Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska żąda wyłączenia sędziów w sprawie aborcji

Koalicja Obywatelska żąda wyłączenia sędziów w sprawie aborcji

Koalicja Obywatelska zażądała wyłączenia z orzekania sędziów Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji ze względu na wady płodu. Mówczyni wskazała konkretne nazwiska i argumentowała, że skład jest upartyjniony i nie może orzekać obiektywnie.

Wnioski o wyłączenie sędziów


W imieniu wielu setek tysięcy kobiet Koalicja Obywatelska złożyła wnioski o wyłączenie z orzekania m.in. Julii Przyłębskiej, Stanisława Piotrowicza, Krystyny Pawłowicz, Mariusza Muszyńskiego, Adrzeja Zielonowskiego, Jakuba Stylina, Zbigniewa Jędrzejewskiego, Rzyszyna Piskorskiego, Jarosława Wyrembaka i Bartłomieja Sochańskiego.

Wątpliwości dotyczące bezstronności Trybunału


Mówczyni podkreśliła, że niektóre osoby miały wcześniej jednoznaczne stanowiska w tej sprawie - jako przykład podała Krystynę Pawłowicz, która podpisała podobny wniosek w 2017 roku i mogłaby orzekać „we własnej sprawie”. Zwrócono też uwagę na próby odwołania prezes Trybunału oraz na upartyjniony i zideologizowany skład orzekający.

Konsekwencje dla kobiet i kontekst pandemii


Przemawiająca przypomniała, że decyzja Trybunału zapadnie w czasie pandemii, gdy "ponad 8 tysięcy osób zachorowało tylko dzisiaj na COVID" i trwa kryzys w ochronie zdrowia. Zaznaczono, że ograniczenie przesłanki ze względu na wady płodu uderzy najbardziej w kobiety ubogie - 80% aborcji wykonywanych jest z powodu trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu.

Apel i zapowiedź dalszych działań


Koalicja Obywatelska zapowiedziała dalsze wnioski i akcje jako obywatelki i posłanki w najbliższych dniach, podkreślając sprzeciw wobec orzekania przez - jak określono - skład niezdolny do niezależnego rozstrzygania. Przemawiająca oceniła, że ostateczne decyzje i odpowiedzialność za nie leżą po stronie Jarosława Kaczyńskiego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, Jarosław Kaczyński podjął decyzję, że 22 października tak zwany Trybunał Konstytucyjny ma zająć się tematem aborcji. Ma ocenić, czy aborcja ze względu na wady płodu jest zgodna z Konstytucją. Mamy pełną świadomość, że dzisiaj ponad 8 tysięcy osób zachorowało tylko dzisiaj na COVID, że trwa kryzys w ochronie zdrowia. Natomiast temat praw kobiet nigdy nie był i nigdy nie będzie tematem zastępczym. Dlatego dzisiaj w imieniu wielu setek tysięcy kobiet składamy wnioski do tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego o wyłączenie z orzekania paru tak zwanych sędziów Trybunału. Składamy wnioski o wyłączenie z orzekania Julii Przyłębskiej, koleżanki i odkrycia towarzyskiego Jarosława Kaczyńskiego. O wyłączenie Stanisława Piotrowicza, byłego posła Prawa i Sprawiedliwości. Krystyny Pawłowicz, byłej posłanki Prawa i Sprawiedliwości, która także podpisywała wniosek w podobnej sprawie. Mariusza Muszyńskiego, Adrzeja Zielonowskiego, Jakuba Stylina, Zbigniewa Jędrzejewskiego, Rzyszyna Piskorskiego, Jarosława Wyrembaka i Bartłomieja Sochańskiego. Są to osoby nie dość związane z rządzącą partią, to jeszcze w sposób naruszający normy prawa nielegalnie skierowane do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym. Aborcja w Polsce zabieg ekskluzywny. Dla wielu kobiet będzie to dramat, jeśli ta przesłanka zostanie zlikwidowana z polskiego prawa. Dlatego składamy takie wnioski. Proszę Państwa, najbardziej jaskrawymi przykładami są Pani Krystyna Pawłowicz i Pan Jarosław Wyrembak. Przypomnę, że Pani Krystyna Pawłowicz podpisywała się pod takim wnioskiem w 2017 roku, czyli będzie sędzią we własnej sprawie. Pani Krystyna Pawłowicz z jednej strony była jednoznacznie za tym, żeby jeden z tych zapisów ustawowych uznać za nielegalny, a z drugiej strony ma teraz orzekać w sposób niezależny i obiektywny, czy jest on nielegalny. Podobna sytuacja z Panem Jarosławem Wyrembakiem. Przypomnijmy, to on chciał odwoływać Panią Przyłębską z funkcji prezesa, też bym ją chętnie odwołała, ale z tego powodu, że nie wprowadza pod obrady Trybunału Konstytucyjnego ustawy właśnie dotyczącej ograniczenia wniosku posłów PiS dotyczącej ograniczenia funkcjonowania ustawy o przerwaniu ciąży. Co to oznacza? Oznacza to, że ludzie, którzy jednoznacznie są już po jednej stronie tego sporu, mają w tej chwili orzekać w sposób niezależny i obiektywny, jak będzie funkcjonowało polskie prawo. Nie możemy się godzić na takie funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, chociaż wiemy, że już w tej chwili są instytucją czystokosobowym. Polska ma jedno z najbardziej restrykcyjnych praw dotyczących aborcji w Europie. Polki nie mają prawa do aborcji, a mogą, jeżeli mają pieniądze, wykonać te zabiegi za granicą. W najcięższej sytuacji są kobiety ubogie i te kobiety, które wiedzą już w trakcie badań prenatalnych, że płód będzie trwale i nieodwracalnie uszkodzony. To 80% aborcji jest wykonywanych z tego powodu trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Wad potwornych, wad, które często nie dają płodowej szansy na życie. Nie Trybunał będzie wydawał niewyrok dotyczący losu polskich kobiet. Kobiet, które i tak teraz w czasie pandemii zagrożone są utratą pracy, utratą bezpieczeństwa, utratą zdrowia. Pod osłoną pandemii wprowadzać będzie nie Trybunał drakońskie prawa. Bo my nie mamy wątpliwości, że taki skład upartyjniony, skład zideologizowany nie jest w stanie stanąć po stronie prawa i stanie po stronie Prawa i Sprawiedliwości i szalonych ideologów. Nie będziemy zgadzały się na to, jako obywatelki Rzeczypospolitej, by nie sędziowie prowadzili do piekła kobiet. Stąd nasze wnioski o wyłączenie tych osób, stąd też liczne akcje i działania, jakie zapowiadamy i jako obywatelki, i jako posłanki Koalicji Obywatelskiej w najbliższych dniach. Nie będą urządzać na piekła kobiet. Chciałam powiedzieć jeszcze jedną rzecz. To nie jest Trybunał Konstytucyjny. To jest instytucja, za którą odpowiada Jarosław Kaczyński. Nie wierzcie, że decyzje wydadzą jacykolwiek sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Jaka decyzja zapadnie, decyduje Jarosław Kaczyński. I to on będzie odpowiadał za tę decyzję. Dziękuję. Dziękuję.