Marek Borowski o strefach wolnych od LGBT: apel o precyzję
Marek Borowski skrytykował uchwały określane jako strefy wolne od ideologii LGBT, argumentując, że prowadzą do aktów nienawiści i prześladowań. Apelował o precyzję wypowiedzi wobec ministra i marszałka, wskazując na realne skutki dla życia młodych ludzi.
Borowski mówił, że uchwały o „strefach wolnych od ideologii LGBT” zakładają istnienie jakiejś ideologii i jej „nosicieli”, a w praktyce mogą być odczytane jako wezwanie do wyganiania lub tępienia tych osób. Podkreślił, że takie sformułowania prowadzą do kłamstwa i odpowiedzialności za słowa.
W wystąpieniu zwrócił uwagę na tragiczne konsekwencje społecznych napięć – młodzi ludzie popełniają samobójstwa, są atakowani na ulicach i boją się ujawnić swoją orientację. Ostrzegał, że uchwały pogłębiają lęk i wykluczenie.
Borowski apelował o ostrożność i precyzję w debacie publicznej, krytykując ministra za słowa, które mogą powodować nienawiść. Wezwał do liczenia się ze skutkami wypowiedzi, zwłaszcza wobec rodziców ofiar i osób dotkniętych przemocą.
W rozmowie odniósł się bezpośrednio do ministra i marszałka, najpierw komplementując inteligencję rozmówcy, a potem kwestionując jego zrozumienie problemu. Zarzucił, że przypisywanie mu odpowiedzialności za skutki uchwał kompromituje jako senatora.
Zarzuty wobec uchwał
Borowski mówił, że uchwały o „strefach wolnych od ideologii LGBT” zakładają istnienie jakiejś ideologii i jej „nosicieli”, a w praktyce mogą być odczytane jako wezwanie do wyganiania lub tępienia tych osób. Podkreślił, że takie sformułowania prowadzą do kłamstwa i odpowiedzialności za słowa.
Skutki dla młodych ludzi
W wystąpieniu zwrócił uwagę na tragiczne konsekwencje społecznych napięć – młodzi ludzie popełniają samobójstwa, są atakowani na ulicach i boją się ujawnić swoją orientację. Ostrzegał, że uchwały pogłębiają lęk i wykluczenie.
Apel o precyzję i odpowiedzialność słów
Borowski apelował o ostrożność i precyzję w debacie publicznej, krytykując ministra za słowa, które mogą powodować nienawiść. Wezwał do liczenia się ze skutkami wypowiedzi, zwłaszcza wobec rodziców ofiar i osób dotkniętych przemocą.
Relacje z ministrem i marszałkiem
W rozmowie odniósł się bezpośrednio do ministra i marszałka, najpierw komplementując inteligencję rozmówcy, a potem kwestionując jego zrozumienie problemu. Zarzucił, że przypisywanie mu odpowiedzialności za skutki uchwał kompromituje jako senatora.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Borowski proponuje bon turystyczny dla emerytów
Marek Borowski: dlaczego rząd nie przygotował strategii na jesień?
Marek Borowski broni uchwały i wyjaśnia możliwości zmian
Marek Borowski: PiS w ruinie ustrojowej, wzywa do Komitetu
Marek Borowski broni prawa Pani Senator do wypowiedzi
Marek Borowski kwestionuje założenie 25% emerytów korzystających z bonu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jerzy Czerwiński
Jerzy Czerwiński o trwałej obecności wojsk USA i konsekwencjach
Marcin Bosacki
Marcin Bosacki o umowie obronnej: zgoda z zastrzeżeniami
Konfederacja
Konfederacja krytykuje ustawę i nominację ministra
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Zapowiada wytrwałe rozliczanie rządu
Marcin Bosacki
Marcin Bosacki: Nie nad personem, lecz o zasadach
Bogdan Borusewicz
Bogdan Borusewicz o reputacji Polski i polityce zagranicznej
Transkrypcja
Panie senatorze, Mamontow regularnie jest nieubłagany, a pan marszałek go przestrzega i bardzo to nas cieszy. Otóż tutaj wdaliśmy się z panem ministrem w taką małą dyskusję bieżącą na temat spraw związanych z tak zwanymi strefami wolnymi od LGBT czy od ideologii LGBT. To temat, który się co pewien czas pojawia. Panie ministrze, pan to nie jest żaden fałszywy komplement, pan jest człowiekiem inteligentnym i na pewno zna zasady logiki. Otóż te uchwały, nazwijmy je uchwałami o strefach wolnych od ideologii LGBT, tak jak pan chce. To proszę mi powiedzieć, logicznie rzecz biorąc, jeżeli jest jakaś ideologia LGBT, to ktoś jest jej nosicielem. Należy rozumieć, że nosicielem są właśnie osoby należące do tej grupy. No ale jeżeli ta gmina, ten powiat, to województwo czy wreszcie Polska ma być wolna od, ma być strefą wolną od ideologii LGBT, no to dla bardzo wielu Polaków niestety oznacza to, że tych nosicieli tej ideologii, czyli krótko mówiąc osoby LGBT trzeba tępić. Trzeba wyganiać. Ale panie senatorze Momontow, pan też dobrze wie, co się w Polsce dzieje w tej sprawie. Młodzi ludzie popełniają samobójstwa z tego powodu, z powodu prześladowań. Inni są atakowani na ulicach. Ciągle mamy tego rodzaju przypadki. A poza tym nie tylko o to chodzi. Chodzi o to, że ci ludzie nie mogą na przykład, boją się po prostu, boją się pokazać publicznie, że są osobami homoseksualnymi. I to jest niedopuszczalne. I to, no ale jakżeś... Panie Marszałku, bardzo przepraszam, ale powiem tutaj słowa niedopuszczalne, bo jeżeli pan Marszałek Borowski mówi, że to są strefy wolne od ideologii LGBT tak jak ja chcę, a potem mówi, żeby tych ludzi wypędzić, to jest to po prostu kłamstwo. Apeluję o precyzję. Apeluję o precyzję wypowiedziach. Panie ministrze, bo zacznę podejrzewać, że mój komplement pod adresem pańskiej inteligencji był przesadzony. Pan nie rozumie tego, że tego rodzaju uchwała powoduje akty nienawiści. Pan tego nie rozumie. Wszyscy to rozumieją na świecie. Pan tego nie rozumie. Zakończyłem replikę. Panie ministrze, ja chcę pędzić. Czy chcę kogoś wygnać? Bo coś takiego pan sformułował. Naprawdę proszę się liczyć ze słowami. Nawet pomimo tego, że jest pan senatorem, obowiązują pana pewne zasady. Panie ministrze. Niech pan to powie rodzicom tych dzieci, które popełniły samobójstwo. Z tego powodu. Bardzo proszę liczyć się ze słowami. Imputowanie mi, że ja jestem za to w jakimkolwiek stopniu odpowiedzialny, kompromituje pana jako senatora, jako człowieka. Jest pan za to odpowiedzialny, jeżeli pan to popiera, jeżeli pan tego nie rozumie.