Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Borowski o strefach wolnych od LGBT: apel o precyzję

Marek Borowski o strefach wolnych od LGBT: apel o precyzję

Marek Borowski skrytykował uchwały określane jako strefy wolne od ideologii LGBT, argumentując, że prowadzą do aktów nienawiści i prześladowań. Apelował o precyzję wypowiedzi wobec ministra i marszałka, wskazując na realne skutki dla życia młodych ludzi.

Zarzuty wobec uchwał


Borowski mówił, że uchwały o „strefach wolnych od ideologii LGBT” zakładają istnienie jakiejś ideologii i jej „nosicieli”, a w praktyce mogą być odczytane jako wezwanie do wyganiania lub tępienia tych osób. Podkreślił, że takie sformułowania prowadzą do kłamstwa i odpowiedzialności za słowa.

Skutki dla młodych ludzi


W wystąpieniu zwrócił uwagę na tragiczne konsekwencje społecznych napięć – młodzi ludzie popełniają samobójstwa, są atakowani na ulicach i boją się ujawnić swoją orientację. Ostrzegał, że uchwały pogłębiają lęk i wykluczenie.

Apel o precyzję i odpowiedzialność słów


Borowski apelował o ostrożność i precyzję w debacie publicznej, krytykując ministra za słowa, które mogą powodować nienawiść. Wezwał do liczenia się ze skutkami wypowiedzi, zwłaszcza wobec rodziców ofiar i osób dotkniętych przemocą.

Relacje z ministrem i marszałkiem


W rozmowie odniósł się bezpośrednio do ministra i marszałka, najpierw komplementując inteligencję rozmówcy, a potem kwestionując jego zrozumienie problemu. Zarzucił, że przypisywanie mu odpowiedzialności za skutki uchwał kompromituje jako senatora.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie senatorze, Mamontow regularnie jest nieubłagany, a pan marszałek go przestrzega i bardzo to nas cieszy. Otóż tutaj wdaliśmy się z panem ministrem w taką małą dyskusję bieżącą na temat spraw związanych z tak zwanymi strefami wolnymi od LGBT czy od ideologii LGBT. To temat, który się co pewien czas pojawia. Panie ministrze, pan to nie jest żaden fałszywy komplement, pan jest człowiekiem inteligentnym i na pewno zna zasady logiki. Otóż te uchwały, nazwijmy je uchwałami o strefach wolnych od ideologii LGBT, tak jak pan chce. To proszę mi powiedzieć, logicznie rzecz biorąc, jeżeli jest jakaś ideologia LGBT, to ktoś jest jej nosicielem. Należy rozumieć, że nosicielem są właśnie osoby należące do tej grupy. No ale jeżeli ta gmina, ten powiat, to województwo czy wreszcie Polska ma być wolna od, ma być strefą wolną od ideologii LGBT, no to dla bardzo wielu Polaków niestety oznacza to, że tych nosicieli tej ideologii, czyli krótko mówiąc osoby LGBT trzeba tępić. Trzeba wyganiać. Ale panie senatorze Momontow, pan też dobrze wie, co się w Polsce dzieje w tej sprawie. Młodzi ludzie popełniają samobójstwa z tego powodu, z powodu prześladowań. Inni są atakowani na ulicach. Ciągle mamy tego rodzaju przypadki. A poza tym nie tylko o to chodzi. Chodzi o to, że ci ludzie nie mogą na przykład, boją się po prostu, boją się pokazać publicznie, że są osobami homoseksualnymi. I to jest niedopuszczalne. I to, no ale jakżeś... Panie Marszałku, bardzo przepraszam, ale powiem tutaj słowa niedopuszczalne, bo jeżeli pan Marszałek Borowski mówi, że to są strefy wolne od ideologii LGBT tak jak ja chcę, a potem mówi, żeby tych ludzi wypędzić, to jest to po prostu kłamstwo. Apeluję o precyzję. Apeluję o precyzję wypowiedziach. Panie ministrze, bo zacznę podejrzewać, że mój komplement pod adresem pańskiej inteligencji był przesadzony. Pan nie rozumie tego, że tego rodzaju uchwała powoduje akty nienawiści. Pan tego nie rozumie. Wszyscy to rozumieją na świecie. Pan tego nie rozumie. Zakończyłem replikę. Panie ministrze, ja chcę pędzić. Czy chcę kogoś wygnać? Bo coś takiego pan sformułował. Naprawdę proszę się liczyć ze słowami. Nawet pomimo tego, że jest pan senatorem, obowiązują pana pewne zasady. Panie ministrze. Niech pan to powie rodzicom tych dzieci, które popełniły samobójstwo. Z tego powodu. Bardzo proszę liczyć się ze słowami. Imputowanie mi, że ja jestem za to w jakimkolwiek stopniu odpowiedzialny, kompromituje pana jako senatora, jako człowieka. Jest pan za to odpowiedzialny, jeżeli pan to popiera, jeżeli pan tego nie rozumie.