Koalicja Obywatelska: Krytyka chaosu w rządowym programie szczepień
Koalicja Obywatelska krytykuje rządowy program szczepień jako chaotyczny i niewystarczający. Wzywa, by priorytety szczepień opierać na wskazaniach lekarzy, a nie na przynależności do władzy.
- Koalicja wskazuje, że program jest realizowany w kompletnym chaosie, z ciągłymi zmianami grup 1A, 1B, 1C i niejasnymi kryteriami. Zwraca uwagę na zapowiedzi szczepienia ludzi związanych z władzą, w tym prokuratorów i funkcjonariuszy służb specjalnych, przed seniorami i chorymi.
- Mówcy alarmują, że setki tysięcy seniorów 70+ nadal nie mają terminów szczepień, a chorzy przewlekle (m.in. astma, cukrzyca, choroby serca) są wykluczeni lub nie wiedzą, kiedy będą mogli się zapisać. Domy opieki i opiekunowie pozostają kluczowymi miejscami ryzyka.
- Koalicja żąda weryfikacji podejścia rządu i konsekwentnego szczepienia tych, którzy z powodów zdrowotnych powinni otrzymać szczepionkę jako pierwsi. Podkreśla, że funkcjonariusze władzy powinni poczekać na swoją kolej.
- W wystąpieniu podkreślono ryzyko mutacji i nadchodzącej trzeciej fali oraz krytykowano brak wystarczającego testowania. Koalicja apeluje o priorytetowe stosowanie testowania, izolacji i klarownych zasad zarządzania epidemią, a następnie o środki ochronne – maseczkę, mycie rąk i dystans.
Główne zarzuty
- Koalicja wskazuje, że program jest realizowany w kompletnym chaosie, z ciągłymi zmianami grup 1A, 1B, 1C i niejasnymi kryteriami. Zwraca uwagę na zapowiedzi szczepienia ludzi związanych z władzą, w tym prokuratorów i funkcjonariuszy służb specjalnych, przed seniorami i chorymi.
Skutki dla seniorów i chorych
- Mówcy alarmują, że setki tysięcy seniorów 70+ nadal nie mają terminów szczepień, a chorzy przewlekle (m.in. astma, cukrzyca, choroby serca) są wykluczeni lub nie wiedzą, kiedy będą mogli się zapisać. Domy opieki i opiekunowie pozostają kluczowymi miejscami ryzyka.
Apel o priorytety zgodne z ekspertami
- Koalicja żąda weryfikacji podejścia rządu i konsekwentnego szczepienia tych, którzy z powodów zdrowotnych powinni otrzymać szczepionkę jako pierwsi. Podkreśla, że funkcjonariusze władzy powinni poczekać na swoją kolej.
Testowanie i zarządzanie epidemią
- W wystąpieniu podkreślono ryzyko mutacji i nadchodzącej trzeciej fali oraz krytykowano brak wystarczającego testowania. Koalicja apeluje o priorytetowe stosowanie testowania, izolacji i klarownych zasad zarządzania epidemią, a następnie o środki ochronne – maseczkę, mycie rąk i dystans.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Przyczyny i działania wobec zapadlisk w Trzebini
Grzegorz Onichimowski: Konkurencja i dostęp do sieci dla bezpieczeństwa
Koalicja Obywatelska: Licznik orlikowy i remont każdego orlika
Koalicja Obywatelska: Ostre zarzuty ws. zwolnienia dyrektora Suchana
Ola Gajewska apeluje o skanowanie QR-kodu na spotkaniu Polska Młodych
Maciej Lasek: Sprzedaż działki pod CPK to hipokryzja PiS
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Konfederacja ostrzega przed paszportami szczepionkowymi i segregacją
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek przedstawia program aktywnego powrotu uczniów
Agnieszka Pomaska
Agnieszka Pomaska o chaosie szczepień i politycznym użyciu szczepionek
PSL
Władysław Kośniak-Kamysz przedstawia trzy ustawy dla zielonej Polski
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia o Facebooku i programie korepetycji dla dzieci
Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus: raport o 21% kobiet w mediach i apel
