Koalicja Obywatelska o katastrofie energetycznej i stracie 2 mld
Koalicja Obywatelska ostro skrytykowała stan sektora energetycznego i górnictwa, nazywając go katastrofalnym i wskazując polityczne decyzje jako główną przyczynę. Mówca zwrócił uwagę na nieopłacalną inwestycję w nowy blok węglowy w Ostrołęce, której szacowane straty państwa wynoszą około 2 miliardów złotych.
Koalicja podkreśliła, że energetyka stała się zakładnikiem polityki, a podejmowane decyzje kierowane są przesłankami partyjnymi, nie gospodarczymi. Wskazano, że efektem są radykalne podwyżki cen energii, błędne decyzje inwestycyjne oraz pogorszenie kondycji technicznej i ekonomicznej spółek energetycznych.
Mówca przedstawił projekt budowy nowego bloku węglowego w Ostrołęce jako symbol tych błędów — mimo ekspertyz z 2015 roku wskazujących na nieopłacalność, budowę rozpoczęto, wydano duże środki, a następnie przerwano. Koalicja zwróciła uwagę, że rząd i najwyżsi przedstawiciele władzy naciskali na podjęcie tej decyzji, co doprowadziło do szacowanej straty około 2 miliardów złotych.
W exposé podkreślono, że obsady rad nadzorczych i zarządów dokonywane były według kryteriów politycznych, co skutkowało zatrudnieniem osób bez doświadczenia w energetyce — padały przykłady katechetów, specjalisty od odchowu gęsi, nauczycieli czy kolejarzy. Mówca wskazał też na przyznanie zarządowi nagród w wysokości od 220 do 270 tysięcy złotych mimo strat spółki. Zwrócono uwagę na rosnący import energii — około 2400 MW dziennie — oraz negatywne konsekwencje dla pracowników i lokalnych firm remontowych.
Sytuacja w energetyce
Koalicja podkreśliła, że energetyka stała się zakładnikiem polityki, a podejmowane decyzje kierowane są przesłankami partyjnymi, nie gospodarczymi. Wskazano, że efektem są radykalne podwyżki cen energii, błędne decyzje inwestycyjne oraz pogorszenie kondycji technicznej i ekonomicznej spółek energetycznych.
Ostrołęka jako przykład nieopłacalnej inwestycji
Mówca przedstawił projekt budowy nowego bloku węglowego w Ostrołęce jako symbol tych błędów — mimo ekspertyz z 2015 roku wskazujących na nieopłacalność, budowę rozpoczęto, wydano duże środki, a następnie przerwano. Koalicja zwróciła uwagę, że rząd i najwyżsi przedstawiciele władzy naciskali na podjęcie tej decyzji, co doprowadziło do szacowanej straty około 2 miliardów złotych.
Obsada zarządów, nagrody i skutki społeczne
W exposé podkreślono, że obsady rad nadzorczych i zarządów dokonywane były według kryteriów politycznych, co skutkowało zatrudnieniem osób bez doświadczenia w energetyce — padały przykłady katechetów, specjalisty od odchowu gęsi, nauczycieli czy kolejarzy. Mówca wskazał też na przyznanie zarządowi nagród w wysokości od 220 do 270 tysięcy złotych mimo strat spółki. Zwrócono uwagę na rosnący import energii — około 2400 MW dziennie — oraz negatywne konsekwencje dla pracowników i lokalnych firm remontowych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Elżbieta Łukacijewska wzywa: Kobiety, otwórzcie oczy i głosujcie
Koalicja Obywatelska: GUS o PKB 2,5% - ostrzeżenie przed kryzysem
Marek Sobak krytykuje zawieszenie programu Czyste Powietrze
Marzena Okła-Drewnowicz pyta o straty opiekunów osób z niepełnosprawnościami
[KO]: Zespół ds. rozliczeń PiS
Koalicja Obywatelska oskarża rząd o kompromitację w sprawie Turowa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
