Agnieszka Pomaska krytykuje miliard dla TVP, broni WOŚP
Agnieszka Pomaska w archiwalnym wystąpieniu krytycznie odniosła się do propozycji przekazania ponad miliarda złotych Telewizji Polskiej i porównała tę kwotę z dorobkiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Twierdziła, że środki te pochodzą z kieszeni podatników i lepiej służyłyby społeczeństwu przekazane WOŚP niż wykorzystane przez telewizję publiczną.
- Miliard złotych to suma odpowiadająca 27-letnim wpływom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i miałby trafić do Telewizji Polskiej. Pomaska podkreśliła, że telewizja została zabrana obywatelom i oddana parti, a jej serwisy informacyjne tracą wiarygodność.
- W wystąpieniu wskazano, że kwota posłużyłaby m.in. jako pensje dla dziennikarzy TVP Info i może zostać wykorzystana przeciwko drugiemu człowiekowi. Podkreślono kontrast wartości - miłość, szacunek i zaufanie po stronie WOŚP versus rosnący brak zaufania do telewizji publicznej.
- Podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego przypomniał, że projekt ustawy o zmianie ustawy o opłatach abonamentowych jest projektem poselskim i że rekompensata wynika z ubytków wpływów spowodowanych ustawowymi zwolnieniami od opłat. Szacunkowe skutki finansowe tych zwolnień oceniono na około 950 mln zł rocznie.
- Przedstawiciel ministerstwa wyjaśnił również, że minister wykonuje prawa z akcji spółki, ale zarząd Telewizji Polskiej prowadzi sprawy spółki i kształtuje program samodzielnie, nie będąc związany poleceniami walnego zgromadzenia, co wynika z przepisów kodeksu spółek handlowych i ustawy o radiofonii i telewizji.
- Wystąpienie zwróciło uwagę na wybór priorytetów w wydatkowaniu środków publicznych oraz na społeczne skutki przekazania dużych sum do telewizji publicznej. Spór koncentruje się także na tym, kto ponosi odpowiedzialność za kształtowanie treści i za wyniki oglądalności.
Najważniejsze tezy
- Miliard złotych to suma odpowiadająca 27-letnim wpływom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i miałby trafić do Telewizji Polskiej. Pomaska podkreśliła, że telewizja została zabrana obywatelom i oddana parti, a jej serwisy informacyjne tracą wiarygodność.
Argumenty wobec finansowania
- W wystąpieniu wskazano, że kwota posłużyłaby m.in. jako pensje dla dziennikarzy TVP Info i może zostać wykorzystana przeciwko drugiemu człowiekowi. Podkreślono kontrast wartości - miłość, szacunek i zaufanie po stronie WOŚP versus rosnący brak zaufania do telewizji publicznej.
Odpowiedź ministra i aspekty prawne
- Podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego przypomniał, że projekt ustawy o zmianie ustawy o opłatach abonamentowych jest projektem poselskim i że rekompensata wynika z ubytków wpływów spowodowanych ustawowymi zwolnieniami od opłat. Szacunkowe skutki finansowe tych zwolnień oceniono na około 950 mln zł rocznie.
- Przedstawiciel ministerstwa wyjaśnił również, że minister wykonuje prawa z akcji spółki, ale zarząd Telewizji Polskiej prowadzi sprawy spółki i kształtuje program samodzielnie, nie będąc związany poleceniami walnego zgromadzenia, co wynika z przepisów kodeksu spółek handlowych i ustawy o radiofonii i telewizji.
