Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Schreiber o roli mężów zaufania i zmianach w kodeksie

Grzegorz Schreiber o roli mężów zaufania i zmianach w kodeksie

Grzegorz Schreiber mówił o proponowanych zmianach w procedurze wyborczej, skupiając się na wzmocnieniu roli mężów zaufania i zwiększeniu jawności głosowania. Zajął stanowisko, że celem projektu jest podniesienie poczucia uczciwości i zaufania wyborców i że projekt zostanie uprocedowany w komisji.

Najważniejsze ustalenia


Grzegorz Schreiber podziękował klubom za stanowiska w dyskusji i powitał brak wniosku o odrzucenie projektu - zapowiedział dalsze prace w komisji. Podkreślił, że intencją jest wzmocnienie poczucia uczciwości i jawności procedury wyborczej przez zwiększenie uprawnień mężów zaufania.

Przykłady i uzasadnienie zmian


Mówił, że proponowane rozwiązania nie są „wzięte z powietrza”, a wynikają z konkretnych wydarzeń, w tym przywołał przykład policjanta wywożącego głosy w bagażniku. Wskazał też na uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej, która opisuje podobne zagrożenia i konieczność reagowania, zwłaszcza w kontekście wyborów samorządowych.

Braki w kodeksie wyborczym


Schreiber zwrócił uwagę, że kodeks wyborczy wymienia męża zaufania w trzech rodzajach zadań, lecz pominięto go przy arytmetycznym liczeniu głosów - co formalnie wyklucza jego udział. Wyraził przekonanie, że to błąd legislacyjny, który należy poprawić, aby mąż zaufania mógł realnie monitorować przebieg głosowania.

