Przemysław Czarnek - Tylko mężczyzna i kobieta w rodzinie
Przemysław Czarnek, poseł i kandydat PiS na premiera, podczas konwencji PiS w Krakowie skrytykował koncepcję "związku osoby najbliższej" i podkreślił, że małżeństwo pełni niepowtarzalne funkcje. W inauguracyjnym przemówieniu wezwał do obrony tradycyjnego modelu rodziny i odrzucił ideę wielopłciowych lub alternatywnych związków.
Najważniejsze tezy
Przemysław Czarnek argumentuje, że związek małżeński ma specyficzne funkcje, których nie zastąpią inne formy związków. Wystąpienie krytykuje propozycje określane przez niego jako promujące antyrodzinę i brak odpowiedzialności.
Kontekst i krytyka
W swoim przemówieniu Czarnek zwrócił uwagę na różnicę między małżeństwem a koncepcją „związku osoby najbliższej” oraz skrytykował głosy, które jego zdaniem rozmywają pojęcie płci i odpowiedzialności rodzicielskiej. Odniósł się także do postaw określonych jako pseudo-konserwatywne.
Konsekwencje i znaczenie
Pozostałe fragmenty wystąpienia akcentują, że według mówcy odpowiedzialność za wychowanie i stabilność rodziny spoczywa na mężczyźnie i kobiecie jako małżonkach i rodzicach. Przemówienie ma znaczenie dla debaty o prawie rodzinnym i publicznej definicji małżeństwa.
Oglądanie pełnego nagrania
Obejrzyj pełne wystąpienie, by poznać kontekst i argumentację kandydata PiS na premiera oraz ocenić kierunek, w którym chce prowadzić dyskusję o rodzinie i państwie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
My nie robimy małżeństwa, tylko związek osoby najbliższej. Tak? To jak to nie jest małżeństwo? Ja się pytam tych kolegów z tej pseudo-konserwatywnej partii, to dlaczego nie trzech chłopów? Rozmachu więcej! Nowoczesności! Czterech! Pięciu! Nowy model rodziny, czterech pancernych i psiecko. I byłoby to śmieszne, gdyby nie było tragiczne, bo to jest promowanie antyrodziny, antyzwiązku odpowiedzialnego, bo związek małżeński ma funkcje, których nie spełni żaden inny związek. I tą odpowiedzialność na siebie biorą mężczyzna i kobieta, mąż i żona, mama i tata. Tak, mężczyzna i kobieta, bo u nas jakoś nie przyjęły się pół baby, pół chłopy, ćwierć baby, ćwierć chłopy. Nie ma innych płci, jest kobieta i mężczyzna. Tak jakoś wyszło.