Koalicja Obywatelska żąda odwołania Mikołaja Pawlaka
Koalicja Obywatelska na konferencji domaga się odwołania Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka. Twierdzi, że jego publiczne wypowiedzi oraz brak reakcji na zarzuty dowodzą niespełniania ustawowych kryteriów i braku bezstronności.
Koalicja argumentuje, że wypowiedzi Rzecznika na temat metody in vitro, a także brak odpowiedzi na wezwania do wyjaśnień podczas obrad w Senacie, przesądzają o konieczności jego odwołania. Wskazuje, że obietnica, iż Rzecznik już nigdy publicznie nie będzie głosić tych poglądów, nie została spełniona.
Koalicja podkreśla, że Rzecznik określa metodę in vitro jako „niegodziwą” oraz nazywa się w jego wypowiedziach „fundamentalistą” i „kaznodzieją”. Zwraca uwagę na fragmenty wywiadów, w których Rzecznik mówi o „klapsie” i stawia wątpliwe opinie o edukatorach oraz zmianie płci, co jej zdaniem naraża urząd na ośmieszenie.
W wystąpieniu wskazano brak wymaganych pięciu lat pracy z dziećmi lub na ich rzecz w momencie zgłaszania kandydatury oraz zależność od strony rządzącej, która – zdaniem Koalicji – uniemożliwia Rzecznikowi wykonywanie obowiązków bezstronnie. Jako przykład braku reakcji podano milczenie wobec reformy edukacji i pytania o dopalacze.
Koalicja przypomina, że Rzecznik powinien koncentrować się na realnych zagrożeniach dla dzieci - nierównościach w zdalnej edukacji, braku dostępu do sprzętu, narastającej liczbie prób samobójczych, zapaści psychiatrii dziecięcej, problemie dopalaczy oraz sytuacji dzieci w domach dziecka i rodzinach zastępczych.
Koalicja Obywatelska składa wniosek o odwołanie Rzecznika na mocy ustawy, argumentując, że Rzecznik „sprzeniewierzył się ślubowaniu” i nie wykonuje powierzonych mu obowiązków z należytą bezstronnością i sumiennością.
Powód wniosku o odwołanie
Koalicja argumentuje, że wypowiedzi Rzecznika na temat metody in vitro, a także brak odpowiedzi na wezwania do wyjaśnień podczas obrad w Senacie, przesądzają o konieczności jego odwołania. Wskazuje, że obietnica, iż Rzecznik już nigdy publicznie nie będzie głosić tych poglądów, nie została spełniona.
Zarzuty dotyczące poglądów
Koalicja podkreśla, że Rzecznik określa metodę in vitro jako „niegodziwą” oraz nazywa się w jego wypowiedziach „fundamentalistą” i „kaznodzieją”. Zwraca uwagę na fragmenty wywiadów, w których Rzecznik mówi o „klapsie” i stawia wątpliwe opinie o edukatorach oraz zmianie płci, co jej zdaniem naraża urząd na ośmieszenie.
Zarzuty proceduralne i brak bezstronności
W wystąpieniu wskazano brak wymaganych pięciu lat pracy z dziećmi lub na ich rzecz w momencie zgłaszania kandydatury oraz zależność od strony rządzącej, która – zdaniem Koalicji – uniemożliwia Rzecznikowi wykonywanie obowiązków bezstronnie. Jako przykład braku reakcji podano milczenie wobec reformy edukacji i pytania o dopalacze.
Problemy, którymi powinien się zająć Rzecznik
Koalicja przypomina, że Rzecznik powinien koncentrować się na realnych zagrożeniach dla dzieci - nierównościach w zdalnej edukacji, braku dostępu do sprzętu, narastającej liczbie prób samobójczych, zapaści psychiatrii dziecięcej, problemie dopalaczy oraz sytuacji dzieci w domach dziecka i rodzinach zastępczych.
