Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Sejm RP – Ustawa o mniejszościach narodowych i języku regionalnym

Sejm RP – Ustawa o mniejszościach narodowych i języku regionalnym

Sejm rozpatrzył projekt ustawy dotyczący uznania języka śląskiego za język regionalny, co budziło liczne kontrowersje i emocje wśród posłów. Zgłoszone stanowiska skupiały się na wartości uznania śląskości i jego tożsamości kulturowej, a także na obawach związanych z ewentualnym separatysmem. Ostatecznie kluby miały różne podejścia do projektu, przy czym wiele z nich opowiadało się za jego przyjęciem.

Wypowiedź z 08-01-2026 r.

Sejm RP - Sprawozdanie Komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym oraz niektórych innych ustaw

Profil posła:


https://videoparlament.pl/poslowie/sejm

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przystępujemy do rozpatrzenia trzeciego punktu porządku dziennego. Sprawozdania Komisji Mniejszości Narodowej i Etnicznej o polslewskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym oraz niektórych innych ustaw. Druki 1346 i 1988. Zanim poproszę panią poseł Monikę Rosę o przedstawienie sprawozdania Komisji, serdecznie pozdrawiam na galerii przysłuchujących się gości, którzy też są jednymi z przyczyn powstawania tej ustawy. Bardzo proszę pani poseł Monika Rosa o przedstawienie sprawozdania Komisji. Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Podczas posiedzenia Komisji po raz drugi w tej kadencji rozmawialiśmy o uznaniu śląskiego językiem regionalnym i po raz drugi Komisja większością głosów poparła ten projekt ustawy i po raz drugi podczas tej kadencji była to pozytywna opinia również ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pana ministra Szymańskiego. Podczas Komisji po raz kolejny opowiadałam Państwu o wartości tego projektu. O tym, że język śląski jest faktem, że śląski spełnia definicję języka regionalnego. O wartości troski o języki mniejsze i o wielkiej pracy, jaką wykonali ślązacy i ślązaczki. Śląski charakteryzuje się zaawansowanym stopniem kodyfikacji ortograficznej i fleksyjnej. Ma odmianę literacką. Holonek mianują miechanka, sztuki wystawiane w Teatrze Śląskim, liczne tłumaczenia jak Alicja w Krainie Czarów, Kubuś Puchatek czy Hobbit. Śląski charakteryzuje się odrębnością lingwistyczną od języka polskiego i od każdego innego języka. Jest wystarczająco odrębny od mowy mieszkańców pozostałych regionów Polski i od języka ogólnopolskiego. Co ważne, od lat język śląski jest wspierany przez liczną grupę obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, którzy swoje dążenia i aspiracje wyrażają w organizacjach pozarządowych, działalności kulturowej, społecznej, samorządowej. Ale także w spisie powszechnym, gdzie używanie języka śląskiego zadeklarowało niemal pół miliona osób. Istnieją zatem wszelkie przesłanki do tego, aby język śląski został uznany językiem regionalnym, tuż obok języka kaszubskiego. Szanowni Państwo, od wielu lat na terenie Śląska aktywnie działają ludzie kultury, sztuki, organizacje, samorządy. Po prostu obywatele i obywatelki, którzy ten język pielęgnują, wspierają, kodyfikują, tłumaczą i upowszechniają. Nie tylko w województwie, ale także na terenie całego kraju. Przez wiele lat wmawiano ślązaczkom i ślązakom, że ich język to coś gorszego. Że to tylko gwara. Powtarzano, że w gotce nie można wyrazić treści wzniosłych, filozoficznych. Takie słowa padały z bardzo wielu ust. Język śląski istnieje, ponieważ są ludzie, którzy traktują go jako swój język. Którzy chcą nim