Konsekwencje i wątpliwości
- Wystąpienie zwróciło uwagę na wybór priorytetów w wydatkowaniu środków publicznych oraz na społeczne skutki przekazania dużych sum do telewizji publicznej. Spór koncentruje się także na tym, kto ponosi odpowiedzialność za kształtowanie treści i za wyniki oglądalności.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Agnieszka Pomaska pyta o prezesurę Karola Rabendy i łamanie ustawy
Agnieszka Pomaska: Krytykuje konsultacje jako pseudo-konsultacje
Agnieszka Pomaska podważa rolę prokuratora generalnego
Agnieszka Pomaska krytykuje Mieszkanie Plus i ministra Budę
Agnieszka Pomaska - ślubowanie z 13.11.2023
Agnieszka Pomaska: Wotum nieufności za kryzys programu Czyste Powietrze
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jarosław Sachajko
Jarosław Sachajko: krytyka budżetu dla rolnictwa i polityki ASF
Iwona Michałek
Iwona Michałek pyta o sieć 38 instytutów i rozrost administracji
Włodzimierz Nykiel
Włodzimierz Nykiel krytykuje projekt ustawy o Łukasiewicz
Maria Janyska
Maria Janyska o Radzie Nadzorczej: apel o udział przedsiębiorców
Michał Szczerba
Michał Szczerba alarmuje: rząd odrzucił program alzheimerowski
Marek Sawicki
Marek Sawicki: krytyczne wystąpienie o funduszu dla rolników
Artykuły
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Przechodzimy do następnego pytania. Następne pytanie zadają posłowie Cezary Tomczyk i Agnieszka Pomaska, Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska. W sprawie radykalnego spadku odglądalności telewizji publicznej pytanie skierowane jest do ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Pytanie zadaje pan poseł Cezary Tomczyk. Bardzo proszę. Wysoki Sejmie, panie ministrze. Rząd PiS chce przeznaczyć ponad miliard złotych dla telewizji polskiej. Czyli dokładnie tyle, ile w ciągu 27 lat działalności uzbierała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Czyli pytanie, właściwie jedyne pytanie, które mógłbym zadać, to pytanie skąd ten chory pomysł. W 2017 roku mieliśmy do czynienia z decyzją Symbolem, bo w roku 2017 Telewizja Polska zaprzestała rozmów z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który od lat stał się właściwie takim narodowym świętem dobroci, nie zmieścił się w telewizji kurskiego, w telewizji zwanej kiedyś telewizją publiczną. Zabraliście telewizję obywatelom, oddając ją partii. Zabraliście telewizję obywatelom i uczyniliście z niej to, co codziennie musimy oglądać o godzinie 19.30. Miliard złotych dla telewizji polskiej to miliard złotych dla wiadomości, które niewiele mają wspólnego z wiadomościami, za to wiele mają wspólnego z dziennikiem telewizyjnym. Miliard złotych to pensje dla dziennikarzy TVP Info, którzy z pracą dziennikarzy mają niewiele wspólnego. Miliard złotych to pieniądze, które zostaną wykorzystane przeciwko drugiemu człowiekowi. I to trzeba bardzo jasno powiedzieć. Trzeba też powiedzieć jasno, że ten miliard złotych to pieniądze Polaków. To pieniądze pochodzące z kieszeni podatników. Pomyślmy, ile ten miliard złotych zrobiłby dobrego, gdyby przekazać go Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, a ile zrobi złego w telewizji zwanej kiedyś telewizją publiczną. Po stronie Wielkiej Orkiestry jest miłość, a po stronie TVP? Po stronie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest szacunek dla drugiego człowieka, a po stronie TVP? Po stronie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest wreszcie wiarygodność i zaufanie. Po stronie obywateli? A po stronie TVP? Dziękuję. Dziękuję. Bardzo proszę pana ministra Pawła Lewandowskiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pani Marszałek, Wysoki Sejmie. Na wstępie należy zaznaczyć, że projekt ustawy o zmianie ustawy o opłatach abonamentowych został złożony przez grupę posłów i jest projektem poselskim. Właściwym adresatem pytań do założenia projektu są więcej go wnioskodawcy. Niemniej zarówno treść projektu zawartego w druku 3123, jak i jego uzasadnienie wskazuje jednak, że rekompensata wynika z ubytków wpływów z opłat abonamentowych spowodowanego ustawowymi zwolnieniami od obowiązku uiszczania tych opłat. Ustawa o opłatach abonamentowych ustala szeroki katalog osób, które są zwolnione od obowiązku uiszczania tych opłat. Skutki finansowe obowiązywania takiego katalogu zwolnień szacuje się na około 950 mln zł rocznie. Taka kwota wpływałaby na rachunek abonamentowy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, gdyby zwolnienia nie obowiązywały. Uzasadnienie do ustawy szeroko i precyzyjnie wskazuje sposób, w jaki została ustalona maksymalna wysokość rekompensaty. Wskazane są również szczegółowe dane dotyczące liczby osób zwolnionych od opłat, za które te osoby przewiduje się rekompensatę. Z brzmienia projektu oraz jego uzasadnienia w sposób jednoznaczny wynika, że celem ustawy jest zrekompensowanie części ubytku wpływów z opłat, który powstał w latach 2018 i powstanie w 2019 roku. W odniesieniu do drugiego pytania państwa posłów należy zwrócić uwagę, że minister kultury i dziedzictwa narodowego wykonuje prawa z akcji spółki Telewizja Polska S.A. z siedzibą w Warszawie. Uprawnienia w powyższym zakresie zostały ściśle określone przepisami prawa, a w szczególności ustawom z dnia 15 września 2020 roku, kodeks spółek handlowych i ustawom z dnia 16 grudnia 2016 roku o zasadach zarządzania mieniem państwowym. Zgodnie z treścią artykułu 368 paragraf 1 kodeksu spółek handlowych zarząd prowadzi sprawy spółki i ją reprezentuje, czyli nie minister. Zarząd TVPS-a samodzielnie realizuje tzw. czynności zwykłego zarządu, w których mieszczą się m.in. kwestie dotyczące kształtowania treści audycji i programów telewizyjnych oraz ponosi za nie odpowiedzialność. