Marek Borowski o kandydaturze Lidzi Staroń: mieszane oceny
Marek Borowski odniósł się do kandydatury Pani Lidzi Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich, wyrażając uznanie za jej aktywność, ale też krytykę za niektóre wypowiedzi i zaniechania. Zwrócił uwagę, że rzecznik nie może ograniczać się wyłącznie do działania „zgodnie z prawem”, jeśli prawo to narusza prawa polityczne i konstytucję.
Marek Borowski podkreślił, że Pani senator jest dobrze znana i wykazywała widoczną aktywność w obronie spraw zwykłych ludzi, choć – jak zaznaczył – zdarzały się błędy, np. sprawa spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze i Pana Procyka. Zauważył, że tam, gdzie Pani senator nie miała racji, wypadałoby to przyznać.
Borowski argumentował, że rzecznik praw obywatelskich to nie tylko obrońca praw materialnych, lecz także praw politycznych - wolności obywatelskich, prawa do zrzeszania się, demonstracji, dostępu do niezależnego sądu i wsparcia dla organizacji pozarządowych. Ostrzegł przed postawą „zgodnie z prawem” rozumianą bez odniesienia do konstytucji i cytował przykład innych państw jako „echo ze wschodu”. Wskazał też na wcześniejsze przypadki związane z panem Piotrem Wawrzykiem i panem Bartłomiejem Wróblewskim.
Mówca wymienił konkretne zagadnienia, które go niepokoją: głosowanie przeciwko konwencji antyprzemocowej, sprzeciw wobec rozszerzenia finansowania in vitro oraz unikanie odpowiedzi na temat uchwał dotyczących „stref wolnych od ideologii LGBT”. Krytykował zapowiedź działania „zgodnie z prawem” bez sprecyzowania, czy chodzi o prawo zgodne z konstytucją.
Borowski nie zgodził się z krytyką poprzednich rzeczników, deklarując uznanie dla ich pracy. Zwrócił uwagę, że Pani senator nie opowiedziała się wyraźnie za zwiększeniem środków dla rzecznika, co wcześniej postulowano na tej sali. Poruszył także pytania dotyczące skarg nadzwyczajnych i roli rzecznika w tych procedurach oraz oczekuje jednoznacznych odpowiedzi na temat zgodności z orzecznictwem międzynarodowym i konstytucją, w tym w sprawie działań premiera w odniesieniu do publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego.
Ocena kandydatury
Marek Borowski podkreślił, że Pani senator jest dobrze znana i wykazywała widoczną aktywność w obronie spraw zwykłych ludzi, choć – jak zaznaczył – zdarzały się błędy, np. sprawa spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze i Pana Procyka. Zauważył, że tam, gdzie Pani senator nie miała racji, wypadałoby to przyznać.
Prawa polityczne i zakres obowiązującego prawa
Borowski argumentował, że rzecznik praw obywatelskich to nie tylko obrońca praw materialnych, lecz także praw politycznych - wolności obywatelskich, prawa do zrzeszania się, demonstracji, dostępu do niezależnego sądu i wsparcia dla organizacji pozarządowych. Ostrzegł przed postawą „zgodnie z prawem” rozumianą bez odniesienia do konstytucji i cytował przykład innych państw jako „echo ze wschodu”. Wskazał też na wcześniejsze przypadki związane z panem Piotrem Wawrzykiem i panem Bartłomiejem Wróblewskim.
Sprawy budzące kontrowersje
Mówca wymienił konkretne zagadnienia, które go niepokoją: głosowanie przeciwko konwencji antyprzemocowej, sprzeciw wobec rozszerzenia finansowania in vitro oraz unikanie odpowiedzi na temat uchwał dotyczących „stref wolnych od ideologii LGBT”. Krytykował zapowiedź działania „zgodnie z prawem” bez sprecyzowania, czy chodzi o prawo zgodne z konstytucją.