mówić i chcą w nim pisać. Mówił Szczepan Twardoch. Podczas posiedzenia komisji, tak jak i podczas pierwszej debaty, starły się argumenty historyczne, językowe, ale przede wszystkim argumenty na wizję państwa. Posłowie Jarosław Selin i poseł Zubowski skupili się na kilku kwestiach. Po pierwsze mówili o nieśmiertelnym już stanowisku Rady Języka Polskiego sprzed kilkunastu lat. I tutaj zacytuję panów posłów. Według opinii Rady Języka Polskiego mowa radowitych mieszkańców Śląska jest dialektem języka polskiego. Rada uznaje, że nie wykształciła się ponad gwarowa odmiana śląska. Czyli brak jest jednej znormalizowanej formy, która mogłaby być uznana za odrębny język. W opinii tejże Rady problem, jeśli chodzi o uznanie śląskiego za język regionalny, miałby być m.in. brak stabilnej, ujednoliconej ortografii i ustandaryzowanego słownictwa. W dokumentach pojawiają się głosy, że etnolekt, bo to jest pojęcie używane przez Radę, nie spełnia deminicji języka regionalnego. Następnie przytaczano także opinię dotyczącą możliwości ryzyka związanego z uznaniem etnolektu za język regionalny, np. potencjalne dążenia emancypacyjne lub separatyzm kulturowy. Chciałam tutaj zwrócić uwagę, że obywatele Rzeczypospolitej Polskie, ślązacy i ślązaczki nie są separatystami, po prostu domagają się uznania swojej tożsamości języka. Wpadał także argument ze strony panów posłów i wątpliwości dotyczące finansowania i zapewnienia w ogóle finansowania projektu ustawy. Ale podobnie jak na komisji, chciałabym także w tym wystąpieniu oddać głos ślązakom i ślązaczkom, którzy na komisji byli. Ludziom kultury, nauki, samorządowcom, którzy od lat swoją pracą angażują się w sprawę śląska, śląskość i język śląski. Jolanta Tambor, prof. dr hab. dyrektor Szkoły Języka i Kultury Polski Uniwersytetu Śląskiego, językoznawczyni, mówi, nie ma sensu nieustanne przywoływanie stanowiska Rady Języka Polskiego sprzed 15 lat. Doszliśmy do takiego momentu i etapu, że bardzo wiele osób uważa, że śląski jest językiem, więc nie ma sensu przywoływać tych opinii. Prof. Tambor przywołała także list, którego inicjatorem był Szczepan Twardoch. List otwarty, który został podpisany przez bardzo wielu naukowców, językoznawców, ludzi ze świata kultury. Gdyby zatem w dzisiejszych czasach ktoś chciał twierdzić, że językoznawcy poloniści uważają, że jest to dialekt z języka polskiego, to jest to absolutną nieprawdą. Przytoczę fragment tego listu. Język i kulturowe dziedzictwo Górnego Śląska nie cieszyły się wcześniej należną ochroną ani wsparciem, których dziś szczególnie potrzebują. Tylko dzięki nauczaniu w szkołach język śląski może przetrwać. Przetrwać powinien zaś dlatego, że trwanie każdego języka, językowa różnorodność są wielką wartością. Dyrektor Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, Roberta Larczyk, mówił Wraz z Mirkiem Najnertem ponad 21 lat temu zrobiliśmy Holonka, który był przewrotem artystycznym w sztuce na Śląsku i nie tylko na Śląsku. Dziełem Mirka i Grażyny Bułki jest grany od wielu lat spektakl Mianują Miechanka, który miał ogromną oglądalność w Teatrze Telewizji. Odbyło się kilkaset przedstawień tego monodramu. Chciałem jednak powiedzieć, żeby państwo nie bali się Śląska i Śląskości. Jesteśmy obywatelami tego kraju. Bez względu na to, jakie są konotacje historyczne i jak skomplikowana jest sytuacja geopolityczna czy historyczna, chcemy być pełnoprawnymi obywatelami Polski. Język śląski od wielu lat rozbrzmiała w naszych teatrach i nie tylko teatrach. Obawiamy się tego, że za 20-30 lat śląski