Marek Borowski: dlaczego rząd nie przygotował strategii na jesień?
Marek Borowski krytycznie odniósł się do rządowej strategii walki z koronawirusem, pytając, dlaczego nie przygotowano jej wcześniej i wskazując na zmarnowany lipiec, sierpień i początek września. Wystąpienie dotyczyło założeń strategii, skali prognoz i konieczności jej modyfikacji.
Mówił, że należy wyjaśnić, dlaczego nie opracowano strategii wcześniej, wymieniając lipiec, sierpień i początek września jako okresy, które zostały jego zdaniem zmarnowane. Pytał retorycznie, czy zakładano, że na jesieni „nic wielkiego się nie stanie”.
Przedstawiciel rządu odparł, że strategia była wypracowana na przełomie sierpnia i września i została zaprezentowana publicznie. Wskazał, że dokument uwzględniał m.in. wyszczególnienie trzech poziomów szpitali, zaangażowanie lekarzy POZ oraz rozwiązania finansowe dla świadczeń.
Minister przyznał, że strategia opierała się na prognozach zakładających mniej „eksplozywny” wzrost zakażeń niż ten obserwowany obecnie, dlatego może być konieczna jej modyfikacja. Podkreślono też dążenie do utrzymania świadczeń nie‑covidowych i przekształcania szpitali tak, by zachować opiekę wysokospecjalistyczną.
Borowski przytoczył wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli rządu i pytał, dlaczego nie uwzględniono ostrzeżeń ekspertów o skali drugiej fali. W dyskusji pojawiły się różne prognozy dotyczące liczby zakażeń dziennie i zarzuty dotyczące komunikacji i przygotowań.
Zarzut opóźnień
Mówił, że należy wyjaśnić, dlaczego nie opracowano strategii wcześniej, wymieniając lipiec, sierpień i początek września jako okresy, które zostały jego zdaniem zmarnowane. Pytał retorycznie, czy zakładano, że na jesieni „nic wielkiego się nie stanie”.
Odpowiedź ministra o przygotowaniach
Przedstawiciel rządu odparł, że strategia była wypracowana na przełomie sierpnia i września i została zaprezentowana publicznie. Wskazał, że dokument uwzględniał m.in. wyszczególnienie trzech poziomów szpitali, zaangażowanie lekarzy POZ oraz rozwiązania finansowe dla świadczeń.
Założenia i konieczność modyfikacji
Minister przyznał, że strategia opierała się na prognozach zakładających mniej „eksplozywny” wzrost zakażeń niż ten obserwowany obecnie, dlatego może być konieczna jej modyfikacja. Podkreślono też dążenie do utrzymania świadczeń nie‑covidowych i przekształcania szpitali tak, by zachować opiekę wysokospecjalistyczną.
Sprzeczne prognozy ekspertów i komunikacja
Borowski przytoczył wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli rządu i pytał, dlaczego nie uwzględniono ostrzeżeń ekspertów o skali drugiej fali. W dyskusji pojawiły się różne prognozy dotyczące liczby zakażeń dziennie i zarzuty dotyczące komunikacji i przygotowań.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Borowski o kandydaturze Lidzi Staroń: mieszane oceny
Marek Borowski - ślubowanie z 13.11.2023
Marek Borowski krytykuje kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich
Marek Borowski: Apel o donośny głos Rzecznika Praw Obywatelskich
Marek Borowski: PiS w ruinie ustrojowej, wzywa do Komitetu
Marek Borowski: Komisja poparła chipowanie i prywatne schroniska
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Ryszard Majer
Ryszard Majer pyta o wzmocnienie wojewody i obniżenie progu egzaminu
Gabriela Morawska-Stanecka
Gabriela Morawska-Stanecka pyta o los lekarzy w lotniczym pogotowiu
Jerzy Czerwiński
Jerzy Czerwiński o poprawkach ws. lekarzy, straży gminnych i grzywien
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Zapewnia pomoc i żąda rozliczeń policji
Beniamin Godyla
