Marek Sawicki o funduszu stabilizacji dochodów rolniczych
Marek Sawicki przedstawił projekt ustawy o Funduszu Wzajemnej Pomocy w Stabilizacji Dochodów Rolniczych. Zaproponował nową formę ubezpieczenia dochodu rolniczego finansowaną m.in. ze składki 0,1% wartości sprzedanych produktów oraz dopłaty Banku Gospodarstwa Krajowego.
Marek Sawicki wskazał, że projekt ma uzupełnić luki w obowiązującym systemie ubezpieczeń upraw i zwierząt oraz chronić rolników, którzy z powodu upadłości zakładów przetwórczych nie otrzymują zapłaty za sprzedaż produktów. Zaznaczył, że inicjatywa była już podejmowana w poprzedniej kadencji, ale nie została dokończona z powodu braku pełnej akceptacji ze strony Ministerstwa Finansów.
Projekt przewiduje odprowadzanie 0,1% wartości fakturowanych produktów do funduszu oraz dopłatę ze strony Banku Gospodarstwa Krajowego w dwukrotnej wysokości wpłaconych środków. Autor podkreślił, że taka konstrukcja ma przypominać rozwiązania stosowane w funduszach promocji i że ewentualna notyfikacja pomocy publicznej nie powinna stwarzać problemu, wskazując na porównywalne zgody Komisji Europejskiej dla dofinansowań w sektorze rolnym.
Wypłaty wsparcia miałyby przysługiwać rolnikom, których dochody spadły o co najmniej 30% względem średniej z wybranych 3 lub 5 lat - przy pięcioletnim okresie odrzucano by wartości skrajne. Rekompensata nie przekraczałaby 70% poniesionych strat. Szczególny nacisk kładziony jest na przypadki braku zapłaty wynikające z upadłości odbiorców.
Fundusz byłby administrowany przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa pod nadzorem dyrektora generalnego, z komisją zarządzającą powoływaną przez reprezentatywne organizacje rolnicze i działającą na podstawie statutu. Marek Sawicki wnioskuje o przekazanie projektu do Komisji Rolnictwa i deklaruje otwartość na poprawki oraz spokojne procedowanie.
Cel projektu
Marek Sawicki wskazał, że projekt ma uzupełnić luki w obowiązującym systemie ubezpieczeń upraw i zwierząt oraz chronić rolników, którzy z powodu upadłości zakładów przetwórczych nie otrzymują zapłaty za sprzedaż produktów. Zaznaczył, że inicjatywa była już podejmowana w poprzedniej kadencji, ale nie została dokończona z powodu braku pełnej akceptacji ze strony Ministerstwa Finansów.
Mechanizm finansowania
Projekt przewiduje odprowadzanie 0,1% wartości fakturowanych produktów do funduszu oraz dopłatę ze strony Banku Gospodarstwa Krajowego w dwukrotnej wysokości wpłaconych środków. Autor podkreślił, że taka konstrukcja ma przypominać rozwiązania stosowane w funduszach promocji i że ewentualna notyfikacja pomocy publicznej nie powinna stwarzać problemu, wskazując na porównywalne zgody Komisji Europejskiej dla dofinansowań w sektorze rolnym.
Kryteria wypłat i zakres ochrony
Wypłaty wsparcia miałyby przysługiwać rolnikom, których dochody spadły o co najmniej 30% względem średniej z wybranych 3 lub 5 lat - przy pięcioletnim okresie odrzucano by wartości skrajne. Rekompensata nie przekraczałaby 70% poniesionych strat. Szczególny nacisk kładziony jest na przypadki braku zapłaty wynikające z upadłości odbiorców.
