Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Tuduj: Umowa z USA wasalizuje Polskę i zagraża suwerenności

Krzysztof Tuduj: Umowa z USA wasalizuje Polskę i zagraża suwerenności

Konfederacja oceniła, że wybór elektorów wskazuje na zwycięstwo Joe Bidena i wezwała rząd do przygotowania się na zmianę administracji USA. Przemawiający krytykowali jednokierunkową politykę zagraniczną Polski i ostrzegali przed niekorzystnymi zapisami umowy o stacjonowaniu wojsk amerykańskich.

Obawy wobec nowej administracji USA


Konfederacja wskazała, że administracja Joe Bidena może być mniej zaangażowana w blokowanie projektu Nord Stream 2 niż poprzednia administracja. Przemawiający chwalili Donalda Trumpa za działania na rzecz blokowania tego projektu i apelowali do MSZ oraz ministra spraw zagranicznych, by aktywnie zabiegali, aby temat Nord Stream 2 nie zszedł z agendy Stanów Zjednoczonych w regionie.

Ocena dotychczasowej polityki zagranicznej


Mówcy krytykowali dotychczasową, jednostronną politykę zagraniczną rządu, utrzymywanie kontaktów jakby poprzednia administracja w USA miała kontynuację oraz krótkowzroczność w nawiązywaniu relacji z nowym sztabem prezydenta-elekta. Wzmiankowano wypowiedź wiceministra spraw zagranicznych o zamiarze kontaktów ze sztabem Joe Bidena.

Krytyka umowy o współpracy wojskowej


Poseł Krzysztof Tuduj ostro skrytykował ratyfikowaną umowę o współpracy wojskowej z 15 sierpnia, nazywając ją źle wynegocjowaną i wasalizującą Polskę. Wskazano na zapisy dotyczące jurysdykcji (art. 14) zrzeczenia się jurysdykcji oraz na koszty po stronie Polski dotyczące 114 projektów w 11 lokalizacjach. Przytoczono także kwoty wcześniejszych zakupów (F-35 4,6 mld USD, Patriot 4,75 mld USD) i zaniepokojenie możliwością rozszerzonego użycia żandarmerii wojskowej USA.

