Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: zespół podręczników to eksperyment ideologiczny

Koalicja Obywatelska: zespół podręczników to eksperyment ideologiczny

Koalicja Obywatelska krytykowała powołany zespół do pisania podręczników historii i wychowania obywatelskiego, nazywając go ideologicznym, upartyjnionym i fundamentalistycznym. Mówiła, że w trakcie pandemii ministerstwo powinno skupić się na wyrównywaniu szans edukacyjnych, a nie na indoktrynacji.

Najważniejsze zarzuty


- Koalicja Obywatelska wskazała, że w zespole mają zasiadać osoby takie jak pełnomocnik Artur Górecki, Grzegorz Wierzchowski i Aleksander Głogowski, które w transkrypcji opisane są jako ludzie o poglądach fundamentalistycznych, homofobicznych i obciążeni zarzutami mobbingu.

Kontekst pandemii i sytuacja uczniów


- Mówca podkreślił, że dzieci doświadczają problemów psychicznych i wychowawczych, uczą się zdalnie w przeładowanych programach i potrzebują odchudzenia treści oraz działań wyrównujących szanse edukacyjne, zamiast politycznego doktrynerstwa.

Obawy o treść nauczania historii i wiedzy o społeczeństwie


- Koalicja Obywatelska ostrzegała, że powołany zespół może zmieniać narrację o historii Polski, prowadząc do zakłamania przeszłości i zniechęcenia młodzieży do poznawania historii. Przypomniano też o ograniczaniu działalności organizacji pozarządowych w szkołach i krytyce kuratorów zajmujących się polityką.