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Witamy na konferencji prasowej parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej w sprawie rządowego programu szczepień. Zapoznaliśmy się w ostatnich dniach z propozycjami zmian dotyczącymi rządowego programu szczepień. Te zmiany są konieczne i są potrzebne, bowiem sam program realizowany jest w kompletnym chaosie. Polacy dziś nie mają pojęcia, kto i kiedy będzie mógł być zaszczepiony, mimo kolejnych konferencji prasowych i ogłaszanych kalendarzy. Niestety te zmiany, które zostały przedstawione Polakom opinii publicznej w Polsce są kompletnie niewystarczające, co więcej niepokojące co do tego, jakie są realne, prawdziwe priorytety rządu. Czy te priorytety wynikają z oceny zagrożenia zdrowotnego Polaków, czy wynikają z zupełnie innych kwestii, kwestii politycznych związanych z rozdawaniem przywilejów ze strony władzy. A takie wrażenie nasuwa się, kiedy obserwujemy zapowiedź ze strony rządu szczepienia ludzi władzy w pierwszej grupie, w pierwszej kolejności. Zapowiedź szczepienia już w marcu grup ludzi związanych z władzą. Ludzi, którzy nie są w żaden szczególny sposób narażeni na zakażenia. Nie są osobami z grup ryzyka opisanymi przez ekspertów, medyków, lekarzy, ale są po prostu związani z władzą. Te grupy to na przykład prokuratorzy, to również funkcjonariusze służb specjalnych. Jeśli porównalibyśmy grupy, które dotychczas nie zostały zaszczepione, na przykład seniorzy w wieku 70+, którzy nadal nie są zaszczepieni. Nadal setki tysięcy seniorów z grupy 70+, nie uzyskało terminu swojego szczepienia. Nadal nie są zapisani do konkretnych szczepień. Jeśli porównamy sytuację tych ludzi władzy, chociażby z chorymi przewlekle, czy to z grup zakwalifikowanych przez rząd, którzy być może już niedługo będą mogli się zapisywać, ale w jeszcze gorszej sytuacji są ci chorzy przewlekle, którzy nie zostali zakwalifikowani, którzy nie wiedzą nawet kiedy będą ruszały zapisy ich dotyczące. A przypomnijmy, że wykluczeni z tej grupy są chorzy chociażby na astmę, chorzy na cukrzycę, czy chorzenia związane z chorobami serca. Te grupy są pokrzywdzone. Dlaczego zdrowi młodzi ludzie związani z władzą, funkcjonariusze władzy mają być szczepieni przed osobami chorymi, osobami w podeszłym wieku, osobami szczególnie zagrożonymi bardzo bolesnymi skutkami COVID-u. Pandemia dotyczy wszystkich, ale w sposób szczególny narażeni są, o czym mówią lekarze. Narażona jest część naszego społeczeństwa. I zadaniem władzy jest chronić przede wszystkim tych, których życie i zdrowie jest szczególnie narażone. Zwłaszcza jeśli tych szczepionek jest za mało, jak mówi władza, a przecież wiemy, że w najbliższych tygodniach mają ruszyć masowe dostawy. Dlatego żądamy, dlatego oczekujemy, że rząd zweryfikuje swoje dotychczasowe podejście i rzeczywiście zgodnie ze wskazaniami lekarzy będzie szczepił w pierwszej kolejności tych, którzy z powodów zdrowotnych powinni tę szczepionkę otrzymać jako pierwsi. A funkcjonariusze władzy poczekają spokojnie na swoją kolej. To nie wasza kolej. Te szczepionki należą się przede wszystkim tym, których życie i zdrowie jest zagrożone. Bardzo proszę panią doktor, panią senator Beatę Małecką-Liberę o przedstawienie naszego stanowiska. Szanowni Państwo, szczepionka jest w tej chwili jedynym lekiem, który może zatamować epidemię, która oddziaływuje na to, że bezpieczeństwo nasze zdrowotne może ulec poprawie, że będzie mniej tragedii i mniej zgonów. Dlatego od samego początku bardzo kibicujemy programowi szczepień. Uważamy, że taki program absolutnie