Maria Janyska: Małe firmy umierają po cichu
Maria Janyska mówi o negatywnych skutkach drożyzny dla małych przedsiębiorstw i krytykuje działania rządu oraz wprowadzony Polski Ład, które - jej zdaniem - pogłębiły problemy firm. Ostrzega, że małe firmy "umierają po cichu", a przedsiębiorcy tracą poczucie bezpieczeństwa i rozważają zamykanie działalności oraz zwolnienia pracowników.
Małe firmy umierają po cichu - tak opisuje sytuację Janyska, powołując się na słowa zdesperowanych przedsiębiorców z ostatniej debaty. Zwraca uwagę, że 50% przedsiębiorców jest pesymistycznie nastawionych i codziennie walczy o przetrwanie.
Janyska krytykuje Polski Ład za wprowadzanie dodatkowych obowiązków i kosztów - m.in. przygotowanie systemów księgowych i prowadzenie podwójnej księgowości. Wskazuje na częste, niejasne zmiany w przepisach, o których ostrzegało również Biuro Legislacyjne Sejmu.
Pandemia, inflacja i galopujące koszty działalności to według Janyskiej przytłaczające obciążenia dla firm. Wymienia problemy z płynnością, wzrostem odsetek od kredytów, presję płacową oraz traktowanie składki zdrowotnej jako de facto podatku.
Janyska ocenia, że działania antyinflacyjne rządu były spóźnione i niewystarczające. Przypomina wcześniejsze deklaracje prezesa Narodowego Banku Polskiego o spodziewanym spadku inflacji i gwałtowny wzrost cen żywności. Krytykuje także praktyki urzędów - w tym stanowisko prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - które jej zdaniem piętnują przedsiębiorców, proponując system donoszenia i grożąc karami do 10% od obrotu.
Stan małych firm
Małe firmy umierają po cichu - tak opisuje sytuację Janyska, powołując się na słowa zdesperowanych przedsiębiorców z ostatniej debaty. Zwraca uwagę, że 50% przedsiębiorców jest pesymistycznie nastawionych i codziennie walczy o przetrwanie.
Krytyka Polskiego Ładu i chaos legislacyjny
Janyska krytykuje Polski Ład za wprowadzanie dodatkowych obowiązków i kosztów - m.in. przygotowanie systemów księgowych i prowadzenie podwójnej księgowości. Wskazuje na częste, niejasne zmiany w przepisach, o których ostrzegało również Biuro Legislacyjne Sejmu.
Inflacja i rosnące koszty działalności
Pandemia, inflacja i galopujące koszty działalności to według Janyskiej przytłaczające obciążenia dla firm. Wymienia problemy z płynnością, wzrostem odsetek od kredytów, presję płacową oraz traktowanie składki zdrowotnej jako de facto podatku.
Działania rządu i reakcje urzędów
Janyska ocenia, że działania antyinflacyjne rządu były spóźnione i niewystarczające. Przypomina wcześniejsze deklaracje prezesa Narodowego Banku Polskiego o spodziewanym spadku inflacji i gwałtowny wzrost cen żywności. Krytykuje także praktyki urzędów - w tym stanowisko prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - które jej zdaniem piętnują przedsiębiorców, proponując system donoszenia i grożąc karami do 10% od obrotu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Maria Janyska dziękuje za pamięć o Powstaniu Wielkopolskim
Maria Janyska ostro o projekcie ustawy i zachowaniu posłów
Maria Janyska pyta o niegospodarność przy wydatkach na CPK
Maria Janyska o ograniczeniu wysokości cen energii elektrycznej
Maria Janyska o prezydenckim projekcie dla spółek z o.o.