W Polsce w sektorze energetycznym i w górnictwie sytuacja jest katastrofalna i rząd zdecydował o powołaniu specjalnego pełnomocnika, by zarządzać tą katastrofą. Jest tak dlatego, że energetyka stała się zakładnikiem polityki, decyzji politycznych. Przesłanką podejmowanych decyzji nie jest gospodarka, nie są to przesłanki ekonomiczne, tylko właśnie polityka, korzyści partyjne. Przykładem czy symbolem tej polityki, czy efektem przede wszystkim są podwyżki energii, radykalne wielkie podwyżki energii, ale też wielkie pomyłki inwestycyjne, szkody w wielkich rozmiarach, tak jak ta w Ostrołęce związana z budową nowego bloku węglowego. Proszę Państwa, chociaż w 2015 roku było już wiadomo, były ekspertyzy o tym, że budowa nowego bloku węglowego w Ostrołęce jest nieopłacalna. Obecna władza poprzez naciski prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premier Beaty Szydło, prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Morawieckiego padli do tej decyzji o rozpoczęciu budowy. Budowę rozpoczęto w 2018 roku, wydano bardzo dużo pieniędzy i zakończono na początku bieżącego roku, stwierdzając, że budowa nowego bloku węglowego jest nieopłacalna. Według ostrożnych szacunków wiemy dzisiaj, że na tym projekcie państwo polskie straci około 2 miliardów złotych. To, co proszę Państwa jest tragedią dla państwa polskiego, dla odbiorców energii, bo przecież to my wszyscy sfinansujemy te straty gospodarcze. To, co jest tym nieszczęściem dla państwa, stało się rajem dla działaczy PiSu, którzy obsiedli Rady Nadzorczej, zarządy spółek energetycznych, nie tylko w Ostrołęce, ale w całym kraju, żerując na mieniu publicznym. O nieprawidłowościach w elektrowni w Ostrołęce od wielu lat mówił, sygnalizował to instytucjom państwa, senator, były senator Prawa i Sprawiedliwości, pracownik elektrowni w Ostrołęce, szef Rady Pracowniczej, obecny tutaj pan Krzysztof Majkowski. Niestety efektem jego działań, wieloletnich efektem działań, było to, że został dyscyplinarnie wyrzucony z pracy. A chcę Państwu przypomnieć, że w trakcie kampanii wyborczej, ostatniej prezydenckiej, premier Morawiecki, kiedy był w Ostrołęce, spytał o Janusza, który był prezesem jednej ze spółek w Ostrołęce. Chodzi o byłego prezydenta miasta, Janusza Kotowskiego. Pytał posła lokalnego, posła Arkadiusza Czartoryskiego. Poseł odpowiedział, że u Janusza jest wszystko okej. W ogóle jest bardzo dobrze w Ostrołęce, wokół elektrowni. Niestety jest taka jedna, użył bardzo nieładnego określenia, która przeszkadza, bo wszystko byłoby pięknie. Tym przeszkadzającym, proszę Państwa, od wielu lat był pan Krzysztof Majkowski i ci wszyscy, którzy sygnalizowali wielkie nieprawidłowości, żerowanie na majątku publicznym i błędne decyzje gospodarcze, które skutkują fatalnie podwyżkami energii. Panie Krzysztofie, gdyby pan chciał uzupełnić te informacje, bardzo proszę. Szanowni Państwo, ja przez te 40 lat pracy w elektrowni miałem okazję zaobserwować to wszystko dobre, które działo się na tej przestrzeni, w tej spółce, jak i niestety niedobre rzeczy. Czyli się okazuje, że przez 35 lat nie było mowy o tym, żeby elektrownia czy pracownicy w niej pracujący mogli spodziewać się czegoś niedobrego od strony pracodawcy, natomiast po zmianie w 2016 roku, ja nie mówię tu na zasadzie jakiejś zemsty politycznej, bo daleki jestem od tego, ale zaczęła