Koalicja Obywatelska wzywa rząd do udziału w Funduszu Odbudowy
Koalicja Obywatelska poinformowała o złożeniu wniosku o dopisanie do porządku obrad uchwały wzywającej rząd i premiera do przystąpienia do Funduszu Odbudowy i zabezpieczenia środków na walkę z pandemią. W ocenie mówcy weto i przedłużanie negocjacji naraża polskie firmy, szpitale i obywateli oraz może doprowadzić do wstrzymania setek miliardów euro.
W zgłoszonym wniosku Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej apeluje o zawarcie porozumienia w sprawie środków budżetowych i przystąpienie do funduszu, który przewiduje uruchomienie 750 miliardów euro, w tym około 60 miliardów euro potencjalnie dla Polski. Podkreślono, że te środki są niezbędne m.in. na walkę z koronawirusem, wsparcie firm, samorządów, szpitali oraz finansowanie szczepionek.
Mówca zaznaczył, że obecnie głównym wrogiem w Europie jest pandemia i że obowiązkiem rządu jest dbać o życie i zdrowie obywateli - środki europejskie mają w tym pomóc. Ostrzeżono, że weto i polityczne rozgrywki mogą skutkować wstrzymaniem lub ograniczeniem środków oraz zaszkodzić reputacji kraju.
Koalicja wyraziła zdumienie i zażenowanie wobec kierownictwa ministerstwa sprawiedliwości, które według mówcy oficjalnie sprzeciwia się praworządności. Podkreślono, że przestrzeganie traktatów i zasad rozliczeń finansowych jest warunkiem korzystania ze środków europejskich oraz przypomniano o skutkach przejęcia Trybunału Konstytucyjnego, w tym orzeczeniu dotyczącym zaostrzenia prawa aborcyjnego.
W wystąpieniu zwrócono uwagę na ryzyko błędnych kalkulacji w polityce zagranicznej, które mogą osłabić pozycję Polski w UE i relacje z nową administracją USA. Wskazano też, że blokowanie środków może zostać wymienione na realizację radykalnych pomysłów obyczajowych promowanych przez środowiska takie jak Ordo Iuris czy Radio Maryja.
Treść wniosku
W zgłoszonym wniosku Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej apeluje o zawarcie porozumienia w sprawie środków budżetowych i przystąpienie do funduszu, który przewiduje uruchomienie 750 miliardów euro, w tym około 60 miliardów euro potencjalnie dla Polski. Podkreślono, że te środki są niezbędne m.in. na walkę z koronawirusem, wsparcie firm, samorządów, szpitali oraz finansowanie szczepionek.
Konsekwencje dla zdrowia i gospodarki
Mówca zaznaczył, że obecnie głównym wrogiem w Europie jest pandemia i że obowiązkiem rządu jest dbać o życie i zdrowie obywateli - środki europejskie mają w tym pomóc. Ostrzeżono, że weto i polityczne rozgrywki mogą skutkować wstrzymaniem lub ograniczeniem środków oraz zaszkodzić reputacji kraju.
Krytyka praworządności i ministerstwa sprawiedliwości
Koalicja wyraziła zdumienie i zażenowanie wobec kierownictwa ministerstwa sprawiedliwości, które według mówcy oficjalnie sprzeciwia się praworządności. Podkreślono, że przestrzeganie traktatów i zasad rozliczeń finansowych jest warunkiem korzystania ze środków europejskich oraz przypomniano o skutkach przejęcia Trybunału Konstytucyjnego, w tym orzeczeniu dotyczącym zaostrzenia prawa aborcyjnego.
Ryzyka w polityce zagranicznej i obyczajowe konsekwencje
W wystąpieniu zwrócono uwagę na ryzyko błędnych kalkulacji w polityce zagranicznej, które mogą osłabić pozycję Polski w UE i relacje z nową administracją USA. Wskazano też, że blokowanie środków może zostać wymienione na realizację radykalnych pomysłów obyczajowych promowanych przez środowiska takie jak Ordo Iuris czy Radio Maryja.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska pyta czy możemy czuć się bezpieczni?