zacznie wymierać i zostanie tylko garstka osób, które się nim będą posługiwać. Język to jest również kultura. My w tej kulturze robimy. Dzięki państwu wsparciu język śląski może być językiem regionalnym. Kultura może wzrastać. Mirosław Najner, dyrektor Teatru Koryz w Katowicach. Właściwie nie jestem Ślązakiem z urodzenia, tylko z wyboru. Od dzieciństwa mieszkam na Śląsku, nasiąkłem kulturą śląską i językiem śląskim. Dla mnie język śląski jest teraz czymś absolutnie naturalnym. Robert Talarczyk mówił o tym, że język śląski jest w teatrach. Tak, nauczyliśmy Melpomenę mówić po śląsku, ale myśmy ją tylko ośmielili, żeby mówiła po śląsku. Od momentu zrobienia Holonka 21 lat temu teatry na Śląsku mówią po śląsku. Mirosław Najnet mówił także o tym, żeby po prostu się nie bać. O tym także pisał Zbigniew Rokita, autor książki Kajś i Aglo. Tylko bowiem osoba, która w polskość nie wierzy, obawiałaby się, że ślązacy mogą Polakom zagrozić. Byłaby przeciwna przyznaniu ślązakom należnych praw. Ze stanowiska rządu do poprzedniego projektu ustawy przebijał strach, że polskość jest słaba. Bo taka pewnie jest istota nacjonalizmu. Nacjonalizm żywi się obawą, że dopuszczenie inności oznacza katastrofę. Burmistrza Dziąkowa, Gabriel Tobor. Mamy dzisiaj Nowy Testament po Śląsku, którego byłem tłumaczem i wydawcą. Księgi Mądrościowe Starego Testamentu, będące skarbnicą starożytnej filozofii, również są wydane po Śląsku. Jesteśmy obywatelami Rzeczypospolitej. Państwo, które jest pewną umową społeczną, powinno przede wszystkim szanować swoich obywateli i wspierać ich. Apeluję o to, aby swoich obywateli traktować z należytym szacunkiem. Grzegorz Kulik, tłumacz na język śląski. Chciałbym przypomnieć całej komisji, że my nie procedujemy w sprawie języka. Chodzi o język regionalny. Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych i raport wyjaśniający, który mówi. W karcie użyto pojęcia języka w taki sposób, aby zwrócić uwagę na jego funkcję kulturową. Z tego też powodu pojęcie to nie zostało zdefiniowane jako subiektywne prawo jednostki do mówienia w swoim własnym języku, lecz zdefiniowane pojęcie języka pozostawiono do indywidualnego uznania każdej jednostki. Agnieszka Tambor, pracowniczka naukowa Uniwersytetu, edukatorka. Chciałabym wypowiedzieć się w imieniu tych, którzy na posiedzeniu komisji wypowiedzieć się nie mogą. Bardzo wyraźnie i głośno chciałabym powiedzieć, że język śląski jest językiem duszy, serca i miłości ogromnej masy młodych ludzi. Przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych, uczniów liceów, których tutaj być nie może. Oni są dumni z tego, że mówią po śląsku. Kultywują śląskie tradycje i pielęgnują to wszystko, co od bardzo dawna jest śląskie i co śląski być nie przestanie. Bardzo chciałabym zaapelować, żebyśmy pomyśleli nie tylko o obywatelach, którzy głosują już teraz, ale o tych, którzy będą głosować za jakiś czas. Oni kochają śląsk i język śląski. Małgorzata Myśliwiec, dziekana w Działu Nauk Społecznych. W spisie powszechnym to państwo polskie zdało pytanie o język używany w relacjach prywatnych i domowych. Uzyskało odpowiedź od pół miliona swoich obywateli, że język śląski jest tym, którym posługują się na co dzień. Prof. dr hab. Tomasz Wicherkiewicz, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Chciałbym zwrócić uwagę, że wielokrotnie już to podkreślano. Bardzo dawna i nieaktualna opinia Rady Języka Polskiego uległa znacznym modyfikacjom po przyjęciu poprzednich projektów zmian ustawy. Przewodnicząca obecna, pani prof. Katarzyna