Monitorowanie i dostęp do protokołów


W ocenie mówcy monitoring miejsc publicznych przy pracy komisji jest możliwy i nie budzi specjalnych zastrzeżeń; jednocześnie krytykował instrukcję PKW ograniczającą kopiowanie protokołów. Podkreślił, że celem jest pogodzenie zapisów tak, by zwiększyć zaufanie wyborców i umożliwić mężom zaufania wykonywanie ich funkcji - zwłaszcza przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, chciałbym oczywiście podziękować wszystkim klubom za wyrażone stanowisko w dyskusji nad naszym projektem i z radością powitać fakt, że jak rozumiem nie został złożony wniosek o odrzucenie tego projektu i będzie on, tak jak to powinno być w takim wypadku, uprocedowany w komisji. A zatem powstają oczywiście i te pytania, które tu się pojawiły i te, które sam zadałem, one istnieją i na nie na pewno trzeba będzie znaleźć odpowiedź w placach komisji. Ale zacznę od tego ostatniego pytania, które pani poseł skierowała. Otóż jaka była intencja? Pani poseł, przecież wystarczy spojrzeć na frekwencję wyborczą, jaką mamy obecnie. Ta frekwencja jest bardzo słaba. Możemy różnie interpretować tę słabość. Jedna z interpretacji jest taka oto, a część wyborców nie wierzy w procedury wyborcze. Nie wierzę w uczciwość wyborcze. My chcemy, aby dzięki wzmocnieniu roli mężom zaufania, nie osłabić, a wzmocnić poczucie uczciwości, jawności procedury wyborczej. Taka jest intencja, a nie odwrotna, pani poseł. Wierzę w to, że szereg zmian, które proponujemy właśnie zmierza w tym kierunku. Żadna z tych zmian nie jest wzięta z powietrza. Każda z nich ma umocowanie w wydarzeniach, które miały miejsce. Jeżeli mówimy o wynoszeniu głosów poza lokal. Przywołałem przykład tego policjanta, który w bagażniku wywoził głosy. Jeżeli mówimy o tym, to przecież nie wzięło się to z niczego. Nie wzięła się z niczego uchwała Państwowej Komisji Wyborczej. To przecież Państwa Komisja Wyborcza stwierdza w uchwale dotyczącej tych ostatnich wyborów. Jakie zagrożenia są? Między innymi wskazuje, że jeżeli, nie chcę tego drugiego raz cytować, jeżeli zauważycie w członkowie komisji, że ktoś wynosi, to trzeba policję zawiadomić. A więc jeżeli coś ktoś wynosi, czyli to się już wydarzało, to się już miało miejsce. Niestety to się już wydarzyło, to miało miejsce. Niestety w największym wymiarze te sytuacje pojawiały się w wyborach samorządowych. A te właśnie mamy przed nami. I chcielibyśmy, aby przynajmniej niektóre z tych zmian udało się jeszcze przed wyborami samorządowymi wprowadzić. Po to, żeby ograniczyć tego typu procedury. Niestety to, co się wydaje, ja powiem szczerze, mi też tak się wydawało, jak przystępowałem do pracy nad tym projektem. Że to przecież jest oczywiste, że mam zaufania, skoro może na wielu innych etapach procedury wyborczej uczestniczyć, to może w każdym uczestniczyć. Tak nie jest. Niestety tak nie jest. Jeżeli się wymienia w kompetencjach męża zaufania trzy rodzaje zadań, w których on może uczestniczyć, a czwartego się nie wymienia. I w tym czwartym zadaniu wymienia się inne podmioty, które mogą uczestniczyć, a męża zaufania się nie wymienia. To panie poświle, no dali Bóg, nie da się. To mąż zaufania nie może w tym uczestniczyć. Nie może przy tym, co mi się też wydawało początkowo w ogóle nieistotne, arytmetycznym liczeniu głosów. Dziś się okazało w tych wyborach, że to jest jakiś problem. Niestety. Otóż proszę dokładnie przeczytać kodeks wyborczy. Naprawdę mąż zaufania jest wymieniony w trzech innych i to wymienione jest razem z grupą innych podmiotów, które mogą uczestniczyć. Przy tym zadaniu te inne grupy są wymienione, a mąż zaufania nie. Ja wierzę, że to był przypadek, że to był błąd w pracach nad kodeksem. To umknęło uwadze komuś po prostu, ale nie wpisane to zostało do kodeksu. A zatem skoro nie zostało, no to formalnie biorąc, no niestety nie może uczestniczyć w tym procesie. W tym elemencie tego procesu wyborczego. To było kolejne. No i to monitorowanie, oczywiście ono jest najbardziej dyskusyjne, ale jest to miejsce publiczne. Miejsce publiczne, tak jak każde inne, może być monitorowane i nie widzimy w tym jakby specjalnego problemu. Być może trzeba będzie jakieś rozwiązania znaleźć pośrednie, no ale choćby reakcja PKW, która miała miejsce w tych wyborach, gdzie mamy instrukcję, ale jakby nie podjętą w drodze uchwały nawet, tylko taką instrukcję, jakąś instrukcję przewodniczącego PKW, że oto nawet nie można skopiować protokołu wyborczego. No szanowni państwo, no to przecież tak chyba być nie powinno. No to czemu? Ktoś się podpisuje pod protokołem i nawet nie może otrzymać kopii tego dokumentu, pod którym się podpisze, dokumentu, który za chwilę będzie wywieszony, który powinien być za chwilę wywieszony. No przecież w takim wymiarze wszystkie czynności, które poprzedzają rozpoczęcie procedury głosowania i te czynności, które się odbywają już po zakończeniu, po wybiciu tej godziny ostatniej minuty możliwości głosowania, gdzie komisja rozpoczyna pracę, to te czynności są co? Też niemożliwe, żeby je objąć jakąś formą monitoringu? Wydaje się, że uda się doprowadzić i wyprowadzić z tego projektu takie zapisy, które pogodzą nas w takim wymiarze, żeby rzeczywiście pójść w kierunku zapewnienia wyborcom poczucia bezpieczeństwa i zwiększyć, a nie zmniejszyć, broń Boże, bo rzecz na tym polega, żeby ludzie zaufali procedury, żeby nie machali ręką to wy, to my, żeby ten ciągły podział, który od komuny istnieje w społeczeństwie polskim dalej obowiązywał, my i wy, tak? To oni, oni, oni, którzy rządzą, oni i tak się wybiorą, tak? To jest sposób, może uda się, może się nie uda. Chcielibyśmy, żeby się udało, żeby poczucie tej demokratyzacji, jawności życia publicznego w Polsce dzięki temu było większe, żeby ten mąż zaufania, który dzisiaj przychodzi i mówi, przecież ja tam nic nie mogę, okej, no co ja tam, wybraliście mnie i co ja tam mogę zrobić? Nic nie mogę zrobić. Żeby on miał poczucie, że coś może, tak? Był, monitorował i wróci, mówi, wszystko było dobrze. Wszystkie procedury są, były zachowane, nie mam żadnych uwag. A dzisiaj on przychodzi, macha ręką i mówi, mamy kłopot, nie macie Państwo problemu z mężami zaufania? W każdej partii są problemy z mężami zaufania. Bo to są społeczne funkcje, a z tymi, no niestety, bywa różnie. Chcemy, żeby ludzie, którzy tych funkcji się podejmują, mieli poczucie dobrego wykonanej pracy. Tylko i wyłącznie o to nam chodzi i taki przyświeca cel temu projektowi. Zachęcić, a nie zniechęcić. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu posłowi.