Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krystyna Sibińska o funduszu deweloperskim i obciążeniach

Krystyna Sibińska o funduszu deweloperskim i obciążeniach

Krystyna Sibińska zabrała głos w sprawie projektu ustawy zastępującej regulacje z 2011 roku dotyczące ochrony nabywców lokali. Wyraziła poparcie dla rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo nabywców, jednocześnie podnosząc poważne zastrzeżenia dotyczące rozłożenia kosztów.

Główne stanowisko


- Krystyna Sibińska oceniła, że proponowany deweloperski fundusz gwarancyjny bez wątpienia podniesie ochronę nabywców lokali i zabezpieczy ich środki, ale podkreśliła konieczność równoważenia interesów stron oraz dopracowania szczegółów zapisów.

Obawy o koszty i skalę składki


- Zwróciła uwagę, że z oceny skutków regulacji wynika potrzeba zabezpieczenia około 140 mln zł na ewentualne upadłości, podczas gdy przy założonej 2% górnej składce i rynku budowlanym na poziomie 55-60 mld zł składka mogłaby dawać około 1 mld zł rocznie, co rodzi pytania o wysokość obciążeń.

Rola banków i obciążenia administracyjne


- Podkreśliła, że banki nie będą ponosić kosztów funduszu, a dodatkowe operacje na rachunkach poprawią ich wyniki, natomiast kontrola, sprawozdawczość i dodatkowa rachunkowość obciążać będą przedsiębiorców, co może przełożyć się na koszty dla nabywców.

Kontekst historyczny i dalsze prace


- Wskazała, że projekt jest kontynuacją działań rządu z 2011 roku, że kierunkowo popiera zmiany, ale ma pytania szczegółowe, które zamierza zgłaszać w trakcie dalszych prac nad ustawą.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Rzeczywiście procedowany projekt jest to projekt, który zastąpi wprowadzony w 2011 roku ustawę o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. I tak jak sam pan prezes UOKiKów przyznał, był to krok milowy, jeśli chodzi o stworzenie bezpiecznych warunków dla nabywców lokali mieszkalnych. To, co też przedstawił pan prezes jako stan, mam wrażenie, że to jest stan właśnie sprzed tych 10 lat, bo dzisiaj trzeba przyznać, że jest to zupełnie dzisiaj inny obraz. Ponieważ my przez te 10 lat zaobserwowaliśmy zaledwie dwie upadłości firm, z których tak naprawdę jedna nie była nawet firmą deweloperską. Instrumenty, które zmierzają do tego, żeby jeszcze podnieść bezpieczeństwo nabywców, a przede wszystkim ich środków, są dobre. To, co przedstawiacie państwo jako propozycję deweloperskiego funduszu gwarancyjnego, bez wątpienia zabezpieczy i ochroni jeszcze w znaczny sposób nabywców lokali. Natomiast myślę, że warto tutaj powiedzieć w tym miejscu również o tym, że jeśli tworzymy takie instrumenty, to one powinny być też równoważne dla obu stron takiego przedsięwzięcia. Bo dzisiaj wygląda na to, że wszystkie koszty tej ochrony będzie ponosił przedsiębiorca, a trzeba przyznać, że akurat budownictwo w dobie pandemii przeszło dosyć łagodnie ten okres. uchroniło się przed upadłościami, zatrudnia ludzi, nawet takich, którzy utracili pracę w innych miejscach, w innych zakładach pracy. Przynosi w granicach 14-15% do PKB, natomiast są dodatkowo obciążani takim parapodatkiem, bo trzeba o tym powiedzieć. Z oceny skutków regulacji wynika, że na ewentualne upadłości, zabezpieczenie tych upadłości potrzebne jest około 140 mln zł. Podczas gdy z prostego przeliczenia tych 2% górnej składki zakładanej wygląda na to, że przy obecnym rynku budowlanym na poziomie 55-60 mld, no to będzie to około 1 mld zł rocznie, więc może trzeba myśleć o tym, żeby ta składka była na innym poziomie. Ja bym chciała też zapytać o jeszcze jedną rzecz, dlatego że ten fundusz deweloperski będzie również służył zabezpieczeniu ewentualnie wtedy, kiedy bank obsługujący klientów upadnie. Natomiast zgodnie z zapisami tej ustawy bank dzisiaj nie będzie ponosił żadnych kosztów, żadnych kosztów. Wręcz odwrotnie, poprzez to, że będą dodatkowe ruchy na rachunkach zarówno dewelopera, jak i nabywcy, bank będzie otrzymywał dodatkowe pieniądze. Dlatego, że poprawią się wyniki finansowe banków, a bank nie partycypuje w żaden sposób w tych środkach ochrony. Wszelkie koszty związane z obsługą, czyli kontrolę, sprawozdawczość, rachunkowość dodatkowa będą obciążały przedsiębiorców. To będą dodatkowe koszty. I moja obawa jest jedna, że z jednej strony tworzymy instrument, który poprawi bezpieczeństwo nabywców, ale z drugiej strony otwieramy furtkę, która może spowodować, że te wszystkie koszty dzisiaj przedsiębiorcy przeniosą właśnie na nabywców lokali mieszkalnych. Bo to są pieniądze, być może nawet dodatkowe etaty, które będą na te procedury administracyjne musieli uruchomić. Więc kierunek jest dobry. Tym bardziej, że tak jak powiedział pan prezes, jest to też kontynuacja tego, co rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u przedstawił w 2011 roku. Trochę długo to trwało, dlatego że przypomnę, że my już w 2015 roku zostawiliśmy państwu w spadku niejako projekt zmian i założeń do tej ustawy. Kilka lat upłynęło. Ten instrument jest wprowadzany. My kierunkowo popieramy te zmiany. Mamy oczywiście trochę pytań szczegółowych. Będziemy je zadawali w trakcie dalszych prac nad ustawą. Ale generalnie każda inicjatywa, która ma na celu ochronę nabywców, jest jak najbardziej pożądana. Natomiast, tak jak powiedziałam, powinno być to przemyślane, aby nie godzić w interesy innych, żeby były to przepisy równoważne. Dziękuję. Dziękuję bardzo, pani poseł. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.