Barbara Nowacka ostro o elitach władzy i hipokryzji
Barbara Nowacka krytycznie odniosła się do rządu i premiera, zarzucając im obłudę, hipokryzję i tworzenie elity władzy. W swoim wystąpieniu apelowała o wsparcie dla najuboższych, krytykowała likwidację szpitali powiatowych, wzrost cen i brak realnych działań mieszkaniowych.
Mówiła, że politycy stali się elitą władzy, arogancji i pychy, zapominając o tych, którzy byli im potrzebni tylko do wyborów. Podkreśliła, że ludzie spotykani na ulicach coraz wyraźniej odrzucają taką politykę.
Zwróciła uwagę, że deklaracje o wzroście wynagrodzeń są niewystarczające wobec galopujących cen. Skrytykowała także propozycje, które - jej zdaniem - faworyzują bogatszych, mówiąc o „oczka wodne w ogródku dla bogatszych” zamiast budowy mieszkań.
Podkreśliła, że likwidacja szpitali powiatowych pogarsza dostęp do opieki, a to najbiedniejsze osoby mają najgorzej w czasie rządów, które krytykuje. Wskazała na realne konsekwencje społeczno-ekonomiczne prowadzonych działań.
W swoim wystąpieniu domagała się zaprzestania obłudy i hipokryzji oraz powrotu do polityki skoncentrowanej na pomocy najsłabszym, kończąc słowami sprzeciwu wobec obecnych praktyk.
Krytyka elit władzy
Mówiła, że politycy stali się elitą władzy, arogancji i pychy, zapominając o tych, którzy byli im potrzebni tylko do wyborów. Podkreśliła, że ludzie spotykani na ulicach coraz wyraźniej odrzucają taką politykę.
Ocena polityki społecznej
Zwróciła uwagę, że deklaracje o wzroście wynagrodzeń są niewystarczające wobec galopujących cen. Skrytykowała także propozycje, które - jej zdaniem - faworyzują bogatszych, mówiąc o „oczka wodne w ogródku dla bogatszych” zamiast budowy mieszkań.
Służba zdrowia i sytuacja najuboższych
Podkreśliła, że likwidacja szpitali powiatowych pogarsza dostęp do opieki, a to najbiedniejsze osoby mają najgorzej w czasie rządów, które krytykuje. Wskazała na realne konsekwencje społeczno-ekonomiczne prowadzonych działań.
Podsumowanie wypowiedzi
W swoim wystąpieniu domagała się zaprzestania obłudy i hipokryzji oraz powrotu do polityki skoncentrowanej na pomocy najsłabszym, kończąc słowami sprzeciwu wobec obecnych praktyk.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Barbara Nowacka krytykuje projekt ograniczający prawa kobiet
Barbara Nowacka: czy prezydent wie o antykonstytucyjnym bublu?
Barbara Nowacka pyta rząd o miejsca pracy dla uchodźczyń
Barbara Nowacka o ochronie kobiet i konwencji międzynarodowej
Barbara Nowacka krytykuje podwyżki biletów PKP: 650 zł za podróż
Barbara Nowacka krytykuje brak vacatio legis i pośpiech ministra
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Dobromir Sośnierz
Dobromir Sośnierz krytykuje stymulację gospodarczą i ocenę epidemii
Gabriela Lenartowicz
Gabriela Lenartowicz apeluje o spokój i godność debaty
Henryk Kowalczyk
Henryk Kowalczyk pyta o przesunięcie progu i zasiłek 1200 zł
Marcin Kulasek
Marcin Kulasek: Ochrona samorządów przed skutkami pandemii
Marzena Okła-Drewnowicz
Marzena Okła-Drewnowicz krytykuje użycie 'solidarności' w kampanii
Monika Falej
Monika Falej pyta o ograniczenia dodatku solidarnościowego
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Premierze, strach, co? Musiał Pan tu przyjść pokrzyczeć, zapytać, czy koledzy Pana popierają? Może Pan pójdzie do TV PiS? Może tam jeszcze Pana pogłaszczą? Bo ludzie, ci ludzie spotkani na ulicach, już po prostu Was nie chcą. Bo widzą tę skalę obłudy i hipokryzji. Staliście się elitą, elitą władzy i arogancji, elitą pychy. A zapominacie o tych, którzy Wam byli potrzebni tylko do wyborów. Chcecie budować wspólnotę, a dzielicie i wykluczacie. To nie jest patriotyzm, Panie Premierze, pokrzykiwanie. Patriotyzm to dbanie o biedniejszych. Mieliście budować mieszkania. Dzisiaj proponujecie oczka wodne w ogródku dla bogatszych. Mówicie wzrosły wynagrodzenia, popatrzcie jak galopują ceny. Likwidujecie szpitale powiatowe. I to najbiedniejsze osoby za Waszych rządów mają źle. I dlatego ci ludzie mówią Wam dość. Dość obłudy i hipokryzji. Dzięki. Dziękuje za uwagę.