Kornelia Wróblewska krytykuje 50 zł dodatek dla emerytów
Kornelia Wróblewska mówiła o projekcie ustawy o dodatku do emerytur i ostro skrytykowała jego symboliczny charakter, wskazując że 50 zł nie poprawi sytuacji emerytów. Zadeklarowała poparcie dla poprawki zwiększającej minimalny dodatek do 100 zł i zaapelowała o kompleksowe prace nad nową ustawą emerytalną.
Wróblewska oceniła jednorazowy dodatek jako "psi grosz", który nie poprawi istotnie sytuacji emerytów i rencistów. Podkreśliła, że z trzech podobnych projektów zgłoszonych przez PSL, PiS i PO Komisja Polityki Społecznej i Rodziny wybrała projekt PiS z najwyższą kwotą maksymalną 400 zł.
Posłanka przypomniała, że klub Nowoczesna poparł projekt, jednocześnie składając poprawkę podnoszącą minimalny dodatek z 50 zł do 100 zł, która nie uzyskała większości na Komisji. Wniesiono także wniosek mniejszościowy w związku z odrzuceniem poprawki.
Wróblewska zwróciła uwagę na konsekwencje planowanej prezydenckiej ustawy mającej obniżyć wiek emerytalny - wskazała, że wcześniejsze przechodzenie na emeryturę oraz starzenie się społeczeństwa zwiększą liczbę uprawnionych i obciążą system. Zaznaczyła obawy o źródła finansowania świadczeń i niską waloryzację emerytur.
W imieniu Klubu Nowoczesna zaapelowała o wytrwałą pracę wszystkich klubów nad nową ustawą emerytalną uwzględniającą trendy demograficzne oraz rosnący standard życia, by uniknąć doraźnej improwizacji i zapewnić emerytom godne świadczenia.
Najważniejsze ustalenia
Wróblewska oceniła jednorazowy dodatek jako "psi grosz", który nie poprawi istotnie sytuacji emerytów i rencistów. Podkreśliła, że z trzech podobnych projektów zgłoszonych przez PSL, PiS i PO Komisja Polityki Społecznej i Rodziny wybrała projekt PiS z najwyższą kwotą maksymalną 400 zł.
Głosowania i propozycje zmian
Posłanka przypomniała, że klub Nowoczesna poparł projekt, jednocześnie składając poprawkę podnoszącą minimalny dodatek z 50 zł do 100 zł, która nie uzyskała większości na Komisji. Wniesiono także wniosek mniejszościowy w związku z odrzuceniem poprawki.
Konsekwencje demograficzne i finansowe
Wróblewska zwróciła uwagę na konsekwencje planowanej prezydenckiej ustawy mającej obniżyć wiek emerytalny - wskazała, że wcześniejsze przechodzenie na emeryturę oraz starzenie się społeczeństwa zwiększą liczbę uprawnionych i obciążą system. Zaznaczyła obawy o źródła finansowania świadczeń i niską waloryzację emerytur.
Postulat prac nad ustawą emerytalną
W imieniu Klubu Nowoczesna zaapelowała o wytrwałą pracę wszystkich klubów nad nową ustawą emerytalną uwzględniającą trendy demograficzne oraz rosnący standard życia, by uniknąć doraźnej improwizacji i zapewnić emerytom godne świadczenia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Kornelia Wróblewska: Apel przeciw poprawce. Rok protestów?
