Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Kwiatkowski: Elektroniczne podpisy zwiększają ochronę danych

Krzysztof Kwiatkowski: Elektroniczne podpisy zwiększają ochronę danych

Senator Krzysztof Kwiatkowski zabiera głos podczas obrad nad zmianami w Kodeksie wyborczym, pytając o bezpieczeństwo procesu zbierania podpisów.
Kwiatkowski argumentuje, że elektroniczne zbieranie podpisów, realizowane m.in. przez aplikacje, ogranicza pośredników i zmniejsza ryzyko ujawnienia wrażliwych danych, takich jak PESEL, adres czy imię i nazwisko.
Zobacz pełne wystąpienie, by usłyszeć szczegóły dyskusji i wyjaśnienia dotyczące praktycznych korzyści tego rozwiązania.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
I pytanie zadaje Pan Senator Krzysztof Kratkowski, bardzo proszę. Panie Senatorze, sprawy związane ze zbieraniem podpisów do tej pory, to jest oczywiście poza systemem zbierania podpisów, że te listy sami dystrybuujemy wśród znajomych czy z pomocą organizacji czy partii politycznych, które zgłaszają naszą kandydaturę. To jest najczęściej system zbierania podpisów przy stolikach, podpisy zbierając na listy. Bardzo często tam dochodzi do sytuacji, chociaż oczywiście zbierający powinni się starać, na ogół się starają, żeby zasłaniać te dane osób, które wcześniej zgłosiły podpis, że te dane i związane z imieniem nazwiskiem, z adresem zamieszkania, z numerem PESEL, czyli ogólnie mówiąc dane wrażliwe, są niestety widoczne czasami na tych stolikach, na których zbiera się podpisy. Czy ta formuła elektronicznego zbierania podpisów jest formułą bezpieczną, gwarantującą obywatelom, że dane tak wrażliwe, jak właśnie imię, nazwisko, adres zamieszkania, czy dane w PESEL, nie są danymi publicznie dostępnymi? Czy państwo na ten temat rozmawialiście i czy to jest jedna z niekwestionowanych zalet tego rozwiązania? Bardzo proszę, panie redaktorze. Od czasu Wareska-Teresa dążymy do złotego środka także, jeżeli chodzi o ochronę danych osobowych. Każdy z nas na tej sali obecnych zna i technikalia, i procedurę zdobywania głosów, podpisów wyborców. No i to siłą rzeczy wiemy, że jakaś grupa ludzi z tą kartą poparcia musi się zapoznawać. To jest po prostu, proszę państwa, nieuniknione. Ten, kto zbiera te podpisy, oczywiście, tu zawsze wiemy, że kodeks wyborczy wymaga, aby to pełnomocnik wyborczy dał nam to pełnomocnictwo do zbierania tych podpisów. No, ale później na etapie weryfikacji i przygotowania tego materiału do złożenia w Okręgowej Komisji Wyborczej też te dokumenty trafiają do kilku osób. Natomiast to narzędzie pozwala nam na to, że nasza relacja jest jednoosobowa, bo my, korzystając na przykład z aplikacji M-Obywatel, indywidualnie wchodzimy na tą aplikację i wchodzimy na stronę związaną z wyborami i udzielamy poparcia. Liście, czy jednej, czy kilku, jak ktoś to uzna za stosowne. I trafia to bezpośrednio do administratora, czyli do dyrektora Okręgowej Komisji Wyborczej. To pozwala nam w sposób znakomity uniknąć, nawet w sposób, można powiedzieć, nie tylko techniczny, ale i faktyczny, wielu pośredników. Więc myślę, że ochrona tych danych osobowych jest znakomicie większa. Zresztą na to zwracamy przecież nie tylko jako państwo, ale jako cała wspólnota europejska bardzo uwagę. Uważam, że to narzędzie pozwala w znakomity sposób ograniczyć nawet potencjalnie naruszenie danych osobowych. Dziękuję bardzo. Dziękuję.

---