się niestety sytuacja polegająca na tym, że kondycja ekonomiczna i techniczna elektrowni w Ostrołęce zaczęła zdecydowanie spadać. Ja chcę Państwu tylko powiedzieć, że do 2015 roku bilans energetyczny dotyczący importu, eksportu energii elektrycznej był na plusie, a więc Polska produkowała więcej i sprzedawała część nadwyżki za granicę. Okazało się, że w 2016 roku, ja nie wiem z jakich przyczyn, ale zaczęła się sytuacja, że zaczęliśmy coraz więcej importować. Importujemy w tej chwili 2400 MW codziennie. W przeliczeniu na moc zainstalowaną w elektrowniach, to na przykład w tej elektrowni, w której ja pracowałem, 600 kilkadziesiąt MW zainstalowanych, to jest tak jakby cztery ostrołęckie elektrownie zostały wycięte z systemu. Pytanie dlaczego? Ja nie wiem, ja nie umiem odpowiedzieć, ale proszę powiedzieć to górnikom, proszę powiedzieć kolejarzom, proszę powiedzieć firmom remontowym, które powinny polskie urządzenia remontować i polskie urządzenia powinny na polskim węglu produkować energię elektryczną. Co do tej sytuacji, o której przed chwilą wspomniał pan poseł Mroczek, to ja chciałem powiedzieć tylko tyle, że niestety bardzo tragiczny w skutkach okazuje się związek polityki z gospodarką. Mówię tu o sytuacji, którą przez ostatnie lata stworzył niestety nasz lider, ja mówię, nasz w cudzysłowie oczywiście, poseł Czartoryski, który spowodował to, że w elektrowni, jak i w spółkach zajmujących się jakby korporacją dookoła elektrowni zasiadają ludzie kompletnie nie znający się na energetyce. Ani doświadczenia, ani wykształczenia w tym kierunku. No powiem tylko tyle, że mamy kilku katechetów, którzy w tej chwili zarządzają elektrownią, mamy specjalista odchowu gęsi, odchowu kaczek, mamy nauczycieli, mamy kolejarzy, którzy nigdy wcześniej z elektrownią, ani z energetyką nie mieli do czynienia. Fachowcy, którzy ze mną przepracowali te 40 lat w tej chwili przysłowiowo modlą się o to, żeby ta sytuacja jak najszybciej się skończyła. Niestety pan poseł Czartoryski spowodował taki układ, że firma, która jest jedną nogą dla miasta Ostrołęki, mówię o elektrowni ostrołęckiej, w tej chwili chyli się kołupatkowi i niestety z roku na rok jej kondycja jest coraz gorsza. Ostatnie 50 kilka milionów straty spowodowało to, że Rada Nadzorcza, składająca się z osób według mnie całkowicie niekompetentnych, mając świadomość tego, że spółka poniosła taką stratę, zarządowi kompletnie nieudolnemu przyznała nagrody w wysokości od 220 do 270 tysięcy złotych, przy jednoczesnej zmianie regulaminu dotyczącej sposobu wynagradzania zarządów w spółkach Skarbu Państwa. Ja chcę tylko przypomnieć, bo to co powiedziałem, że przez 40 lat dużo pamiętam, nie było nigdy sytuacji, żeby zarząd spółki, która wówczas do roku, mówię 2014-2015 miała zyski rzędu 100 czy ponad 100 milionów netto, ażeby premia wypłacana zarządom była większa niż dwukrotność ich wynagrodzenia. W tej chwili, pomimo tego, że spółka jeszcze raz powiem, miała stratę w wysokości ponad 50 milionów, zarząd dostał tak kolosalne premie roczne. I na koniec chcę Państwu podać, no taki myślę, że najbardziej jaskrawy przykład i nie kompetencji, ale jednocześnie takiej buty, zarozumialstwa, takiej sytuacji nie liczenia się z nikim. Otóż kilka tygodni temu członek zarządu w Energia Elektrownia Ostrołęka swojemu mężowi, który miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, użyczył