Michał Szczerba alarmuje o zakupie narzędzia do inwigilacji
Koalicja Obywatelska: Mobbing w kieleckim KRUS. Żąda nadzoru ministra
Koalicja Obywatelska oskarża policję o oderwanie od obywateli
Koalicja Obywatelska: oskarża Jacka Sasina o zmarnowanie 7 mld zł
Koalicja Obywatelska: Kredyt 0% i ulgi dla przedsiębiorców
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty krytykuje rozdział 400 mln dla kultury
Agnieszka Pomaska
Agnieszka Pomaska przedstawia Czarną Księgę 5 lat rządów PiS
Andrzej Duda
Andrzej Duda: Bezpieczeństwo, partnerstwo wschodnie i energia
Michał Dworczyk
Michał Dworczyk: Ostrożny optymizm i 200 łóżek na Narodowym
Marlena Maląg
Marlena Maląg: Rodzina to inwestycja, nie koszt
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Jesteśmy gotowi? Tak, możemy zaczynać. Dzień dobry Państwu. Jesteśmy w przededniu posiedzenia Sejmu, ale też w bardzo dramatycznej sytuacji, która ma miejsce w Brukseli. Chciałem Państwa poinformować, że został złożony wniosek o dopisanie do jutrzejszego porządku obrad punktu dotyczącego uchwały, uchwały, którą wnosi Klub Parlamentarnej Koalicji Obywatelskiej do rządu, do premiera. Jest to aper, którym wzywamy Radę Ministrów, wzywamy premiera do zawarcia porozumienia w sprawie środków budżetowych, ale przede wszystkim przystąpienia do funduszu odbudowy. To jest ten fundusz, który przewiduje uruchomienie 750 miliardów euro, w tym około 60 miliardów euro mogłoby przypaść w Polsce. Środków na walkę z pandemią, z koronawirusem. To są niezbędne środki dla polskich firm, polskich obywateli, polskich szpitali, samorządów. To są także środki niezbędne na tę szczepionkę, którą pan premier tak bardzo się chwali. Dzisiaj nie ma innego wroga w Europie niż koronawirus, niż pandemia. I pańskim obowiązkiem jest dbać o życie Polaków, o nasze zdrowie, a w tym pomogą i bardzo oczekiwane są środki europejskie z funduszu odbudowy. Stawianie dzisiaj weta, przedłużanie tego okresu negocjacyjne w imię nie wiadomo jakich celów, a w zasadzie wiadomo jakich, czyli potencjalnej bezkarności. I tak się panu premierowi nie uda. Nie uda się dlatego, że środki europejskie będą chronione. Ta decyzja zresztą zapadła już wcześniej. Środki europejskie muszą być chronione, bo nie mogą być źródłem bogacenia się oligarchów, tak jak ma to miejsce w innym kraju członkowskim. I będzie poddane kontroli, bo nikt nie wydaje środków na cele sprzeczne z celami, i założeniami, w których uruchomiane są te budżety. To jest w interesie wszystkich obywateli, by nikt nie kradł, nie sprzeniewierzał się tym zasadom i tym celom, które są głównymi celami funkcjonowania naszej wspólnoty. To ona nam gwarantuje bezpieczeństwo i to jest właśnie racja stanu, bo polska suwerenność i bezpieczeństwo zawsze była związana z zachodem, a nie ze wschodem. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to i gra bezpieczeństwem Polaków, i rzeczywiście naszą przyszłością. Dlatego wzywamy, by w czwartek będzie okazja ku temu na szczycie Rady Europejskiej potwierdzić udział Polski w Funduszu Odbudowy i przestać grać tym wetem, bo jest to tylko i wyłącznie na szkodę Polski, na szkodę naszej reputacji, ale także i granie z losem i życiem Polaków. Szanowni Państwo, chciałbym wyrazić swoje zdumienie i zażenowanie, że mamy kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości jedyne już nie tylko w Unii Europejskiej, ale w całej Europie, które oficjalnie mówi, że jest przeciwko