Koalicja Obywatelska proponuje odroczenie PPK dla firm
Koalicja Obywatelska przedstawiła 17. projekt ustawy proponujący odroczenie obowiązku wprowadzenia pracowniczych planów kapitałowych (PPK) dla wybranych grup przedsiębiorców oraz przesunięcie terminu odprowadzania składek. W wystąpieniu zaproponowano przesunięcie podpisania umów do sierpnia 2021 oraz odroczenie wpłat do końca 2022 roku, wraz z apelem do rządu o niewypowiadanie zwolnień w sektorze publicznym.
Propozycja zakłada dwie główne zmiany - przedsiębiorcy, którzy nie podpisali jeszcze umów o prowadzenie PPK, mogliby odroczyć obowiązek do sierpnia 2021, a ci, którzy już zawarli umowy, mogliby odroczyć odprowadzanie składek do końca 2022 roku.
Mówca podkreślił, że pandemia wymaga od przedsiębiorców skupienia się na przetrwaniu, a dodatkowe koszty administracyjne i składkowe tylko to utrudniają. W wystąpieniu przypomniano skalę zadłużenia w 2020 roku oraz zauważono, że część pakietu pomocowego (ok. 70 miliardów) nie została efektywnie wykorzystana.
Zasygnalizowano, że objęcie sektora publicznego PPK od stycznia 2021 oznaczałoby obciążenie budżetu rzędu rzędu około 2 miliardów złotych. Koalicja zaapelowała do rządu, by nie zwalniał pracowników w czasie kryzysu, lecz przełożył wejście w życie PPK dla sfery budżetowej i najmniejszych firm.
W wystąpieniu zwrócono uwagę, że składki PPK trafiają na giełdę, która obecnie traci na wartości, co może zmniejszać realną wartość oszczędności emerytalnych. Poruszono także problem zarządzania spółkami i ryzyko związane z kompetencjami nominowanych menedżerów, co wpływa na kondycję rynku kapitałowego.
Kluczowe propozycje
Propozycja zakłada dwie główne zmiany - przedsiębiorcy, którzy nie podpisali jeszcze umów o prowadzenie PPK, mogliby odroczyć obowiązek do sierpnia 2021, a ci, którzy już zawarli umowy, mogliby odroczyć odprowadzanie składek do końca 2022 roku.
Argumenty gospodarcze
Mówca podkreślił, że pandemia wymaga od przedsiębiorców skupienia się na przetrwaniu, a dodatkowe koszty administracyjne i składkowe tylko to utrudniają. W wystąpieniu przypomniano skalę zadłużenia w 2020 roku oraz zauważono, że część pakietu pomocowego (ok. 70 miliardów) nie została efektywnie wykorzystana.
Skutki dla pracowników i sektora publicznego
Zasygnalizowano, że objęcie sektora publicznego PPK od stycznia 2021 oznaczałoby obciążenie budżetu rzędu rzędu około 2 miliardów złotych. Koalicja zaapelowała do rządu, by nie zwalniał pracowników w czasie kryzysu, lecz przełożył wejście w życie PPK dla sfery budżetowej i najmniejszych firm.