Kłosińska, wypowiadała się, że to bardzo żywotny język, w którym tworzona jest literatura, a który obecny jest w różnych obiegach, nie tylko w języku codziennym. Zatem należy uznać go za język regionalny. Prof. Henryk Jaroszewicz, Zakład Kroatystyki i Serbistyki. Jestem trochę zaskoczony, że ciągle argumentem jest opinia Rady Języka Polskiego. Prosiłbym o jedno, by dzisiaj co prawda ten argument nie był sformułowany, ale często pojawia się on w mediach i w różnych tekstach. Językoznawstwo jest nauką bardzo szeroką, podobnie jak medycyna, więc to, że ktoś zna się na okulistyce, nie znaczy, że potrafi zoperować serce. Postulowałbym, żeby o opinię na temat statusu języka śląskiego prosić specjalistów z tej dziedziny, czyli socjolingwistów i komparatystystów, a nie polonistów. Wdrew temu, co się wydaje, właśnie bliżej prawdy będą komparatyści, czy też socjolingwiści, którzy o wiele szerzej znają to zagadnienie niż poloniści. Tomasz Słupik, adiunkt w Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Myślę, że w oczach tej wspólnoty, ale również i w konsensusie naukowym to, że ślązacy nie tylko mają odrębny język, ale są również mniejszością, dawno etniczną, dawno zostało rozstrzygnięte. Jesteśmy lojalnymi obywatelami i po raz kolejny do Państwa apelujemy. Prezes Związku Górnośląskiego Grzegorz Frankin. Chciałem zwrócić się z gorącym, serdecznym apelem do tych parlamentarzystów, którzy jeszcze nie są przekonani do tego, aby Godko Śląska została językiem regionalnym. Bardzo bym prosił, aby złych argumentów nie używać. Używajcie argumentów prawnych i politycznych. W debacie wzięli udział oczywiście również posłowie i senatorowie. Poseł Rzepak, który wspominał o tym, że kiedy etnolet kaszubski zaczynał być językiem regionalnym, również była to decyzja polityczna, tak samo jak to jest z językiem śląskim. Poseł Ścieborowski, który mówił o tym, że naszym obowiązkiem jest zapewnić śląskiemu ochronę taka, jako przysługuje również językowi kaszubskiemu, że ślązacy, ślązaczki wykonali ogromną pracę. Mamy teatr impresyjny imienia Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej. Teatr Kores, Teatr Śląski, są media i stacje radiowe, takie Radio Katowice, Radio Silesia, które również dbają o język śląski. Senator Piotr Masłowski mówił, że obecnie skodyfikowanych jest około 30 tysięcy słów i pojęć. Senator Halina Bieda, która wspominała o tym, że Senat czeka na ten projekt ustawy, że jest takie przedstawienie Teatru Śląskiego Godę i Domię, gdzie bohaterowie w chwilach emocji mówią do siebie po śląsku. I mówiła, i no chcę apedzieć, i że nich się każdy godo jak chce. Co to komu wadzi jak ten drugi godo? Jeśli chcemy się zrozumieć, zawsze się zrozumiemy. Łukasz Kochut, który wspominał tytułową Hankę, Grażynę Bułkę, Ślązaczkę z krwi i kości, która mówiła, Jorzek Śląsoczka, szanujcie nas. Mamy prawo do uznania, mamy prawo do rozwoju naszego języka i naszej kultury i naszej etniczności. Również senator Kopiec brał udział w posiedzeniu i pojadał się za językiem śląskim. Szanowni Państwo, zmiana treści ustawy ze strony formalnej jest bardzo prosta. Zostanie dopisane język śląski. Ale w tej zmianie, w tych literach mieszczą się nadzieje, mieszczą się aspiracje, mieszczą się lata starań, mieści się kultura, mieszczą się nasi przodkowie, mieści się tradycja. Jest to coś o wiele większego niż tylko techniczna zmiana ustawy. Apeluję z tego miejsca o mniej lęku, a więcej otwartości, aby te starania obywateli i obywateli Rzeczypospolitej Polskiej w końcu zostały uznane. Jak