Kornelia Wróblewska krytykuje rządowy projekt dla niepełnosprawnych
Kornelia Wróblewska apeluje o kryterium 1000 zł
Kornelia Wróblewska krytykuje rząd i składa poprawkę ws. renty
Kornelia Wróblewska apeluje o szkolenia sędziów rodzinnych
Kornelia Wróblewska apeluje o 500 zł dodatku rehabilitacyjnego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Adam Szłapka
Adam Szłapka o paragrafie 'interes społeczny' w ustawie
Grzegorz Matusiak
Grzegorz Matusiak pyta o wyjaśnienia ws. strzelaniny wobec górników
Jan Grabiec
Jan Grabiec krytykuje poselski projekt ustawy o prokuraturze
Koalicja Obywatelska
Krzysztof Brejza: sprzeciw wobec przetwarzania danych internetowych
Marcin Święcicki
Marcin Święcicki pyta o odpolitycznienie prokuratury
Bożena Kamińska
Bożena Kamińska ostrzega: reforma prokuratury zagraża apolityczności
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. To kolejne czytanie ustawy o dodatku do emerytur. Psi grosz, który sytuacji nie poprawi, życia nie uratuje, nawet nie zagwarantuje stałej zniżki na leki, jedynie ulży chwilowo i jednorazowo. Z trzech projektów zaproponowanych kolejno przez PSL, PiS i PO, projektów w zasadzie identycznych, różniących się jedynie progami kwotowymi, do dalszego procedowania Komisja Polityki Społecznej i Rodziny wybrała projekt PiSu. Ma on bowiem najwyższą proponowaną kwotę maksymalną 400 zł, która będzie przysługiwała osobom o najniższych rentach i emeryturach. Nowoczesna oddała głos za, wnosząc poprawkę zwiększenia kwoty minimalnego dodatku z 50 zł do 100 zł, tak by kwota, choć symboliczna, była przynajmniej odczuwalna. Poprawka nie uzyskała większości w głosowaniu na Komisji, dlatego nowoczesna złożyła wniosek mniejszości. Szanowni Państwo, ustawę można uznać za przyjętą, bo skoro jej projekt złożyły aż trzy kluby i na Komisji zyskała poparcie w zasadzie wszystkich uprawnionych do głosowania, to oczywiste jest, że była potrzebna. Wszyscy ubolewamy nad ilością pieniędzy, które możemy dzięki tej ustawie przekazać emerytom i rencistom, bo są to kwoty żałośnie małe. Ale ja się cieszę, że rozmawiamy o tym na początku roku, jeszcze przed głosowaniem prezydenckiej ustawy mającej obniżyć wiek emerytalny, bo to pokazuje w jakim jesteśmy miejscu i dokąd zmierzamy podejmując nieprzemyślane decyzje. Z jednej strony mamy emerytów, którzy walczą z ubóstwem, bo świadczenia, które otrzymują nie zaspokajają ich realnych potrzeb. Z drugiej strony pan prezydent proponowaną ustawą zachęca do przechodzenia na emeryturę wcześniej, niż określa to system i realna sytuacja budżetowa. Co to spowoduje? Emerytów z każdym rokiem będzie coraz więcej, bo społeczeństwo się starzeje, a długość życia rośnie. Czyli przed nami perspektywa zwiększenia liczby uprawnionych do pobierania świadczeń. W dodatku wydłuża się czas, w którym będziemy przebywali na emeryturze. Ale skąd wziąć na te świadczenia? Jeżeli będziemy pracowali krócej, to mniej odłożymy na emerytury, więc świadczenia będą niższe. Dodatkowo obniży je to, że żyjemy dłużej, więc przez więcej lat będziemy te świadczenia pobierać. Niestety nie pomogą nam nasze dzieci, bo rodzi się ich coraz mniej. Dzisiejsi młodzi zamiast pracować na swoje tu i teraz, na przyszłość na emeryturze oraz godne życie swoich dzieci muszą tyrać na emerytury rodziców i dziadków. Dziś przymykamy oko na jednorazowy dodatek dla emerytów w kwocie 50 zł. Przemykamy oko i mówimy, że przecież robimy co można. Ale proszę, zastanówmy się, czy chcielibyśmy dostawać takie pieniądze, jakie teraz dostają nasi dziadkowie i rodzice? Czy można przeżyć za 1000 zł miesięcznie? Czy można tak żyć przez 30 lat? Czy chcemy skazywać się na wieczną łaskę pomocy społecznej? W imieniu Klubu Parlamentarnego Nowoczesna wnoszę prośbę o wytążoną pracę w najbliższym roku wszystkich klubów, pracę nad nową ustawą emerytalną uwzględniającą trendy demograficzne oraz podnoszący się standard życia w Polsce. Musimy dopasować przepisy do realiów, tak by niski poziom waloryzacji nie doprowadzał, jak w tym roku, do improwizacji w popłochu, improwizacji gwarantującej przetrwanie. Bardzo dziękuję. Bardzo dziękuję pani poseł. Czy pani Elżbieta Stępiń z Klubu Nowoczesna uzupełnia? Nie, dziękuję bardzo.