Beniamin Godyla pyta o techników, przedsiębiorców i szczepienia
Beata Małecka-Libera
Beata Małecka-Libera pyta o zdrowie przy sporze o handel w niedziele
Transkrypcja
Panie ministrze, ja rozumiem, że ta ustawa jest ważnym elementem, właściwie wykonaniem strategii walki z koronawirusem, którą za strategię pan premier niedawno, kilka dni temu, przedstawił. Moje pytanie jest takie, ponieważ ta strategia sprawia wrażenie raczej programu ratunkowego, a nie strategii. Moje pytanie jest takie, dlaczego takiej strategii nie opracowano wcześniej? Dlaczego zmarnowano sierpień, kawał lipca, początek września i taka strategia się nie pojawiła? Czy po prostu zakładaliście, że na jesieni nic wielkiego się nie stanie? Dziękuję. Panie senatorze, proszę bardzo, panie ministrze. Dziękuję, panie marszałku. Panie senatorze, to absolutnie nie jest tak. Strategia związana z walką z COVID-em na jesień powstała i była wypracowana przez ekspertów właśnie na przełomie sierpnia i września. Ta strategia została zresztą zaprezentowana przez ministra Niedzielskiego i ta strategia, pewne rozwiązania, które dzisiaj funkcjonują w systemie uwzględniały. Te rozwiązania to chociażby wyszczególnienie tych trzech poziomów szpitali, o których już mówiłem, to szerokie zaangażowania lekarzy POZ-u do walki z COVID-em. To pewne narzędzia, które wypracowaliśmy po stronie ministerstwa, po stronie Narodowego Funduszu Zdrowia co do finansowania tych świadczeń, zarówno dla lekarzy POZ-ów, jak i dla szpitali. Ja myślę, że jedyne, co możemy powiedzieć rzeczywiście co do tej strategii, to że ona zakładała scenariusz mniej czarny niż mamy dzisiaj. Znaczy ta strategia w naszej ocenie, w myśl tych prognoz, którymi wtedy dysponowaliśmy, w myśl tych opinii ekspertów była przygotowana rzeczywiście na mniejszą, może nie skalę wzrostów, ale na pewno mniejszą intensywność tych wzrostów. To trzeba sobie też jasno powiedzieć, że zarówno w wakacje, jak i na przełomie tutaj we wrześniu bardzo mocno akcentowaliśmy to, żeby powrócić do udzielania tych świadczeń nie-covidowych. Nawet ta struktura szpitali, w której rzeczywiście rezygnujemy z przekształcania dużych szpitali w szpitale jednoimienne zajmujące się wyłącznie covidem, a przekształcamy je w te szpitale trzeciego poziomu, które co do zasady mają zająć się pacjentem covidowym, ale jednak skupić się na zapewnienie jemu i innym pacjentom leczenia wysokospecjalistycznego, leczenia nie-covidowego. No to była odpowiedź właśnie na ten postulat, czy na jakby chęć tego dołka, tej zapaści, tutaj mówił pan senator Kwiatkowski, zapaści to może dużo powiedziane, ale dołka w wielu różnych zakresach medycznych. Więc nie chciałbym powiedzieć, znaczy jakby nie mogę się zgodzić z tym, że nie pracowaliśmy nad rozwiązaniami, bo te rozwiązania nawet zostały zaprezentowane publicznie i wcześniej przedyskutowane z ekspertami, ale tak jak mówię, te działania, które planowaliśmy w tamtym okresie prawdopodobnie dotyczyły mniejszej skali intensywności wzrostu. Stąd tutaj pewnie podnoszony dzisiaj konieczność modyfikacji tych strategii. No tak, te strategie nie są raz na zawsze. Te strategie są do modyfikacji i myślę, że jakby reagując na kolejne czy wzrosty, mam nadzieję, że nie, czy pewne spadki nowych zakażeń, będziemy ewentualnie te strategie modyfikować. Dziękuję. Panie ministrze, proszę bardzo, Pani Sankoza. Powiedział Pan minister, że nie spodziewaliście się takiej eksplozji tych zakażeń, że to prawdopodobnie ta strategia, rozumiem, że Pan minister nie brał udziału wtedy w jej opracowaniu, że prawdopodobnie ta strategia była obliczona na jakąś