mówił Marcin Musiał do Zbyszka Rokity w książce Aglo, Śląski to pograniczne zwierzę, które zostało zranione przez czas politykę globalizacji i którego winno się opatrzeć z pobudek humanitarnych i etycznych. Bo Ślązacy byli, są i bydą. Czy to się komu podoba, czy nie. Ale gotki może nie być. To je gotka naszych przodków, starzyków, łojców i matek. To je nasza kultura, nie ino gotka. Muszemy to kultywować, bo inaczej się straci. A później to już będzie po ptokach. Szanowni posłowie, posłanki, zagłosujmy za językiem śląskim. Zagłosujmy za miłością do języka. Za walką Ślązaczek i Ślązaków o uznanie ich kultury i tożsamości. A na końcu za tym, że Polska jest i będzie krajem, w którym różnimy się, ale wszyscy nawzajem szanujemy się. Dziękuję bardzo, pani poseł. Sejm uznał, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 5 minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 3 minutowych oświadczeń w imieniu kół. Otwieram dyskusję. Jako pierwszy zapraszam pan poseł Wojciech Michał Zubrowski, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość do polskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o niższościach narodowych, etnicznych oraz o języku regionalnym oraz niektórych innych ustaw, czyli druku nr 1346 oraz do sprawozdania komisji druku nr 1988. Wysoka Izbo. Omawiany projekt wpłynął do Sejmu w maju 2025 roku, a komisja zajęła się nim w listopadzie. Projekt ten dotyczy nadania statusu języka regionalnego etnolektowi śląskiemu, a parlament zajmował się tą kwestią już wielokrotnie i mimo upływu czasu argumenty przeciw tej propozycji pozostają niezmiennie i niezwykle silne. Podstawowym problemem procedowanego projektu jest próba zastąpienia rzetelnej nauki zapisów w prawa decyzją polityczną. Zgodnie z ustawą językiem regionalnym nie może być dialekt języka oficjalnego. Tymczasem, tak jak wspomniała pani, też przedstawiciel sprawozdawców Rada Języka Polskiego stwierdza, że mowa mieszkańców Górnego Śląska jest częścią śląskiego dialektu języka polskiego. Pani poseł zarzuca pani nam, czy też sugeruje, że niepopieranie tego rozwiązania to ma być brak szacunku. W żadnym wypadku nie życzyłbym sobie, żeby tego w ten sposób też przedstawiać. Mówi pani o lęku. Nie, to nie jest kwestia lęku, proszę państwa, to jest kwestia szacunku do prawa i do tego, czy bez względu na to, czy za jakimś rozwiązaniem jest 100, czy 1000, czy 10 tysięcy osób, czy 100 tysięcy, to trzymać się tego, co jest wpisane w ustawie i co jest zgodnie ze stanem faktycznym, a nie tego, co jest tylko woli, chęcią i też przekonaniem. Tymczasem językoznawcy wskazują, że śląszczyzna nie różni się istotnie od polszczyzny bardziej niż dialekt wielkopolski czy małopolski. Uznanie jej za osobny język byłby zatem sprzeczny z faktami negwistycznymi oraz z artykułem pierwszej Europejskiej Karty Języków Regionalnych, na którą państwo, jako przedstawiciele wnioskodawców, paradoksalnie się powołujecie. Zwracacie państwo uwagę na to, że jest potrzeba ochrony kulturowej spuścizny, ale pamiętajmy, proszę państwa, że zgodnie z obowiązującym prawem, w tym w szczególności z ustawą o języku polskim, dialekty i gwary już teraz podlegają szczególnej ochronie. Państwo polskie uznaje je za bogactwo kultury narodowej i chroni je jako integralny element naszego dziedzictwa, a ustawa mówi, że dosłownie tutaj jest cytat, ochrona języka polskiego polega w szczególności na upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi. Być może dlatego, że jak na posiedzeniu komisji powiedział, to jeden z europosłów