Maciej Lasek krytykuje chaos inwestycji drogowych i lotniczych
Maciej Lasek przedstawił podsumowanie działań w zakresie infrastruktury i lotnictwa, krytykując opóźnienia, wzrost kosztów inwestycji drogowych oraz zarządzanie systemem elektronicznego myta. Zwrócił też uwagę na blokowanie rozwoju lotniska Modlin na rzecz budowy lotniska w Radomiu oraz brak rewizji prognoz dla Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Poprzednie rządy zostawiły dobrze rozwiniętą sieć autostrad i dróg ekspresowych – jak podkreślił mówca, wybudowano ponad dwa tysiące kilometrów dróg o wysokich parametrach. Tymczasem obecny rząd obiecywał szybsze i tańsze realizacje, a w praktyce autostrady A1 i A2 oraz drogi ekspresowe notują opóźnienia, zmieniono program budowy dróg krajowych, a inwestycje są droższe.
System poboru opłat ViaToll przeszedł dwukrotnie transformacje, co – według mówcy – zatrzymało rozwój sieci objętej opłatami i spowodowało straty. Firma Kapsz nadal zarządzała systemem po poprzednich zmianach, a późniejsze przejęcie nadzoru przez administrację skarbową nie przyniosło oczekiwanych efektów. Do tej pory wpływy z elektronicznego myta sięgają ponad 16 miliardów złotych, mogłoby być jednak więcej przy szerszym objęciu odcinków autostrad i dróg ekspresowych.
Mówca wskazał, że ignorowanie unijnych regulacji dotyczących transeuropejskiej sieci transportowej TNT uniemożliwia pozyskanie europejskiego finansowania dla kolejnych projektów. W efekcie inwestycje takie jak drogi ekspresowe S11 czy S74 oraz odcinki dobrze przygotowane nie są realizowane. Jako przykład podano także zachodnią obwodnicę Łodzi (S14), budowaną bez węzłów, co nie rozwiąże problemów komunikacyjnych aglomeracji.
Lotnisko Modlin – zdaniem mówcy – pięciokrotnie zwiększyło ruch od 2012 roku (ponad trzy i półkrotnie według transkrypcji) i ma duży potencjał rozwoju, w tym możliwość budowy kolejnego pasa i terminala. Mimo to jeden z udziałowców, Państwowe Porty Lotnicze, które są nadzorowane przez ministra, blokuje dokapitalizowanie lotniska środkami samorządu (50 mln zł). W zamian kontynuowana jest budowa lotniska w Radomiu, które – jak mówił mówca – nie generuje popytu, nie ma badań wpływu hałasu, a jego lokalizacja (108 km od Warszawy wobec 44 km Modlina) budzi wątpliwości.
Mówca zakwestionował brak rewizji prognoz ruchu lotniczego przy planowaniu Centralnego Portu Komunikacyjnego i wskazał na zmiany w modelu rynku lotniczego - przejście do połączeń point-to-point i użycie szerokokadłubowych, wyspecjalizowanych samolotów. W związku z tym brak ponownej analizy skutków dla prognoz obsługi pasażerów rodzi poważne wątpliwości co do zasadności i efektywności planów.
Krytyka realizacji dróg
Poprzednie rządy zostawiły dobrze rozwiniętą sieć autostrad i dróg ekspresowych – jak podkreślił mówca, wybudowano ponad dwa tysiące kilometrów dróg o wysokich parametrach. Tymczasem obecny rząd obiecywał szybsze i tańsze realizacje, a w praktyce autostrady A1 i A2 oraz drogi ekspresowe notują opóźnienia, zmieniono program budowy dróg krajowych, a inwestycje są droższe.
System elektronicznego myta
System poboru opłat ViaToll przeszedł dwukrotnie transformacje, co – według mówcy – zatrzymało rozwój sieci objętej opłatami i spowodowało straty. Firma Kapsz nadal zarządzała systemem po poprzednich zmianach, a późniejsze przejęcie nadzoru przez administrację skarbową nie przyniosło oczekiwanych efektów. Do tej pory wpływy z elektronicznego myta sięgają ponad 16 miliardów złotych, mogłoby być jednak więcej przy szerszym objęciu odcinków autostrad i dróg ekspresowych.