praworządności. Czegoś takiego nasz kontynent od dawna nie widział. Mamy Ministra Sprawiedliwości, który okłamuje Polaków, że praworządność jest zagrożeniem dla naszej suwerenności. Chcę przypomnieć Panu Ministrowi, że wypełnianie dobrowolnie przyjętych traktatów ratyfikowanych przez Polski Sejm i polskiego prezydenta nie ogranicza naszej suwerenności. A z drugiej strony nie ma czegoś takiego, jak suwerenne prawo do ciągnięcia funduszy europejskich bez przestrzegania europejskich zasad. W tym, jak mówił Pan Przewodniczący, zasad rozliczeń finansowych. Czy inne kraje Unii Europejskiej głosują za tymi rozstrzygnięciami, bo chcą sobie odebrać suwerenność? I przecież nie mówię tylko o największych krajach, ale to powiązanie poparły prawie wszystkie kraje. 26 do 2. Czy to znaczy, że Czechy, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Portugalia, Portugalia, Irlandia odebrały sobie suwerenność? Nie, bo wystarczy przestrzegać traktatów i własnej konstytucji. Wreszcie zastanawiam się, jak długo walki frakcyjne wewnątrz Zjednoczonej Prawicy mogą szantażować całą Europę. I wzywam wicepremiera do spraw bezpieczeństwa, aby to rozstrzygnął. Bo ja rozumiem, że pan minister Ziobro chce wysadzić z siodła pana premiera Morawieckiego. Ale czy naprawdę cała Europa musi czekać na wypłaty setek miliardów euro do takich rozstrzygnięć personalnych wewnątrz naszej koalicji rządzącej? Wreszcie pamiętajmy, od czego się zaczęło łamanie praworządności w Polsce. Od nieupublikowania przez panią premier Szydło orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wtedy, gdy on jeszcze miał swój autorytet. I od powołania przez pana prezydenta w środku nocy sędziów dublerów. Póki co ja widzę jeden praktyczny skutek tego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Mianowicie tak zwane orzeczenie o zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Niczym innym Trybunał czy Grupa Rekonstrukcyjna pani magister Przyłębskiej do tej pory się nie wykazała. A więc na koniec w praktyce co może nas spotkać? To, że setki miliardów złotych europejskich pieniędzy będą wstrzymane lub ograniczone, a w zamian za to dostaniemy zaostrzenie prawa aborcyjnego. Do takiej sytuacji doprowadziła nas partia rządząca. Geniusze dyplomacji i negocjacji. Nie idźcie dalej tą drogą. Bardzo proszę, jeżeli są pytania, bardzo proszę. Ja mam pytanie dotyczące przyszłości najbliższej. Czy według panów rzeczywiście może dojść do tego polskiego weta? Czy to jest tylko jakaś gra, którą rzeczywiście prowadzi głównie Zbigniew Ziobro na potrzeby polityki krajowej? To, że prowadzi to jest fakt i że trzyma, szantażuje tym premiera i prezesa Kaczyńskiego to też jest fakt. Coś musi się stać, aby panowie się z tego wycofali. A jesteśmy w bardzo szczególnym momencie. W pierwszej kadencji PiS postawił w polityce zagranicznej na Wielką Brytanię. Mieliśmy Brexit. Teraz postawił na zwycięstwo Donalda Trumpa. Z bardzo podobnym rezultatem. Tak się kończy życzeniowe myślenie w polityce zagranicznej i kalkulacje oparte na zacietrzewieniu ideologicznym. Więc grozi nam w tej chwili, że będziemy trzymani na dystans przez nową administrację w Stanach Zjednoczonych i że stracimy resztki wpływów w Unii Europejskiej po to tylko, żeby realizować radykalne pomysły obyczajowe takich organizacji jak Ordo Iuris czy Radio Maryja. To jest naprawdę moment na zmianę kursów polskiej strategii narodowej. Bo sojusz ze Stanami Zjednoczonymi to jest ważna