obecnie rządzącej koalicji. Celem przyjęcia tego rozwiązania jest coś innego. Proszę, ten cytat, o którym też pani mówiła, pani poseł, bardzo proszę o uznanie języka śląskiego za język regionalny, a w przyszłości także o uznanie ślązaków za mniejszość etniczną. To jest dość znaczące stwierdzenie i pokazujące, jakie niektórzy mogą mieć, nie mówię, że wszyscy, intencje. Wysoka Izbo, nie potrzebujemy tworzyć sztucznych podziałów tam, gdzie nauka widzi jedność. Nie wolno nam traktować języka jako narzędzia gry politycznej, a ustawodawstwo powinno się opierać na faktach, danych i opiniach niezależnych ekspertów. Samia chęć uznania intelektu za język to za mało, by zmianę taką wprowadzić właśnie szacunku dla prawa, na które państwo tak często powoływali się w poprzednich latach. Obłęda w uzasadnieniu projektu, o których pani wspominała, pani poseł, też trzeba powiedzieć, bo pomylenie się w ocenach skutków regulacji o kilkaset milionów złotych, czy też o ponad miliard, a takie kwoty pojawiały się w analizie Biura Opinii Sejmowych, to jest kwota, która robi olbrzymie wrażenie. Szanowni państwo, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość, kierując się odpowiedzialnością, nie może zaprobować tych zaproponowanych rozwiązań tego projektu i w związku z powyższym składam wniosek o odrzucenie projektu ustawy. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Zapraszam pan poseł Łukasz Ciebiorowski, Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, drodzy goście też ze Śląska, przesłuchujący się tej dyskusji. Przedstawiając stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej odnośnie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym i innych ustaw, zabrałem dziś głos jako poseł Koalicji Obywatelskiej, ale też jako Ślązak. I chcę powiedzieć to wprost, bez kluczenia i bez dyplomatycznych półsłówek. Ta debata nie dotyczy definicji językowych ani akademickich sporów. Ona dotyczy tego, czy państwo polskie potrafi traktować swoich obywateli z szacunkiem, czy potrafi dotrzymać słowa, czy potrafi przyznać się do błędu. Sejm większością demokratyczną przyjął w roku 2024 ustawę ustającą język śląski za język regionalny. Prezydent Andrzej Duda zawetował ją. Nie dlatego, że była wadliwa legislacyjnie, nie dlatego, że była sprzeczna z Konstytucją, nie dlatego, że naruszała jedność państwa. Zawetował ją z powodów politycznych, ulegając narracji strachu i uprzedzeń. To veto było jasnym komunikatem. Wasz głos się nie liczy. To był sygnał wysłany do milionów Ślązaków, że język ich domów, rodzin i historii jest gorszy, mniej wart, niewystarczająco poważny. Koalicja Obywatelska mówi dziś jasno. To nie Śląsk i nie Śląska Gotka jest problemem. Problemem są środowiska polityczne kierowane uprzedzeniami i strachem przed różnorodnością kraju. Problemem jest władza, która zamiast budować wspólnotę, gra na lękach i mitach z poprzedniej epoki. My stoimy po stronie obywateli, nie po stronie strachu, po stronie dialogu, nie po stronie weta. Wysoka Izbo, spójrzmy na fakty. Uznanie języka regionalnego nie jest żadnym eksperymentem. W Polsce funkcjonuje już język kaszowski. Państwo od tego nie osłabło. Przeciwnie, wzmocniło swoje dziedzictwo kulturowe. Takie rozwiązania są standardem w Europie. We Włoszech, w Hiszpanii, w Niemczech czy w Wielkiej Brytanii. Żadne z tych państw od tego się nie rozpadło. Żadne nie straciło swojej suwerenności. Co konkretnie daje ta ustawa? Po pierwsze, możliwość nauczania języka śląskiego w szkołach jako języka regionalnego. Na wniosek