Ryzyko dla oszczędności emerytalnych i rynków
W wystąpieniu zwrócono uwagę, że składki PPK trafiają na giełdę, która obecnie traci na wartości, co może zmniejszać realną wartość oszczędności emerytalnych. Poruszono także problem zarządzania spółkami i ryzyko związane z kompetencjami nominowanych menedżerów, co wpływa na kondycję rynku kapitałowego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska proponuje uproszczenie zamówień dla samorządów
Koalicja Obywatelska: Alarm o 2441 dniach do psychiatry dziecięcego
Kamila Gasiuk-Pichowicz ostrzega przed ustawą o ochronie hejterów
Koalicja Obywatelska oskarża rząd o zamach na media
Koalicja Obywatelska: Krytyka 11 mln zł dla kurii wrocławskiej
Koalicja Obywatelska wzywa do obywatelskiej kontroli wyborów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Robert Kropiwnicki
Robert Kropiwnicki proponuje Zuzannę Rodzińską-Bluszcz na RPO
Monika Falej
Monika Falej: Szpitale nieprzygotowane na drugą falę
Tomasz Latos
Tomasz Latos krytykuje łamanie dżentelmeńskiej umowy w Sejmie
Dariusz Wieczorek
Dariusz Wieczorek pyta o dodatki dla SOR i środki na szczepionki
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski: OSP-rolnicy pozbawieni 100% zasiłku COVID
Robert Winnicki
Robert Winnicki: Wyrok TK przybliża ochronę życia
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Obywatelskiej od marca, czyli od początku pandemii złożył 16 projektów ustaw, które pomagały różnym grupom społecznym przetrwać ten trudny czas. To były ustawy wspierające lekarzy, pielęgniarki, ratowników, wspierające przedsiębiorców i samorządowców, a także rodziców wychowujących małe dzieci, nauczycieli. Dzisiaj składamy 17 projekt ustawy. Tym razem dotyczy on pracowniczych planów kapitałowych, czyli gospodarki. W naszym projekcie proponujemy dać oddech przedsiębiorcom. Przedsiębiorcy dzisiaj muszą skupić się na jednym. Muszą walczyć o przetrwanie, a nie mogą zajmować się dość skomplikowanymi administracyjnymi działaniami i jednocześnie nie mogą być obciążani dodatkowymi kosztami. Pracownicze plany kapitałowe dla określonych grup przedsiębiorców już funkcjonują. Proponujemy w ustawie dwie rzeczy. Ci przedsiębiorcy, którzy jeszcze nie podpisali umów o prowadzenie PPK mają prawo odroczyć ten ustawowy obowiązek do połowy przyszłego roku. Dokładnie do sierpnia 2021 roku. Natomiast ci, którzy już zawarli takie umowy mogą odroczyć odprowadzanie składek do końca 2022 roku, ponieważ pandemia nie skończy się za miesiąc, a ten popandemiczny kryzys nie skończy się za rok. Tym bardziej, że jak pokazują dzisiejsze dane, Polska to państwo, które jest najbardziej zadłużone w całej Unii Europejskiej. Zadłużyliśmy się w 2020 roku na 270 miliardów złotych. To jest 12% PKB. Jesteśmy niestety na pierwszym miejscu niechlubnym wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej. W dodatku pakiet pomocowy to około 150 miliardów złotych, więc zginęło 70 miliardów. Sasinowi zginęło 70 milionów, a Morawieckiemu zginęło 70 miliardów złotych. Uważamy, że odroczenie pracowniczych planów kapitałowych będzie też istotne dla całego sektora finansów publicznych, ponieważ wszyscy pracownicy sektora publicznego powinni być objęci PPK już od stycznia 2021 roku, a więc za kilka miesięcy. To jest dla budżetu państwa, dla całego sektora koszt 2 miliardów złotych. Biorąc pod uwagę to, że rząd nie ma dzisiaj już na nic pieniędzy, wydaje się, że w obliczu tego, że zapowiada zwolnienia pracowników administracji publicznej, a jednocześnie chce obciążyć siebie jako pracodawcę kosztami składki na pracownicze plany kapitałowe, jest po prostu nieracjonalne. Apelujemy do rządu, nie zwalniajcie pracowników w czasie kryzysu, ale przełóżcie i odroczcie termin wejścia w życie pracowniczych planów kapitałowych dla sfery budżetowej, dla najmniejszych firm i odroczcie odprowadzanie składek dla wszystkich pracodawców, bo