Działania zapowiedziane na podkomisji


- Mówca zapowiedział zadawanie pytań na podkomisji do spraw jakości kształcenia o kryteria wyboru ekspertów i o to, co kierowało ministerstwem przy ich powoływaniu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, o godzinie 10 zaczynamy podkomisję do spraw jakości kształcenia dotyczącą edukacji historycznej, patriotycznej i obywatelskiej. Natomiast ja muszę powiedzieć, że jest to w ciekawym momencie i chcemy odpytać Ministerstwo Edukacji Narodowej na temat zespołu, który ma pisać podręczniki, podręczniki od historii i wychowania obywatelskiego. Przede wszystkim, proszę Państwa, jesteśmy w środku pandemii. Mamy sytuację, w której dzieci mają problemy psychiczne, mamy sytuację, w której dzieci mają problemy wychowawcze, mamy sytuację, w której trzeba odchudzać programy, mamy sytuację, w której rzeczywiście polska szkoła cierpi na zapaść. A co nam funduje w tym czasie Ministerstwo Edukacji Narodowej? Ideologiczny, upartyjniony i fundamentalistyczny zespół do spraw pisania podręczników historii i wychowania obywatelskiego. Wyraźnie widać, że chcą kształtować obywatela PiS, że chcą przy pomocy zespołu do spraw pisania podręczników zmieniać rzeczywistość i zmieniać historię Polski. Do tego zespołu mają należeć. Pełnomocnikiem ma być Pan Artur Górecki. Pan Artur Górecki twierdził, że jednym z bezdroży edukacji jest postawienie na praktyczną edukację. Stwierdził, że nauczyciele wkładają uczniom niebezpieczne treści do głów, w wyniku czego narażone jest to, co jest najważniejszym celem edukacji, czyli zbawienie. Pan, który mówi, że wszelka prawda pochodzi od Boga. Czyli Pan, który jest fundamentalistą religijnym. Pan, który zresztą jest ekspertem mordo iuris. Jednocześnie wewnątrz tych ekspertów, czyli za na przykład nauczanie historii ma odpowiadać Pan Grzegorz Wierzchowski, który był kuratorem łódzkim i został z tej funkcji odwołany przez PiS. Dlaczego? Dlatego, że Solidarność twierdziła, że mobbinguje pracowników. Dlatego, że twierdzono, że jest człowiekiem skrajnie konfliktowym, ale dla nas jest ważne co innego, że ten Pan jest skrajnym homofobem. Ten Pan twierdził, że wirus LGBT jest gorszy od koronawirusa, bo to humanizuje ludzi. W związku z tym mamy do czynienia z sytuacją, w której pełnomocnikiem jest człowiek, który jest fundamentalistą religijnym, a specjalistą od historii jest człowiek, który nie dosyć, że mobbingował swoich pracowników, to jeszcze w dodatku jest skrajnym homofobem. Za to, za wiedzę o społeczeństwie ma odpowiadać Pan Aleksander Głogowski. Pan Aleksander Głogowski twierdził, że Frasyniukowi podobało się w Piedlu. Przepraszam za słowa, ale cytuję Pana Głogowskiego i z jego tweeta, który potem skasował, ponieważ podobało mu się pod prysznicem. Proszę Państwa, mamy do czynienia z sytuacją, w której w zespole do spraw pisania podręczników mają zasiadać osoby, które są fundamentalistyczne, pełne nienawiści i w dodatku jeszcze zmieniające, które zmienią za chwilę historię Polski. Za moment dowiemy się, że kto inny stał na czele Solidarności, że kto inny odpowiada za przemiany lat dziewięćdziesiątych czy po roku dwutysięcznym, że kto inny odpowiada za wejście Polski do Unii Europejskiej i do NATO. Po prostu obudzimy się w innej właściwości historycznej Polski. Nie ma na to naszej zgody i dlatego będziemy pytać dzisiaj na podkomisji do spraw jakości kształcenia o to, co kierowało Ministerstwem Edukacji panem Czarnkiem przy wyborze ludzi, którzy mają odpowiadać za programy z historii i wiedzy o społeczeństwie. Ponieważ dla nas to to są ludzie, którzy spowodują, że polska szkoła będzie skrajnie ideologiczna i skrajnie wyznaniowa. Od kiedy nastały rządy PiSu, a w szczególności ostatnie lata i ostatni czas rządów pana Czarnka pokazuje, że o polską edukację toczy się zupełnie inny spór niż w całym cywilizowanym świecie. Wszędzie szkoła ma ludzi kształcić, przygotowywać do odnalezienia się w nowej i zmieniającej się rzeczywistości i na rynku pracy. Pytanie, które stawiają sobie twórcy programów edukacyjnych zawsze brzmi jaka ma być szkoła, do czego zmierzamy. Pytanie, które ewidentnie stawia sobie minister Czarnek jest zupełnie inne. Czyja ma być szkoła? To nijak nie poprawia sytuacji młodzieży. Młodzieży, która w tej chwili jest w wyjątkowym kryzysie. Dzieciaki uczą się w większości zdalnie, w większości w przeładowanych programach, w większości