jest konieczny. I gdyby był oparty na kryteriach, których nikt nie podważa, nie zmienia, oparty o analizę, o badania, o potrzeby, kto pierwszy, kto drugi, kto trzeci, a później konsekwentnie realizowany, to wszyscy byśmy się z tego faktu bardzo cieszyli. Ale niestety tak nie jest. Ten program jest ustawicznie zmieniany i to właściwie na zasadach i kryteriach zupełnie nie wiadomo jakich. Nagle pojawiają się grupy 1A, B, C, podobnie jak i ustawy nowelizowane 0, 0, 0, 8, 5, 10, Z, Z. Nie tędy droga. Potrzebujemy jasnych kryteriów. A obecny program szczepień stał się programem mętnym. Nie wiemy, kto i w jakim czasie ma się zapisywać, dlaczego taka grupa, a nie inna. Przypominam, że jeszcze do dzisiejszego dnia nie są wyszczepieni wszyscy pracownicy medyczni. Są przesunięci na późniejszy okres czasu. Nie są do końca wyszczepione grupy senioralne, a przecież tak naprawdę od nich powinniśmy zacząć. Miejsca pobytu, te domy, opieki, w których przebywają starsi ich opiekunowie, to są te ogniska, które były najgroźniejsze. Wiemy, gdzie wybuchała epidemia i co było największym problemem. Dlatego jeżeli możemy temu zapobiegać, to róbmy to w ten sposób, w jaki to należy. Jeżeli te kryteria zostały ustalone, jeżeli zostały przedyskutowane z lekarzami, z ekspertami, to dlaczego są zmieniane? Dlaczego w tej chwili mamy szczepić urzędników? Przecież oni na co dzień spotykają się sporadycznie z innymi ludźmi, tak jak każdy z nas w normalnej pracy. Ale są grupy szczególnie narażone, szczególnie zagrożone. I do nich powinniśmy ten program przede wszystkim kierować. To wszystko, co się dzieje w tej chwili z narodowym czy z krajowym programem szczepień, napawa lekarzy naprawdę przerażeniem. Bo każda grupa chciałaby wejść. Każda grupa jest ważna. Choroby przewlekłe, nowotworowe, alergie, dzieci. Wszyscy. Tylko tego się nie da zrobić w ten sposób, że wszyscy będą nagle grupą 1. A okazuje się, że się da. Jest grupa 1A, 1B i 1C. Tylko jakie kryteria? Przy okazji chcę zwrócić uwagę na testowanie. Mamy mutację wirusa. Mamy wzrost epidemii. I my znowu gonimy królika. Zanim wyprzedzać pewne kwestie. Zanim tą epidemią zarządzać. Przecież przewidywaliśmy. Wszyscy o tym głośno mówili. Że będzie trzecia fala. Że będzie wzrost epidemii. Dlaczego my znowu nie testujemy? Dlaczego my nie prowadzimy konkretnych zasad postępowania w zarządzaniu epidemią? Testowanie, izolacja, a dopiero później maseczka, mycie rąk i odstęp. Proste kryteria zarządzania epidemią. I o to apelujemy. Bardzo prosimy o pytania. Miłosz Kłoczek, TVP Info. Chciałbym spytać o szpitale tymczasowe. Koalicja Obywatelska od kilku miesięcy stała na takim stanowisku, że szpitale tymczasowe są zbyt drogie. Że to szpitale widmo, bo stoją puste. I że to pieniądze wyrzucone w błoto. Z drugiej strony rząd, który twierdził, że szpitale tymczasowe to taki backup, rezerwa na nadejście trzeciej fali. I jeżeli będą potrzebne, to będą wykorzystywane. Dzisiaj mamy tę trzecią falę. Mamy też decyzję, że szpitale tymczasowe są uruchamiane w dziewięciu województwach na początek. I być może w kolejnych. I mamy w końcu szpital tymczasowy w Warszawie na Stadionie Narodowym. Około 200 pacjentów tam przebywa. A w przyszłym tygodniu mają być otwierane kolejne poziomy tego szpitala. To jak jest dzisiaj stanowisko Platformy Obywatelskiej? Dobrze, że te szpitale powstały. Niedobrze. Czy wtedy Państwo byliście w błędzie? Czy dzisiaj potwierdzacie tamto stanowisko, że to pieniądze w zasadzie wyrzucone w błota? Przede wszystkim mówiliśmy o tym, że szpitale