Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Bosak: Rekonstrukcja rządu to podział łupów

Krzysztof Bosak: Rekonstrukcja rządu to podział łupów

Krzysztof Bosak ostro skrytykował zapowiadane zmiany w rządzie, oceniając je jako powierzchowną rekonstrukcję służącą podziałowi wpływów. Stwierdził, że kluczowi ministrowie odpowiedzialni za kontrowersje pozostają na stanowiskach, a zmniejszenie liczby ministerstw nie zmniejszy biurokracji.

Najważniejsze zarzuty


Krzysztof Bosak i inni posłowie Konfederacji zarzucają rządowi brak myśli przewodniej za zmianami personalnymi. Wskazują, że premier oraz ministrowie odpowiedzialni za kontrowersyjne decyzje - wymienieni w wystąpieniu - pozostają na swoich stanowiskach, co świadczy, ich zdaniem, o podziale łupów i stref wpływów.

Biurokracja zamiast debiurokratyzacji


Mówcy podkreślili, że formalne zmniejszenie liczby ministerstw nie oznacza realnego ograniczenia biurokracji. Jako przykład wskazano likwidację ministerstwa sportu i utworzenie prawa do spraw sportu oraz przekazanie kompetencji ministerstwu kultury, co zdaniem krytyków może skutkować powstaniem nowych stanowisk i urzędów, a nie oszczędnościami.

Zmiany personalne w rolnictwie i górnictwie


Konfederacja krytykuje odwołanie ministra rolnictwa dobrze ocenianego przez rolników i zastąpienie go posłem Puda, któremu zarzuca się przeforsowywanie antyhodowlanych ustaw. Wskazano też nominację Artura Sobonia na pełnomocnika do spraw likwidacji górnictwa bez jego wcześniejszego doświadczenia w tej branży.

