Koalicja Obywatelska żąda ujawnienia listy Misiewiczów
Koalicja Obywatelska żąda upublicznienia raportu Sasina, określanego jako lista Misiewiczów, i oskarża o polityczny handel posadami w spółkach Skarbu Państwa. Mówcy domagają się natychmiastowego udostępnienia dokumentu i podkreślają, że opinia publiczna ma prawo poznać skalę tych nominacji.
- Koalicja Obywatelska żąda ujawnienia raportu Sasina, nazywanego listą Misiewiczów, i zapowiada złożenie wniosku o dostęp do informacji publicznej wspólnie z posłanką Kamilą Gasiuk-Pichowicz. Podkreśla, że suweren ma prawo poznać szczegóły politycznego podziału stanowisk w spółkach Skarbu Państwa.
- W wystąpieniu wskazano przypadki obsadzania stanowisk rodzinami i osobami powiązanymi politycznie z Zjednoczoną Prawicą. Wymieniono m.in. przypadki dotyczące brata i żony Zbigniewa Ziobry, syna pani Przyłębskiej oraz osoby takie jak Soboleska, Antoni Duda, Wojciech Jasiński, Patrycja Kotecka i Witold Ziobro, argumentując, że to tysiące nominacji motywowanych lojalnością polityczną.
- Koalicja Obywatelska łączy polityczne obsadzanie spółek ze stratami dla państwa, wskazując elektrownię w Ostrołęce jako przykład marnotrawienia publicznych środków oraz przypominając o 70 milionach zł związanych z organizacją wyborów kopertowych. Zwraca uwagę na wpływ na wycenę spółek na giełdzie i na oszczędności emerytalne obywateli.
- W wystąpieniu krytykowano wypowiedzi pana Fogla i działania pana Sasina, zarzucając, że spółkami rządzi polityka, a nie kompetencje. Koalicja Obywatelska zapowiada monitoring nominacji i sprzeciw wobec traktowania majątku publicznego jako przedmiotu targów koalicyjnych.
Najważniejsze żądanie
- Koalicja Obywatelska żąda ujawnienia raportu Sasina, nazywanego listą Misiewiczów, i zapowiada złożenie wniosku o dostęp do informacji publicznej wspólnie z posłanką Kamilą Gasiuk-Pichowicz. Podkreśla, że suweren ma prawo poznać szczegóły politycznego podziału stanowisk w spółkach Skarbu Państwa.
Skala nepotyzmu i przykłady
- W wystąpieniu wskazano przypadki obsadzania stanowisk rodzinami i osobami powiązanymi politycznie z Zjednoczoną Prawicą. Wymieniono m.in. przypadki dotyczące brata i żony Zbigniewa Ziobry, syna pani Przyłębskiej oraz osoby takie jak Soboleska, Antoni Duda, Wojciech Jasiński, Patrycja Kotecka i Witold Ziobro, argumentując, że to tysiące nominacji motywowanych lojalnością polityczną.
Konsekwencje dla finansów publicznych
- Koalicja Obywatelska łączy polityczne obsadzanie spółek ze stratami dla państwa, wskazując elektrownię w Ostrołęce jako przykład marnotrawienia publicznych środków oraz przypominając o 70 milionach zł związanych z organizacją wyborów kopertowych. Zwraca uwagę na wpływ na wycenę spółek na giełdzie i na oszczędności emerytalne obywateli.
Oskarżenia wobec władz i zapowiedź kontroli
- W wystąpieniu krytykowano wypowiedzi pana Fogla i działania pana Sasina, zarzucając, że spółkami rządzi polityka, a nie kompetencje. Koalicja Obywatelska zapowiada monitoring nominacji i sprzeciw wobec traktowania majątku publicznego jako przedmiotu targów koalicyjnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Maile ujawniają 'weekendowe państwo'
Koalicja Obywatelska pyta o nowy przedmiot: edukacja obywatelska
Koalicja Obywatelska: Mówi o majątku Daniela Obajtka
M. Wcisło: To nie dyplomacja, to kompromitacja prezydenta
Anżelika Friedrich: Prawo do pomocy psychologicznej dla nieletnich
Koalicja Obywatelska: 45,6 mln zł kosztów Szpitala Narodowego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Szanowni Państwo, niedawno dowiedzieliśmy się, że powstał tak zwany raport Sasina, czyli de facto lista Misiewiczów. To jest takie zestawienie podziału łupów, jakiego dokonały partie Zjednoczonej Prawicy w spółkach Skarbu Państwa. I choć część polityków obecnej władzy potwierdziła istnienie takiego dokumentu, no to inni jednak kręcą i mówią, że ten dokument jednak nie istnieje. My dzisiaj żądamy upublicznienia tego raportu. Opinia publiczna ma prawo poznać wszystkie szczegóły tego politycznego handlu posadami w spółkach Skarbu Państwa. Opinia publiczna ma prawo poznać tę listę Misiewiczów. I sam fakt, że powstał taki raport na temat partyjnego podziału łupów w spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa, taka