Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Bosak krytykuje podwójne opodatkowanie spółek

Krzysztof Bosak krytykuje podwójne opodatkowanie spółek

Krzysztof Bosak skrytykował podczas konferencji prasowej propozycje zmian podatkowych i zapisy budżetowe po posiedzeniu Sejmu. Sprzeciwiał się m.in. podwójnemu opodatkowaniu spółek komandytowych, ograniczeniu ulgi abolicyjnej i utrzymaniu podwyższonego VAT.

Podwójne opodatkowanie spółek komandytowych


Krzysztof Bosak ostrzegał, że nagła zmiana zasad opodatkowania spółek komandytowych podniesie realny poziom podatków z 19% do ok. 34% i dotknie ponad 40 tysięcy firm. Wskazywał na brak konsultacji i szybkie wprowadzenie zmian od stycznia oraz na ryzyko osłabienia konkurencyjności polskich przedsiębiorstw, m.in. firm transportowych.

Zastrzeżenia do założeń budżetowych


Bosak podniósł też kwestie budżetowe - wskazywał na deficyt powyżej 100 mld zł w bieżącym roku i ponad 80 mld zł w projekcie na rok następny oraz na nadmiernie optymistyczne założenia wzrostu gospodarczego i inflacji. Zwrócił uwagę, że wydatki na administrację, m.in. kancelarię premiera i kancelarię prezydenta, rosną, podczas gdy obciążenia fiskalne rosną dla obywateli.

Wpływ na rodziny i sektor prywatny


W ocenie Bosaka utrzymanie podwyższonego VAT i nowe obciążenia, takie jak podatek cukrowy czy ograniczenie ulgi abolicyjnej, negatywnie odbiją się na kondycji polskich rodzin. Podkreślał, że podatkowe zmiany uderzą w przedsiębiorstwa już dotknięte przez COVID-19, pakiet mobilności i kryzys gospodarczy.

Konsekwencje demograficzne i świadczenia emerytalne


Bosak poruszył też kwestie związane z porozumieniem z Ukrainą, wskazując, że przy naliczaniu praw emerytalnych może dojść do dopłaty rzędu około 700 zł do najniższej emerytury dla osób, które uzyskają prawo do polskiej emerytury po zapłacie jednej składki. Ostrzegał, że polityka ekonomiczna i migracyjna może pogłębiać problem demograficzny i prowadzić do zmian w strukturze ludności.