Ocena poprzedników i kwestie instytucjonalne
Borowski nie zgodził się z krytyką poprzednich rzeczników, deklarując uznanie dla ich pracy. Zwrócił uwagę, że Pani senator nie opowiedziała się wyraźnie za zwiększeniem środków dla rzecznika, co wcześniej postulowano na tej sali. Poruszył także pytania dotyczące skarg nadzwyczajnych i roli rzecznika w tych procedurach oraz oczekuje jednoznacznych odpowiedzi na temat zgodności z orzecznictwem międzynarodowym i konstytucją, w tym w sprawie działań premiera w odniesieniu do publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Borowski: Trzeba skorzystać z oferty Unii
Marek Borowski krytykuje przerwę w obradach komisji
Marek Borowski o ordynacji wyborczej: zmiany są wymuszone
Marek Borowski ostro: kompromitacja parlamentaryzmu przy ustawie
Marek Borowski: Fundusz na raka to festiwal hipokryzji
Marek Borowski broni uchwały i wyjaśnia możliwości zmian
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia inauguruje zlot Polska 2050 i zapowiada letnią kampanię
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki apeluje o kupowanie polskich produktów
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki o nowej szkole w Przybysławicach i Polskim Ładzie
Kazimierz Ujazdowski
Kazimierz Ujazdowski o niezależności RPO i zawłaszczeniu sądów
Bogdan Zdrojewski
Bogdan Zdrojewski przedstawia raport komisji: rekomendacja odrzucenia
Konfederacja
Wojciech Jaskółka ostro o wyroku TSUE ws. 'polskich obozów'
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Senacie. Nie jest tutaj łatwo dyskutować na temat kandydatury Pani Lidzi Staroń, ponieważ jest naszą koleżanką. Znamy ją dobrze, niektórzy z nas już od wielu, wielu lat. Ja miałem okazję współpracować z nią w kole senatorów niezależnych i nie uważam, żeby była to kandydatura zupełnie pozbawiona walorów. Z całą pewnością, jeżeli chodzi o taką pasję w obronie różnych przywdzonych ludzi, to Pani senator wykazywała tutaj dużą aktywność. Pewnie większą niż przeciętnie inni senatorzy, chociaż nie chciałbym, żeby powstało takie wrażenie, że w tym Senacie jest tylko jeden senator albo jedna Pani senator, która zajmuje się sprawami zwykłych ludzi. Tak z pewnością nie jest i Państwo o tym doskonale wiecie. Ale rzeczywiście ta część działalności Pani senator była bardzo widoczna i znacząca. Oczywiście w tej działalności zdarzają się również błędy. Takim błędem była częściowo, była sprawa współdzielni mieszkaniowej Pojezierze i Pana Procyka. Częściowo miała tam Pani senator rację, a częściowo nie miała Pani racji. I tam, gdzie Pani nie miała racji, tam wypada się do tego przyznać. To niestety nie następuje i to jest przykre. Ale, proszę Państwa, rzecznik praw obywatelskich to nie jest tylko rzecznik praw ekonomicznych, ekonomicznych, powiedziałbym materialnych. Zajrzyjmy do Konstytucji, mamy tam prawa ekonomiczne i mamy prawa polityczne. I te prawa polityczne są absolutnie nie mniej ważne niż te sprawy ekonomiczne. Te prawa polityczne, czyli wolności obywatelskie, prawa do zrzeszania się, prawa do demonstracji publicznych i tak dalej, i tak dalej. Nie będę tego wszystkiego wymieniał. Dostępu do sądu uczciwego, obiektywnego, wsparcia sprawiedliwego, uczciwego dla organizacji pozarządowych. Cała masa jest tego typu praw obywatelskich politycznych. I dlatego to, z czym mamy problem cały czas, najpierw z panem Piotrem Wawrzykiem, a potem z panem Bartłomiejem Wróblewskim, a teraz z panią senator, to jest to, że ta druga część, to znaczy te prawa