dzisiaj wszyscy pracodawcy mają problem i choć ważne są oszczędności emerytalne, to najważniejsze dzisiaj zadanie to jest uratować zdrowie i życie Polaków i uratować polską gospodarkę. Szanowni Państwo, na wiosnę, kiedy mieliśmy do czynienia z pierwszą falą pandemii, przedsiębiorcy postanowili współczesniczyć w lockdownie i dali rządowi czas na przygotowanie nas na jesień. Rząd tego czasu nie wykorzystał. Dziś obserwujemy, jak trwają prace z zadyszką ustawy kolejnej, covidowej, dziesiątej, która ma przygotować Polskę do drugiej fali pandemii, w której zawirowaniu znaleźliśmy się już od paru tygodni. Dziś to nie jest dobry czas na nakładanie jakichkolwiek dodatkowych kosztów na przedsiębiorców, którzy z obawą i strachem patrzą w przyszłość. Widzą, jak rząd podejmuje kolejne chaotyczne decyzje dotyczące walki z kryzysem kosztem gospodarki. I obawiają się, że sytuacja lockdownu z marca po prostu się powtórzy. Pierwsze branże takimi decyzjami rządu zostały już dotknięte, co jest dla nas kompletnie niezrozumiałe. Nie pozwolono im pracować dalej, zamiast wdrożyć po prostu restrykcje sanitarne, reżim sanitarny, w którym mogliby kontynuować swoją działalność. Bez pieniędzy ani państwo polskie, ani obywatele nie dadzą rady walczyć z covidem. To, co powiedziała pani poseł, przez ostatnie miesiące rząd zadłużył nas na niespotykaną dotąd skala. Tak naprawdę w kluczową falę walki z kryzysem epidemiologicznym dopiero wkraczamy. Bez zdrowej, dobrze funkcjonującej gospodarki, bez miejsc pracy dla naszych obywateli nie damy rady walczyć z chorobą, znajdować pieniądze na służbę zdrowia, znajdować pieniądze na utrzymanie wszystkich służb, które do tej walki są skierowane na pierwszym froncie. Dlatego dzisiaj składamy ten projekt ustawy, który da taką delikatną poduszkę, da nieco przestrzeni powietrznej i nie będzie obciążał w tym trudnym czasie przedsiębiorców, ale co najważniejsze pracodawców i pracowników dodatkowymi kosztami, które będą mnożyły koszty pracownicze w zakładach pracy i które będą przede wszystkim mnożyły koszty stałe, które będą obciążały przedsiębiorstwa niezależnie od tego, czy przychód dają radę generować, czy też nie. Bo dokładnie o takich kosztach mówi ta ustawa, dokładnie tego typu kosztem są obciążenia z tytułu pracowniczych planów kapitałowych. To są koszty, które nie będą patrzeć na to, czy przedsiębiorcy mają lockdown, czy nie. Czy przedsiębiorcy mogą generować przychody, czy nie. To są koszty, które trzeba będzie ponieść niezależnie od sytuacji gospodarczej i sytuacji epidemiologicznej w kraju. Dlatego jedyną mądrą rzeczą jest oddalenie tych kosztów i wejścia w życie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych, obciążających kolejne grupy przedsiębiorców o te istotne z naszego punktu widzenia miesiące. Szanowni Państwo, jest jeszcze jeden dobry powód, żeby odroczyć odprowadzanie składek na pracownicze plany kapitałowe. Otóż te pieniądze, które mają być oszczędnościami emerytalnymi, trafiają na giełdę. Dzisiaj warszawska giełda papierów wartościowych pikuje w dół. To znaczy, że składki odprowadzane i te ciężko zarobione przez Polaków pieniądze w gruncie rzeczy będą topniały. Problemy naszych czempionów i tych sreber narodowych i spółek Skarbu Państwa na giełdzie niestety nie zaczęły się razem z COVID-em. Ich powodem jest to, że są zarządzane przez nominatów pisowskich, przez niekompetentnych, krewnych i znajomych królika. Zatrudniane tam są siostry, bracia, szwagrowie, czy byli wójtowie różnych miasteczek popierający PiS. Dlatego nie warto dzisiaj w tej trudnej sytuacji pandemicznej i fatalnej sytuacji na giełdzie lokować tam pieniędzy pracowników, pracodawców i pieniędzy podatników. Bo przypomnę, że z funduszu pracy środki także mają być przekazywane na te plany. A przecież fundusz jest w gruncie rzeczy ogołocony. Jeśli macie Państwo pytania, jesteśmy z Panią