tymczasowe, które powinny być na kolejną falę przygotowane, powinny być inaczej zorganizowane. To, że powstał szpital tymczasowy w Warszawie, proszę zwrócić uwagę, jakim kosztem. Są wolne miejsca w różnych miejscach Polski, w różnych częściach kraju, gdzie stoją puste szpitale, puste sanatoria, puste różne domy związane z podmiotami leczniczymi, które można było o wiele tajniej wykorzystać na stworzenie zapasowych miejsc. Bo co do tego, że wzrost zachorowań na COVID i że zapotrzebowanie na łóżka będzie rósł, nikt nie miał wątpliwości. Mieliśmy tylko duże wątpliwości co do kwestii tego, czy aby miejsca wykorzystane na stadionie są akuratnie tym miejscem. Ileż milionów zostało tam włożone. W tej chwili 180 osób, 180 pacjentów w szpitalu tymczasowym. To miał być szpital gigant. Oby te łóżka nie były wykorzystane. Oby. Tylko cena, za jaką kupujemy te łóżka jest naprawdę wielokrotnie zawyżona. Można to było zrobić zupełnie inaczej. I jeszcze wrócę do pierwotnego planu szpitali COVID-owych. Nagle decyzja. Przekształcamy w szpitale COVID-owe. Okazało się, że te jednoimienne stały również niewykorzystane, a pacjenci na inne schorzenia przestali być leczeni. Tak nie można zarządzać ochroną zdrowia. Mija rok. Czy my mamy kolejny plan, perspektywę, jak, w jaki sposób wychodzić z tej epidemii? Jak teraz zacząć leczyć te wszystkie osoby, które przez rok nie były leczone? Bo leczyliśmy tylko jedną chorobę. Więc jeżeli Pan pyta o to, jakie jest nasze stanowisko, takie. Chcemy znać strategię zarządzania epidemią w kolejnych miesiącach. Chcemy wiedzieć, jak rząd planuje wpuścić do systemu wszystkie chore osoby, a nie tylko na COVID. Stanowisko jest cały czas takie samo, Panie Redaktorze. Dobrze, że Pan o to pyta. Bo wtedy, kiedy premier Morawiecki mówił, że tego wirusa już nie trzeba się bać, że on nie jest groźny, my apelowaliśmy o to, żeby przygotować się do drugiej fali. Żeby przygotować służbę zdrowia, przygotować personel medyczny. Rząd tego nie zrobił i wydarzył się dramat. W listopadzie umarło 60 tysięcy Polaków. Większość z tych ludzi mogła żyć, gdyby nie zawaliła się służba zdrowia, dlatego, że rząd jej po prostu nie przygotował. Wtedy, kiedy widzieliśmy te kolejki karetek do szpitali, kiedy widzieliśmy dramatyczne nagrania dyspozytorów medycznych, którzy nie mieli gdzie skierować umierających, bo nie było miejsc w szpitalach, wtedy rząd rozpoczął projekt PR-owy, polegający na budowie, a właściwie przysposabianiu wielkich hal na cele rzekomo szpitali tymczasowych, które nie zafunkcjonowały w drugiej fali tak naprawdę epidemii. Bo te szpitale covidowe, jak mówili sami pracownicy medyczni tych szpitali, te szpitale tymczasowe funkcjonowały bardziej jako sanatoria czy izolatoria. Ciężko chorzy, umierający na covid nie byli przyjmowani do tych szpitali tymczasowych, które przecież miały pomóc podczas drugiej fali. Nie pomogły. Wydano na to setki milionów złotych w skali kraju. W tym czasie dyrektorzy szpitali, pracownicy szpitali przekształcanych w covidowe prosili, błagali o pieniądze, o drobne kwoty, o setki tysięcy, pojedyncze miliony, na to, żeby w tych szpitalach można było ratować ludzkie życie. I rząd tych pieniędzy nie znalazł. Poszły setki milionów złotych na kosztowne dekoracje dla konferencji prasowych. Premiera, ministrów, przedstawicieli władzy. Dzisiaj oczywiście sytuacja jest jeszcze bardziej wymagająca. Dzisiaj, jak mówi szef zespołu ekspertów rządowego, wszystkie przewidywania rządu, żadne z przewidywań rządu się nie spełniły. Ten plan, ta polityka, o której mówił