kluczyki do służbowego samochodu, które miała oczywiście w ramach wykonywanych obowiązków służbowych. Proszę sobie wyobrazić, że ten kierowca brał udział w wypadku, który skutkował tym, że samochód uległ całkowitemu zniszczeniu. Samochód wadł ponad 100 tysięcy złotych. I co się okazuje? W normalnym państwie, w normalnej sytuacji, w normalnej firmie, przy normalnym zarządzaniu, no to tego typu człowiek, krótko mówiąc, zostałby dyscyplinarnie zwolniony z dnia na dzień. U nas sytuacja jest taka, że w międzyczasie zwolniono dwóch innych członków zarządu, ta pani oczywiście została, a po kilku dniach dostała nowy samochód służbowy do dyspozycji jeszcze, że tak powiem, w większej wartości. Dziękuję. Szanowni Państwo, to z jak gigantyczną niegospodarnością mamy do czynienia, jeżeli chodzi o kwestie elektrowni Ostrołęka, rozbudowy tej elektrowni, chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Same liczby mówią wszystko. Mówi się o gigantycznych stratach rzędu 1,5 miliarda, niektórzy mówią nawet o 2 miliardach złotych wyrzuconych w błotu. My dziś mówimy o tej sprawie, ponieważ jak wiecie Państwo, wczoraj Centralne Biuro Antykorupcyjne zdecydowało się na zatrzymanie kilka osób, które bezpośrednio związane były także z tym projektem, ale zdecydowało się także na przeszukanie u lidera PiSu w Ostrołęce. Jak wielka musi być ta afera, skoro Centralne Biuro Antykorupcyjne, które do tej pory lekką ręką zamiatało pod dywan wszelkie afery związane z obozą władzy, w tej sprawie zdecydowało się na taki ruch. Jak wielka musi być ta pajęczyna, która została stworzona wokół elektrowni Ostrołęka, wokół Ostrołęki, wokół spółek Skarbu Państwa, że Centralne Biuro Antykorupcyjne nie jest w stanie w tej sprawie zachowywać się tak, jak zawsze zachowuje się od wielu lat, od roku 2015. Mówimy o gigantycznych pieniądzach, mówimy o gigantycznym skandalu, mówimy o przeprowadzonej już teraz operacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Tej sprawy nie zostawimy, mówiliśmy o niej w kampanii wyborczej, mówiliśmy o niej od wielu, wielu miesięcy. Tutaj pan poseł Czesław Mroczek, poseł z tego okręgu, z ziemi Ostrołęcko-Siedlęcko-Mińskiej. Mówiła także druga nasza posłanka z tego okręgu. Będziemy żądali od rządu pana premiera Morawieckiego wyjaśnić, bo jedną rzeczą jest odpowiedzialność formalno-prawna, karna, jeżeli chodzi o te osoby, które dopuściły się przestępstw. I to zostawiamy w rękach nie najlepiej działającego CBA i nie najlepiej działającej prokuratury. No ale taka jest ich rola. Ale będziemy także żądali wyjaśnień od strony politycznej. Bo ktoś na tego typu działania pozwala. Ktoś pozwalał na to, aby marnowano paradystwowe pieniądze. Wtedy, kiedy wszelkie analizy już w 2015 roku mówił o tym, pan minister Czesław Mroczek, wiadomo było, że to będą pieniądze wyrzucane w błoto. I o tą odpowiedzialność polityczną także będziemy się dopominać. Zwłaszcza, że pan senator informował swoich zwierzchników w PiS-ie, że dzieją się tam rzeczy straszne. Wtedy w PiS-ie nikt nie reagował. Mieli wiedzę, nie reagowali. I to jest właśnie kwestia odpowiedzialności politycznej. I tej kwestii nie zostawimy. Nie zostawimy. Będziemy żądali informacji na posiedzeniu Sejmu, na posiedzeniach Komisji Sejmowych. Nie wykluczamy także, że sami zajmiemy się przeprowadzeniem poselskiego śledztwa w tej