Zarządzanie i dalsze kroki
Fundusz byłby administrowany przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa pod nadzorem dyrektora generalnego, z komisją zarządzającą powoływaną przez reprezentatywne organizacje rolnicze i działającą na podstawie statutu. Marek Sawicki wnioskuje o przekazanie projektu do Komisji Rolnictwa i deklaruje otwartość na poprawki oraz spokojne procedowanie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Sawicki: Zablokowane OZE kosztowały 17 mln ton węgla
Marek Sawicki: Krytyka użycia policji w Sejmie i apel o debatę
Marek Sawicki apeluje o oczyszczenie Bałtyku
Marek Sawicki podważa wyliczenia dopłat: 400 zł kontra 250 zł
Marek Sawicki krytykuje rząd za protesty rolników podczas pandemii
Marek Sawicki o bezpieczeństwie morskim i suwerenności energetycznej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Tomasz Rzymkowski
Tomasz Rzymkowski przedstawia kandydata do Trybunału Stanu
Iwona Michałek
Iwona Michałek pyta o sieć 38 instytutów i rozrost administracji
Agnieszka Pomaska
Agnieszka Pomaska krytykuje miliard dla TVP, broni WOŚP
Marek Hok
Marek Hok o kryzysie onkologii: wezwanie do ministra
Jarosław Sachajko
Jarosław Sachajko: krytyka budżetu dla rolnictwa i polityki ASF
Zofia Czernow
Zofia Czernow apeluje o wsparcie dla subregionów sudeckich
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, przyszedł mi zaszczyt przedstawić projekt ustawy Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego o Funduszu Wzajemnej Pomocy w Stabilizacji Dochodów Rolniczych. Nie jest to nowa inicjatywa, ona także miała miejsce w poprzedniej kadencji. Niestety przez kończącą się kadencję i brak pełnej akceptacji ze strony Ministerstwa Finansów nie została zrealizowana do końca. Ustawa oczywiście ma uzasadnienie i nie mam zamiarów go tutaj szczegółowo prezentować, natomiast najogólniej powiem, że jest to nowa forma ubezpieczenia dochodu rolniczego. Otóż mamy do czynienia z sytuacjami, gdzie ustawa o ubezpieczeniu upraw i zwierząt nie obejmuje wszystkich zdarzeń. Czasami te zdarzenia mają miejsce przed zawarciem umów, ale także nader często mamy sytuację, w której rolnicy nie z własnej przyczyny sprzedając produkty do zakładów przetwórczych, które z różnych powodów bankrutują, upadają, tym rolnikom zapłaty nie otrzymują. Problem polega na tym, że często nawet w długim postępowaniu sądowym tych środków rolnicy nie odzyskują, nie mając żadnej możliwości wsparcia finansowego, w związku z tym bankrutują. Oczywiście w państwach Europy Zachodniej, gdzie system organizacji rolniczych, związkowych jest o wiele lepiej rozwinięty, te fundusze wzajemnej pomocy funkcjonują na zasadzie samofinansowania. Natomiast u nas ze względu na niski poziom zorganizowania się rolników wydaje się, że skorzystanie z wzorca ustawy o funduszach promocji, który sprawdził się i który funkcjonuje i dzięki któremu eksport polskiej żywności stale rośnie, bo do zgromadzonych środków ze sprzedaży produktów rolnych, własnych środków polskich, także podmioty korzystające z tych środków mogą uzyskać wsparcie dodatkowe ze środków unijnych i te środki promocyjne multiplikować. Więc tutaj zasada byłaby taka, że od wszystkich sprzedawanych produktów, fakturowanych produktów odprowadzano by dla fundus stabilizacji 0,1% wartości. Tym funduszem administrowałby Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa i jego dyrektor generalny. Fundusz miałby komisję zarządzającą, powoływaną w trybie demokratycznym, wyłanianą przez reprezentatywne organizacje rolnicze. Ten fundusz miałby także opracowany statut i generalnie, jeśli chodzi o wsparcie rolników, należałoby się ono tym rolnikom, których dochody spadły o co najmniej 30% w stosunku do średniej zmienionych 3 bądź 5 lat. Jeśli bierzemy 5 lat, to wartość najwyższą i najniższą byśmy odrzucali. I rekompensata nie przewyższałaby 70% strat. Tak jak powiedziałem, w sposób szczególny tutaj mielibyśmy możliwość zabezpieczenia tych rolników, którzy rzeczywiście sprzedając produkty w dobrej wierze nie mogą później od upadłych firm uzyskać zapłaty. Oprócz tego 0,1% wpłaty z wartości sprzedanych produktów rolnych, mielibyśmy jeszcze, ustawa tutaj proponuje, przewiduje, dwukrotność wartości wpłaconej jeszcze dokładana do funduszu ze środków Banku Gospodarstwa Krajowego. I tu w tym momencie oczywiście pojawiają się opinie o zarzut pomocy publicznej. Skąd ta dwukrotność? Dzisiaj w systemie ubezpieczeń upraw i zwierząt mamy też zgodę Komisji Europejskiej na dofinansowywanie składki na poziomie 65%, a więc mniej więcej jest to podobna wielkość. Więc wydaje mi się, że nawet jeśli będzie potrzebna notyfikacja, to z notyfikacją nie powinno być problemu. Chcę także podkreślić, że nie byłyby to na początek jakieś wielkie środki obciążające w znacznym stopniu Bank Gospodarstwa Krajowego, bo w mojej ocenie ta wysokość dopłaty rocznie nie przekraczałaby 80 milionów złotych. Więc nie mówimy tu o jakichś kwotach, których bank nie byłby w stanie udźwignąć. Więc to być może w przyszłości rozwinie większą aktywność samych rolników, samych producentów i sprawi, że po dobrych doświadczeniach z funkcjonowania tego funduszu w mikroskali da się stworzyć rzeczywiście silny fundusz wzajemnej stabilizacji dochodów, który będzie służył rolnikom na długie lata. Wnoszę do Wysokiej Izby o przekazanie tego projektu do Komisji Rolnictwa i spokojne procedowanie. Oczywiście jako przedstawiciel wnioskodawców jestem otwarty na ewentualne poprawki, ulepszenia, zmiany, bo z pewnością takie jeszcze można wprowadzić. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.