lista Misiewiczów pokazuje, jak wielka musi być skala patologii i obsadzania państwowych przedsiębiorstw ludźmi z politycznego rozdania. Wszyscy od lat słyszymy, jak kolejne stanowiska w spółkach Skarbu Państwa otrzymują na przykład dzieci polityków Zjednoczonej Prawicy, jak kolejne stanowiska otrzymuje brat, żona Zbigniewa Ziobry czy syn pani Przyłębskiej. I można byłoby tak długo wymieniać na podstawie medialnych doniesień, ale kiedyś, kiedy PiS był w opozycji, to domagał się właśnie ujawnienia wszystkich informacji o wszystkich osobach z rodzin, ludzi związanych z partią rządzącą w spółkach Skarbu Państwa. I właśnie dzisiaj ma możliwość, by przekazać opinii publicznej pełną wiedzę na ten temat. Pan Sasin stwierdził dzisiaj w sposób dosyć bezczelny, że demokracja kosztuje, zwalając na Polaków koszt 70 milionów swoich bezprawnych działań związanych z organizacją wyborów kopertowych. Więc my chcemy przypomnieć rządzącym, że demokracja to nie są tylko koszty bezprawnie i bezczelnie przerzucane przez niekompetentnych ministrów, ale demokracja to są przede wszystkim obowiązki, w tym obowiązek pełnego dostępu do informacji publicznej, w tym do listy Misiewiczów w spółkach Skarbu Państwa. I takie zestawienie, jak lista Misiewiczów pokazują, że w spółkach Skarbu Państwa rządzi obecnie polityka, a nie kompetencje. I to się przekłada jednoznacznie na wycenę państwowych spółek na warszawskiej giełdzie. I to jest coś, od czego przecież zależą emerytury Polaków. Przynajmniej 40% środków pracowniczych planów kapitałowych musi zostać zainwestowane w WIK-20, który jest właśnie zdominowany przez spółki, kontrolowany przez Skarb Państwa. W akcjach państwowych spółek jest ulokowana także znacząca część środków z OFE. Przykładowo, marnotrawienie pieniędzy publicznych, takim dobrym przykładem marnotrawienia pieniędzy publicznych jest elektrownia w Ostrołęce. Zarządzane przez ludzi PiS właśnie spółki wyrzuciły w błoto, jak szacują eksperci, ponad 1,5 mld zł na budowę ostatniego w Europie nowego bloku węglowego. Od początku było wiadomo, że ta inwestycja nie ma absolutnie żadnego ekonomicznego uzasadnienia. Jedynym uzasadnieniem tej inwestycji jest właśnie uzasadnienie polityczne. I dzisiaj koszty tego złego zarządzania spadają de facto na wszystkich obywateli. A w tym samym czasie pan Fogiel otwarcie daje do zrozumienia w mediach, że spółki Skarbu Państwa nie potrzebują specjalistów, bo przecież oni nie będą realizowali linii partii. Szanowni Państwo, ten polityczny handel stołkami pomiędzy partiami Zjednoczonej Prawicy to są konkretne konsekwencje, bardzo konkretne koszty dla nas wszystkich, dla wszystkich obywateli. Dlatego dzisiaj domagamy się natychmiastowego ujawnienia listy Misiewiczów, która była właśnie opracowana na potrzeby tych politycznych targów pomiędzy Kaczyńskim, Gowinem i Ziobro. Obecna władza w tych swoich wewnętrznych rozgrywkach handluje tym, co po prostu do niej nie zależy. I w dzisiejszych czasach, kiedy Polak, Polka boją się o utratę pracy, o to, że stracą źródło utrzymania, no to tymczasem polityk PiSu obawia się tego, że zostanie ujawniona informacja o tym, ile jego ludzi uzyskało kolejne synekury. I taka właśnie jest różnica pomiędzy obywatelami a politykami PiSu. Szanowni Państwo, deficyt budżetowy sięga 200 miliardów, między innymi dlatego, że państwo polskie jest źle zarządzane, że zarządzają krajem ludzie niekompetentni, których jedyną kompetencją jest wierność panu Ziobrze, panu Kaczyńskiemu lub panu Gowinowi. Byliśmy świadkami absolutnie skandalicznych wypowiedzi i żenujących targów naszym wspólnym dobrem, jakim są spółki Skarbu Państwa, które należą do wszystkich Polek i Polaków, a nie tylko do państwa z PiS. Otóż minister Kaleta, wiceminister w Ministerstwie Sprawiedliwości, ujawniał, że jest taka lista sporządzona przez pana ministra Sasina, która pokazuje, ile spółek Skarbu Państwa obsiedli ludzie z PiS, ile z Solidarnej Polski, ile z Porozumienia. Dlatego też domagamy się w trybie dostępu do informacji publicznej, informacji, gdzie jest ta lista i ujawnienia tej listy, bo tę listę ma prawo poznać przede wszystkim suweren, a nie pan Jarosław Kaczyński. Ten wniosek dzisiaj złożymy z panią posłanką Kamilą