Skutki dla finansowania i kolejnych inwestycji
Mówca wskazał, że ignorowanie unijnych regulacji dotyczących transeuropejskiej sieci transportowej TNT uniemożliwia pozyskanie europejskiego finansowania dla kolejnych projektów. W efekcie inwestycje takie jak drogi ekspresowe S11 czy S74 oraz odcinki dobrze przygotowane nie są realizowane. Jako przykład podano także zachodnią obwodnicę Łodzi (S14), budowaną bez węzłów, co nie rozwiąże problemów komunikacyjnych aglomeracji.
Spór o lotniska - Modlin i Radom
Lotnisko Modlin – zdaniem mówcy – pięciokrotnie zwiększyło ruch od 2012 roku (ponad trzy i półkrotnie według transkrypcji) i ma duży potencjał rozwoju, w tym możliwość budowy kolejnego pasa i terminala. Mimo to jeden z udziałowców, Państwowe Porty Lotnicze, które są nadzorowane przez ministra, blokuje dokapitalizowanie lotniska środkami samorządu (50 mln zł). W zamian kontynuowana jest budowa lotniska w Radomiu, które – jak mówił mówca – nie generuje popytu, nie ma badań wpływu hałasu, a jego lokalizacja (108 km od Warszawy wobec 44 km Modlina) budzi wątpliwości.
Wątpliwości dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego
Mówca zakwestionował brak rewizji prognoz ruchu lotniczego przy planowaniu Centralnego Portu Komunikacyjnego i wskazał na zmiany w modelu rynku lotniczego - przejście do połączeń point-to-point i użycie szerokokadłubowych, wyspecjalizowanych samolotów. W związku z tym brak ponownej analizy skutków dla prognoz obsługi pasażerów rodzi poważne wątpliwości co do zasadności i efektywności planów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Gabriela Renartowicz pyta rząd o przyspieszenie transformacji OZE
Agnieszka Kołaszczyńska przedstawia drużynę Wałbrzyską
Koalicja Obywatelska pyta o 75 mln za pusty szpital tymczasowy
Koalicja Obywatelska apeluje o in vitro - ponad 350 tys. podpisów
Koalicja Obywatelska: Alarm o nielegalnych składowiskach pod Warszawą
Koalicja Obywatelska apeluje o decentralizację szczepień
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Prawicy. Przedstawimy Państwu wraz z Panem Posłem Maciejem Laskiem podsumowanie działań w zakresie infrastruktury. Infrastruktura to warunek rozwoju gospodarki. Infrastruktura drogowa to przepustka do większej wymiany towarów. To także szansa dla polskiego sektora drogowego. Wykorzystują tę szansę polscy przewoźnicy. Rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zostawiły już dobrze rozwiniętą sieć autostrad i dróg ekspresowych. Wybudowaliśmy ponad dwa tysiące kilometrów tych dróg o najlepszych parametrach. Sząd Prawa i Sprawiedliwości obiecywał, że będzie szybciej, że będzie taniej, że będzie lepiej. Jak jest? Wszyscy widzimy. Autostrada A1 opóźniona. Autostrada A2 opóźniona. Drogi ekspresowe opóźnione. Zmieniony program budowy dróg krajowych. Ale przede wszystkim buduje się drożej. System poboru opłat Wiatol dwukrotnie przechodzi przekształcenia. Po pierwsze zatrzymano rozwój sieci, na której pobiera się opłaty. Co to powoduje? Oczywiste straty. Brakuje środków na budowę kolejnych autostrad i dróg ekspresowych. Przejęcie systemu przez Inspekcję Transportu Drogowego miało spowodować oszczędności i uszczelnienie. Ostatecznie okazało się, że to firma Kapsz nadal zarządzała systemem. Ostatnia zmiana przejęła nadzór nad systemem przez administrację skarbową. Administracja skarbowa nie radzi sobie z tym zadaniem. Czeka nas kolejny skandal. Dotychczas z elektronicznego myta wpływy sięgają ponad 16 miliardów. Mogłoby być więcej, gdyby sieć została rozwinięta na inne, oddane już do eksploatacji autostrady i drogi ekspresowe. Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie dba o to. I wciąż nie zostały objęte, oddane odcinki autostrad i dróg ekspresowych nie zostały objęte elektronicznym mytem. Nie realizuje się zobowiązań Rzeczypospolitej, które wynikają z prawa europejskiego. Rząd całkowicie ignoruje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z grudnia 2013 roku o transeuropejskiej sieci transportowej TNT. To powoduje, że kolejne inwestycje, które mogłyby pozyskać europejskie finansowanie nie są realizowane. Dotyczy to m.in. drogi ekspresowej S11, a także S74. Okazuje się, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie radzi sobie z inwestycjami, które były dobrze przygotowane. Tak jest w przypadku zachodniej obwodnicy Łodzi, drogi ekspresowej S14. Budowana jest droga ekspresowa przy wielkiej aglomeracji bez węzłów, która nie pozwoli na rozkorkowanie zakorkowanej aglomeracji. I miało być szybciej, miało być taniej, miało być lepiej. Jest wolniej, jest drożej i jest gorzej. A teraz pora na lotnictwo. Szanowni Państwo, przyszło mi w udziale ocenić działania ministra infrastruktury w dziedzinie lotnictwa. Niestety trudno powiedzieć coś dobrego. Do zadań ministra infrastruktury należą takie elementy jak organizacja ruchu lotniczego w Polsce, program rozwoju sieci lotnisk, bezpieczeństwo w ruchu lotniczym, prawa pasażera, Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Ja bym chciał się skupić tylko na dwóch elementach. Rozwoju lotnisk i nadzorze nad bezpieczeństwem lotniczym. Lotnisko Modlin, proszę Państwa. Nikogo nie trzeba przekonywać do zalet tego lotniska. Lotnisko, które od 2012 roku ponad trzy i półkrotnie zwiększyło liczbę obsługiwanych, odprawianych pasażerów. Świetnie położone, świetnie skomunikowane, o bardzo dobrych warunkach ruchowych, o bardzo małej liczbie przekierowanych lotów, z dużymi możliwościami rozwoju, z możliwością wybudowania kolejnego pasa, kolejnego terminala. Lotnisko, które trwale już wrosło w krajobraz polskiego transportu lotniczego. No i co? No i z powodów politycznych. Jeden z udziałowców, Państwowe Porty Lotnicze, Polskie Porty Lotnicze, które są nadzorowane przez ministra infrastruktury, hamują dalszy rozwój tego lotniska, nie pozwalając na to, żeby można było je dokapitalizować przez drugiego z udziałowców, czyli samorząd województwa mazowieckiego z 50 milionami złotych. Tak było dwa lata temu, tak jest i w tym roku, dzięki czemu to lotnisko mogłoby się dalej rozwijać. Dzisiaj, w dobie pandemii, to lotnisko ma trzeci wynik, jeżeli chodzi o ruch lotniczy. Czyli naprawdę jest to lotnisko, które jest potrzebne, a któremu się przeszkadza. W zamian za to jest kontynuowana, wątpliwa ekonomicznie, budowa lotniska w Radomiu. Z tego lotniska nie chciał nikt latać jeszcze w dobie koniunktury. Przeprowadzone konsultacje z przewoźnikami pokazują, że w przyszłości też nikt nie chce z tego lotniska wykonywać rejsów. Nie przeprowadzono badań wpływu hałasu generowanego przez samoloty, w związku z czym mieszkańcy nie będą wiedzieli, mieszkańcy Radomia nie będą wiedzieli, jaka jest strefa ograniczonego użytkowania tego lotniska z powodu hałasu, na ile spadnie wartość ich nieruchomości w tym miejscu. Poza tym Radom jest oddalony od Warszawy o 108 kilometrów, a Modlin tylko 44. Faworyzowanie jednego lotniska kosztem drugiego, jednego lotniska, którego nie ma, a kosztem takiego, które dzisiaj działa i całkiem nieźle sobie radzi, to jest działanie na szkodę zarówno interesu publicznego, jak i mieszkańców Mazowsza i okolic. Należy pamiętać, że pieniądze zainwestowane w Radom po uruchomieniu kolejnej, prawdopodobnie w przyszłości inwestycji realizowanej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, czyli Centralnego Portu Komunikacyjnego, pójdą na marne. Jeżeli mówimy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, od 2010 roku następuje odwrót od lotnisk, od polityki hubów, czyli od dużych lotnisk, z których duże samoloty przewożą pasażerów na duże odległości. Transport lotniczy zaczął korzystać z samolotów bardziej specjalizowanych, szerokokadłubowych, które wykonują rejsy typu point-to-point, czyli między lotniskami bez