Dariusz Piontkowski broni programu wsparcia uczniów po epidemii
Dariusz Piontkowski wyjaśnił powody swojej nieobecności i przedstawił stanowisko w sprawie ustawy o zajęciach wspomagających dla uczniów po epidemii. Zapewnił, że program jest jednym z kilku rządowych instrumentów łagodzenia negatywnych skutków pandemii w edukacji i bronił wysokości przeznaczonych środków.
Na początku wskazał, że nie uczestniczy fizycznie w obradach z powodu choroby, z którą walczy państwo, co uniemożliwia mu przebywanie na sali.
Podkreślił, że omawiany program zajęć wspomagających to tylko jedna z form wsparcia proponowanych przez rząd. Wymienił też program dodatkowej pomocy pedagogiczno-psychologicznej, zajęcia ruchowe przeciwdziałające otyłości oraz program badań przesiewowych na wady wzroku, a wszystkie te działania razem opisał jako setki milionów złotych wsparcia.
Sprostował nieprawdziwe informacje o skali środków - 187 milionów ma oznaczać około 55 zł na uprawnionego ucznia klas 4-8, a nie 9 zł, jak sugerowano na sali. Zaznaczył, że rząd przeznaczył także ponad miliard złotych na sprzęt do nauki zdalnej dla samorządów i szkół, a samorządy będą mogły aplikować o dofinansowanie zajęć.
Wyjaśnił, że klasy 1-3 i przedszkola zostały w dużej mierze wyłączone z nauki zdalnej, bo jej efektywność tam jest ograniczona, a jednym z nauczycieli prowadzącym większość zajęć łatwiej jest organizować powrót do integracji i zajęcia potrzebne najmłodszym. Przyznał, że nauczanie zdalne nie jest tak efektywne jak stacjonarne, ale wskazał na dobrą organizację nauki zdalnej i zasługi nauczycieli.
Poprosił posłów o poparcie projektu ustawy jako narzędzia umożliwiającego szkołom przygotowanie dodatkowych zajęć po powrocie do nauki stacjonarnej. Zadeklarował gotowość do dalszej dyskusji i ewentualnego wnioskowania o kolejne środki, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Wyjaśnienie nieobecności
Na początku wskazał, że nie uczestniczy fizycznie w obradach z powodu choroby, z którą walczy państwo, co uniemożliwia mu przebywanie na sali.
Zakres programu i powiązane działania
Podkreślił, że omawiany program zajęć wspomagających to tylko jedna z form wsparcia proponowanych przez rząd. Wymienił też program dodatkowej pomocy pedagogiczno-psychologicznej, zajęcia ruchowe przeciwdziałające otyłości oraz program badań przesiewowych na wady wzroku, a wszystkie te działania razem opisał jako setki milionów złotych wsparcia.
Kwestia 187 milionów i wyjaśnienie finansowe
Sprostował nieprawdziwe informacje o skali środków - 187 milionów ma oznaczać około 55 zł na uprawnionego ucznia klas 4-8, a nie 9 zł, jak sugerowano na sali. Zaznaczył, że rząd przeznaczył także ponad miliard złotych na sprzęt do nauki zdalnej dla samorządów i szkół, a samorządy będą mogły aplikować o dofinansowanie zajęć.
Uzasadnienie wyłączenia klas 1-3 i ocena nauki zdalnej
Wyjaśnił, że klasy 1-3 i przedszkola zostały w dużej mierze wyłączone z nauki zdalnej, bo jej efektywność tam jest ograniczona, a jednym z nauczycieli prowadzącym większość zajęć łatwiej jest organizować powrót do integracji i zajęcia potrzebne najmłodszym. Przyznał, że nauczanie zdalne nie jest tak efektywne jak stacjonarne, ale wskazał na dobrą organizację nauki zdalnej i zasługi nauczycieli.
Apel o poparcie i dalsze działania
Poprosił posłów o poparcie projektu ustawy jako narzędzia umożliwiającego szkołom przygotowanie dodatkowych zajęć po powrocie do nauki stacjonarnej. Zadeklarował gotowość do dalszej dyskusji i ewentualnego wnioskowania o kolejne środki, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Dariusz Piontkowski krytykuje tezy o masowym imporcie odpadów
Dariusz Piontkowski o reformie edukacji i wzroście nakładów
Dariusz Piontkowski: O ustanowieniu święta chrztu Polski
Dariusz Piontkowski pyta o datę 15 czerwca: zarzuty wobec lobbystów
Dariusz Piontkowski proponuje jasne zasady dla komisji i rad
Dariusz Piontkowski: Przymus szkolny sześciolatków i krytyka rządu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Dariusz Wieczorek
Dariusz Wieczorek: o handlu emisjami CO2 i rządowym zaniedbaniu
Krzysztof Grabczuk
Krzysztof Grabczuk: Ponad 43% Funduszu Modernizacji dla Polski
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Alarmująco niskie zatrudnienie osób z autyzmem
Michał Szczerba
Michał Szczerba: Podatek uderzy w przyszłych emerytów
Anna Paluch
Anna Paluch przedstawia sprawozdanie o ustawie deweloperskiej
Aleksander Miszalski
Aleksander Miszalski pyta o ramy wiekowe Młodzieżowych Rad
Transkrypcja