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego działający jako walne zgromadzenia na podstawie artykułu 375 prim kodeksu spółek handlowych nie może wydawać zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki, stąd też nie odpowiada za wyniki oglądalności i za inne działania telewizji. Powyższe zasady znajdują odzwierciedlenie również w treści ustawy z dnia 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji. Pragnę przypomnieć treść artykułu 29 ust. 2, który stanowi, że zarząd spółki publicznej radiofonii i telewizji nie jest związany poleceniami i zakazami ustanowionymi przez walne zgromadzenie, jeżeli dotyczą one treści programu oraz chciałbym zwrócić również uwagę na zapis artykułu 13 ust. 1, który stanowi, że nadawca kształtuje program samodzielnie i ponosi odpowiedzialność za jego treść. Oznacza to, że minister kultury i dziedzictwa narodowego nie został wyposażony w instrumenty prawne umożliwiające wpływanie na decyzje zarządu telewizji publicznej dotyczące emisji i oglądalności. Nie inicjuje czynności związanych z kształtowaniem treści, audycji i programów oraz nie zajmuje się ich oceną. Działalność gospodarcza spółki polegająca na kształtowaniu treści, a następnie emisji, audycji i programów nie została objęta wykonywaniem praw z akcji, zazwłaściciel nie może w nie ingerować, zwłaszcza w spółce takiej jak Telewizja Polska. Zobligowanie zarządu spółki do zakazu emitowania programów i audycji o określonej treści, jak również ingerencja w politykę informacyjną przyjętą przez spółkę, czy też kształtowanie poziomu oglądalności pozostają poza zakresem właściwości i kompetencji wolnego zgromadzenia na telewizji publicznej. To jest ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie ministrze. Bardzo proszę jeszcze raz pan poseł Cezary Tomczyk. Dodatkowe pytania. Panie marszałek, Wysoka Izbo. Prawda jest taka, że nie zmyjecie z siebie tej odpowiedzialności. Nie zmyjecie z siebie tej odpowiedzialności. Niech pan odpowie sobie na pytanie, co by się stało z firmą i z właścicielem takiej firmy, który nie interesowałby się faktem, że do firmy trzeba dopłacać miliard złotych. Wtedy, kiedy telewizję przejmowaliście w roku 2015, telewizja miała zysk. Ponad 30 milionów zysku. Dzisiaj ma ponad miliard złotych straty. Ale spójrzmy na dane Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Oto one. Jeżeli pan mówi o ubytku i ubytku, jeżeli chodzi o finanse telewizji polskiej, to chciałbym zaznaczyć, że wiadomości TVP1 straciły półtora miliona widzów od 2015 roku. Półtora milionów widzów przekłada się na wpływy z reklam, panie ministrze. Jeżeli właściciela to nie interesuje, to tym bardziej chciałem panu powiedzieć, że będzie pan ponosił za to odpowiedzialność. Półtora milionów widzów to są konkretne przychody z reklam. Półtora milionów widzów świadczy o tym, że zniszczyliście instytucję zaufania publicznego, jaką była telewizja publiczna. Półtora milionów widzów oznacza, że straciliście wiarygodność, jaką miała telewizja polska. To jest dzisiaj podstawowy problem. Telewizji polskiej już nie ma. Jest instytucja, która była zwana kiedyś telewizją publiczną. Dziękuję bardzo. Jeszcze raz bardzo proszę pana ministra Lewandowskiego. Na wstępie, pani marszałek, wysoki sejmie, na wstępie chciałem sprostować nieprawdę, jakoby telewizja publiczna miała miliard złotych straty. Telewizja publiczna w zeszłym roku wypracowała zysk. Telewizja publiczna w całej swojej historii zawsze finansowała działania publiczne i działania misyjne z abonamentu. W momencie, kiedy premier Donald Tusk zaczął nawoływać, żeby tego abonamentu nie płacić, telewizja publiczna musiała zmienić sposób finansowania misyjnych programów i w związku z tym musiała z programów komercyjnych zacząć finansować programy misyjne. My chcemy od tej patologii odejść i uważamy, że jeżeli telewizja publiczna ma być publiczną telewizją i ma realizować cele publiczne, czyli cele ogólnopaństwowe, to powinny być finansowane te cele ogólnopaństwowe, czyli te niekomercyjne kwestie, takie jak na przykład teatr telewizji, czy możliwość oglądania w telewizji sportu, czy wysokiej jakości rozrywka, powinny być finansowane z pieniędzy publicznych, tak jak to było do tej pory. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.