przesiadek. Niestety nie przeprowadzono przy budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego ponownej analizy, jak to wpłynie na efekty, na rozwój tego lotniska. Czy ono rzeczywiście będzie obsługiwało w 2030-trymś roku, bo tak naprawdę nie wiemy, kiedy to lotnisko powstanie, 45 milionów pasażerów. Nie tylko nie przeprowadzono rewizji prognoz rozwoju ruchu lotniczego, ale tak naprawdę nie wiadomo nic na temat CPK, czyli w którym miejscu się będzie znajdowało, ile będzie miało pasów, jakiej długości, w jakim kierunku. Co nie przeszkadza oczywiście temu, że w ciągu roku wzrosło tam zatrudnienie o 100%, a średnia pensja wynosi 16 tysięcy złotych brutto. W Polsce dzisiaj jest 14 lotnisk komunikacyjnych, budowane jest 15, myśli się o budowie 16. Niestety w dobie pandemii te lotniska potrzebują pomocy. W czerwcu obiecano pomoc dla lotnisk komunikacyjnych w Polsce. Do dzisiaj te lotniska się tej pomocy nie doczekały. 142 miliony, które obiecał minister Chorała, nie trafiło do lotnisk w Polsce, a pandemia trwa, kryzys trwa dalej. Kolej. Na kolei miało być nowocześnie. Tymczasem modernizacja wyhamowuje. Portal Rynek Kolejowy ocenił, że 25 projektów inwestycyjnych na liniach kolejowych ma już opóźnienie, z czego najdłuższe sięga dwóch lat. Opóźniony też jest tunel kolejowy, który w Łodzi ma połączyć dwa dworce. Łódź Fabryczną i Łódź Kaliską. Lider konsorcjum, które miało budować ten tunel, zbankrutowało. I jaka przyszłość czeka tę inwestycję? Tego nie wiemy. Gdy chodzi o projekty taborowe, tu także zastój. Pasażerowie dobrze znają Darta, Flirt, a także Pendolino. To składy kolejowe, które zostały zakupione jeszcze przez rząd koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ale skąd biorą się te opóźnienia? Skąd bierze się chaos na kolei? Bo po dojściu do władzy przez Zjednoczoną Prawicę nastąpił skok na spółki. Fachowcy zostali wyłączeni i odwołani. A ci, którzy weszli do karuzeli stanowisk w spółkach kolejowych, sobie nie radzą. Ale takim największym skandalem było to, że zarząd spółki PKP pomógł zdefraudować środki kolei. Pamiętacie Państwo rok 2016 i aferę Census Group. Czekamy na rozstrzygnięcia w tej sprawie. Kolej to szansa dla polskiego przemysłu. Tak, dla przemysłu taborowego, który dzisiaj pozostaje bez wsparcia państwowego, jak i wszystkich firm, które uczestniczą w przygotowywaniu inwestycji liniowych. Te opóźnienia, które powstały, obciążają ministra Andrzeja Adamczyka. A minister Adamczyk zagrzał miejsce w rządzie na stałe i kolejna reforma, kolejna rekonstrukcja rządu nie obejmuje tego niekompetentnego polityka. Kolejnym elementem jest nadzór ministra infrastruktury nad bezpieczeństwem lotniczym. Niestety w ciągu ostatnich pięciu lat dochodzą do nas bardzo niepokojące informacje dotyczące obniżenia się poziomu nadzoru realizowanego przez Urząd Lotnictwa Cywilnego nad jednostkami organizacyjnymi lotnictwa, czyli nad firmami lotniczymi. Zwłaszcza dotyczy to audytów prowadzonych u największych podmiotów na tym rynku. Na przykład w 2017 roku w przedsiębiorstwie Polskie Porty Lotnicze zostało zgłoszone bardzo poważne zagrożenie bezpieczeństwa przez jednego z dyrektorów. Skutkowało to wysłaniem przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego zespołu audytorskiego, który potwierdził te nieprawidłowości. Te nieprawidłowości były tak istotne, że skutkowały szczęciem procedury o zawieszenie certyfikatu dla tej organizacji, dla polskich portów lotniczych. Jaki był też tego los? Dwa dni później osoba, która dokonała tego zgłoszenia została zwolniona z polskich portów lotniczych. Do Urzędu Lotnictwa Cywilnego weszli agenci CBA, którzy zabezpieczyli materiał z audytu, a minister infrastruktury nakazał przeprowadzić kolejny audyt tylko przez inny zespół audytorów. Jak to wpływa na ocenę, na jakość prowadzonego nadzoru, nie muszę Państwa przekonywać. Co ciekawsze, ten drugi