Bożena Żelazowska krytykuje ustawę o ochronie dziedzictwa
Bożena Żelazowska przedstawiła stanowisko klubu dotyczące poselskiego projektu ustawy o ochronie dziedzictwa narodowego (druk 1937), krytykując go i zapowiadając głosowanie za jego odrzuceniem. Oceniła, że projekt jest reakcją grupy posłów PiS na decyzję Rady Warszawy w sprawie petycji dotyczącej zmiany nazwy Ronda Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet i że wprowadza chaos prawny.
Bożena Żelazowska stwierdziła, że projekt jest „niemądry i szkodliwy”, burzy porządek prawny, prowadzi do sporu politycznego i podziału społecznego oraz - zdaniem mówczyni - pozbawia kompetencji samorządów wybranych w demokratycznych wyborach.
Mówczyni przypomniała, że Rondo Dmowskiego wpisuje się w archipelag warszawski obejmujący pomniki Wincentego Witosa, Korfantego, Plac Hallera, Rondo Dmowskiego i Plac Piłsudskiego, i zaznaczyła, że jest wiele miejsc, które mogą nosić nazwę Praw Kobiet bez wprowadzania takiej ustawy.
Bożena Żelazowska podkreśliła, że zmiana nazwy pociąga realne koszty - zmianę adresów, wymianę dokumentów, tablic - które obciążą administrację, mieszkańców i firmy, wbrew twierdzeniom autorów projektu o braku wpływu na wzrost kosztów.
Mówczyni wskazała, że wprowadzono zapisy zmieniające ustawę o radiofonii i telewizji, ustawę o finansach publicznych oraz ustawę o wolontariacie. Zwróciła uwagę, że ostateczną decyzję ma móc podjąć wojewoda, że prawo ma działać wstecz, a projekt jest - według niej - źle oceniany przez Biuro Analiz Sejmowych i absolutnie niekonstytucyjny. Klub zapowiedział głosowanie za odrzuceniem ustawy.
Główne zarzuty wobec ustawy
Bożena Żelazowska stwierdziła, że projekt jest „niemądry i szkodliwy”, burzy porządek prawny, prowadzi do sporu politycznego i podziału społecznego oraz - zdaniem mówczyni - pozbawia kompetencji samorządów wybranych w demokratycznych wyborach.
Przykład nazewnictwa i kontekst lokalny
Mówczyni przypomniała, że Rondo Dmowskiego wpisuje się w archipelag warszawski obejmujący pomniki Wincentego Witosa, Korfantego, Plac Hallera, Rondo Dmowskiego i Plac Piłsudskiego, i zaznaczyła, że jest wiele miejsc, które mogą nosić nazwę Praw Kobiet bez wprowadzania takiej ustawy.
Skutki finansowe i praktyczne zmian nazw
Bożena Żelazowska podkreśliła, że zmiana nazwy pociąga realne koszty - zmianę adresów, wymianę dokumentów, tablic - które obciążą administrację, mieszkańców i firmy, wbrew twierdzeniom autorów projektu o braku wpływu na wzrost kosztów.
