Jarosław Urbaniak krytykuje tarcze i pomoc dla banków
Jarosław Urbaniak mówił o sytuacji w sektorze bankowym i ostro krytykował narrację PiS jako propagandę, twierdząc, że rząd daje pozorne wsparcie dla przedsiębiorców. Wskazywał na zwolnienie z ZUS dla mikroprzedsiębiorców jako zabieg wizerunkowy i na preferencyjne traktowanie banków.
Urbaniak zarzucił, że debata zamiast koncentrować się na realnej pomocy dla firm, stała się spektaklem propagandowym. Według niego rząd przedstawia działania jako wsparcie, podczas gdy w praktyce chodzi o kreowanie pozoru pomocy.
W swoim wystąpieniu wskazał, że zwolnienie z ZUS na trzy miesiące dla mikroprzedsiębiorców „nic rządu nie kosztuje” i ma przede wszystkim efekt wizerunkowy. Zwrócił uwagę na płynnościową zadyszkę ZUS-u i na to, że wiele osób zna mikroprzedsiębiorcę, więc komunikat o „pomocy” trafia do opinii publicznej.
Urbaniak podkreślił, że równocześnie ustalono wsparcie dla banków, co jego zdaniem pokazuje priorytety rządu. Skrytykował symbolikę sytuacji, gdy w retoryce premiera pojawiają się kontrowersyjne porównania, a tymczasem decyzje korzystne dla sektora bankowego są forsowane.
Zwrócił też uwagę na role medialne i prostą prezentację dowodów „pomocy” - wskazał, że wystarczy dwóch przedsiębiorców w telewizji, by w opinii publicznej wykreować wrażenie skutecznego wsparcia. Wystąpienie miało ostry, krytyczny ton wobec komunikacji rządowej.
Główne zarzuty
Urbaniak zarzucił, że debata zamiast koncentrować się na realnej pomocy dla firm, stała się spektaklem propagandowym. Według niego rząd przedstawia działania jako wsparcie, podczas gdy w praktyce chodzi o kreowanie pozoru pomocy.
Ocena tarcz i ZUS
W swoim wystąpieniu wskazał, że zwolnienie z ZUS na trzy miesiące dla mikroprzedsiębiorców „nic rządu nie kosztuje” i ma przede wszystkim efekt wizerunkowy. Zwrócił uwagę na płynnościową zadyszkę ZUS-u i na to, że wiele osób zna mikroprzedsiębiorcę, więc komunikat o „pomocy” trafia do opinii publicznej.
Krytyka wsparcia dla banków
Urbaniak podkreślił, że równocześnie ustalono wsparcie dla banków, co jego zdaniem pokazuje priorytety rządu. Skrytykował symbolikę sytuacji, gdy w retoryce premiera pojawiają się kontrowersyjne porównania, a tymczasem decyzje korzystne dla sektora bankowego są forsowane.
Komentarz na temat publicznych wystąpień
Zwrócił też uwagę na role medialne i prostą prezentację dowodów „pomocy” - wskazał, że wystarczy dwóch przedsiębiorców w telewizji, by w opinii publicznej wykreować wrażenie skutecznego wsparcia. Wystąpienie miało ostry, krytyczny ton wobec komunikacji rządowej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jarosław Urbaniak krytykuje wydłużenie kontroli podatkowych
Jarosław Urbaniak: Ustawa to 'jeden wielki bubel', pyta premiera
Jarosław Urbaniak krytykuje pośpiech w procedowaniu 700‑stronicowej ustawy
Jarosław Urbaniak: 'Wy jesteście wykorzystywani' - krytyka rządu
Jarosław Urbaniak proponuje przekierowanie 2 mln zł na dzieci
Jarosław Urbaniak krytycznie o sprzecznościach ws. Pegasusa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Czesław Siekierski
Czesław Siekierski pyta o wsparcie udziału własnego w projektach UE
Wanda Nowicka
Wanda Nowicka broni żeńskich form w debacie o ratyfikacji
Anita Kucharska-Dziedzic
Anita Kucharska-Dziedzic krytykuje priorytety rządu w kryzysie
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń pyta o brak aktywności Polskiej Agencji Inwestycji
Arkadiusz Mularczyk
Arkadiusz Mularczyk przedstawia sprawozdanie o umowie UE z Australią
Piotr Wawrzyk
Piotr Wawrzyk wyjaśnia ratyfikację umowy z Nową Zelandią
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Mieliśmy rozmawiać o sytuacji w sektorze bankowym, ale PiS znów uprawia tylko i wyłącznie propagandę, znów tylko i wyłącznie mówi o rzekomej pomocy dla polskich przedsiębiorców. To może słowo na temat tych wszystkich tarcz finansowych, gospodarczych. Sprytnie to zrobiliście. Dla mikroprzedsiębiorców zwolnienie na trzy miesiące z ZUS-u. Przecież to nic rząd nie kosztuje. Lekka zadyszka płynnościowa w ZUS-ie. Ale przecież każdy z nas w rodzinie, wśród przyjaciół, wśród znajomych ma mikroprzedsiębiorcę, więc słyszy, że jakaś pomoc jednak jest. Z drugiej strony przy jedzeniu homara w towarzystwie drogiego wina, tam gdzie premier Morawiecki mówi o tym, że Polacy powinni pracować za miskę ryżu, ustalono, że o, pomoże się bankom i dzisiaj to słyszeliśmy ZUS-u z pana przewodniczącego Kowalczyka. I co drugie? I weźmie się dwóch przedsiębiorców, którzy wystąpią w telewizji. Dziękuję panie poszczę, dziękuję. Dziękuję.