Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Borowski: Fundusz na raka to festiwal hipokryzji

Marek Borowski: Fundusz na raka to festiwal hipokryzji

Marek Borowski ostro skrytykował powstanie funduszu na walkę z rakiem, nazywając działania rządu i prezydenta hipokryzją oraz manipulacją finansami publicznymi. Zwrócił uwagę, że głównym źródłem środków funduszu mają być środki budżetowe, podczas gdy przez trzy lata nie zrealizowano ustawowych wzrostów nakładów na służbę zdrowia, co dało 29 mld zł niedopłat.

Krytyka powołania funduszu


Marek Borowski argumentował, że fundusz powstał po obietnicy prezydenta złożonej w kontekście przesunięcia 2 miliardów zł na telewizję publiczną i że decyzje te miały motywacje polityczne. Podkreślił, iż przekazywanie publicznych środków na telewizję, która zdaniem krytyków stała się partyjno-rządowa, spotkało się z oporem i propozycją przekierowania pieniędzy na zdrowie.

Niedotrzymane ustawowe wskaźniki


Przypomniał porozumienie z rezydentami i wpisane do ustawy o świadczeniach zdrowotnych wskaźniki nakładów na zdrowie względem produktu krajowego brutto. W 2018 roku wskaźnik miał wynieść 4,78% a wyniósł 4,5% (brak ok. 0,28% — ok. 6 mld zł); w 2019 zamiast 4,86% było 4,36% (brak ok. 0,5% — ok. 11 mld zł); w 2020 zamiast 5,03% było 4,53% (brak ok. 12 mld zł). Łącznie, według niego, przez trzy lata zabrakło około 29 mld zł.

Porównania z innymi funduszami


Zwrócił uwagę na praktykę tworzenia dodatkowych funduszy poza standardowymi funduszami publicznymi, przywołując fundusz Solidarności i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Jako kontrast wskazał także funkcjonowanie funduszu Sprawiedliwości, który jego zdaniem stał się skarbonką polityczną i był wykorzystywany do dowolnego rozdysponowania środków bez krytyki ze strony prezydenta.

Ocena i wezwania do kontroli


Borowski zarzucił brak kontroli nad wykonaniem ustawy ze strony prezydenta i rządu oraz wskazał, że temat wymaga omówienia na Radzie Gabinetowej. Podsumował, że działania wokół funduszu i nakładów na służbę zdrowia to — jak to ujął — "festiwal hipokryzji".