Zmiany innych ustaw i ocena formalna projektu
Mówczyni wskazała, że wprowadzono zapisy zmieniające ustawę o radiofonii i telewizji, ustawę o finansach publicznych oraz ustawę o wolontariacie. Zwróciła uwagę, że ostateczną decyzję ma móc podjąć wojewoda, że prawo ma działać wstecz, a projekt jest - według niej - źle oceniany przez Biuro Analiz Sejmowych i absolutnie niekonstytucyjny. Klub zapowiedział głosowanie za odrzuceniem ustawy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bożena Żelazowska apeluje o odrzucenie ustawy o CPK
Bożena Żelazowska rekomenduje upamiętnienie Jana Kowalewskiego
Bożena Żelazowska o waloryzacji 13,8% i podatku dla emerytów
Bożena Żelazowska pyta o wpływ ustawy na janosikowe
Bożena Żelazowska o ustanowieniu 2023 Rokiem Aleksandra Fredry
Bożena Żelazowska - ślubowanie z 13.11.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Rozenek
Andrzej Rozenek krytykuje 6 lat rządów: 'Wina Tuska'
Włodzimierz Tomaszewski
Włodzimierz Tomaszewski o pracowniczych programach emerytalnych
Zdzisław Sipiera
Zdzisław Sipiera: To nie jest zamach na samorządność
Marta Wcisło
Marta Wcisło: ustawa o restrukturyzacji to 'ustawa dla urzędników'
Wojciech Saługa
Wojciech Saługa popiera zmiany w ustawie o listach zastawnych
Krzysztof Piątkowski
Krzysztof Piątkowski pyta o kompetencje wojewodów przy zmianie nazw
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Panie i Panowie Posłowie. W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicji Polskiej Polskie Stronnictwo Ludowe Unia Europejskich Demokratów i Konserwatystów przedstawię stanowisko klubu dotyczące poselskiego projektu ustawy o ochronie dziedzictwa narodowego związanego z nazewnictwem obiektów przestrzeni publicznej z druku 1937. Projekt tej ustawy jest niewątpliwie reakcją grupy posłów PiSu na uchwałę Rady Warszawy dotyczącą przyjęcia petycji o zmianę nazwy Ronda Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet. Czyli niemądra decyzja jednej strony i chcecie ją państwo zastąpić niemądrą i szkodliwą ustawą. Przecież mamy jeszcze wiele miejsc w stolicy i w kraju, które mogą nosić nazwę Praw Kobiet. I nie wprowadzajmy ustawy, która burzy porządek prawny i zmienia mapę nazewnictwa ulic stolicy, która w ten sposób czci ojców naszej niepodległości. Bo pamiętajmy, że Rondo Dmowskiego jest wpisane w pewien archipelag Warszawy, który tworzą pomniki Wincentego Witosa, Korfantego, Placu Hallera, Rondo Dmowskiego i Placu Piłsudskiego oczywiście. Nie wprowadzajmy ustawy, która jeszcze bardziej burzy porządek prawny, która prowadzi do kolejnego sporu politycznego i podziału społecznego. Na zaledwie dwóch stronach tej ustawy naruszacie państwo zapisy ustawy o samorządzie gmin i w ten sposób po raz kolejny pozbawiacie kompetencji samorządy. Po raz kolejny zabierane są kompetencje Radom Gmin, a pamiętajmy, że te rady zostały wybrane w demokratycznych wyborach. Mają prawo też nadać nazewnictwo i imię w swojej miejscowości takie, jakie uważają, że należy się tej danej ulicy czy też obiektowi użyteczności publicznej. A na wczorajszym posiedzeniu komisji, chociaż wcześniej trwały prace w specjalnie powołanej podkomisji, został wrzucony zapis, który powoduje zmianę ustawy o radiofonii i telewizji, narusza też zapisy ustawy o finansach publicznych i zmienia ustawę o wolontariacie. Takie przypadki nie powinny mieć miejsca, drodzy państwo. Ta ustawa jest sprzeczna z dotychczasowym ustawodawstwem. Wprowadza chaos i jakieś podwójne, a nawet potrójne standardy. W uzasadnieniu piszecie państwo, że nie będzie ona miała wpływu na zwiększenie kosztów. I to też jest kolejna bzdura. Bo jak wiemy, każda zmiana nazwy pociąga za sobą zmianę adresów, wymianę dokumentów, zmianę tablic. To są realne koszty, zarówno dla administracji, jak i dla mieszkańców czy firm. Oczywiście, jeżeli do zmiany nazewnictwa dojdzie. Zgodnie z zapisami tej ustawy, ostateczną decyzję w tej kwestii będzie mógł podjąć wojewoda. A prawo ma działać wstecz. To jest zła, szkodliwa i antysamorządowa ustawa. Jest źle oceniana również przez biuro analiz sejmowych. I absolutnie niekonstytucyjna. Dlatego też klub Koalicji Polskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, będzie głosował za odrzuceniem tej ustawy. Dziękuję.