Skutki dla branż i bezpieczeństwa żywnościowego


Posłowie ostrzegali, że zmiany mogą zagrozić drobiarstwu, hodowli bydła i górnictwu oraz że brak długofalowej wizji rządu dotyczy bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego. W debacie pojawiła się krytyka wymiany polityków na lojalnych wykonawców zamiast powoływania ekspertów, co - zdaniem mówców - osłabia perspektywy gospodarcze kraju.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Konfederacji. Dzisiaj ma się dokonać wreszcie zapowiadana od wielu dni, tygodni rekonstrukcja rządu, która to aż tak dużą rekonstrukcją nie jest. Otóż okazuje się, że głównie aktorzy obecnego rządu, którzy odpowiadają za największe przewinienia, tacy jak premier Mateusz Morawiecki, który już nie tylko w opinii komentatorów, ale także w opinii sądów odpowiada za marnowanie pieniędzy w ramach wyborów, które się nie odbyły. Także wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, a także przede wszystkim minister finansów, który odpowiada za największą w historii Polski dziurę budżetową. Ci aktorzy zostają. Z takich zalet, jakie są wymieniane, jeśli chodzi o bieżącą rekonstrukcję rządu, jest to zaleta zmniejszenia biurokracji. Otóż rzekomo ma zostać zmniejszona liczba ministerstw, co jest prawdą, ale to nieprawda jest, że zostanie zmniejszona biurokracja, ponieważ już wiemy, że w miejsce likwidowanego ministerstwa sportu powstanie urząd do spraw sportu, a ministerialne kompetencje przejmie ministerstwo kultury. W związku z tym może się okazać, że osób zajmujących się de facto sportem, wysokich urzędników będzie więcej, bo nie tylko minister kultury, nie tylko pewnie wiceminister oddelegowany do spraw sportu, ale także prezes urzędu sportowego, który prawdopodobnie będzie zarabiał więcej niż minister, będzie się tym sportem zajmował. Także z rzekomej debiurokratyzacji otrzymamy jeszcze większą biurokrację. Tak to bywa, gdy niestety rekonstrukcji zmian systemowych, jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa, dokonuje się na potrzeby wewnętrznej polityki, polityki partyjnej, bo taki był główny powód podawany przez polityków Prawa i Sprawiedliwości, tak zwanej zjednoczonej, tak zwanej prawicy. Proszę, żeby dalej skomentował te zmiany poseł, jeden z liderów, Krzysztof Bosak. Szanowni Państwo, odnowiona umowa koalicyjna nie wnosi nic nowego pod względem programowym. Nie ma żadnych ustaleń w najbardziej kontrowersyjnych sprawach, takich jak ustawa o bezkarności covidowej, takich jak ustawa o likwidacji polskich hodowli. Co więcej, minister rolnictwa, który bronił polskich hodowli, bronił wolności gospodarczej, bronił polskiego rolnictwa przed złym prawem w absurdalnie szybkim tempie przepychanym przez Sejm, jest odwoływany z rządu, mimo że jest dobrze oceniany przez rolników, a zastąpić go ma poseł, nieznany szerzej z niczego, poza tym, że przeforsowywał przez Sejm szkodliwe ustawy, ustawy antyhodowlane. To kompromitacja dla tego rządu, to że poseł Puda ma trafić na funkcję ministra rolnictwa właśnie do Rady Ministrów, to również kompromitacja premiera, to kompromitacja polityków, koalicji rządzącej, liderów, którzy na to się zgadzają. To nigdy nie powinno się wydarzyć. Inne postaci w rządzie, które ten rząd powinny opuścić, takie jak minister Sasin, winny bezprawnego wydania kilkudziesięciu milionów złotych z pieniędzy podatnika na wybory, które nigdy się nie odbyły, w rządzie pozostają. To wszystko pokazuje, że nie ma żadnej myśli za tą zmianą, natomiast dokonał się podział łupów, podział stref wpływów. Konfederacja nigdy nie będzie się zgadzać na taki styl uprawiania polityki, jaki prezentuje obóz rządzący. Poseł Krystian Kamiński. Zdezorganizowana prawica nie robi rekonstrukcji, tak jakbyśmy tego oczekiwali, czyli wymienia podległych sobie posłów, którzy nie są ekspertami w danej dziedzinie, na ekspertów. Bo ficerzecznik PiSu powiedział, że eksperci nie przyjdą, ponieważ nie będą realizować strategii pisowskich. Dlatego ich tylko wymienia na sobie podległych innych pisowskich posłów, którzy po prostu w ramach nowego rozdania dostaną swój przydział. Czy to jest właściwe zachowanie? No nie. Ja przez tak nie 10 lat prowadziłem firmę i wiem, że jeśli robiłem jakieś zmiany, to dlatego, że potrafiłem na rynku znaleźć ekspertów, którzy mi poprowadzą daną dziedzinę, którzy zmienią coś na lepsze, a tutaj w ogóle takiego założenia nie ma. I dobrym przykładem na to jest pan Artur Soboń, który został pełnomocnikiem rządu do spraw likwidacji górnictwa. Z tym, że on nigdy wcześniej nie miał nic z górnictwem do czynienia. W związku z tym pytanie, gdzie tu jego wiedza, gdzie jakieś eksperckie doświadczenie, gdzie przygotowanie do tego nie ma. Ale tutaj w tym rządzie niestety nikt tego nie oczekuje. Poseł Michał Urbaniak. Szanowni Państwo, w momencie, w którym rząd Prawa i Sprawiedliwości zmienia liczbę ministerstw, zmniejsza ją, czyli de facto likwiduje pewne ministerstwa, choć tak jak już wspomnieli moje przedmówcy, wcale prawdopodobnie nie zmieni się liczba urzędników i spraw, którymi zajmuje się rząd, mogą przez ten właśnie rząd zniknąć kolejne polskie branże. Mówimy tutaj o drobiarstwie, mówimy tutaj o hodowli bydła, mówimy tutaj o górnictwie. To są branże, które w ostatnich dniach mogliśmy usłyszeć, że prawdopodobnie za jakiś czas znikną. I znikną między innymi dlatego, że rząd nie ma tak naprawdę wizji na to, jak powinna wyglądać polska gospodarka. Nie ma wizji na to, w jaki sposób powinniśmy budować nasze bezpieczeństwo energetyczne i bezpieczeństwo żywnościowe. Nie ma także wizji na to, żeby w przyszłości kolejne pokolenie Polaków otrzymało kraj lepszy niż teraz. Zatem my zastanawiamy się dość głośno nad tym, w jaki sposób Prawo i Sprawiedliwość i Jarosław Kaczyński będą odpowiadać w przyszłości za błędy, które popełniają. Dziękuję bardzo. Czy mają Państwa pytania? Tak. Wspomnieli Panowie o Panu Jarosławie Kaczyńskim, który ma być wicepremierem i szefem Komitetu do Spraw Bezpieczeństwa. Pan Bielan dzisiaj rano stwierdził, że to będzie olbrzymie wzmocnienie rządu. Czy Panowie Państwo podzielają punktu? Krzysztof Bosk. Panie redaktorze, to nie przypadek, że nie wspomnieliśmy o Jarosławie Kaczyńskim. Nie jesteśmy małostkowi. Uważamy, że skupianie się na liderze obozu rządzącego i personalne ataki nie są receptą na poprawę polityki w Polsce. Zwracamy uwagę na aspekty merytoryczne. Mówimy o konkretnych ministrach. Jarosław Kaczyński jest liderem obozu rządzącego. Wiadomo, że wchodzi do rządu w wyniku osłabienia swojej pozycji, kwestionowania reform nieakceptowanych społecznie, które narzuca takich jak likwidacja polskich przedsiębiorstw z branży rolno-spożywczej. No i musi dopilnować tej niekorzystnej polityki osobiście. Natomiast my będziemy krytykować polityków za to, co robią, a nie za to, kim są albo co mówią, albo jak są odbierani. Personalne kpiny z konkretnych polityków, ataki osobiste zostawiamy politykom opozycji totalnej. Sami postrzegamy się jako opozycja merytoryczna. Ja tylko chciałbym dodać, że taka próba dodatkowego nadzoru nad resortami siłowymi może świadczyć o słabości funkcjonowania tych resortów, dotychczasowej słabości. Jeżeli sam Jarosław Kaczyński musi osobiście nadzorować to pytanie, jak działały służby specjalne do tej pory. Co więcej, odbieram te nominacje jako próbę osłabienia premiera Mateusza Morawieckiego. Wyobrażam sobie, jak będą wyglądać posiedzenia Rady Ministrów, na których będą musiały być podejmowane ważne decyzje. I podejrzewam, że o podjęcie tych decyzji większość uczestników Rady Ministrów będzie się zwracała nie do premiera, tylko do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. Jest to naturalna kwestia i nastąpi naturalne osłabienie pozycji pana premiera, co w zasadzie niczego nie zmieni, bo i tak w obecnym systemie politycznym nadzór nad tym, co się dzieje w państwie sprawuje lider ugrupowania rządzącego. Dziękuję państwu bardzo. Dziękuję.