Maria Janyska: Poprawki do Prawa zamówień publicznych popierane
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artur Dziambor
Artur Dziambor krytykuje skutki zmian podatkowych dla nauczycieli
Tadeusz Chrzan
Tadeusz Chrzan: wniosek o odrzucenie uchwały Senatu
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego dla rolnictwa
Teresa Pamuła
Teresa Pamuła: Galicja jako zaplecze Powstania Styczniowego
Artur Soboń
Artur Soboń o inflacji i krytyce opozycji: stracona szansa
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski apeluje o pełne emerytury dla rolników
Artykuły
Transkrypcja
Pani Marszałek, Państwo Ministrowie, Wysoka Izbo. Małe firmy umierają po cichu. To są słowa zdesperowanych polskich przedsiębiorców, które usłyszeliśmy na debacie w minionym tygodniu. Przedsiębiorców, którzy wraz z rodzinami i pracownikami rozwijali swoje firmy i budowali polskie PKB przez ostatnie dekady. To są słowa przedsiębiorców, których podobno miał szczególnie promować i wspierać w rozwoju rząd Zjednoczonej Prawicy. Ekipa, która patriotyzm gospodarczy określenia narodowy, polski, miała i ma na ustach i sztandarach. Jak się okazuje w rzeczywistości, tylko na ustach i tylko na sztandarach. Wczoraj pokazaliście dobitnie tą swoją obłudę. Odrzucając poprawki Senatu, a wcześniej też w Sejmie poprawkę, które ratować miały polskich przedsiębiorców przed drastycznymi podwyżkami cen gazu. A chodziło tylko o to, żeby przetrwały trudny czas. Sprawiliście, że dla polskiej przedsiębiorczości nadeszły mroczne czasy. 50% przedsiębiorców jest pesymistycznie nastawionych, myśląc o przyszłości. Stracili poczucie bezpieczeństwa. Mówią, że dzisiaj każdy dzień dla nich to walka o przetrwanie. Powszechne jest wrażenie, że znowu jak w PRL-u wrogiem władzy są pracowici i przedsiębiorczy ludzie. Tak jak wówczas symbolicznym wrogiem był ten symboliczny badylarz. Pandemia, inflacja, galopujące koszty działalności gospodarczej to przytłaczające obciążenie, z którym borykają się od wielu miesięcy. Przez tą pandemię odczuli problemy z płynnością finansową, konkurencyjnością, mniejszą sprzedażą towarów czy usług. Odczuli problemy z kosztami finansowymi, obciążeniem kapitału w postaci wzrostu odsetek od kredytów, pożyczek czy innych transakcji. I jakim trzeba być cynikiem, żeby w takich okolicznościach jeszcze dobijać firmy wprowadzając tzw. Polski Ład. Jakim trzeba być cynikiem, żeby w ogóle ten chaos i to bezprawie wprowadzone nazywać ładem. To jest szczyt cynizmu, jakbyście nie znali w ogóle znaczenia słów. Ten nieład dla pozoru nazywany polskim ładem spowodował, że do drożyzny doszły firmom jeszcze i to z dnia na dzień dodatkowe obowiązki i koszty. Jak choćby przygotowanie systemów księgowych, prowadzenie podwójnej księgowości, dostosowanie do nowych realiów, które wciąż jeszcze nie wiadomo jakie będą. Bo przecież na tym posiedzeniu Sejmu byliśmy świadkami zmian do ustawy Polski Ład, a następnego dnia zmian do zmian. Pracownicy Biura Legislacyjnego Sejmu znów podkreślali na komisji, że te zmiany są niejasne. Są to kolejne rozwiązania, które nie wiadomo czy odniosą skutek, które będą znów niewiadomymi dla przedsiębiorców. Do tego jeszcze trzeba doliczyć tak zwane koszty pracownicze oraz presję płacową, które są zawsze, to jest normalne zjawisko, zawsze towarzyszą galopującej inflacji oraz większym kosztom podatkowym, a przecież składka zdrowotna to de facto jest podatek. Nie możemy mówić o tym, że to jest coś innego. A rząd co? Znów udaje, że pozoruje, że coś robi, że jest to niezależne od niego, że jest to zależne od jakichś innych czynników zewnętrznych i innych osób, które się uwzięły na ten rząd. A tymczasem działania antyinflacyjne są spóźnione i niewystarczające. W czasie, gdy inne kraje je wdrażały, u nas słyszeliśmy, że nie ma zagrożenia. Jeszcze w listopadzie prezes Narodowego Banku Polskiego obwieszczał, że inflacja będzie spadać i nic dramatycznego się nie dzieje. A za miesiąc w grudniu, proszę państwa, skoczyły drastycznie ceny żywności, prawie o 9%. A można było tego uniknąć. A teraz, żeby przykryć waszą nieudolność, robicie jeszcze coś, co jest absolutnie obrzydliwe. Ustami prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stawiacie znowu naprzeciwko Polakom, przedsiębiorców, których teraz stawiacie w sytuacji spekulantów i odpowiedzialnych za to, żeby spadły ceny. Piętnujecie ich. Ogłasza prezes Łokiku, że oni będą piętnowani, jeśli nie obniżą cen, organizujecie także system donoszenia na takich przedsiębiorców, grozicie karami 10% od obrotu. Czy wy naprawdę nie wiecie, czy udajecie, że nie wiecie, jak VAT stosuje się w handlu i w usługach? Przecież na paragonach fiskalnych każdy dostaje informacje o stawce VAT-u. Czy wy nie wiecie, czy udajecie, że nie wiecie, co się składa na cenę? Że na cenę składają się wszystkie koszty, które galopowały drastycznie w ostatnich miesiącach i galopują dalej. I ta obniżka VAT-u nie jest w stanie zniweczyć tych podwyżek. Wasza nieudolność i bałagan już skutkują wzrostem zawieszanych działalności gospodarczych, informacjami od przedsiębiorców, że będą zamykać swoje firmy, że będą zwalniać pracowników, a za wszystko zapłacą konsumenci. Małe firmy upadają po cichu, ale na pewno tego wam nie zapomną. Dziękuję bardzo, pani poseł.