Konsekwencje wniosku
Koalicja Obywatelska składa wniosek o odwołanie Rzecznika na mocy ustawy, argumentując, że Rzecznik „sprzeniewierzył się ślubowaniu” i nie wykonuje powierzonych mu obowiązków z należytą bezstronnością i sumiennością.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Jaros przedstawia pakiet ratunkowy dla polskich rodzin
Agnieszka Wancerz apeluje o wsparcie przedsiębiorców w Pyrzycach
Koalicja Obywatelska zarzuca malowanie starych hełmów
Koalicja Obywatelska oskarża o zatrudnienie skompromitowanych w IPN
Koalicja Obywatelska: Alarm o 190 mln zł dla kampanii PiS
Koalicja Obywatelska krytykuje brak kryteriów pomocy kulturalnej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Proszę Państwa, niemiła okoliczność. Powiem szczerze, bardzo gorzka dla kogoś, kto był współautorem zmian do ustawy o rzeczniku praw dziecka, które to zmiany ten urząd wyposażały w odpowiednie instrumenty do właściwego i takiego rzeczywistego stanie na straży praw dziecka, jest bardzo gorzką okolicznością. Czekaliśmy z wnioskiem, bo tego dotyczy nasza konferencja, o odwołanie z funkcji Rzecznika Praw Dziecka Pana Mikołaja Pawlaka do dzisiaj, do momentu końca debaty i przyjmowania jego sprawozdania w Senacie. Powiem szczerze, że nie jest mi łatwo mówić o tych rzeczach, jeszcze jestem w emocjach, ponieważ rzadko się zdarza, że konstytucyjna funkcja jest pełniona w tak niezgodny z zasadami sposób. A te zasady, przypomnę Państwu, to jest strzeżenie praw dziecka, kierując się dobrem dziecka i dobrem jego rodziny. I tu już od razu zapytam, jak dobro dziecka i dobro rodziny dziecka jest strzeżone przez Pana Mikołaja Pawlaka wtedy, kiedy mówi, że metoda in vitro jest metodą niegodziwą. Jak czują się rodzice blisko 25 tysięcy dzieci urodzonych dzięki tej metodzie? Jak czują się dzieci, które wiedzą, że ich rodzice są niegodziwi, skoro z tej metody skorzystali? Jak dba się w ten sposób o dobro rodziny? Dzisiaj, podczas obrad na sali plenarnej Senatu, Pan Marszałek Marek Borowski zadał pytanie, a właściwie także kierując prośbę do Pana Mikołaja Pawlaka, szczerze mówiąc, to przesądziło o dzisiejszym wniosku, żeby mając nawet swoje poglądy na temat in vitro, żyjemy w wolnym kraju, każdy ma prawo do tych poglądów, obiecał, że tych słów i tych poglądów tak publicznie już nigdy głosić nie będzie. Pan Mikołaj Pawlak nie odpowiedział na to pytanie. Czyli zamierza dalej nie dbać o dobro 25 tysięcy małych obywateli, przypomnę pełnoprawnych, choć nie głosujących, i dobro ich rodzin. A powierzony stanowiska, obowiązki, to jest dalsza część wymogów ustawowych, będzie wykonywać bezstronnie. Jak ktoś, kto będąc prawnikiem i umiejąc czytać prawo, mógł przystąpić do ubiegania się o rolę rzecznika praw dziecka, nie spełniając kryteriów ustawowych. Mianowicie brakowało wtedy Panu Mikołajowi Pawlakowi pięciu lat pracy z dzieckiem lub na jego rzecz, z dziećmi lub na ich rzecz. Dzisiaj, a jeszcze wczoraj podczas obrad komisji, w Senacie pytałam, dając szansę Panu Mikołajowi Pawlakowi, o wyprowadzanie mnie ze ewentualnego błędu. Nie, Pani Senator, ja miałem pięć lat stażu pracy z dziećmi lub na ich rzecz. Nie odpowiedział na te zarzuty. Zatem podjął się startu i od większości sejmowej i senackiej wtedy, kiedy przystępował do ubiegania się o to stanowisko, zależało powołanie go na to stanowisko wbrew temu, co także z mównicy sejmowej wtedy mówiłam. Nie odnóz się tych zarzutów. Jeśli wie, że jest zależny od strony rządzącej, to nie będzie się wypowiadał w sprawach związanych np. z deformą edukacji, która naszym 14- i 15-latkom kazała pracować po 40, a czasem 48 godzin tygodniowo, ponieważ w klasach siódmych i ósmych materiał był tak przeładowany, że dzieci tyle pracować musiały. On się w tej sprawie nie wypowiedział z prostego powodu. Nie mógł, bo był zależny od rządu. Zatem swojej funkcji sprawować bezstronnie nie może. Jak prawnik, który musi znać kodeks rodzinny i opiekuńczy, rzecznik