Gasiuk-Pichowicz, bo o niektórych przypadkach wiemy. Przypadki takich ostop jak pani Soboleska, pan Antoni Duda, pan Wojciech Jasiński, pani Patrycja Kotecka, czy pan Witold Ziobro, są powszechnie znane medialnie. Ale to są tysiące osób w spółkach Skarbu Państwa. Tysiące osób, których jedyną kompetencją jest to, że są wierni danej opcji politycznej. Tysiące osób, które doprowadzają do ruiny polskie państwo. I nie może być tak, że budżetem, że spółkami Skarbu Państwa targuje się w trakcie negocjacji koalicyjnych. Te polityczne negocjacje koalicyjne doprowadzają Polskę nie tylko do katastrofy w wymiarze, jak widać, czy edukacji, czy bezpieczeństwa, czy wymiaru sprawiedliwości, ale też katastrofy budżetowej. Sprzeciwiamy się takim działaniom. Będziemy śledzić każdą nieuczciwość, każde przyznanie niekompetentnym ludziom spółki Skarbu Państwa. To jest nasze zadanie na najbliższe czasy. Bo to nie może być tak, że ludzie boją się o swoją pracę, boją się o swoją przyszłość, a ludzie związani z PiS zastanawiają się, co by jeszcze skręcić panowie. Panie ministrze Sasin, powiedział pan dzisiaj, że jakby pan umiał, to by pan policzył. No to, panie Sasin, niech pan policzy. Ile tych osób jest w spółkach Skarbu Państwa? Dostaje pan zapytanie. Czekamy na odpowiedź. Dziękuję. Mam pytanie przez polskie prawo rządności i tego, że Polska i Węgry, które są przed nas wczoraj mi, są wspólnie instytut, który będzie badał prawo rządność w Unii Europejskiej, w krajach Unii Europejskiej z naszego punktu widzenia. Jak panie oceniają inicjatywę? Panie redaktorze, zapowiedź utworzenia takiego instytutu przez Węgry, rządzone przez Orbana i pisowski rząd, w mojej ocenie jest to kpina. Wszyscy mamy świadomość tego, że oba kraje, zarówno Węgry, jak i Polska rządzona przez PiS, uparcie łamią praworządność, uparcie łamią reguły zapisane w unijnych traktatach. W mojej ocenie, panie redaktorze, w mojej ocenie powołanie takiego instytutu to będzie po prostu kpina. To jest trochę tak, jakby na przykład dwóch ludożerców siadło sobie i umówiło się, że założy instytut do sprawy dobrego traktowania więźniów. Nie mam wątpliwości co do tego, że ten instytut będzie służył tylko i wyłącznie do propagandy, tylko i wyłącznie do wybielania niszczenia praworządności zarówno przez Węgry, jak i Polskę rządzoną przez PiS. To będzie trochę taki instytut, który moglibyśmy nazwać instytutem do spraw, nie wiem, wybielania ataków PiS-u na praworządność. A jak już w tej chwili mamy na nieobesnym stanu praworządności w Polsce w związku z tym, gdyby też poprzez takie instytut na oprócz, że działania trzeba rozpocząć natychmiast. To jest kolejna, taka próba przyspieszenia prac Komisji Europejskiej po aboniu Parlamentu Europejskiego z powrotem. To rzeczywiście jest takie konieczne na szynku. Ja to słyszę, bo powinien to mówić, że wszystko jest w porządku. To jest przesada i histeria. Panie redaktorze, ja taki list odbieram jako list przyjaciół polskiej demokracji. Przyjaciół Polek, Polaków, którzy mają prawo do niezależnych od wpływu polityków sądów. Ja osobiście popieram ten postulat, który pojawił się w liście, a mianowicie przyspieszenia działań Komisji Europejskiej w odniesieniu do niszczenia zasad praworządności przez PiS w Polsce rzeczywiście... A panie redaktorze, jest to oczywiste, że jeżeli Unia Europejska wydatkuje znaczące środki unijne na jakiś cel, to oczekuję, że te środki unijne, że ten kraj, który otrzymuje te środki unijne, będzie przestrzegał także unijnych zasad, unijnych reguł. wydaje mi się absolutną naiwnością oczekiwanie przez kogokolwiek, aby wydatkowanie tak znaczących kwot z budżetu unijnego nie było powiązane z obowiązkiem przestrzegania reguł, które obowiązują w Unii Europejskiej. Ja chciałabym, żeby Polska była krajem praworządnym. Chciałabym, aby skończyło się w Polsce realizowanie tej obsesji Zbigniewa Ziobry niszczenia niezależności polskich sądów i uważam, jest to moja osobista opinia, że wszelkie środki, które do tego będą prowadziły, są środkami dobrymi, które działają w interesie Polek i Polaków. Naszego prawa do niezależnych od wpływu polityków sądów. Ostatnie lata pokazały, że PiS jest w stanie przestać działać tylko w obliczu siły. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.