mniejszą ilość, a ponadto, że eksperci nie sugerowali Wam, że nastąpi aż taka zła sytuacja. Czy Pan może powiedzieć, na jaką ilość tych zakażeń, żeście tą strategię opracowywali w owym czasie? Proszę bardzo. Panie senatorze, nie jestem w stanie w tym momencie odpowiedzieć. Brałem udział w opracowywaniu. To nie jest tak, że strategia dotyczyła konkretnej liczby w konkretnym czasie. Natomiast ta strategia w takich ogólnych jakby może założeniach i podwalinach mówiła o wzroście zakażeń, ale mniej eksplozywnym niż mamy do czynienia dzisiaj. To Panie Marsza, o którym się mówię, to ja już teraz zakończę, dobrze? Proszę obrzejmie. Bo to było mi potrzebne tutaj. No więc ja Pana ministra poinformuję wobec tego, na co liczyliście i co zaniedbaliście. Otóż 31 sierpnia w Radiu RMF Pan wiceminister Kraska, który jak sądzę jest dobrze poinformowanym wiceministrem, mówił, co następuje. Mianowicie najpierw było pytanie. Panie ministrze, jesteśmy przygotowani na kilka tysięcy nowych zakażeń koronawirusem dziennie? Pytanie? Odpowiedź. Wszyscy epidemiolodzy wieszczą tak zwaną drugą falę. Myślę, że ona nie będzie aż tak duża jak ta fala na wiosnę. Więc myślę, że będzie łagodniejsza ta fala. Tak mówił Pan minister Kraska. A przecież mówił, że wszyscy epidemiolodzy wieszczą tak zwaną drugą falę. Czyli epidemiolodzy wieszczyli, a państwo swoje. Ponieważ uważaliście, że wiecie lepiej albo, że nie warto się do takiej dużej fali przygotowywać. Czy dalej? Tak, panie ministrze, ale czy zakładacie w tych swoich opracowaniach na jesień przygotowywanych kilka tysięcy zakażeń dziennie? Bo o takiej liczbie mówił mi główny inspektor sanitarny MSWiA, Marek Posobkiewicz, był główny, żeby sprawa była jasna, bo jakby był obecny, to by nic nie mówił. Odpowiedź. Myślę, że aż tyle nie powinno być. Myślę, że może to będzie te tysiąc zakażeń dziennie. I wreszcie. Jeśli dzisiaj mamy 800-900 przypadków, pyta dziennikarz, robiąc niecałe 30 tysięcy testów, no to może wzrosnąć jednak nawet do dwóch tysięcy dziennie. Panie redaktorze, nie będę wróżką, nie będę tutaj się zakładał, ani przewidywał pewnych scenariuszy. Być może tak też może się wydarzyć, ale pokazuje, że ta liczba około tysiąca jednak powinna ciągle u nas w kraju występować. Panie ministrze, no powiem szczerze, nawet nie mam pytania do pana. No, panie senatorze, czy się pomylili, tak? Tak, ale dlaczego nie wierzyliście epidemiologom? No, żeby zakończyć. Dziękuję bardzo. Panie senatorze, to ja pytaniem może zapytanie, chociaż to pewnie nieładnie. Którym? Którym epidemiologom? Który z epidemiologów w Polsce mówił o takiej skali? Ale panie... Panie ministrze, ja przepraszam, ja przeczytałem słowa pana wiceministra, przecież nie kogoś z boku, gdzieś członka opozycji i tak dalej, wiceministra, który powiedział, wszyscy epidemiolodzy wieszczą tak zwaną drugą falę. Myślę, że ona nie będzie aż tak duża, jak ta fala na wiosnę. Dziękuję, panie senatorze. Ja to rozumiem, panie senatorze, tak, ja zrozumiałem przekaz, który minister Kraska mówił. Natomiast jakby ponawiam. Wszyscy eksperci, którzy brali udział, doradzali ministrowi zdrowia, zespoły prognostyczne, zespoły złożone spoza medyków, zespoły złożone z analityków, z prognostyków, z uczelni w Polsce. Żaden model, który został nam przedstawiony, nie zakładał takiej eksplozji wzrostów. Ja rozumiem, że dzisiaj łatwo jest mówić 26 października, co to nie było w sierpniu. Natomiast ja chętnie zapoznam się i być może od razu zaproszę, jako kluczowego eksperta ministra zdrowia, epidemiologa, który mówił o tym, że będziemy borykali się z 15 tysiącami zakażeń. Dziękuję.