praw dziecka, mówi w wielu wywiadach, że z estymu wspomina klapsa, którego dostawał od taty i klapsa trzeba odróżnić od bicia, ponieważ klaps nie zostawia śladów. Wiedząc, że odpowiedni przepis, artykuł, paragraf kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zakazuje stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Więc ani bezstronnie, ani z największą sumiennością i steralnością, ani nie narażając na śmieszność tego urzędu, kiedy w telewizji mówi o edukatorach, którzy wyciągają nam skądś dzieci i zmuszają do przyjmowania pigułek zmieniających ich płeć. Pan Mikołaj Pawlak miał szansę jeszcze po wszystkich wystąpieniach senatorów odnieść się do stawianych tam zmównicy Parlamentu Polskiego zarzutów. Nie powiedział na ten temat ani słowa. Nie pozostaje nam nic innego. Jedyną formą ochrony, prawdziwą ochronę praw polskim dzieciom zagwarantuje odwołanie pana Mikołaja Pawlaka spełnionej przez niego funkcji. Proszę Państwa, człowiek może mieć swoje poglądy. Natomiast nie może mieć swoich poglądów, nie może być fundamentalistą religijnym instytucja. Instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich wymaga pewnej bezstronności, wymaga wzniesienia się ponad swoje własne, indywidualne poglądy. Niestety pan Rzecznik Praw Dziecka nie potrafi tego. Po raz kolejny pokazuje w każdej praktycznie swojej wypowiedzi, że jest fundamentalistą. Pokazuje, że nie nadaje się na Rzecznika i że pomylił tą funkcję z funkcją kaznodziei. Koalicja Obywatelska składa dzisiaj wniosek o odwołanie pana Rzecznika Praw Dziecka na mocy ustawy o wykonaniu funkcji Rzecznika Praw Dziecka, ponieważ sprzeniewierzył on się ślubowaniu, które złożył w momencie, w którym bym Rzecznikiem został. Przypomnijmy słowa właśnie dokładnie z tego ślubowania. Będzie strzec Praw Dziecka, kierując się dobrą dziecka i dobrą jego rodziny, a powierzone obowiązki będzie wykonywać bezstronnie, z najwyższą sumiennością i starannością, strzegąc godności powierzonego mu stanowiska. Proszę Państwa, Rzecznik Praw Dziecka powinien zajmować się realnymi problemami dzieci. Powinien zająć się tym, jak się zwiększają nierówności w czasie zdalnej edukacji, że część dzieci nie ma dostępu do sprzętu i niestety ich rodzice nie są w stanie im pomóc. Powinien zająć się kwestią rosnącej liczby zagrożenia samobójstwami wśród dzieci, zapaścią systemu psychiatrii dziecięcej, kwestią dopalaczy. W Senacie padło pytanie o dopalacze. Okazało się, że pan Rzecznik nie ma zielonego pojęcia na temat zagrożenia dla dzieci ze strony dopalaczy. Powinien się zająć kwestią prześladowania dzieci ze względu m.in. na orientację seksualną. Ale znamy poglądy pana Rzecznika na ten temat. Powinien zająć się tym, czy dzieci nie przebywają w domach dziecka, czy można w jakikolwiek sposób im pomóc, żeby przebywały w rodzinach zastępczych, a nie w placówkach opiekuńczych. Te rzeczy go nie interesują. I on narusza godność praktycznie każdą swoją wypowiedzią. Godzi w prawa i bezpieczeństwo dzieci każdą swoją wypowiedzią. Ideologia LGBT sprzeczna jest z patriotyzmem. Jak się mają czuć dzieci, które są innej orientacji w momencie, w którym słyszą takie słowa ze strony Rzecznika Praw Dziecka, człowieka, który powinien zawsze stać po ich stronie. Klaps nie zostawia śladu. Pamiętajmy, że jakakolwiek przemoc w stosunku do dzieci jest zakazana prawnie. Zastymam wspominanie, jak dostałem wtyłek od ojca. Następne takie słowa. Smiranie dzieci to nie jest zły dotyk. To w ogóle nie musimy rozróżnić. Smiranie dzieci od złego dotyku. Człowiek, który powinien zadbać o to, żeby edukacja seksualna, żeby dziecko wiedziało, jak rozróżniać zły dotyk, jak się w stosunku do niego zachować, rzuca takie słowa na wiatr. Cięcie ławek i modne maseczki to jest odpowiedź Pana Rzecznika w sprawie zagrożenia bezpieczeństwa dzieci w związku z pandemią w szkołach. Dodajmy po jednym stopniu do każdej oceny na koniec roku przy zdalnej edukacji. To jest kolejna