zespół audytorów potwierdził informacje i zarzuty, i nieprawidłowości, które zostały zebrane przez pierwszy zespół. Jakie były dalsze losy? Nikt praktycznie z tych osób, które dokonywały tych kontroli nie pracuje już w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, a sprawa została zamieciona pod dywan. Bardzo podobne głosy, zaniepokojenia i sygnały przychodzą do nas z innych organizacji, takich jak Polskie Linie Lotnicze LOT czy PASZP. Odnosi się wrażenie, że dzisiaj wynik czy wpływ na wyniki audytu ma nie prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a organizacje, do których taki audyt z bezpieczeństwa jest wysyłany. Ja bym chciał zaapelować do pana prezesa Samsona, żeby bardziej odważnie przeprowadzał kontrolę z zakresu bezpieczeństwa i działania organów lotniczych w Polsce, gdyż to od niego zależy to bezpieczeństwo. To od jego ludzi, od jego profesjonalizmu, od jego skuteczności. I ostatnia rzecz. Cztery lata temu rząd Prawa i Sprawiedliwości w ramach politycznej zemsty zniszczył niezależność Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Spowodowało to odejście ponad dwóch trzecich najbardziej doświadczonych inspektorów, którzy badali wypadki lotnicze w Polsce, którzy doświadczenie zbierali kilkanaście lat. Trzeba było ich zastąpić osobami bez doświadczenia. Niestety spowodowało to utratę ciągłości działania tej firmy. Z wielu źródeł słyszymy o obniżającym czy obniżonym poziomie raportów ze zdarzeń lotniczych. Takie opinie składają również pracownicy Urzędu Lotnictwa Cywilnego. A teraz, po czterech latach, następuje tam kolejna wymiana kadry. Doświadczenie buduje się latami, ale natomiast zniszczyć doświadczoną organizację można w ciągu jednego dnia. Tak jak robi to Prawo i Sprawiedliwość. A bezpieczeństwo polega na trzech filarach. Na wiedzy, na doświadczeniu i na procedurach. O wszystkie trzeba dbać. Niestety, w tym przypadku minister infrastruktury, który powinien mieć to na względzie, nie stanął na wysokości zadania i pokazał swoją nieudolność. I sztandarowy program, program Zjednoczonej Prawicy, program mieszkaniowy. Wszyscy znamy projekty Mieszkanie Plus, Narodowy Program Mieszkaniowy, Krajowy Zasób Nieruchomości. A jakie są efekty? Jeszcze w ubiegłym roku, wiosną, premier Mateusz Morawiecki podczas Konwencji Wyborczej Prawa i Sprawiedliwości deklarował. Do końca roku 2019 będzie 100 tysięcy nowych mieszkań. Weryfikujemy, ile powstało. Przez pięć lat w programach zapowiadano tysiące mieszkań. Wybudowano nieco ponad tysiąc. To jest, proszę Państwa, wielka porażka rządu Prawa i Sprawiedliwości. Poległa na tym programie premier Beata Szydło. Poległ premier Mateusz Morawiecki. Trzech konstytucyjnych ministrów zajmowało się tym programem. Przynajmniej trzech wiceministrów zajmowało się tym programem. Jakie są efekty? Mieszkań, jak nie było, tak nie ma. Pozostały zapowiedzi. Ten program, proszę Państwa, można podsumować w taki sposób. Mieszkanie Plus. Sztandarowy program Prawa i Sprawiedliwości rozsypał się jak talia kart. Ale zapowiadany był jeszcze jeden program. Program drewnianych domów. Drewniane domy. Polskie domy drewniane. To nazwa spółki, która została powołana w 2018 roku. Pochłonęła wiele milionów złotych. Jakie są efekty? Nie ma żadnego z tych domów. Tak wygląda budownictwo mieszkaniowe partii, która zapowiadała rewolucyjne zmiany, a jest totalna klęska. Dla porównania, w latach 2008-2015 realizowano dwa programy mieszkaniowe. Zmodyfikowany program Rodzina na swoim, dzięki któremu powstało prawie 200 tysięcy mieszkań dla młodych Polaków. I program mieszkanie dla młodych, który dał kolejne 100 tysięcy mieszkań. Ten drugi program, mieszkanie dla młodych, został zlikwidowany i wygaszony przez Prawo i Sprawiedliwość. Zastąpiony pustymi słowami, pustymi obietnicami. Infrastruktura w wydaniu rządu Prawa i Sprawiedliwości to totalna porażka. Dziękuję.