Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław Urbaniak krytykuje opodatkowanie napojów i małpek

Jarosław Urbaniak krytykuje opodatkowanie napojów i małpek

Jarosław Urbaniak skrytykował propozycje rządu dotyczącą opodatkowania napojów i regulacji dotyczących małych butelek. Stwierdził, że zapowiadane działania są niespójne z deklarowanymi celami i nazwał intencje rządu nieszczerymi.

Główne zarzuty wobec rządu


Jarosław Urbaniak podkreślił, że jeśli rząd chce walczyć z otyłością i alkoholizmem, powinien realizować to zgodnie z uzasadnieniem, a nie wybiórczo. Zadał pytanie, dlaczego nie zakazuje picia w „małpkach” i dlaczego nie opodatkowuje cukru zamiast napojów z polskich jabłek i truskawek.

Podwyżki a zachowania konsumentów


Wystąpienie zwraca uwagę na sprzeczność – według mówcy celem projektu jest uczynienie „małpek” droższymi, ale nie zapobieganie piciu. Urbaniak argumentował, że podwyżki cen niekoniecznie doprowadzą do zmniejszenia spożycia.

Opodatkowanie napojów a cukier


Mówca skrytykował fakt, że opodatkowaniu poddawane są napoje owocowe zamiast bezpośredniego opodatkowania cukru, który – jego zdaniem – jest przyczyną otyłości. Wskazał na niespójność między deklarowanym celem walki z otyłością a proponowanymi rozwiązaniami.

Ton i ocena intencji


Urbaniak użył określeń takich jak "święta naiwności" i podsumował, że intencje rządu są nieszczere. W swoim wystąpieniu zwracał się do marszałek, premiera i ministra, kwestionując motywację i logikę proponowanych zmian.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani marszałek, panie premierze Wysoka Izbo, o święta naiwności, to naprawdę to będzie obowiązywać. Jeśli rząd PiS chce zrealizować to wszystko, co mówi pan minister, co jest tu zawarte, chce walczyć z otyłością, to dlaczego nie zrobi tego, co mówi w uzasadnieniu? Dlaczego jeżeli chce walczyć z alkoholizmem i piciem w małych małpkach, to nie zakaże picia w małpkach? Ale chodzi o to, żeby one były drogie i żeby Polacy za nie więcej płacili, ale pili nadal dużo. Dlaczego jeżeli chce walczyć z otyłością i z przyczyną otyłości, jakim jest cukier, dlaczego opodatkowuje się napoje z polskich jabłek i truskawek, a nie opodatkowuje się cukru? Po prostu wasze intencje są nieszczere.