Dobry wieczór, Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Na początku wytłumaczenie, bo były pytania części posłów, dlaczego nie jestem na sali. No niestety dotknęła mnie choroba, z którą w tej chwili także polskie państwo walczy i nie mogę po prostu inaczej uczestniczyć w posiedzeniu w obradach Sejmu. Jeśli chodzi o samą ustawę, trzeba wyraźnie powiedzieć, że ten program, który w tej chwili proponujemy jest jednym z kilku programów oferowanych przez rząd, który ma zwalczać, ograniczyć negatywne skutki epidemii w edukacji. Oprócz tych zajęć wspomagających, o których w tej chwili rozmawiamy, to także program dodatkowej pomocy pedagogiczno-psychologicznej, to także dodatkowe zajęcia ruchowe, tak aby ograniczyć negatywne skutki wzrostu otyłości, a także program badań przesiwowych na wady wzroku. Te wszystkie programy łącznie to dodatkowo setki milionów złotych. Trzeba także powiedzieć, że w ostatnich miesiącach rząd przeznaczył ponad miliard złotych na dodatkowe środki przeznaczone głównie dla samorządów i szkół na zakup sprzętu, który służy do nauki zdalnej. Mówienie więc o tym, że ograniczamy się tylko i wyłącznie do 187 milionów, które są zapisane w ustawie jest oczywiście nieprawdziwe. Nawiązując do kwot, które się tu często pojawiają, niestety muszę sprostować błędy, bądź kłamstwa powielane przez część posłów. Ta kwota 187 milionów wystarczy czy będzie na jednego ucznia w wysokości około 55 zł, ucznia uprawnionego z tych klas od czwartej do ósmej szkoły podstawowej, a nie 9 zł, jak kilkoro posłów próbowało na tej sali sugerować. Pieniędzy dla wszystkich samorządów i szkół zainteresowanych zajęciami wspomagającymi wystarczy, ponieważ te samorządy będą musiały wystąpić z wnioskiem o dofinansowanie, sfinansowanie zajęć, które na terenie poszczególnych szkół będą planowane do przeprowadzenia. Zgadzamy się z tym, że zdalne nauczanie nie jest tak efektywne jak nauczanie stacjonarne, ale proszę nie sugerować, jak to jedna z pań poseł na sali tu uczyniła, że to rząd jest winny temu, że pojawiła się epidemia i że uczniowie muszą korzystać z takiej formy nauki. To jest wyjście awaryjne, tak trzeba powiedzieć i wszystkie państwa na świecie stosują podobne metody, a Polska w porównaniu z większością państw świata i Europy zorganizowała to zdecydowanie lepiej i jest to w ogromnej mierze zasługa nauczycieli. Część z państwa próbuje powiedzieć, że nauczanie zdalne nie przynosi w ogóle żadnych efektów i to można powiedzieć jest jedno wielko oskarżenie wobec nauczycieli, a przecież państwo doceniali pracę nauczycieli i wiecie doskonale, że przy użyciu środków technicznych jakie mamy dzisiaj do dyspozycji nauczyciele są w stanie przekazać przynajmniej większość, zdecydowaną większość wiedzy i umiejętności, które uczniowie powinni posiadać. Zdajemy sobie sprawę także z innych mankamentów tych psychologicznych i społecznych i stąd jak powiedziałem i to trzeba wyraźnie podkreślić, rząd proponuje także inne formy wsparcia w innych dziedzinach, które mają ułatwić powrót nauczycielom, uczniom, a także rodzicom do już nauczania stacjonarnego. Nie mogliśmy określić od którego momentu ta pomoc będzie możliwa, bo nie wiemy kiedy ostateczni uczniowie wrócą do nauki stacjonarnej w szkołach, ale musi być wcześniej zabezpieczona kwota na tego typu zajęcia i stąd ta ustawa. W rozporządzeniu określimy dokładnie warunki uzyskiwania pieniędzy na zajęcia dodatkowe i w momencie kiedy uczniowie wrócą do zajęć stacjonarnych będą samorządy i szkoły mogły aplikować o te środki. Pojawiła się tu również nieprawdziwa informacja o tym, że rząd planuje likwidację edukacji specjalnej. Jest to nieprawda, a o szczegółach będziemy mówili na pewno jeszcze na komisjach. Element kolejny, dlaczego nie ma uczniów klas 1-3. Być może Państwo nie zwrócili uwagę na to, ale rząd podejmując decyzję o kolejnych obostrzeniach starał się w największym stopniu nie wprowadzać nauki zdalnej dla dzieci najmłodszych w przedszkolach oraz klasach 1-3. Zdajemy sobie sprawę, że tam możliwości tej nauki zdalnej są zdecydowanie mocno ograniczone i stąd przy pierwszych decyzjach o luzowaniach najczęściej właśnie te dzieci najmłodsze wracają do szkół. Ponadto w klasach 1-3 to jeden nauczyciel prowadzi większość zajęć i jest w stanie ten czas tak zagospodarować, aby z jednej strony najpierw uczniów zachęcić do ponownej integracji w szkołach, a po drugie przeznaczyć ten czas na te zajęcia, które są najbardziej potrzebne. My dodatkowo wydatkowujemy znaczne środki subwencja oświatowa w ostatnich kilku latach chociażby wzrosła dodatkowo o około 30%, wynosi dzisiaj już ponad 52 mld zł. To są także dodatkowe środki chociażby w ramach rządowego funduszu inwestycji lokalnych czy dróg samorządowych i tam samorząd nie musi wydawać pieniądze, może je przeznaczyć przynajmniej w niewielkim stopniu także na wydatki oświatowe. Mam nadzieję, że państwo posłowie poprą ten projekt ustawy, bo on pozwala na to, aby szkoły, które są gotowe i są zainteresowane w pomocy dzieciom w powrocie do nauki stacjonarnej, uzupełnienie tych braków, które niestety wiążą się z epidemią, będzie możliwe. Stąd uważamy, że to jest dobry projekt ustawy, a jeżeli będzie trzeba wrócimy także do dyskusji i być może w kolejnych miesiącach zwrócimy się także z wnioskiem o kolejne środki przeznaczone na zajęcia dodatkowe. Dziękuję Panie Ministrze.