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Senacie. Historia, dość krótka historia tego funduszu jest jednocześnie historią dość wyjątkowej hipokryzji w działaniach przede wszystkim rządu, a po części niestety także i Pana Prezydenta. Przewoływano tutaj genealogię i genezę tego funduszu i wiadomo, że ta idea powstała w umyśle Pana Prezydenta wtedy, kiedy musiał, bo nie mógł odmówić Prezesowi, przeznaczyć 2 miliardy na telewizję polską, tak zwaną telewizję publiczną, gdzie protest przeciwko temu, tu się zwracam do pani senator Czudowskiej, nie wynikał z tego, że ktoś lekceważy potrzeby telewizji publicznej, tylko z tego, że ta telewizja przestała być telewizją publiczną, a stała się telewizją partyjno-rządową. I w związku z tym przekazywanie nam 2 miliardów złotych było potraktowane tak, jak nadużywanie publicznych środków. I stąd powstał projekt, projekt tu w Senacie i przez nas forsowany, ażeby te pieniądze przeznaczyć na zdrowie, a konkretnie na walkę z rakiem. No, prezydent znalazł się w trudnej sytuacji. Z jednej strony prezes, z drugiej strony społeczeństwo, no więc obiecał fundusz. I z tej obietnicy, jak słyszymy się, wywiązuje. No tylko zachodzi takie pytanie, przecież głównym źródłem dochodów tego funduszu mają być środki budżetowe. Więc nie ma tu żadnego jakiegoś nowego źródła szczególnego, tak jak na przykład znaleziono przy funduszu Solidarności. To jest, przypomnę, ten fundusz, który gromadzi środki dla niepełnosprawnych. Tam znaleziono dodatkowe źródło w postaci opodatkowania tak zwanych milionerów. Tutaj głównym dostawcą będzie budżet. No i to zachodzi pytanie, jak to jest, że prezydent widzi potrzebę stosowania szczególnych terapii, a nawet tam dopisano do tego funduszu, przecież przy okazji zdaje się na ostatnim etapie dopisano jeszcze inne rzeczy, środki inwestycyjne, jakieś inne zmiany w służbie zdrowia. I prezydent to widzi, a rząd tego nie widzi, bo rząd tego nie zaproponował, rząd tego nie zrobił, robi to prezydent. Wszystko to razem to po prostu jest, to są różnego rodzaju manipulacje. To jest działanie, które psuje cały system finansów państwa, zaciemnia go. I przecież takich przykładów mamy więcej. Ten fundusz Solidarności, o którym wspomniałem, no to przecież mamy Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. A tymczasem z boku powołuje się inny fundusz, którym można już inaczej dysponować. W Resorcie Sprawiedliwości, to polecam szczególnej uwadze Pana Prezydenta, choć pewnie o tym wie, w Resorcie Sprawiedliwości działa taki dziwny fundusz Sprawiedliwości, który ze Sprawiedliwością ma tyle wspólnego, co, no już nie będę przykładu udawał, w każdym razie stał się prywatną skarbonką partyjną Pana Ministra Ziobry, który rozdaje te pieniądze na lewo i prawo tam, gdzie uważa. I w tej sprawie nie słychać głosu Pana Prezydenta, nie słychać jakiejkolwiek krytyki, chociaż akurat Pan Prezydent w tej kadencji, jak powiedział, nie zależy już od Pana Prezesa, a jedynie od Boga i historii. Więc polecam to Panie Ministrze Mucha, proszę przekazać Panu Prezydentowi, że śmiało może ten temat podnieść. A teraz wracając do tej hipokryzji. Ona jest znacznie większa. Mianowicie w 2018 roku, na początku 2018 roku, wybuchł strajk rezydentów. Rezydenci domagali się tam różnych rzeczy związanych ze swoją pracą, ale także domagali się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia, co miało to taki charakter bardziej, powiedziałbym, społeczny, szerszy niż tylko ich własny interes. Nastał Pan Minister Szumowski i Pan Minister Szumowski, co było rzeczywiście jego sukcesem, podpisał porozumienie z rezydentami. I w tym porozumieniu zostały zawarte ważne wskaźniki, mianowicie wskaźnik będący udziałem, stosunkiem, relacją nakładów na zdrowie, tam były wymienione określone pozycje, do produktu krajowego brutto. I następnie to, co ustalono z rezydentami, wpisano do ustawy, ustawy o świadczeniach zdrowotnych. A więc to już jest wymóg ustawowy od 2018 roku. I cóż tam wpisano? Wpisano, ile mają wynosić nakłady w kolejnych latach w stosunku do produktu krajowego brutto. Wskaźniki. Wydawać by się mogło, że to wielki sukces. Właśnie tak trzeba działać. W jaki sposób trzeba podnosić te wydatki? Tam chodziło o to, żeby ten wskaźnik stale rósł i żeby w roku 2024 osiągnął 6%. Taka była idea. Można powiedzieć temat zamknięty. Jesteśmy po trzech latach funkcjonowania tej ustawy. I cóż widzimy? Otóż w roku 2018, zgodnie z ustawą, ten wskaźnik powinien był wynieść 4,78%, a wyniósł 4,5%. Te 0,28% to było prawie 6 mld zł. Więcej niż ten fundusz będzie miał. W następnym roku, w 2019, wskaźnik miał wzrosnąć do 4,86%, tymczasem faktycznie spadł do 4,36%. To już jest różnica 0,5% i 11 mld zł. Tyle pieniędzy nie dopłacono służbie zdrowia. I na rok 2020, oczywiście teraz pandemia to wszystko zwichrowała, ale na rok 2020 mieliśmy plan. Mieliśmy plan i wiadomo było, ile rząd zakłada przeznaczyć i jaki zakłada produkt krajowy brutto. Otóż zgodnie z ustawą powinno być to 5,0,3%, a było 4,53%. Znowu zabrakło prawie 12 mld zł. Razem przez trzy lata 29 mld zł niedopłacone. Niedopłacone. I teraz mamy fundusz, na którym będą 4 mld zł i powinniśmy się cieszyć. No, trudno się martwić oczywiście. Dobrze, no bardzo dobrze. Tylko, proszę Państwa, to pokazuje, jak wygląda stosunek do zdrowia Polaków, do nakładów na to zdrowie i w jaki sposób manipuluje się danymi i wręcz oszukuje społeczeństwo. I mówię o tym w tej chwili dlatego, Panie Ministrze Mucha, że prezydent, który tę ustawę podpisał, nigdy jej nie skontrolował. Nigdy się nie wypowiedział na ten temat. Nigdy nie zapytał na Radzie Gabinetowej, dlaczego tak się dzieje. Jak na marginesie już sam Minister Zdrowia powinien był pytać. No, ale nie ma już Minister Zdrowia, więc nie mówmy o nim. Dlatego zakończę tym, co powiedziałem na początku. To wszystko, co się dzieje wokół tego funduszu i wokół nakładów na służbę zdrowia, to festiwal hipokryzji.