Krytyka procedury i braku konsultacji


Mówca krytykował również sposób procedowania zmian podatkowych - brak konsultacji z przedsiębiorcami oraz brak obecności przedstawicieli większości rządzącej podczas dyskusji w Sejmie. Wyraził stanowczy sprzeciw wobec sposobu, w jaki prawo podatkowe jest wprowadzane.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witamy Państwa serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji. To było ciekawe posiedzenie Sejmu, nie zapomnimy go nigdy, zwłaszcza, że było na nim wiele ciekawych tematów, które niestety trochę przez media zostały zamilczane, a warto o nich powiedzieć i warto, żeby opinia publiczna, żeby Polacy o nich wiedzieli. Są z nami posłowie Konfederacji i jako pierwszego proszę o zabranie głosu posła Krzysztofa Bosaka. Dzień dobry Państwu. Wczorajsze posiedzenie Sejmu jednodniowe, skrócone, zostało zdominowane przez tematy gospodarcze. Tematy, które może nie przykuwają największej uwagi opinii publicznej, ale one zdecydują o tym, jak będzie wyglądało życie Polaków w następnych latach. Sprawy budżetowe. Nowelizacja budżetu na ten rok, nowelizacja, dyskusja o budżecie po raz pierwszy na rok przyszły. Następnie sprawy podatkowe. Zmiany niekorzystne, niebezpieczne, niezapowiadane, zaskakujące. To znaczy ograniczenie ulgi abolicyjnej oraz podwójne opodatkowanie spółek komandytowych. Szczególnie ta druga sprawa rozgrzewa opinię publiczną ludzi zainteresowanych gospodarką. Przypomnijmy, że to znana w Europie, powszechnie praktykowana forma działalności gospodarczej, która przez pięć lat w żaden sposób nie przeszkadzała rządowi i po pięciu latach rząd doszedł do wniosku, że praktycznie z miesiąca na miesiąc bez żadnych konsultacji zmienia zasady opodatkowania. Także w przypadku większości spółek, które prowadzą działalność na trochę większą skalę, realny poziom opodatkowania wzrośnie z 19% aż do 34%, czyli prawie dwa razy. To nie jest drobna korekta. To jest rewolucja. To ma wejść już od stycznia. 40 tysięcy spółek komandytowych ponad w Polsce mamy. Te spółki skutecznie konkurują na rynku europejskim. Przypomnijmy, że jako spółki komandytowe działają m.in. firmy transportowe. Wczoraj na konferencji prasowej wspólnie z właścicielami firm transportowych występowaliśmy. W tych ludzi uderzył COVID, uderzył pakiet mobilności, w tych ludzi uderzył kryzys. Teraz jeszcze w nich chce uderzyć rząd, dodatkowo zabierający mi środki na zaplanowane inwestycje. To jest skandal. Wczoraj podczas dyskusji na ten temat wraz z posłem Kamińskim krytykowaliśmy te zamierzania. Nie było ani jednego konstytucyjnego ministra. Nie było ani jednego posła większości rządzącej. Po prostu jeden wielki wstyd. Nie ma naszej zgody na to, żeby w ten sposób podwójnie opodatkować te spółki. Żeby w ogóle zmieniać prawo podatkowe w ten sposób. Przypomnijmy, że dziesiątki tysięcy firm w ten sposób działają nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech. Jeżeli nasz rząd na wspólnym rynku unijnym opodatkuje nasze spółki dwa razy, no to kto poprawi swoją konkurencyjność? Oczywiście spółki niemieckie. A konkurujemy na tym samym rynku transportowym, czy na tych samych rynkach motoryzacyjnych, budowlanych itd. Jeżeli chodzi o kwestie budżetowe, krótko. Budżet na ten rok ponad 100 miliardów deficytu. Budżet na rok przyszły ponad 80 miliardów. Bardzo optymistyczne założenia o kilkuprocentowym wzroście gospodarczym, o niskiej inflacji. Na jakiej podstawie te założenia, skoro wszyscy mówią, że jest jedną wielką niewiadomą, jak sytuacja dalej się będzie rozwijać? Nie wiadomo. I co znajdujemy w wydatkach budżetowych? Wzrost wydatków na administrację, m.in. kancelaria premiera, kancelaria prezydenta. Tu widać, że rząd o siebie zadbał. I z drugiej strony wzrost podatków dla zwykłych Polaków. Praktycznie na każdym poziomie. Podatek cukrowy, ograniczenie ulgi abolicyjnej, wzrost podatku dla spółek komandytowych. I to dopiero początek, bo pamiętamy, że premier Morawiecki jeździł nawet do Brukseli zabiegać o nowe podatki. Temu szaleństwu podatkowemu zdecydowanie się sprzeciwiamy. Pan poseł Robert Rwinnicki. Szanowni Państwo, trzeba też zwrócić uwagę, że wczoraj zdecydowano o tym, iż podwyższony VAT będzie podwyższony przez kolejny rok. Przypomnijmy, że za czasów Platformy Obywatelskiej podwyższono VAT na krótki okres, jak wtedy zapowiadano. I Prawo i Sprawiedliwość bardzo krytykowało ten ruch. Bardzo krytykowało ruch mówiący o tym, że podwyższa się VAT i wynosi on 23%. Teraz te stawki VAT-u, wtedy za czasów Platformy podwyższone, kolejny rok z rzędu Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje, co oczywiście w niekorzystny sposób odbije się zdecydowanie na kondycji przede wszystkim polskich rodzin. Gospodarki, ale przede wszystkim polskich rodzin. Nie w ten sposób wychodzi się z kryzysu gospodarczego, nie w ten sposób buduje się dobrobyt i zamożność i wyciąga się z biedy miliony Polaków, Szanowni Państwo. Trzeba tę całą podatkową twórczość rządu widzieć też w kontekście, zwłaszcza ulgę obolicyjną. Trzeba wiedzieć w kontekście tego, że mamy do czynienia z taką praktyką, iż Polska podpisała z