polityczne są traktowane, powiedziałbym w myśl tego prawa i tych działań, które podejmuje obecna ekipa rządowa. A to jest nie do przyjęcia. To jest po prostu nie do przyjęcia. I tutaj już moi przedmówcy mówili o sprawach niezależności sądów, o sprawach łamania konstytucji w tych kwestiach. I rzecznik praw obywatelskich nie może pozostawać obojętny wobec tego. Pani senator powiada, będę działała zgodnie z prawem. Na każde pytanie w zasadzie to z dziedziny praw politycznych odpowiada, będę działała zgodnie z prawem. Ale z jakim prawem? Czy z prawem zgodnym z konstytucją? Otóż, jeżeli przyjąć takie rozumowanie, że zawsze rzecznik praw obywatelskich będzie tylko działał zgodnie z prawem i nie zastanawiał się, jakie to jest prawo, to bardzo przepraszam, to bardzo przepraszam, pani senator, droga Litko, że tak powiem. To jest echo ze wschodu. To jest echo ze wschodu. Ja słyszałem na przykład, że w Rosji protestujący na ulicach są zamykani, ponieważ nie wolno protestować na ulicach. Nie wolno nazywać Putina dyktatorem, bo jak się go nazywa głośno dyktatorem, to można pójść siedzieć. I kiedy ludzie przychodzą do rzecznika praw obywatelskich w Rosji i mówią, co się dzieje, proszę interweniować, to on mówi, przepraszam bardzo, naruszone zostało prawo. A wobec tego coś, ja mam związane ręce. Owszem, tak, gdyby było łamane to prawo, ale ono takie jest niestety. No więc nie, więc na to nie ma zgody. Dzisiaj mamy takie sytuacje, gdzie my chcemy wiedzieć, jakie jest zdanie Rzecznika Praw Obywatelskich, w tym wypadku kandydata Rzecznika Praw Obywatelskich, na różne kwestie, które bulwersują znaczącą część polskiego społeczeństwa. Nie będę mówił większość, mniejszość, znaczącą część polskiego społeczeństwa, a w wielu wypadkach większość. Więc jeżeli pytamy o stosunek do konwencji antyprzemocowej, to nie podoba nam się, że pani senator głosowała przeciwko tej konwencji. Jeżeli pytamy o in vitro, finansowanie, rozszerzenie tego programu, to nie podoba nam się, że pani senator głosowała przeciwko tego rodzaju rozwiązaniu. Jeżeli pytamy o tak zwane strefy wolne od ideologii LGBT, to nie podoba nam się, że pani senator unika odpowiedzi i mówi, że nie czytała tych uchwał. Jeżeli ktoś kandyduje na Rzecznika, to powinien wiedzieć, o co tutaj chodzi. Jeżeli słyszymy, że w sprawach wyroków Trybunału Praw Człowieka czy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej to są sprawy polityczne i w te sprawy pani senator nie będzie wchodzić, to nam się to nie podoba. Dlatego, że te instytucje, jak tu zresztą było już powiedziane, są powołane do m.in. obrony praw obywatelskich zgodnie z wartościami, które zostały przyjęte w konwencjach, które Polska podpisała. Jeżeli pytamy o to, czy pani premier Szydło miała prawo nie publikować wyroków Trybunału Konstytucyjnego i nie dostajemy na to odpowiedzi, to nam się to nie podoba. Dlatego, że my chcemy wiedzieć, co dla rzecznika jest zgodne z prawem i z konstytucją, a co jest niezgodne. Wreszcie, jeżeli chodzi, to już jest osobna sprawa, ocena, pani senator odnosiła się także do poprzedników. Muszę powiedzieć, że to mi się nie podobało. Powiedziała pani senator, że było wielu rzeczników, ale się nie zajmowali itd., itd. Ja pamiętam wszystkich rzeczników i powiem szczerze, w każdym przypadku miałem bardzo dużo uznania dla ich ciężkiej pracy. Być może w jakichś sprawach, z którymi pani senator tam przychodziła, nie zajęli się, nie wiem. Być może słusznie, być może niesłusznie. Trudno powiedzieć. Ale też trzeba