zagrożone zakłady zatrudniają około 10% wszystkich pracujących w polskim przemyśle. Ograniczenie produkcji albo w najgorszym wypadku likwidacja może przynieść niepowetowane straty w budżecie i znaczący wzrost bezrobocia. Czy przygotowani jesteście na przyjęcie tak negatywnych skutków podpisanego przez premiera Tuska w grudniu 2008 roku pakietu? I ostatnie pytanie. Nie ma darmowych obiadów, a zatem jak wysokich podwyżek cen za energię elektryczną mogą spodziewać się Polacy? Dziękuję. Bardzo proszę, panie ministrze. Panie ministrze, jeszcze raz w sprawie tej dyrektywy, jak się państwo zachowacie? Po pierwsze chciałem powiedzieć, że próbujemy nie popełnić błędu, który został popełniony w marcu 2007 roku na Radzie Środowiska i na Radzie Europejskiej. Zostały zdefiniowane parametry polityki europejskiej w perspektywie roku 2020. To, co się stało później w 2008 roku, miało zupełnie inną dynamikę i inną charakterystykę procesu. W 2007 roku na Radzie Środowiskowej i na Radzie Europejskiej decyzje były podejmowane, jak zresztą zwykle w tego rodzaju wypadkach, jednomyślnie. W związku z tym pojedynczy głos mógł wtedy zablokować tę politykę, zwłaszcza, że, o ile pamiętam, ówczesne Ministerstwo Gospodarki zgłaszało takie postulaty do Ministerstwa Środowiska. Natomiast to, co się stało po przyjęciu konkluzji Rady Środowiska w 2007 roku i Rady Europejskiej w 2007 roku, to było funkcjonowanie już nie w drodze jednomyślnej, tylko w drodze większości kwalifikowanej. Nasze stanowisko, które prezentowaliśmy w ostatni piątek, było dosyć kategoryczne, ale to było stanowisko, które właśnie miało zapobiec wystąpieniu Komisji Europejskiej z propozycjami legislacyjnymi. Jeśli chodzi o pytanie dotyczące skutków finansowych przyjętych już rozwiązań prawnych, czyli pakietu klimatyczno-energetycznego, a w szczególności dyrektywy ETS, czyli handlu emisjami, uprawnieniami do emisji, chcę powiedzieć, że mam oczywiście cały szereg analiz nawet bardzo znamienitych instytucji jak firma konsultingowa McKinsey czy Bank Światowy, tyle tylko, że to jest dosyć trudne do wyliczenia dzisiaj. W dokumentach załączonych do projektu dyrektywy zakładano, że cena uprawnienia pojedynczego będzie kształtować się w okolicach 39 euro. W zeszłym roku, jak Komisja projektowała czy decydowała o wytycznych, w jaki sposób należy przygotowywać wniosek o okres przejściowy, sama Komisja przyznawała, że cena pojedynczego uprawnienia będzie się wahać od 12 do 14 euro. Dzisiaj rano uprawnienie pojedyncze do emisji jednej tony CO2 wynosi 8 euro. W związku z tym będziemy mieć system aukcyjny w przeciągu 8 lat rynkowy. Te ceny będą ewaluowały prawdopodobnie w tym czasie i w górę i w dół. Jeśli chodzi o pytania dotyczące dyrektywy efektywności energetycznej, nie jestem właściwy, żeby tu odpowiadać. Natomiast oczywiście jesteśmy przeciwni wszelkim inicjatywom, żeby otwierać dzisiaj dyskusję na temat już przyjętych rozwiązań, bo otwieranie dyskusji, otwieranie pracy nad dokumentami już przyjętymi może się skończyć zaostrzeniem zobowiązań już przyjętych. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu ministrowi.