sprawie. Ponieważ nie do końca wierzymy, że w państwie PiS to śledztwo w sprawie oczywistej zostanie przeprowadzone zgodnie z interesem publicznym, zgodnie z interesem Skarbu Państwa i z interesem mieszkańców, zarówno Ostrołęki, jak i wyborców w całym kraju. Bo pamiętajmy, że mówimy o kwestiach bezpieczeństwa energetycznego. Mówimy o kwestiach, na które każde państwo w Europie ze szczególnym pietyzmem spogląda. Każde państwo, oprócz państwa rządzonego przez PiS. Bo tutaj nieważne są kompetencje. Tu ważne jest, aby spółki takie jak elektrownia w Ostrołęce traktować jak łup polityczny. I potem efekty są takie, że wszyscy podatnicy składamy się na gigantyczne straty. Jesteśmy do państwa dyspozycji. Piotr Świłowicz-Papie, mam w innej sprawie pytanie. Chodzi mi o spotkanie, które zaproponował pan premier Morawiecki w sprawie Białorusi, czy klub Koalicji Obywatelskiej się wybiera na kolejne takie spotkanie. Nie mamy żadnych szczegółów, ale myślę, że kwestie białoruskie i kwestie dbałości o to, żeby Polska była aktywna w tej sprawie, łączą wszystkie kluby parlamentarne. Ja osobiście cieszę się, że wprawdzie po wyborach na Białorusi, ale wreszcie pan premier Morawiecki zrozumiał, że to jest strategiczny kierunek także dla polskiej polityki zagranicznej. Że polska polityka zagraniczna, jeżeli chodzi o wschód Europy, chociaż w tej sprawie zaczyna być aktywniejsza. Więc na pewno jesteśmy gotowi na rozmowę w tym zakresie. Zwłaszcza, że nie tak dawno powołany został zespół parlamentarny, który pod przewodnictwem pana posła Roberta Tyszkiewicza, jednego z najlepszych ekspertów w tej tematyce w Polsce, w tym zespole, z tego co wiązują także parlamentarzyści PiSu. Grażyna Bagińska, Telewizja Trwam. Ja mam takie pytanie dotyczące wczoraj zaprezentowanego projektu o ochronie zwierząt przez Prawo i Sprawiedliwość. Między innymi zakazuje hodowli zwierząt na futra, czy legalnego wchodzenia organizacji proekologicznych, prozwierzęcych do gospodarstw i zabierania zwierząt. Takie pytanie, czy państwo poprą ten projekt ustawy? Posłowie Koalicji Obywatelskiej w poprzedniej gadencji Sejmów w tym zakresie bardzo mocno pracowali. Z całą pewnością będziemy wnikliwie analizować ten projekt i jesteśmy bardzo mocno zdecydowani, by wspierać te wszystkie regulacje, które służą większej ochronie zwierząt. Przed nami szczegółowa analiza tego projektu i pracę w komisji. W związku z tym będziecie państwo widzieli naszą aktywność i nasze decyzje. Czy jakieś jeszcze pytania? Chociażby w temacie konferencji. Zachęcamy państwa, naprawdę zachęcamy państwa jako czwartą władzę, władzę kościelającą gigantyczną siłę, piątą władzę do zainteresowania się tym tematem. Do zainteresowania się całym procesem inwestycyjnym od roku 2015. Jakie decyzje politycznie były podejmowane i kto te decyzje realizował. Wyłoni się naprawdę obraz bardzo smutny. Smutny dla polskiego podatnika, smutny dla państwa polskiego. I pan senator, który zna ten projekt, zna tą elektrownię, jak chyba najlepiej w Polsce, tak mogę powiedzieć, jest naprawdę świetnym źródłem informacji o tym, co zdarzyło się w ostatnich latach w Ostrołęce, a co pośrednio możemy dostrzegać za pośrednictwem wczorajszych zatrzymań dokonywanych i przeszukań dokonywanych przez Centralne Biura Antykorupcyjne. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy bardzo. Dziękuję. Dziękujemy.