nie dając sobie rady z nadgonieniem różnic programowych. Ten sposób nauczania, który teraz widzimy w sposób niewiarygodny wręcz, różnicuje dzieci ze względu na wykształcenie ich, rodziców, zamożność, możliwość zdobycia dodatkowej wiedzy i korepetycji. W tak trudnej sytuacji obowiązkiem ministerstwa jest zadbanie przede wszystkim o wyrównanie szans edukacyjnych. O spowodowanie, żeby polskie dzieciaki, bez względu na to, czy urodzone w Gdyni, czy urodzone na podkarpackiej wsi, mogły tak samo dobrze i bezpiecznie odnaleźć się na rynku pracy. Co w tym czasie robi ministerstwo? Nie zajmuje się fizyką, która nauczana jest w sposób dosyć kostyczny i od lat taki sam. Nie zajmuje się programami, które miałyby unowocześnić nauczanie informatyki chociażby. Zajmuje się ideologią i doktrynerstwem. Indoktrynowaniem młodzieży w sposób absolutnie okrutny. Pamiętamy czasy PRL-u, kiedy obowiązkowa była nauka języka rosyjskiego. Nikt nie chciał się uczyć rosyjskiego. Czarnek spowoduje, że polskie dzieciaki nie będą chciały znać historii Polski, bo będzie tak przez niego oszukana i zakłamana. Temu służy zespół, który powstał, bo on nie ma poprawić jakości nauki. Nie ma wzbogacić o nowe programy, nowe nurty, opowieść o użyciu nowoczesnych środków technologii, innego spojrzenia na historię, dyskutowania o społeczeństwie obywatelskim. Ja tylko przypomnę, że to rządy PiS wyrzuciły większość organizacji pozarządowych ze szkół, że istniała lista organizacji, które nie miały prawa wstępu do szkoły. Dotyczyło to zajęć dotyczących różnorodności, otwartości, wolności i tolerancji. Kuratorzy, tak jak niechlubna kurator Małopolska, zajmują się czystą polityką i czystą nienawiścią w stosunku do odmienności każdej, w szczególności odmienności młodzieży. Minister Czarnek w sposób pogardliwy wypowiadał się o nieheteronormatywnej młodzieży. To nie jest szkoła, która utworzy obywatelka, obywatela bezpiecznego, otwartego i mądrego. Dzisiaj na podkomisji będziemy pytać o tę jedną rzecz dotyczącą kształcenia. Natomiast Koalicja Obywatelska przygotowała program na prawy polskiej edukacji. Uważamy, że jedynym sposobem kształtowania jest odpolitycznienie programów nauczania. Jest zbudowanie Komisji Edukacji Narodowej, która będzie składała się z ekspertów, a nie polityków i ideologów, którzy będą, patrząc na trendy, kierunki w nauczaniu, dbali o to, żeby polska młodzież była bezpieczna i przygotowana do rynku pracy. Ani PiS, ani w szczególności pan Czarnek tej roli nie chcą, nie mogą i nie potrafią spełniać. W czasie, który jest najtrudniejszy, można powiedzieć najtragiczniejszy dla polskiej edukacji, kiedy mamy rok praktycznie pandemii, zdalnej edukacji, zapaści, jeśli chodzi o stronę kondycji psychologicznej nauczycieli, dzieci, rodziców, naprawdę wszyscy cierpią. Pan Czarnek zajmuje się tym, żeby wykształcić obywatela na modłę PiS, zajmuje się ideologią, zajmuje się kształtowaniem innej historii. W momencie, w którym dzieci rzeczywiście tracą na tym, że jedne mają dostęp do sprzętu, mają rodziców, którzy mogą im pomóc, a inne tej możliwości nie mają, w związku z tym rosną różnice, pan Czarnek zajmuje się tym, żeby powołać zespół, który ma zmieniać historię i zmieniać wychowanie obywatelskie. W momencie, w którym widzimy wszyscy, jakie skutki wychowawcze będzie miała pandemia, że będziemy mieli społeczeństwo, które jeszcze bardziej nie umie współpracować ze sobą, które nie ma kontaktów społecznych, które najzwyczajniej w świecie przestaje się słuchać nauczyciela, bo jak go nie widzi, bo ono jest gdzieś tam daleko za kamerką, a nie tuż obok. Pan Czarnek zajmuje się czym? Tym, żeby zmieniać podręczniki od historii WOS-u. Proszę Państwa, niech oni się ogarną. Niech oni się zajmą tym, za co im płacimy. Tym, żeby polscy uczniowie mieli dobrą edukację, żeby to była edukacja uczciwa, oparta na wiedzę, a nie na ideologii. Wiedza, którą chce, przepraszam, szkoła, którą chce dawać pan Czarnek, to jest szkoła ideologiczna i wyznaniowa. Taka szkoła nie zbuduje ludzi, którzy są w stanie konkurować we współczesnej Europie. Nie da naszym dzieciom umiejętności i kwalifikacji potrzebnych we współczesnym świecie w XXI wieku. Taka szkoła to jest coś gorszego niż szkoła dwudziestowieczna. To jest szkoła, nie wiem, z XIX wieku. Przekonania, że jest jedna prawda, jedna wiedza i że nauczyciel albo ksiądz ma jedyną licencję na prawdę. Dziękuję Państwu bardzo.