propozycja Pana Rzecznika Praw Dziecka, która pokazuje, że nie rozumie w ogóle edukacji, że nie rozumie w ogóle motywacji, jakie kierują dziećmi, że nie rozumie w ogóle, jak szkodliwie pedagogicznie są takie słowa. Substancje na zmianę płci. To świadczy o tym, że nie dosyć, że powtarza fake newsy, to jeszcze nie kieruje nim jakiekolwiek wiedza, stanowisko naukowe, czyli tylko czysta, żywa ideologia i fundamentalizm. In vitro to niegodziwość. To są najbardziej niegodziwe słowa. Słowa o in vitro jako niegodziwości świadczą o niegodziwości Rzecznika, który uderza w ten sposób we wszystkie te dzieci, które zostały w ten sposób poczęte. Człowiek, który tak się wypowiada, pokazuje, że nie jest godny funkcji, którą sprawuje. Rzecznik Praw Dziecka swoimi wypowiedziami pokazuje, że zostanie i będzie był zawsze i zostanie fundamentalistą religijnym, a nie obrońcą Praw Dziecka. Nie człowiekiem, który się kieruje dobrem dziecka, który wie, że trzeba zadbać o to dziecko, które ma problemy w szkole, o to dziecko, które ma problemy psychologiczne, o to dziecko, które ma problemy z dopalaczami, o to dziecko, które ma problemy w rodzinie, bo często ta rodzina może być przemocowa. On zawsze uważa, że rodzina ma zawsze rację, niezależnie od tego, czy na przykład ze stymą oddaje dziecku klapsa, czy bije je w tyłek, jak to określił, przepraszam, cytuję. Proszę Państwa, dlatego Koalicja Obywatelska nie miała innego wyjścia i mimo tego, że uważamy, że to jest naprawdę ostateczne narzędzie, wniosek o odwołanie Rzecznika Praw Dziecka, musieliśmy podjąć taką decyzję i złożyć tego typu wniosek do Sejmu. Uważamy, że Rzecznik Praw Dziecka każdą swoją wypowiedzią, każdym swoim działaniem pokazuje, że się nie nadaje na tą funkcję. Jeszcze jedna rzecz. O tym, jak bardzo ideologicznie on podchodzi do swojego stanowiska, świadczy list, który umieścił w informacji Rzecznika za wykonanie roku 2019. Proszę Państwa, to nie jest list instytucji, która pokazuje, w jaki sposób ma zamiar zadbać o dobro dzieci. Tam nie ma nic o podstawowych problemach dzieci. W tym liście jest tylko i wyłącznie credo religijne Pana Rzecznika dotyczące jego przekonań. Co on sądzi o małżeństwach homoseksualnych? Co on sądzi o kwestii płci? Co on sądzi o kwestii in vitro? Tam nie ma nic, co moglibyśmy nazwać ideą działania instytucji. Całe sprawozdanie, cała informacja, to są jego pisma i cały katalog nieudanych interwencji. On pisze, co mu nie wyszło. Tak naprawdę cała informacja Rzecznika za rok 2019 to jest przykład nieudoczności i przykład tego, dlaczego on nie powinien nigdy więcej zostać być i dlaczego z powołaceniem prawa zresztą został Rzecznikiem Praw Dziecka, co było niesamowitym błędem. Proszę Państwa, każdy powinien się z tym zapoznać i każdy powinien podpisać petycję o odwołanie Rzecznika Praw Dziecka, bo którą już jest 48 664 podpisy na dzień dzisiejszy. Dziękuję bardzo. Jeśli są pytania... Dzień dobry, Łukasz Konarski, Radio. To może technicznie Państwo już ten wniosek złożyli, czy nie? Składamy, dzisiaj składamy. On jest napisany, jest uzasadniony. Dzisiaj w sensie formalnym składamy go do laski marszałkowskiej. Czy co, opozycja się podpisała? Pani Przewodnicząca, pytam, że... Ja się odejmy jako końca. Zgodnie z przepisami prawa to w rękach posłów leży złożenie takiego wniosku, ale czekaliśmy na tą debatę w Senacie, która nie jest przerywana, która jest jednak debatą, a nie... Przepraszam, no już nie chcę używać... W każdym razie o wiele łatwiej i naprawdę z klasą prowadzić debatę w Senacie. Chcieliśmy dać szansę panu Mikołajowi Pawlakowi, żeby odniósł się do wprost stawianych zarzutów, także na komisji, podczas obrad połączonych Komisji Edukacji i Społecznej i także podczas dzisiejszego generalnego ogólnego... ogólnej debaty. Po tych rzeczach nie zmienił się ani jeden z argumentów przytaczanych we wniosku i w uzasadnieniu tego wniosku. Rozumiem, że Koalicja Obywatelska w tej sprawie składa wniosek