Sławomir Piechota: Likwidacja głosowania korespondencyjnego - krytyka
Sławomir Piechota ostro skrytykował likwidację głosowania korespondencyjnego, uznając ją za symbol lekceważenia wobec obywateli. Twierdzi, że proponowane zmiany pozbawiają wielu osób możliwości skorzystania z podstawowego prawa wyborczego.
Sławomir Piechota wskazuje, że likwidacja głosowania korespondencyjnego jest symbolicznym przejawem pogardy i lekceważenia dla ludzi, którzy nie mają innych możliwości udziału w wyborach.
Według niego rozwiązania uderzają w osoby, które nie mogą opuścić domu, mają trudności z dostępem do lokali wyborczych lub są samotne, dla których pełnomocnik nie stanowi realnej alternatywy.
Piechota zarzuca wnioskodawcom brak wiedzy i doświadczenia, podkreślając, że dyskusja odbywa się mimo wielogodzinnej pracy nad tymi rozwiązaniami. Wypomina też komentarze „pani profesor”, które jego zdaniem nie odzwierciedlają sytuacji wyborców.
W swoim wystąpieniu nazwał insynuacje dotyczące rzekomego „sprzedawania głosu” haniebnymi i pytał retorycznie, czy w obliczu ryzyka fałszerstw ktoś zamierza zlikwidować całe wybory. W zakończeniu wystąpienia przekazał głos posłowi Szymonowi Szymtowski-Welsenkowi.
Główna teza
Sławomir Piechota wskazuje, że likwidacja głosowania korespondencyjnego jest symbolicznym przejawem pogardy i lekceważenia dla ludzi, którzy nie mają innych możliwości udziału w wyborach.
Skutki dla wyborców wykluczonych
Według niego rozwiązania uderzają w osoby, które nie mogą opuścić domu, mają trudności z dostępem do lokali wyborczych lub są samotne, dla których pełnomocnik nie stanowi realnej alternatywy.
Krytyka wnioskodawców i wypowiedzi ekspertów
Piechota zarzuca wnioskodawcom brak wiedzy i doświadczenia, podkreślając, że dyskusja odbywa się mimo wielogodzinnej pracy nad tymi rozwiązaniami. Wypomina też komentarze „pani profesor”, które jego zdaniem nie odzwierciedlają sytuacji wyborców.
Oskarżenia o insynuacje i pytanie o fałszerstwa
W swoim wystąpieniu nazwał insynuacje dotyczące rzekomego „sprzedawania głosu” haniebnymi i pytał retorycznie, czy w obliczu ryzyka fałszerstw ktoś zamierza zlikwidować całe wybory. W zakończeniu wystąpienia przekazał głos posłowi Szymonowi Szymtowski-Welsenkowi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sławomir Piechota pyta o nowy fundusz dla niepełnosprawnych
Sławomir Piechota: krytyka kuriozalnych formalizmów ministra
Sławomir Piechota o niskim zatrudnieniu osób niepełnosprawnych
Sławomir Piechota o Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS i usprawnieniach
Sławomir Piechota krytykuje próg dochodowy 1100 zł
Sławomir Piechota pyta, co z wsparciem osób niepełnosprawnych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jerzy Meysztowicz
Jerzy Meysztowicz krytykuje błyskawiczne przyjmowanie poprawek
Adam Szłapka
Adam Szłapka żąda wyjaśnień ws. słów o istnieniu Ukrainy
Anna Milczanowska
Anna Milczanowska przedstawia sprawozdanie komisji prawa wyborczego
Jacek Protas
Jacek Protas: Poprawka ws. wydłużenia kadencji to legislacyjny chaos
Mirosław Maliszewski
Mirosław Maliszewski wzywa do poparcia poprawek ws. ASF
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński: Ostrzeżenie o upolitycznieniu PKW przez PiS
Transkrypcja
Wysoki Sejmie, likwidacja głosowania korespondencyjnego jest symboliczna dla całego tego projektu. Pokazuje lekceważenie, czy wręcz pogardę dla ludzi. Pozbawia wielu możliwości skorzystania z podstawowego prawa obywatelskiego. Wnioskodawcy nie wiedzą o czym mówią. Może dlatego, że są tak młodymi ludźmi i jeszcze tak niedoświadczonymi. Dla wielu nie ma żadnej innej możliwości inskorespondencyjnie. Dla osób, która nie może wyjść z domu, na nic lokal bez barier. Nawet pani profesor nie wie o czym mówi. Dla osoby samotnej, na nic pełnomocnik. Kogo ustanowi pełnomocnikiem? Ja mogę chętnie poza tą salą państwu więcej wyjaśnić, bo nie wiecie ile czasu pracowaliśmy nad tymi rozwiązaniami. I jeszcze jakim argumentem pozbawiacie takie osoby możliwości skorzystania z udziału w wyborach? Bo mogą sprzedać swój głos. Takie insynuacje są zwyczajnie haniebne. Jeżeli w procedurach wyborczych istnieje realne ryzyko, fałszerstw, to czy zamierzacie zlikwidować wybory? Opamiętajcie się. Dziękuję panu posłowi. Dziękuję panu posłowi. Głos ma poseł Szymon Szymtowski-Welsenk. Tu prawo jest prawdziwe. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.