sprawa. I pozostanie w Unii Europejskiej i dostęp do europejskich rynków i europejskich funduszy to jest druga, kluczowa dla Polski sprawa. A wszystko po to, żeby bronić prawa Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego do tego, aby Trybunał Konstytucyjny, a za nim inne sądy w Polsce były na ich skinienie. Interesie Polaków jest dostać pieniądze europejskie i żyć w praworządnym kraju. Możemy mieć wartości i pieniądze. A jedyną przeszkodą są właśnie te ideologiczne przechyły i polityka wewnątrz partii rządzącej. Ja chciałem powiedzieć, że składając tę uchwałę, uchwałę o natychmiastowe przystąpienie do funduszu odbudowy, jak najszybsze przystąpienie, bo rzeczywiście to są środki na walkę z pandemią, a także zakończenie tych perturbacji budżetowych, deklarujemy jedno. Fundusz odbudowy musi być ratyfikowany w polskim parlamencie, bo ratyfikują tę wielostronną umowę parlamenty narodowe. To jest rzecz dodatkowa, niezależna od środków budżetowych. Koalicja Obywatelska i myślę, że większość ugrupowań opozycyjnych tutaj jest jednoznacznych, jesteśmy za. Premier Morawiecki zasłania się brakiem możliwości przejścia tej ratyfikacji w polskim parlamencie. Więc skoro, bo to rozumiemy, jest zakładnikiem kilkunastoosobowej grupy radykału, bo widzieliśmy wczoraj konferencję wicepremiera Ziobry, to co z resztą PiSu? Tą, która oklaskiwała wielki sukces negocjacyjny w lipcu tego roku właśnie premiera Morawieckiego. Przecież przyjechał w glorii chwały oklaskiwany z kwiatami wręczanymi na sali. Był uważany tu za ojca sukcesu negocjacyjnego. Co z tym sukcesem? Gdzie ta grupa, gdzie ta większość w polskim parlamencie, która jest temu przeciwna, panie premierze? Proszę się nie bać grupy, która przede wszystkim kłamie i okłamuje, bo podczas wczorajszej konferencji padło wiele kłamstw z ust polityków Solidarnej Polski. Po pierwsze, prowizorium budżetowe, które ma być takie łatwe do wprowadzenia w życie. Ja przypominam, że od lat 80. chyba nie było takiego przypadku, kiedy wchodziło prowizorium budżetowe, czyli był brak budżetu. To nie są środki większe dla Polski, bo automatycznie przenosi się budżet z roku obecnego na następny. To nie tak. W przypadku prowizorium budżetowego, a więc braku budżetu, opłacane są tylko administracja. Te projekty, które muszą być rozliczone, a więc zrealizowane de facto, nigdy nowe, a przecież mówimy o wielkim wyzwaniu, jakim jest też walka z pandemią i co najwyżej bezpośrednie dopłaty na przykład, ale już nie program rozwoju wsi i obszarów wiejskich, rozliczane co miesiąc jedną dwunastą tego prowizorium. To jest zdecydowanie mniej środków, a nie więcej. Więc proszę nie oszukiwać i nie kłamać. Druga rzecz. Mówimy o sytuacji, która związana jest przyjętym de facto mechanizmem, mechanizmem ochrony środków. To nie jest kwestia niezdefiniowanej i ideologicznej interpretacji, co to znaczy praworządność. To są cztery mierzalne filary, które są podstawą corocznego raportu. Pierwszy taki raport został sporządzony w tym roku, ale te mierzalne kryteria są również oczywiste i od lat również stosowane. Po pierwsze korupcja, czyli walka z korupcją. To jest najważniejsze zadanie tego mechanizmu i ochrona środków pod kątem tegoż właśnie zjawiska, czyli ograniczenie korupcji i możliwości malworsacji do minimum. Drugi element, bardzo ważny filar demokracji, to jest funkcjonowanie wolnego rynku mediów. Trzeci, niezawisłość sądów i cały system sądownictwa. I