Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Stanisław Lamczyk ostrzega przed monopolem energetycznym

Stanisław Lamczyk ostrzega przed monopolem energetycznym

Stanisław Lamczyk mówi o najwyższych cenach hurtowych energii i krytykuje tworzenie monopolu przez rządowe spółki. Zajął stanowisko, że brak konkurencji i proponowane rozwiązania ustawowe zagrażają konsumentom, inwestycjom i konkurencyjności Polski.

Najważniejsze tezy


Lamczyk wskazał, że korporacje Energa, Enea, Tauran, PG działają jako rządowe podmioty tworzące monopol i że bez konkurencji ceny będą rosły. Podkreślił prognozę wzrostu od stycznia — media mówią o około 40% — oraz wysokie marże, które odbiją się na odbiorcach energii.

Skutki dla konsumentów i rynku paliw


Według niego obecne marże w sektorze paliw pokazują nierówności - duże koncerny osiągają wysokie marże, a małe stacje mają marże na poziomie kilku procent i nie mogą inwestować. Pytał też o rolę Urzędu Regulacji Energetyki i jego zatwierdzanie cen w kontekście decyzji czterech dużych firm.

Konsekwencje dla przemysłu i inwestycji


Lamczyk ostrzegł, że wyższe ceny energii osłabią konkurencyjność i skłonność do inwestowania w Polsce; przytoczył przykład firm produkujących dachówki, które rezygnują z inwestycji. Stwierdził, że proponowana ustawa narusza prawa elektrokonsumentów i inwestorów oraz jawnnie preferuje energetykę korporacyjną.

Historia reform energetycznych przywołana jako argument


W swoim wystąpieniu odniósł się do historycznych reform - ustawy PURPA w USA, reform brytyjskich oraz polskiego prawa energetycznego z 1997 roku - jako dowodów, że demopolizacja i liberalizacja przynosiły zmiany systemowe. Zaznaczył jednocześnie, że nowe propozycje idą w przeciwnym kierunku.

Obawy o rozwój elektroprosumeryzmu i apel o debatę


Lamczyk alarmował, że projekt ustawy zablokuje oddolny rozwój rynków elektroprosumeryzmu i skrytykował narrację medialno-korporacyjną utrwalającą opór wobec tych rozwiązań. Wezwał do jak najszybszej debaty merytorycznej i uporządkowania wypowiedzi osób na stanowiskach politycznych, które - jego zdaniem - stosują błędne argumenty fizyczne i ekonomiczne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo, panie marszałek, szanowni państwo, panie ministrze. Mamy najwyższe ceny hurtowe energii w całej Unii Europejskiej. Korporacje Energa, Enea, Tauran, PG są korporacjami rządowymi, tworząc monopol. Jak nie będzie konkurencji, to ceny będą rosły. Jak zapowiedział minister aktywów w dniu dzisiejszym i to od stycznia, media donoszą, że około 40%. Za energię Polacy będą płacili wysokie marże. Jak obecnie płacimy za paliwo, bo jak wiemy, marże za paliwo w tej chwili są dla Orlenu, czy dla osób powyżej 30%. Natomiast małe stacje, jak się rozmawia, prywatne mają marże około 3% i kolokwialnie mówiąc, się wychowiają, nie mogą inwestować. Jak będzie z cenami? Ponieważ URE ustala ceny przez zatwierdzenie. Czy słyszał ktoś, że URE nie zgodziło się w taki drastyczny sposób z proponowanymi cenami, jak proponują te cztery firmy? Wiem, jak są analizowane koszty. Kiedyś analizowałem właśnie ceny energii Gdańsk, wiem, jak to było robione. Kto to wytrzyma? Co z naszym eksportem, z naszą konkurencyjnością? Firmy, które potrzebują do produkcji dużo energii, przestaną w Polsce inwestować. Na przykład firmy, które produkują dachówki belgijskie już nie chcą inwestować w Polsce, a były zainteresowane właśnie budową fabryki dachówki w Polsce. Ustawą, którą procedujemy narusza prawo elektrokonsumentów, inwestorów również. Zostali zepnięci do działań reaktywnych. Natomiast mamy w tej ustawie do czynienia z jawnym preferowaniem energetyki korporacyjnej. Monopole energetyczne nie sprawdziły się w żadnym kraju o zdrowej gospodarce. Dlatego nie potrafimy, dlaczego nie potrafimy z tego wyciągnąć wniosków? Pierwszym, najważniejszym są doświadczenia, dotyczą ustawy zmieniających porządek energetyki. I tak, może w historii jak było. W Ameryce oni pierwsze zrozumieli, że właśnie należy zrobić demopolizację rynku energetycznego. I ustawa PURPA w roku 1978-1982 po dwóch kryzysach energetycznych doprowadziła do pierwszego kroku. Podobnie po nacjonalizacji brytyjska energetyka w roku 1989. Ta reforma zrewolucjonowała globalne podstawy ustroju energetyki. Tworzyła energetykę w strewie euro-atlantyckim. Na prywatyzację pozwoliła druga, światowy etap demopolizacji rynku energii elektrycznej. Trzecia ustawa to polskie prawo energetyczne w 1997 roku. Jej ustrojowa, przełomowo, związała się z przeprowadzeniem całej polskiej energii ze strefy radzieckiej w strefy euro-atlantyckiej. Z drugiej strony była to ustawa, która nie tworzyła postaw do reformy, ale zabezpieczyła bezpieczeństwo energetyczne w polskiej przestrzeni europejskiej. Co my robimy w Polsce z energetyką? Tworzymy właśnie w sierpniu, na przełomie września, Narodową Agencję Bezpieczeństwa Energetycznego. Tworzono przez spółki, oczywiście Skarbu Państwa, przez rząd i przez ZP-PAK. Monitorowane zagrożenia jest konieczne, ale nic nie daje, jeśli nie pobudza potrzeby rozwiązania zdolnych skontrobowania się z zagrożeniami. Złowieszczość mechanizmu narastających polskiej eskalacji zagrożenia polega na tym, że za pomocą propagandy medialnej utrwala mi się w przestrzeni publiczny obłąd, poznawszy, że przedmioty zasiedziałe, elastubiczen polityczno-korporacyjny, niezdolny do podważania swojej kompetencji, przekazuje w zakresie swojej transformacji energetycznej, że wymaga ochrony przede wszystkim skutkami wygaszania rynków końcowych energii korporacyjnej. Dlatego konieczne jest zablokowanie środkami politycznymi rozwoju rynków elektroprosumeryzmu. W rezultacie coraz podatniejszy grunt trafia przekaz, że Unia Europejska i świat są na błędnej drodze. Ustawa zarezygnuje z oddolną budową infrastruktury rynków elektroprosumeryzmu. Natomiast bulworsujące stanowisko jest też polskiej sieci energetycznej, wypowiedź pana Sikorskiego, jak również pana ministra Piotra Naimskiego, że właśnie pojemność sieci jest ograniczona, że może doprowadzić do katastrofy. Trzeba jak najprędzej pobudzić debatę merytoryczną, powołać do porządku ludzi, którzy mają stanowiska polityczne i chcą stosować fizykę i ekonomię. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.