Apel o politykę wielowektorową


Przemawiający zaapelowali o odejście od polityki jednowektorowej i podjęcie polityki wielowektorowej, która miałaby lepiej chronić interes narodowy Polski. Konfederacja wezwała rząd do aktywnego działania dyplomatycznego wobec zmiany administracji w USA i do przemyślenia warunków współpracy wojskowej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Witam serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji. Jesteśmy już po wyborach w Stanach Zjednoczonych, przynajmniej po tym pierwszym etapie, gdzie są wybierani elektorzy. Wybór elektorów wprost wskazuje na zwycięstwo Joe Bidena, pana prezydenta elekta. Do tej pory rząd Prawa i Sprawiedliwości prowadził bardzo jednowektorową politykę zagraniczną, także w stosunkach z naszym partnerem, największym mocarstwem na świecie, czyli Stanami Zjednoczonymi Ameryki. W kontekście zmian administracji, na którą rząd, jak sami przyznają jego przedstawiciele, nie był gotowy, ponieważ wszystkie swoje dotychczasowe kontakty utrzymywał, tak jakby administracja Jego Ekscelencji Donalda Trumpa miała swoją kontynuację. Natomiast dobrze by było, gdyby nasz rząd w aspekcie dyplomatycznym na te zmiany się przygotował. I my, jako Konfederacja, wskazujemy tutaj dwa obszary dosyć mocno. To, za co można pochwalić Donalda Trumpa, to jest za walkę o swoje interesy, które w pewnym względzie były zbieżne także z interesami Polski. Czyli uderzanie w projekt bardzo szkodliwy politycznie dla Polski, a mianowicie Nord Stream 2. Donald Trump, całego administracja starała się zablokować ten projekt z prostych względów. Po pierwsze, żeby Polska miała silniejszą pozycję geopolityczną w regionie, jako kraj przez który trzeba transferować surowce energetyczne. Z drugiej strony po to, żeby móc w Europie sprzedawać gaz łupkowy, który jest wydobywany w Stanach Zjednoczonych. Niestety, John Biden deklarował swój sprzeciw w swoim niechęciu do gazu łupkowego. Jest tutaj ogromne zagrożenie, że jego administracja nie będzie aż tak zaangażowana w blokowanie projektu Nord Stream 2, jak administracja Donalda Trumpa. I wzywamy tutaj MSZ, pana ministra spraw zagranicznych, by mocno zaangażował wszelkie zasoby na tym odcinku, by namawiać przyszłą, nową administrację do tego, by projekt czy blokowanie projektu Nord Stream 2 nie schodziło z agendy Stanów Zjednoczonych w tym naszym obszarze Europy Środkowo-Wschodniej. Drugi obszar, bardzo ważny także jeśli chodzi o to, jaką rolę odgrywamy w tych naszych stosunkach. Czy to jest rola partnerska, czy to jest rola raczej jakiejś Republiki Bananowej. Jest to podpisana w tym roku umowa o stacjonowaniu wojsk amerykańskich i bardzo niekorzystne, szkodliwe dla Polski zapisy tej umowy. Zapisy, które w wielu krajach, mówię o tych krajach, które nie zostały podbite przez Stany Zjednoczone, w których wojska amerykańskie stacjonują, nie mają miejsca. Chciałbym, żeby szczegółowo o tych zapisach szkodliwych dla Polski opowiedział poseł Krzysztof Tuduj. Dzień dobry. Szanowni Państwo, w dniu dzisiejszym będzie ratyfikowana umowa o współpracy wojskowej między Stanami Zjednoczonymi i Rzeczpospolitą Polską z 15 sierpnia tego roku. Umowa źle wynegocjowana, niekorzystna. Umowa, która wasalizuje de facto sytuację Polski względem USA. Jest ona pełna złych zapisów. W jej świetle Amerykanie zachowują pierwszeństwo w jurysdykcji karnej. Z treści artykułu 14 tej umowy wynika, że Polska zrzekła się tej jurysdykcji. Także jest to zapis niekorzystny. Ponadto koszty utrzymania amerykańskiej armii wzięła na siebie strona Polska. Dotyczy to 114 projektów w 11 miejscach. Dotychczasowa współpraca wojskowa z USA słono nas kosztuje. Wcześniejsze projekty jak zakup F-35 to było 4,6 miliarda dolarów. Systemu obrony przeciwrakietowej Patriot to było 4,75 miliarda dolarów. No pojawia się pytanie, czy w ten sposób chcemy spłacać roszczenia z tytułu ustawy 4.4.7. Kolejnym kontrowersyjnym zapisem jest to, że siły zbrojne USA będą miały prawo utrzymywania i przywracania porządku na terenie baz. Ale także, tu cytuję, strony mogą uzgodnić użycie żandarmerii wojskowej sił zbrojnych USA do innych celów w zależności od potrzeby. No rodzi to oczywiście zagrożenie rozszerzającej interpretacji. Pojawia się racjonalne pytanie, co to za inne cele mogą być. Także są to zapisy niekorzystne. Umowa nie przypomina umowy sojuszniczej. Jest to umowa wasylizująca pozycję Polski. Dziękuję. Tomasz Grabarczyk. Szanowni Państwo, wczoraj podczas programu w telewizji publicznej usłyszałem, jak wiceminister spraw zagranicznych, pan Marcin Przydacz, poinformował, że polska dyplomacja zamierza nawiązać stosunki ze sztabem Joe Bidena, za administracją pewnie przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Joe Bidena. My jako Konfederacja informowaliśmy już od kilku dobrych tygodni, kiedy ewidentnie było widać w trakcie kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych, że Joe Biden wychodzi na prowadzenie, by te stosunki były nawiązane zdecydowanie wcześniej. Ale po raz kolejny mamy dowód na to, że polska polityka zagraniczna to jest polityka bardzo krótkowzroczna. To jest polityka jednowektorowa, nastawiona tylko i wyłącznie w jednym kierunku. Te stosunki z administracją Donalda Trumpa przez ostatnie lata były jakie były. One były często wasalne i nie tylko ta umowa, o której tutaj panowie posłowie wspomnieli, ale chociażby szczyt w sprawie Iranu, w sprawie Bliskiego Wschodu zorganizowany w Warszawie był tego dobrym przykładem. Natomiast teraz najprawdopodobniej będziemy mieli do czynienia z prezydentem Stanów Zjednoczonych, który przynajmniej w trakcie kampanii wypowiada się o takich krajach jak Polska czy Węgry dosyć stanowczo i krytycznie mówiąc o totalitaryzmach w Europie Środkowo-Wschodniej i nie przeprosił w trakcie kampanii za te słowa. Także możemy się spowiedzać z tego, że przynajmniej na poziomie narracji ta polityka nie będzie Polsce przyjazna. A to oznacza, że Stany Zjednoczone, które były z tych wszystkich największych mocarstw światowych obok Unii Europejskiej, Rosji i Chin takim jedynym, powiedzmy, sojusznikiem, przynajmniej w świetle kamer, z którymi w miarę dobre stosunki miał rząd PiS, będą także do Polski nastawione w sposób negatywny, co dla nas jest po prostu sytuacją bardzo niebezpieczną w tej sytuacji i sytuacją, która wymaga tego, byśmy wreszcie zaczęli prowadzić politykę wielowektorową, byśmy wreszcie zaczęli dostrzegać swój interes narodowy i byśmy wreszcie prowadzili swoją politykę w sposób podmiotowy na arenie międzynarodowej i tego już nie oczekujemy, ale żądamy od obecnego rządu. Szanowni Państwo, chciałbym jednak z drugiej strony zauważyć ogromny postęp właśnie w prowadzeniu polityki zagranicznej ze strony rządu premier Mateusza Morawieckiego. Chciałbym przypomnieć, że w poprzedniej kampanii wyborczej na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych pan premier Mateusz Morawiecki powiedział, że wybór między panią Hillary Clinton a Donaldem Trumpem to jest jak wybór między dżumą a cholerą. Tym razem udało się ograniczyć tę krytykę tylko do jednej strony, w zasadzie pochwałę, to znaczy wicepremier Jacek Sasin już ogłosił zwycięstwo Donalda Trumpa, więc widać, że jest jakiś tam progres, zamiast dwóch wpadek w jednym zdaniu mamy tylko jedną wpadkę. Czy mają Państwo pytania? Dziękujemy bardzo za uwagę. Konfederacja. Wolność i niepodległość. Los良