Ukrainą porozumienie, na mocy którego po zapłacaniu jednej składki w Polsce obywatel Ukrainy nabywa prawa do polskiej emerytury. Jeśli połączymy to z tym, że najniższe emerytury są trzy razy niższe niż w Polsce, oznacza to dopłatę rzędu 700 zł do najniższej emerytury, jaką będzie wykonywało państwo polskie do każdego obywatela Ukrainy. I jeśli połączymy to dodatkowo z faktem, że mechanizmy stosowane przez rząd zmierzają do tego, żeby utrzymać na emigracji miliony Polaków lub wypchnąć kolejne miliony, to widzimy tutaj bardzo niebezpieczny proces podmiany populacji tak naprawdę, który dokonuje się na naszych oczach za sprawą tak zwanego prawicowego, a wiemy, że to jest nieprawda rządu PiSu. Trzeba, szanowni państwo, na to bardzo zwracać uwagę, na to, że rząd niesprawiedliwymi podatkami w niesprawiedliwej wysokości albo wprowadzanymi w sposób skandaliczny, niszczący biznes, tak jak podatek cukrowy, w sposób skandaliczny niszczący spółki komandytowe, w sposób skandaliczny uderzający w każdą polską rodzinę, de facto przyczynia się również do pogłębienia się katastrofy demograficznej, którą w Polsce dzisiaj mamy. Dziękuję. Pan poseł Grzegorz Braun. Szczęść Boże, ratuj się kto może. Ta katastrofa, o której mówi pan poseł Innicki, obejmuje przecież wszystkie, wszystkie dziedziny naszego życia zbiorowego. Ekonomia, gospodarka, ale także właśnie struktura socjalna i kultura, cywilizacja w Polsce jest zagrożona, ponieważ rząd uprawia księgowość kreatywną, w wyniku której wyliczył już nie dziurę budżetową rozmiarów leju po bombie, ale raczej krateru po upadku meteorytu. Wyliczył na 100 miliardów. W nowym roku budżetowym ten zaplanowany deficyt zbliża się do tych kreatywnie wyliczonych rozmiarów i to jest katastrofa. Rząd bowiem nie ma żadnych innych pieniędzy poza tymi, które nam zabierze. A teraz zabiera już nie tylko nam, nam już wszystko zabrał. Zabiera naszym dzieciom, wnukom, prawnukom, jeśli będą one się w ogóle jeszcze w Polsce rodzić. I ta katastrofa, na dodatek jeszcze w sposób podstępny, perfidny, zasłaniana jest przed opinią publiczną, zasłoną dymną, którą rozschnuwa władza, inspirując kontrowersje, które owszem zajmują 105% czasu antenowego w mediach, ale nie dotykają istoty problemów polskiego narodu. Problemów, które ten naród ma ze swoim własnym rządem. Bardzo zatem prosimy Państwa, dziennikarzy, byście nie podążali fałszywymi tropami, które są Wam podsuwane. Skupcie się na pieniądzach. Follow the money. Szukajcie tych, którzy marnują wcześniej bezlitośnie, wyciskając Polaków tym uciskiem fiskalnym i rozbuchaną biurokracją, u której, jak widać, nie ma żadnej realnej intencji, woli ograniczania, bo widzimy, że za fasadowym przeszeregowaniem w rządzie nie idą jakiekolwiek redukcji aparatu biurokratycznego. A zatem cały ten nowy rząd, nowy stary rząd jeszcze gorszej zmiany, to jest taka gra w trzy karty z Polakami. Troszkę trzeba zamieszać, sporo trzeba fasadowo zmienić, żeby za fasadą, za tym parawanem wszystko zostało po staremu. No a po staremu to jest oczywiście droga do przepaści. Konfederacja jest tutaj na razie sygnalistą, który stara się przestrzec przed tym zgubnym kierunkiem. No ale jeśli tak dalej pójdzie, to mam nadzieję przed ostatecznym upadkiem nasi wyborcy podejmą decyzje, które pozwolą Konfederacji egzekwować, już nie tylko recenzować działania polityczne, które powstrzymałyby tę kreatywną księgowość, która stanowi przykrywkę dla rozbuchanego fiskalizmu i rozdawnictwa nieswoich pieniędzy. Dziękujemy za uwagę. Czy są pytania? Szanowni Państwo, to jeszcze tylko warto dodać, że spółki komandytowe, opodatkowanie spółek komandytowych i ograniczenie ulgi abolicyjnej. Wczoraj przeszło przez pierwsze czytanie nie tylko dzięki głosom posłów PiS, ale także dzięki głosom posłów partii Razem. To jest kolejny raz, kiedy PiS wraz z lewicą opodatkowują Polaków, nakładają na Polaków kolejne obciążenia i to jest kolejny dowód na to, że jeśli Jarosław Kaczyński może na kogoś liczyć, to przede wszystkim na Adriana Zandberga. A ja jeszcze pozwolę sobie zauważyć, że te spory, rzekome spory programowe, które mieliśmy w koalicji, w magiczny sposób nabierają intensywności w mediach i znikają podczas głosowań. Wczoraj podczas głosowań, zarówno rano, kiedy trzeba było głosować nad zdjęciem z porządku obrad punktu o podwyższaniu podatków ze względu na to, że nie przyszedł żadnych konsultacji społecznych, koalicja rządząca była zwarta. Posłowie od partii pana Ziobry i pana Gowina głosowali w sposób bardzo zdyscyplinowany za tym, żeby nie zdejmować złego projektu. W wieczornej sesji głosowań, kiedy trzeba było właśnie przegłosować ten projekt. Oczywiście również koalicja była zwarta, gotowa do podwyższania podatków. Zapewne w wizytach medialnych i w dzisiejszych wywiadach i w następnych dniach będziemy słyszeć o tym, jak wewnątrz koalicji walczy się o przedsiębiorców i o wolność gospodarczą. Ale jak przyjdzie do głosowań, znów będą robić to, co robili przez ostatnie pięć lat, czyli podwyższać podatki. Zachęcamy, żeby patrzeć na czyny, nie na słowa. Dziękujemy bardzo, jeśli nie ma więcej pytań. Dziękujemy. Dziękujemy.