czwarty wreszcie prawa obywatelskie, te podstawowe prawa obywatelskie. Na tym polega demokracja, że wszyscy we wspólnocie europejskiej musimy się czuć bezpieczni i to jest właśnie gwarancja tegoż bezpieczeństwa, także na równych prawach z gwarancją obrony swoich praw. To nie jest tak, że nie ma żadnej definicji, bo ona jest też wpisana i bardzo wyraźnie opisana w tym mechanizmie. Czego w związku z tym się bać, jeżeli tym kryterium chce się hołdować? I kwestia najważniejsza. Suwerenność. Po pierwsze te traktaty, a opisuje ten mechanizm i do niego się odwołuje mechanizm, myślę o traktacie o Unii Europejskiej, artykuł drugi, a nie siódmy, tak jak próbują nam wymawiać. To kwestia traktatów przyjętych przez nas dobrowolnie i podpisanych. My na to się zgodziliśmy wstępując do Unii. To było także referendum ogólnospołeczne. To jest wymiar akceptacji dla naszej obecności w Unii, również akceptowanym przez większość społeczną w bardzo dużym wymiarze. Mówi się nawet, że 89% Polaków chce być w Unii Europejskiej. To oznacza, że szantaż pod tytułem zawiesimy składkę, zablokujemy środki dla całej Unii, żeby ona nie mogła funkcjonować jest de facto wyjściem z tej wspólnoty i zerwaniem tych traktatów i zobowiązań, które sami przyjęliśmy. Nie ma to nic wspólnego z suwerennością. Suwerenność wręcz odwrotnie. Jest gwarantowana zarówno paktem, jak i właśnie obecnością w tej wspólnocie, bo tylko dzięki temu mieliśmy szansę na szybki, dynamiczny rozwój w ostatnich latach. Postępowanie takie, jak przedstawił to wczoraj wicepremier Ziobro, to zdrada polskiego interesu narodowego, a nie jej obrona. To nic wspólnego z dumą, to jest chęć zagwarantowania sobie bezkarności, które i tak nie będzie miał, bo wcześniej czy później za złamanie prawa odpowiedzialność będzie. Ja tylko jeszcze jedną rzecz krótką dodam, bo jak skutecznymi negocjatorami jest obecna ekipa, to już wiemy. Dlatego chcę ich przestrzec, aby nie doceniali stopnia zirytowania w krajach, które wpłacają więcej niż otrzymują z Unii Europejskiej. Takie jak Holandia, ale nie tylko. Tym, że mają one poczucie, że europejskie środki na Węgrzech i w Polsce są używane do tego, aby budować państwo nie do końca demokratyczne. I oczywiście pierwsza propozycja funduszu odbudowy jest taka, aby zrobić to wewnątrz Unii Europejskiej. Atutem tego rozwiązania jest to, że obsługa funduszu jest gwarantowana budżetem europejskim, a jeśli uchwalimy ogólne europejskie podatki, to będzie można ten fundusz spłacić bez podwyższania składek. Ale jest i plus ujemny tego, mianowicie dla nich. Polska ma być wielkim beneficjentem tego funduszu. I przestrzegam panowie pisowcy, którym się wydaje, że są tacy sprytni. W strefie euro jest wielka pokusa, aby wzmocnić finanse strefy euro, aby strumienie finansowania ograniczyć do tych, którzy w pełni realizują traktaty europejskie i przyjęli walutę Unii Europejskiej. I fundusz odbudowy można założyć w ramach strefy euro. I wtedy zobaczymy gigantyczne przejście proporcji środków z Unii jako całości do tego, czego wielu polityków w strefie euro od dawna sobie życzy. Czyli nie subsydiowanie biedniejszych regionów Unii Europejskiej, tylko zatrzymanie pieniędzy wśród tych, którzy chcą dzielić wspólny finansowy los, czyli w strefie euro. Oby nasz rząd nie przeciągnął struny. I wtedy na zasadzie na złość babci odmrożę sobie uszy. Naprawdę stworzą Europę dwóch prędkości, prze czym przestrzegamy. Dziękuję bardzo. Dziękuję.