profesor Horban, trochę zarazimy, trochę będziemy chronić. Ten eksperyment na Polakach się nie powiódł. Widać, że mamy trzecią falę. Rząd nie zdążył ze szczepieniami. Dzisiaj każde miejsce, każde łóżko jest na wagę złota. Czy to jest szpital powiatowy, czy to jest szpital wojewódzki, czy to jest szpital tymczasowy. Tylko problem polega na tym, że na te szpitale tymczasowe wydano setki milionów złotych, a na prawdziwą, rzetelną służbę zdrowia, która ratuje na co dzień życie i zdrowie Polaków, wciąż brakuje pieniędzy, wciąż ogłaszane są zbiórki publiczne, wciąż dyrektorzy szpitali i lekarze błagają o pomoc. Na tym polega dramat, że rząd urządza kosztowne przedstawienia PR-owskie, a brakuje pieniędzy na realne leczenie pacjentów. To jeszcze dopytam, nie ma kolejki. To ja też mógłbym, Panie Rzeczniku, przypomnieć wypowiedź przewodniczącego Budki, który powoływał się na ekspertów Platformy Obywatelskiej i zapewniał, że jesienią 2020 roku pandemia wygaśnie. A jak wiemy, ona przyspieszyła. Także to jest takie przerzucanie się w zasadzie słowem. Natomiast klum o jego pytania... Nie zacytował Pan wiernie. Proszę zerknąć do tej wypowiedzi. Słucham? Proszę zerknąć do tej wypowiedzi, bo przewodniczącego... Że fala pandemia wyhamuje, tak? Ta fala pandemii. Ta fala pandemii wyhamuje. Tak mówił przewodniczący Budka, powołując się na ekspertyzy, których nigdy nie pokazał. Clou jest takie, czy warto dzisiaj mówić o pieniądzach, czyli warto przedkładać te finanse nad bezpieczeństwo, bo Państwo podkreślacie, że można było to taniej zrobić. Pani poseł twierdzi, że sanatoria można na przykład było przekształcić. Czy jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że sanatorium przyjmie tak dużą liczbę pacjentów jak Stadion Narodowy? Bo rozumiem, że rząd szykował się na ten czarny scenariusz, tak? Czy warto jest dzisiaj mówić, że można było coś zrobić taniej, czy jednak tutaj pieniądze nie grają takiej dużej roli? Najważniejsze jest bezpieczeństwo i nawet czarny scenariusz, gdyby kilka tysięcy łóżek musiało być wykorzystanych. Panie redaktorze, aż zęby bolą, jak słucha się tej propagandy. Mówi Pan o wielkim szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym. Wie Pan, ilu pacjentów, ile łóżek ma przeciętny szpital powiatowy? Ale Pani poseł mówi o sanatorium. Dzisiaj Stadion Narodowy... Pani poseł powiedziała o sanatorium. Tak, tak, tak. Dokładnie tak. Dzisiaj, Panie redaktorze, na Stadionie Narodowym leczy się tylu pacjentów, ile w przeciętnym szpitalu powiatowym, a wydano wielokrotnie więcej pieniędzy. Gdyby te same pieniądze trafiły do prawdziwych szpitali, tysiące ludzi mogłyby dzisiaj żyć. Gdyby te szpitale odpowiednio w lipcu i w sierpniu przygotowano na drugą falę. Gdyby doposażono. Gdyby rozbudowano. A rząd nie dawał pieniędzy na prawdziwą służbę zdrowia. Jak wydarzyła się tragedia, urządzili spektakl PR-owski. Na tym polega problem. Potrzeba więcej pieniędzy na leczenie. Dlatego domagaliśmy się większych pieniędzy w tegorocznym budżecie. Dlaczego rząd nie chciał przeznaczyć więcej pieniędzy na służbę zdrowia? Na pokazy, na konferencje prasowe są pieniądze. Natomiast na realne leczenie ludzi tych pieniędzy nie ma. Stąd nasze wezwania do tego, żeby nie marnować pieniędzy. Jeśli rząd twierdzi, że nie ma pieniędzy na leczenie Polaków, to przynajmniej niech ich nie marnuje na te drogie spektakle. Niech przekaże te pieniądze prawdziwym szpitalom, prawdziwym lekarzom. Pani doktor? Ja już myślę, że wszystko zostało powiedziane. Bardzo Państwu dziękujemy. Zdrowia życzymy. Dzięki.