dzisiaj do laski marszałkowskiej. To jeszcze zapytam, czy jest może kandydatka albo kandydat na to samobisku? Nie, Panie Redaktorze, przepraszam. Ja wiem, że Państwo najchętniej w tych sprawach personalnych... Dzisiaj stała się rzecz naprawdę dla nas bardzo trudna. Myślę o Koalicji Obywatelskiej, która szanuje urzędy, szanuje Państwo. Funkcja Pana Pawlaka jest funkcją zapisaną w Konstytucji. Mniej, słabiej może niż Rzecznika Praw Obywatelskich, ale tylko przez to, że sposób powoływania i odwołania leży po stronie ustawodawcy. Rzecznik Praw Obywatelskich ma te gwarancje w Konstytucji. I my dzisiaj, składając ten wniosek, nie składając go dlatego, że Pan Mikołaj Pawlak ma inne niż nasze poglądy. My składamy je dlatego, że on łamie to, co sam obiecał. I w związku z tym nie pozostaje nam nic innego, jak zrobić to, co robimy. Więc nie jest to kwestia dzisiaj już zastanawiania się, kogo na miejsce Pana Pawlaka, tylko dzisiaj pomyślmy wszyscy przez Państwa, także zwracam się do nas, czy naprawdę młodzi Polacy, otwarci na życie, którym przyjdzie rządzić nami za lat parę, nie zasługują na Rzecznika z prawdziwego zdarzenia. Zostawmy sprawę Panu Pawlakowi i Sejmowi do rozstrzygnięcia. Jakie te rozstrzygnięcia będą, gorzko też powiem, nie trudno przewidzieć. A myślenie o kimś, kto naprawdę te funkcje będzie sprawował z pasją, z miłością, z rzeczywistą potrzebą sprzeżenia tych praw, zostawmy na później. Dzisiaj mówimy, nie wolno tak pełnić tej funkcji. Zdajemy sobie sprawę, że gdyby Pan Pawlak miał jakąkolwiek godność, to by się nie zgodził w ogóle na pełnienie tej funkcji, bo nie spełniał wymogów formalnych, pięciu lat pracy z dziećmi. Natomiast jeżeli się już zgodził, to zdajemy sobie sprawę, że w tej chwili, w sytuacji, w której wszyscy widzimy, że się nie nadaje kompletnie na to stanowisko, sam by podał się do dymisji. Jak widzimy tej godności, tego poczucia konieczności bycia w zgodzie z prawdą, z rzeczywistością i z wymogami tego urzędu nie posiada. Przepraszam, o godzinie 12.20 zaczynam głosowania w Senacie, więc jeśli jeszcze Państwo macie pytania, to... Jeszcze do przewodniczy, do mały, jeśli można. Tutaj jeśli chodzi o poniedziałek... Przepraszam, to możemy odwrócić tę kolejność, bo wtedy zdążę po prostu wypełnić swoje obowiązki. Marta Rawisz, Polska Agencja Prasowa. Znaczy, chciałem mnie zapytać, czy Państwo będą próbowali rozmawiać z posłami obozu rządzącego i czy jest jaka... Czy Pani widzą w ogóle szansę na to, żeby odwołać Pana Pawlaka, czy to jest tak jak, nie wiem, Pani Sematyczyk za sugerowała, że to jest po prostu taki symboliczny akt, po prostu sprzeciwowe z tego, co Pan Pawlak robi? Nie można pozostawać bezrozumnie wobec większości i po prostu liczb. Ale też nie można milczeć wtedy, kiedy dzieją się rzeczy nie do zaakceptowania przez każdego, kto serio traktuje swoją przysięgę parlamentarzysty. Dziękuję Państwu. Pozwolicie, że ja pójdę, a Pani Przewodnicząca Lównauer pozostaje do Państwa dyspozycji. Dziękuje bardzo. W poniedziałek premier zamierza spotkać się z opozycją w sprawie Białorusi. Czy Koalicja Obywatelska się wybiera i czego oczekuje od tego spotkania? Praktycznie od początku mówiliśmy, że Białoruś jest jednym z tych tematów, w którym rządzący opozycja powinien być jednym głosem, że to jest kwestia naszego interesu jako państwa, ale również kwestii przyzwoitości i prawa Białorusinu do wolnej, demokratycznej Białorusi. W związku z tym, tak jak byliśmy na pierwszym spotkaniu, tak zapewne również na drugim spotkaniu będą przedstawiciele opozycji w tym Koalicji Obywatelskiej. Natomiast nie mam żadnym również nowoczesnym, bo to każda z partii dostawała oddzielne zaproszenie. Nie mam żadnej wątpliwości, że jako państwo powinniśmy zrobić wszystko, żeby pomóc Białorusinom, którzy walczą w tej chwili o demokrację, o swoje prawo do tego, żeby żyć w kraju, który ma szansę naprawdę demokratycznie decydować o przyszłości. Dziękuję. Dziękuję.