Poseł Henrik Kloske do dyspozycji. Jeśli nie, bardzo dziękujemy. Łukasz Perzyna, PNP24.pl. Ja chciałem spytać w świetle dostępnych dzisiaj danych, jakiego spadku produktu krajowego brutto w tym roku można się spodziewać. Bo wiadomo, że po drugim kwartale, licząc rok do roku, to był spadek alarmujący ponad 8%. Czyli to było więcej niż w początkach transformacji ustrojowej w 1990 roku, w 1991. Co więcej, jeśli literalnie traktować statystykę pomimo różnicy ustrojowej, to był to większy spadek niż w pierwszym roku stanu wojennego, bo w 1982 to było 6%. Dzisiaj wiemy, że pokolenie przedsiębiorców musi się nauczyć nowego słowa, recesja, bo czegoś takiego w Polsce od 28 lat nie było. Jaki będzie wymiar tego załamania w tym roku? Panie redaktorze, to jest trochę pytanie do wróżki. W gruncie rzeczy analitycy ekonomiczni spodziewali się po tym załamaniu i po recesji, jak Pan zauważył, w drugim kwartale odbicia już do końca roku. To odbicie mieliśmy w trzecim kwartale, ale okazuje się, że druga fala jesienna jest. Jest silniejsza. Dzisiaj mamy 12 tysięcy nowych zakażeń. Nic nie wskazuje na to, że tę pandemię, która dzisiaj już jest jak kula śniegowa, nic nie wskazuje na to, że uda nam się ją zatrzymać. Rząd przespał lato, nie przygotował systemu ochrony zdrowia, bo on jest kluczowy. W gruncie rzeczy odpowiedzią na Pana pytanie jest taka odpowiedź. Na ile system ochrony zdrowia w Polsce jest wydolny i wytrzyma napływ pacjentów? Bo to on będzie gwarantował to, że w ogóle gospodarka będzie w stanie funkcjonować. Z Panią Poseł Heni Kloskę, także w imieniu Koalicji Obywatelskiej, apelujemy do rządu, żeby wszystkie decyzje dotyczące ewentualnego lockdownu były decyzjami bardzo przemyślanymi. Trzeba izolować osoby najbardziej zagrożone. Trzeba wspierać seniorów. Trzeba z pewnością przejść na zdalny system w szkołach. Natomiast wszędzie tam, gdzie gospodarka może pracować, należy z zachowaniem wszelkich reżimów sanitarnych jednak utrzymywać gospodarkę po to, żeby te spadki nie były jeszcze bardziej dramatyczne niż są dzisiaj. Naprawdę dzisiaj za wcześnie jest mówić o tym, jakiego spadku PKB się spodziewamy, bo pamiętajmy, że skutki tej drugiej fali dopiero przed nami. To ja może dodam w ramach jeszcze takiego uzupełnienia, że odpowiedź na Pana pytanie jest uzależniona od decyzji rządu, które będą zapadać w najbliższych tygodniach. Jeżeli rząd pozwoli, nałoży reżim sanitarny odpowiedni, właściwy, chroniący, słabszych na gospodarkę, ale pozwoli jej dalej funkcjonować w tych warunkach epidemiologicznych takich, jakie mamy, to ten spadek będzie mniejszy. Jeżeli rząd będzie podejmował takie decyzje, jakie podjął dla branży fitness, która mogła przecież dzisiaj działać, jeżeli wierni w kościołach mogą się gromadzić według obliczeń jedna osoba na 4 metry, to również w branży fitness można było zorganizować ćwiczenia tak, by ćwiczący, osoby uczestniczące tam w zajęciach nie wpadały na siebie, tylko pracowały w wyodrębnionych sektorach. Ale rząd nie chce wprowadzać, jak widać, racjonalnych rozwiązań, tylko dalej pracuje w trybie chaosu, nieporozumienia, bez konsultacji z branżą, bez konsultacji z ekspertami według własnego widzimisię i według własnego wyczucia, którego nie mają. Dlatego, tak jak powiedziałam, od tych decyzji będzie zależeć spadek PKB. Już widzimy spowolnienie, bo jeżeli porozmawia się z kimkolwiek w handlu, to wiele branż mówi wyraźnie, że ludzie już przestali kupować z taką intensywnością, z jaką kupowali jeszcze właśnie w trzecim kwartale. I to już na pewno wpłynie na poziom chociażby PKB oparty na konsumpcji, na sprzedaży detalicznej. Ale dalsze decyzje rządu mogą ten spadek pogłębić jeszcze bardziej. Bardzo Państwu dziękujemy. Bądźcie zdrowi, uważajcie na siebie, noście maseczki, zachowujcie dystans i dezynfekujcie ręce bardzo często. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy.