Marek Borowski wylicza próg wyborczy w Lubelskiem i ocenia ordynację
Marek Borowski mówił o progu wyborczym w Lubelskiem i o ordynacji wyborczej do Senatu. Stwierdził, że efektywny próg w Lubelskiem wyniesie około 15–20% i wskazał możliwy rozkład mandatów między partiami.
Próg wyborczy w Lubelskiem
Ocenił, że próg efektywny będzie w granicach 15–20%; przy trzech mandatach w okręgu zwykle dwie partie podzielą miejsca. Według niego scenariusz to albo trzy mandaty dla PiS, albo dwa dla PiS i jeden dla Platformy.
Historia i charakter ordynacji do Senatu
Powiedział, że wybory do Senatu odbywały się praktycznie zawsze w systemie większościowym i że wybieranie kilku kandydatów w niektórych okręgach nie oznaczało ordynacji proporcjonalnej. Zwrócił uwagę, że zmiana z 2010 roku nie przeobraziła systemu większościowego, a jedynie utworzyła więcej jednomandatowych okręgów.
Skutki jednej tury i możliwe alternatywy
Zaznaczył, że w systemie jednej tury wyniki „działają tak, jak działają”, a gdyby były dwie tury, rezultaty mogłyby być zupełnie inne. Dla niego obecne rozwiązania pozwalają dziś badać, jak funkcjonuje system większościowy w praktyce.
Retoryka między partiami
Komentował także spór między Platformą a PiS-em, przypominając, że obie strony miały okresy rządzenia i słyszy zarzuty typu „robiliście tak samo”. Wypowiedź zakończył powtórzonym, ironicznym podziękowaniem.
Próg wyborczy w Lubelskiem
Ocenił, że próg efektywny będzie w granicach 15–20%; przy trzech mandatach w okręgu zwykle dwie partie podzielą miejsca. Według niego scenariusz to albo trzy mandaty dla PiS, albo dwa dla PiS i jeden dla Platformy.
Historia i charakter ordynacji do Senatu
Powiedział, że wybory do Senatu odbywały się praktycznie zawsze w systemie większościowym i że wybieranie kilku kandydatów w niektórych okręgach nie oznaczało ordynacji proporcjonalnej. Zwrócił uwagę, że zmiana z 2010 roku nie przeobraziła systemu większościowego, a jedynie utworzyła więcej jednomandatowych okręgów.
Skutki jednej tury i możliwe alternatywy
Zaznaczył, że w systemie jednej tury wyniki „działają tak, jak działają”, a gdyby były dwie tury, rezultaty mogłyby być zupełnie inne. Dla niego obecne rozwiązania pozwalają dziś badać, jak funkcjonuje system większościowy w praktyce.
Retoryka między partiami
Komentował także spór między Platformą a PiS-em, przypominając, że obie strony miały okresy rządzenia i słyszy zarzuty typu „robiliście tak samo”. Wypowiedź zakończył powtórzonym, ironicznym podziękowaniem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Borowski kwestionuje wykładnię art. 38 i skutki dla kobiet
Marek Borowski: Nie zagłosuje w sprawie Pałacu Saskiego
Marek Borowski krytykuje kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich
Marek Borowski: Apel o donośny głos Rzecznika Praw Obywatelskich
Marek Borowski kwestionuje założenie 25% emerytów korzystających z bonu
Marek Borowski: Ustawa wymierzona w TVN i polityczne wpływy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marek Pęk
Marek Pęk krytykuje częste nowelizacje kodeksu wyborczego
Jerzy Czerwiński
Jerzy Czerwiński o ordynacji i sile polskiej reprezentacji w PE
Grzegorz Napieralski
Grzegorz Napieralski: ordynacja wyborcza stworzy tylko dwa bloki
Stanisław Gogacz
Stanisław Gogacz przedstawia zmiany w kodeksie wyborczym
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj o zmianie ordynacji na 10 miesięcy przed wyborami
Jerzy Wcisła
Jerzy Wcisła krytykuje zmiany w ordynacji do PE
Transkrypcja
Panie marszałku, przepraszam, że, że tak powiem, deranżuję Państwa, ale zostałem wywołany przez pana samotora Mroza. Więc pan Snedzor Mroza zadał takie dwa pytania. Jedno pytanie, jedno stwierdzenie. Mianowicie, jak teraz będzie wyglądał próg wyborczy w Lubelskim? Konkretnie. No to jest dość proste, jak będzie wyglądał. Ja to pokazałem, jak będzie wyglądał. To będzie wynosił gdzieś tak w rańcach między 15 a 20%. Taki będzie próg. Będą dwie partie oczywiście, bo tam trzy mandaty. Więc będą oczywiście dwie partie. Sądząc z układu, który pewnie się nie zmieni, to albo trzy mandaty weźmie PiS, albo dwa mandaty weźmie PiS, a jeden weźmie Platforma i na tym się skończy. To po pierwsze. Po drugie, jeśli chodzi o kwestie jednomandatowych okręgów wyborczych, więc ponieważ pan senator, marszałek Bielan tutaj ostro zarzucał Platformie, że pod siebie zmieniała też ordynację w swoim czasie, to ja mogę na ten temat coś powiedzieć, bo ja tego pod siebie tam nie robiłem. W związku z tym mogę powiedzieć. Otóż ja chcę tylko przypomnieć, że wybory do Senatu odbywały się praktycznie zawsze w systemie większościowym. To, że wybierano na przykład w Warszawie czterech, mam na Śląsku gdzieś chyba trzech, gdzieś tam dwóch i tylko w części okręgów jednego, to nie znaczy, że tam, gdzie wybierano czterech, to były wybory proporcjonalne. Nie. Dlatego, że przedstawiały się krzyżyki na przykład w Warszawie przy czterech nazwiskach i jeśli partia miała wyraźną większość, to po prostu było najwięcej krzyżyków przy czterech nazwiskach z tej partii, bo każda wystawiała tyle, ile było mandatów albo więcej. W związku z tym ta zmiana, która miała miejsce w roku 2010, ona nie zmieniła systemu z niewiększościowego na większościowy, ona tylko zmieniła ten system w ten sposób, że stworzono więcej okręgów i wybierano po jednym z każdego okręgu i tyle. A to, czy to jest dobry system, czy nie jest dobry system, to jest osobna dyskusja, nie chcę na ten temat się wypowiadać. Powiem tylko, że w pewnym sensie dobrze, że tak się stało, dlatego że dzisiaj dyskusja na temat tego, czy zmieniać ordynację wyborczą w kierunku większościowej może być oparta na faktach. To znaczy możemy sprawdzić, jak to działa. A to w systemie jednej tury wyborów działa tak, jak działa. Gdyby były dwie tury wyborów, to oczywiście wyniki mogłyby być zupełnie inne. Więc myślę, że te argumenty, tych argumentów nie warto wyciągać. Już nie mówiąc o tym tak zupełnie na zakończenie, bo ja co pewien czas słyszę w tych polemikach między Platformą a PiS-em. Platforma rządziła 8 lat, więc nazbierało się. PiS też ma tam coś za sobą, trochę krócej, trochę krócej, ale za to intensywnie. Tak jest. Więc w tych polemikach między Platformą a PiS-em ja słyszę teraz często ze strony Prawa i Sprawiedliwości, polityków Prawa i Sprawiedliwości, wy tu nas nie krytykujcie, bo robiliście tak samo. Ale przecież miało być inaczej. Obiecaliście inaczej. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.