Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław Urbaniak: Twierdzi, że Sejm odbiera prawa i wolności

Jarosław Urbaniak: Twierdzi, że Sejm odbiera prawa i wolności

Jarosław Urbaniak w wystąpieniu z 15 czerwca 2018 r. zarzucił Marszałkowi i Sejmowi odbieranie praw i wolności przedstawicielom narodu. Wyraził stanowczy sprzeciw wobec ograniczania prawa do informacji i wolności słowa oraz ostrzegł przed odsuwaniem kraju od Europy Zachodniej.

Najważniejsze zarzuty


- Jarosław Urbaniak podkreślił, że artykuł 104 Konstytucji stanowi, iż posłowie są reprezentantami narodu i to naród daje im prawa i wolności, a nie Sejm czy Marszałek. Zarzucił organom odbieranie tych praw i wolności oraz wskazał, że tylko naród w akcie wyborczym może je odebrać.

Krytyka procedur i ograniczeń


- Wystąpienie odnosiło się do praktyk proceduralnych w Sejmie: wyłączania mikrofonu i karania posłów opozycji. Mówił o odebraniu prawa do informacji i ograniczaniu wolności słowa w pracach parlamentu.

Obawy o miejsce Polski w Europie


- Urbaniak oświadczył, że działania Sejmu i rządu wypychają kraj z Unii Europejskiej i Europy oraz z cywilizacji Zachodu, a jednocześnie "wciskają w ręce Putin". Wyraził zaniepokojenie konsekwencjami tych działań dla pozycji państwa.

Metafora dotycząca demokracji


- W przemówieniu użył metafory ugotowanej żaby, wskazując, że stopniowe ograniczanie praw i wolności prowadzi do „podgrzewania” polskiej demokracji i jej „ugotowania”.

Zakończenie wystąpienia


- W podsumowaniu wystąpienia zwrócił się krytycznie do Marszałka i zakończył słowami: "Dziękuję panu poszłowi."

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, dlaczego odbieracie nam nasze prawa i wolności? Nie wy je nam daliście. Artykuł 104 Konstytucji stanowi, że jesteśmy reprezentantami narodu. To naród nam dał te prawa i wolności, a nie wy. I tylko naród w akcie wyborczym może nam je odebrać. My mamy obowiązki w stosunku do narodu, a nie w stosunku do Sejmu albo marszałka. Marszałka, który jak nie rozumie, co mówi poseł opozycji, to wyłącza mu mikrofon albo go karze. Marszałka, który podobnie jak cały PiS boi się pytań o chciwość, pytań o nielegalne nagrody w rządzie, pytań o milionowe zarobki radnych PiSu. Wczoraj odebraliście nam prawo do informacji. Dzisiaj ograniczacie nam wolność słowa. Jak żabę wrzuci się do wrzątku, to wyskoczy. Jak się wsadzi ją do letniej wody i podgrzewa, to się ją ugotuje. Wy podgrzewacie polską demokrację i chcecie ją ugotować. Wy nie wypychacie nas z Unii Europejskiej, wypychacie nas z Europy. Wy nas wypychacie z cywilizacji Zachodu i wciskacie w ręce Putin. Dziękuję panu poszłowi.