rodziców, bez przymusu. Po drugie, realną ochronę i rozwój dziedzictwa kulturowego. Wsparcie dla badań naukowych, literatury, teatru, mediów, edukacji regionalnej. Po trzecie, prawo do używania języka śląskiego w przestrzeni publicznej, w kulturze i w życiu lokalnych wspólnot. I wreszcie, symbolicznie, ale niezwykle ważne, przywraca godność ludziom, którzy przez lata słyszeli, że ich mowa jest nie taka, nie dość dobra, nieistniejąca. Przypomnę, mamy setki badań językoznawczych, dorobek naukowy Uniwersytetu Śląskiego, rekomendacje środowisk akademickich i standardy Rady Europy. To nie jest kapryst polityczny, szanowni państwo, ani regionalna fanaberia. To jest decyzja oparta na wiedzy, faktach i doświadczeniach innych państw. Nie mówimy o separatyzmie, o odcinaniu się od polskości. Mówimy o godności. Nie mówimy o rozbijaniu wspólnoty. Mówimy o jej wzmacnianiu przez szacunek do tego, co stanowi różnorodności naszego kraju, regionów i ludzi tam mieszkających. Do ich historii, dziedzictwa i prawa do swojego języka regionalnego. I trzeba to powiedzieć jasno, żeby przeciąć wszelkie manipulacje. Tu nie trzeba się bać śląskiej gotki, jako języka regionalnego. Ona nikomu nie zagraża, ona nikomu niczego nie odbiera. Ona po prostu jest i zasługuje na ochronę. Jako Ślązak, ale też my, jako Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej, nie godzimy się na narrację, w której język naszych dziadków, przodków jest przedstawiany jako problem dla państwa. Państwo, które boi się różnorodności, pokazuje własną słabość. Silne państwo potrafi zaufać swoim obywatelom. Dlatego dziś Sejm ma obowiązek naprawić błąd prezydenckiego weta. Przyjąć ponownie tę ustawę nie przeciw komuś, ale dla ludzi. Nie przeciw Polsce, ale dla podkreślenia i piękna i kolorytu kulturowego. Dla tych, którzy chcą godać po naszemu i jednocześnie być lojalnymi obywatelami Rzeczypospolitej. Bo silna Polska to Polska, która nie boi się swoich regionów, która potrafi je szanować. To również nasza powinność wobec tych, którzy od lat zabiegali i zabiegają o uznanie śląskiej gotki za język regionalny. Mieszkańców Śląska, społeczników, działaczy regionalnych, też polityków i tych, którzy mają po prostu gotkę w sercu. Dla zakończenie, szanowni państwo, chciałbym przytoczyć pod rozwagę fragment wiersza jednego ze śląskich poetów, współczesnych poetów, pana Mirosława Syniawej. Gotka. Ku temu się przykłodali, co by wybić nam ze głów, gotka. Wekery je ponoć za wiela germońskich słów. Ale przeca się nie wyprza gotki kieromom w sercu mój. Bo to tak, jakby rzech pociep familio, ojców dom. Szanowni państwo, Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej będzie głosował za przyjęciem projektu ustawy uznającej język śląski jako język regionalny. I oto, bez uprzedzeń i podziałów, zwracamy się również do całej Wysokiej Izby, a także do prezydenta RP o podpisanie tej ustawy. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie pośle. Zanim przejdziemy do następnego posła, chciałam w imieniu swoim i państwa pozdrowić młodzież ze Szkoły Podstawowej w Radziejowie. Jesteście z nami, pomachajcie. Tak, teraz was widać w kamerze. Przyjechaliście na zaproszenie pana posła Piotra Kowala. Bardzo serdecznie witam. Widzę, że pan poseł jest z wami, więc oprowadzi was i wytłumaczy, na czym polega praca posła Rzeczpospolitej. A myślę, że ten dzisiejszy dzień będzie ofitował tylko w same dobre wspomnienia. Życzę miłego zwiedzania i zapraszam znów. A teraz zapraszam panu posła Jarosław