pamiętać, i o tym mówił tutaj senator Pociej, że w sytuacjach, w których tu, na tej sali, domagaliśmy się większych środków dla rzecznika praw obywatelskich, żeby mógł realizować te cele, to niestety głosu pani senator nie słyszeliśmy. I przy okazji chcę także sprostować pewną rzecz, mianowicie pani senator Kocmu pytała tutaj o sprawy skargi nadzwyczajnej i o to sugerują, dlaczego rzecznik tak niewiele tych skarg nadzwyczajnych skierował, bo na 8 tysięcy zgłoszonych tylko kilkadziesiąt i czy to nie jest, czy to nie świadczy jednak o jakiejś wadzie i tak dalej. Tak, to świadczy o wadzie, którą permanentnie wprowadzają do tego systemu rządzący. To znaczy, świadczy o tym, że on nie dostawał pieniędzy. Ja chcę przypomnieć, bo może tego już Państwo nie pamiętają, że skargi nadzwyczajne wpływają również do prokuratury. I prokuratura, do prokuratury więcej wpływa i prokuratura skierowała do Sądu Najwyższego skarg nadzwyczajnych bodaj może ze 3% wszystkich tych, które tam zostały zgłoszone. Dlaczego? Dlatego, że nie uważa je za zasadne po prostu. Ale prokuratura była w stanie je przerobić, dlatego, że ma cały aparat do tego. Natomiast Rzecznik Praw Obywatelskich, który błagał tutaj, o dodatkowe środki, bo właśnie skargę nadzwyczajną mu dołożono. I on chciałby się wywiązać, nie dostał ich. On po prostu nie był nawet w stanie ich rozpatrzeć. Dlatego proponowałbym jednak z większą pokorą, z większym szacunkiem odnosić się do poprzedników. Tak przy okazji, jak Pani senator mówiła tutaj o spółdzielczości mieszkaniowej i o ustawie z 2017 roku, która, jak rozumiem, została z inicjatywy Pani senator uchwalona. Mówię tutaj o szczególnie artykule 4, który został tam wprowadzony. No to właśnie Trybunał Konstytucyjny, nie wiem, dzisiaj, wczoraj, dopiero co, ale obecny Trybunał Konstytucyjny wykreślił ten przepis. Uznał go za niezgodny z Konstytucją. Więc nie jest tak, nie jest tak, że z samego faktu, że jesteśmy bardzo zaangażowani w sprawy zwykłych ludzi, że zawsze mamy rację. No czasami nie mamy. I trzeba się także zgadzać, można się nie zgadzać z wyrokami sądów. Od tego są apelacje. Ale na końcu jest wyrok sądu. I atakowanie sądów na zasadzie, że no nie wiadomo, kto tam siedzi i czym się zajmuje i kto na niego wpływa i kto go inspiruje, to jest prosta droga do anarchii. Tak więc, jeśli tutaj jest mowa o tym, że sporo, no nie przesadzam wyniku w przeciwieństwie do pana senatora Kamińskiego, ale jeśli tutaj znacząca część senatorów nie chce głosować na panią senator, to właśnie z tych powodów, że rozdzielanie praw politycznych i praw ekonomicznych jest rzeczą absolutnie niewłaściwą, że brak stanowiska już dzisiaj w wielu sprawach i udzielanie odpowiedzi jak zainteresowany do mnie przyjdzie, to ja się zastanowię, mimo że są sprawy oczywiste, również nie jest do przyjęcia. Mówiono tutaj o Bartłomieju Wróblewskim, może mniej o panu Wawrzyku, który był bardziej uszczędny w słowach. Ja chcę powiedzieć, że jeśli chodzi o pana Bartłomienia Wróblewskiego, to on przynajmniej odpowiadał na te wszystkie pytania, na te wszystkie właśnie polityczne pytania. On odpowiadał w sposób niezadowalający nas i głosowaliśmy przeciw, ale odpowiadał. Natomiast pani senator robiła uniki, traktując wszystko jako politykę, do której ona nie jest powołana. To wszystko jest polityką, pani senator. Pani jest polityczką i jako rzecznik praw obywatelskich będzie pani uprawiała politykę. Tylko ona musi być w interesie obywatela w pełni, a nie tylko częściowo. Dziękuję.