Rzepak, Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe, trzecia droga. Dziękuję bardzo, pani marszałek. Wysoka Izbo, panie ministrze, drodzy Ślązacy, bo widzę was i pozdrawiam was bardzo serdecznie z tego miejsca. Szkoda, że po raz kolejny toczymy tą batalię, która dla mnie i dla mojego klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego od samego początku jest właściwa, jeśli chodzi o uznanie języka śląskiego za język regionalny. Szanowni Państwo, przytoczone argumenty mnie nie przekonują, że język śląski to gwara, dialekt, eknolekt. Szanowni Państwo, spis powszechny dość jednoznacznie powiedział, że blisko pół miliona osób posługuje się tym językiem. Mówi w nim, chce używać go i chciałby też, aby nie zanikł wraz z tym, że kiedyś być może ich zabraknie, a za mało będzie osób, które będzie o to dbało. Szanowni Państwo, dzisiaj będziemy podejmować decyzję, właśnie jutro, myślę, że w głosowaniu o tym, żeby zmienić ustawę o mniejszościach narodowych, właśnie dodając język śląski jako język regionalny. Muszę, Szanowni Państwo, powiedzieć, że patrzę, obserwuję to, co się dzieje od wielu lat, kiedy uznano język kaszubski jako język regionalny. Szanowni Państwo, bardzo pozytywne zmiany. To, co się dzieje w szkołach, to, co się dzieje w radio, co się dzieje w publikacjach, w kulturze na Kaszubach, dlaczego nie może się dziać na Śląsku. Szanowni Państwo, było to dzisiaj też powiedziane, że Śląski jest w teatrach, Śląski jest w publikacjach, Śląski jest w kulturze. Ale może jeszcze jeden argument, Śląski jest w kościołach, drodzy koledzy z Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji. A co do kościoła nie chodzicie? I Konfederacji. Kolego, kolego, czy nie chodzisz, to mnie nie interesuje, ja chodzę. Zostawmy sobie to, to jest twoja sprawa i każdego z nas jest osobna. Ale Szanowni Państwo, myślę, że Śląski przede wszystkim jest w sercach. W sercach i na językach ludzi, którzy się nim posługują, są dumni, chcą używać, chcą mówić po Śląsku. To Śląska gotka, o których mówiła pani poseł Rosel. Szanowni Państwo, Polska to duży kraj. Polska to kraj, który składa się z wielu osób, którym nie wolno w żaden sposób odbierać tego, żeby czuli się dobrze. Państwo to próbujecie dezawołować. My jako Polskie Stronnictwo Ludowe nie pozwolimy na to, Szanowni Państwo. I nawet jeżeli powiecie, że dzisiaj jest to decyzja polityczna, to niech ta będzie decyzja polityczna i my za nią bierzemy pełną odpowiedzialność. Bo tym ludziom, nie tylko siedzącym, ale słuchającym i mieszkającym na Śląsku, to się należy od wielu lat. I Szanowni Państwo, to nie bójcie się o to, że kiedyś Ślązacy będą chcieli odłączyć się. Ślązacy to Polacy. Szanowni Państwo, to się nigdy nie zmieni. Dlatego apeluję do Was. Trochę lepszej eksji, trochę szacunku. I jutro wszyscy zagłosujmy za tym, aby zmienić ustawę. Język śląski stał się językiem regionalnym. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, Panie Pośle. I zapraszam Pan Poseł Adam Gomowa, Klub Parlamentarny Polska 2050. Dziękuję bardzo, Pani Marszałek. Wysoka Izbo. Mamy rok 2026. Od 80 lat Rzeczypospolita Polska funkcjonuje w swoich obecnych granicach. Od tego czasu było kilka traktatów potwierdzających uznanie tych granic. Nikt już ich nie podważa. Nikt nie podważa zachodniej granicy Polski. Być może poza sojusznikami Konfederacji i PiS-u z Parlamentu Europejskiego, którym przez usta nie przychodzi nazywanie takich miast jak Głupczyce po polsku, którzy nazywają Niemcy wschodni, Niemcami środkowymi, którzy nazywają Polakami, którzy nazywają Polakami.