Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Robert Winnicki krytykuje lockdown i domaga się ulg dla przedsiębiorców

Robert Winnicki krytykuje lockdown i domaga się ulg dla przedsiębiorców

Robert Winnicki reprezentujący Konfederację skrytykował lockdown i wezwał rząd do wycofania obostrzeń oraz do wprowadzenia ulg dla przedsiębiorców. Przedstawiciele Konfederacji zaprezentowali "tarcze" proponujące m.in. podwyższenie kwoty wolnej od podatku, dobrowolny ZUS, zawieszenie spłat kredytów i umorzenie subwencji dla firm z ubytkiem obrotów.

Najważniejsze postulaty


Konfederacja przedstawiła własną tarczę gospodarczą - podwyższenie kwoty wolnej od podatku do dwunastokrotności pensji minimalnej oraz dobrowolność składek ZUS dla przedsiębiorców jako podstawowe rozwiązania mające odciążyć najsłabszych i pobudzić działalność gospodarczą.

Krytyka rządu i ocenione skutki lockdownu


Mówcy oceniali, że rząd wpędza kolejne branże w ograniczenia, a proponowane tarcze są biurokratyczne i niewystarczające. W wystąpieniach powtarzany był apel, by rząd "wypuścił przedsiębiorczość" i zaprzestał działań postrzeganych jako szkodliwe dla gospodarki.

Propozycje podatkowe i regulacyjne


Konfederacja wskazywała, że podwyższenie kwoty wolnej realnie zwiększy dochody najgorzej sytuowanych i zaproponowała zwolnienia podatkowe zamiast jednorazowych, uznaniowych dotacji. Wskazywano też na konieczność ograniczenia nadmiernych regulacji i podatków, zamiast wprowadzania nowych danin.

Wsparcie kredytowe i warunki dla małych i średnich firm


W wystąpieniach postulowano zawieszenie spłat kredytów i leasingów oraz umorzenie subwencji PFR dla firm wykazujących spadek obrotu. Mówcy argumentowali, że działania administracyjne wywołały duże straty i że państwo powinno raczej wycofać się z działań, które dodatkowo duszą przedsiębiorczość.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Chwila. Szanowni Państwo, w Polsce mamy lockdown, połudzający lockdown. Pan premier w ten lockdown wpędza kolejne branże. Tysiące pracowników, tysiące przedsiębiorców protestują na ulicach Warszawy i nie tylko przeciwko temu, że rząd zamyka ich działalność gospodarczą, że zamyka ich miejsca pracy. I to, co rząd oferuje, to kolejne tarcze nazywane przez nas słusznie kołami, betonowymi kołami ratunkowymi. Są to bardzo często pieniądze rozdzielane w sposób całkowicie biurokratyczny. A to, co proponuje Konfederacja, to po prostu zwolnienia podatkowe, ułatwienia i pozwolenie przedsiębiorcom na realną działalność. Przedstawiamy naszą tarczę Konfederacji. Tarczę, którą prezentowaliśmy w licznych projektach ustaw. Tarczę, którą prezentowaliśmy w licznych poprawkach, które były odrzucane. Pierwszy punkt tej tarczy jest to kwota wolna od podatku na poziomie dwunastokrotności pensji minimalnej. Ten projekt w formie poprawki został zrzucony przez nas w jednej z tarcz. Został odrzucany większością głosów Prawa i Sprawiedliwości oraz posłanki ruchu Polska 2050, Szymona Hołowni, pani poseł Gil Piątek. Ten projekt sprawi, że wreszcie będziemy pod kątem zwolnień podatkowych lepsi niż takie kraje jak Zambia czy Bostwana. Bo teraz w tych krajach obecnie kwota wolna od podatku jest o wiele wyższa niż w Polsce. Ten projekt pozwoli Polakom, szczególnie tym najgorzej usytuowanym, realnie zarabiać. Ten projekt sprawi, że państwo nie będzie grabiło najbiedniejszych, ciężko pracujących Polaków. Oddaję głos panu Grzegorzowi Braunowi. Szczęść Boże, to co proponuje Konfederacja to nie doraźna łatanina, to nie prowizorka, to nie uznaniowe rozdawnictwo. My powiadamy do rządu, do tej władzy, nie pomagajcie już więcej, przestańcie szkodzić. Wypuśćcie naród z kwarantanny, wypuśćcie z kwarantanny polską przedsiębiorczość. I drugi punkt naszego programu, dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców. ZUS oczywiście sam w sobie, piramida finansowa, straszliwy ciężar, kładący się na całej polskiej przedsiębiorczości, całym polskim życiu gospodarczym. Docelowo trzeba by ratować się przed katastrofą, jaką grozi utrzymywanie tej piramidy finansowej, ale tymczasem na dobry początek pozwólmy przedsiębiorcom decydować w tych skrajnie trudnych okolicznościach wywołanych przez rząd, nie przez jakiekolwiek zjawiska medyczne czy atmosferyczne, ale przez decyzję rządu. Pozwólmy w tych okolicznościach przedsiębiorcom decydować o tym, jak gospodarują tymi funduszami zawsze zbyt skromnymi, które są do ich dyspozycji. A zatem dobrowolność ZUS dla przedsiębiorców. Poseł Dobramier Saśnierz. Przyski musieliśmy zacząć od tego, żeby uświadomić sobie, że nie ma żadnych dobrych rozwiązań, jeśli rząd zamyka gospodarkę. Jeśli rząd zamyka gospodarkę, to będą straty z tego tytułu. Jakiekolwiek środki zaradcze byśmy nie podjęli, to one będą tylko łagodziły lub pogarszały w przypadku tego, co rząd czasami proponuje, to, co się w gospodarce dzieje, ale nigdy nie naprawią tego. Jeśli dzisiaj pracujemy mniej, jeśli firmy mniej pracują, jeśli firmy mniej zarabiają, mniej wytwarzają dóbr usług, no to tych dóbr usług będzie mniej do podziału, do wymiany między obywatelami i tego mechanizmu nie da się oszukać. To, co możemy zrobić, to możemy potraktować jako pretek do tego, żeby wycofać państwo z tego, z jego szkodliwej działalności w gospodarce, z tego, jak państwo często samo tą gospodarkę dodatkowo dusi. Więc teraz, kiedy ona jest przedłużona już z innych powodów, przez te dodatkowe obostrzenia nakładane przez rząd, często zresztą bez sensu, to niech rząd chociaż wycofa się z tego, w czym przedsiębiorcom często przeszkadza, z nadmiernych podatków, z nadmiernych regulacji. Postulujemy też umorzenie dotacji, subwencji z Polskiego Funduszu Rozwoju dla firm, które wykażą spadek obrotu. W ten sposób mamy nadzieję, że po prostu straty wynikające z tego, co rząd szkodliwego robi dla gospodarki, będą po prostu mniejsze niż w wyniku działań, które one podejmuje. Ale nie łudźmy się, że w ogóle można zamykać gospodarkę i żyć tak samo, jak bez zamykania gospodarki. Włodzimierz Skalik o zawieszeniu spłat kredytów leasingów. Szanowni Państwo, Konfederacja od samego początku postulowała, by nie stosować lekarstwa gorszego od choroby. Jesteśmy w stałym kontakcie z środowiskami, organizacjami gospodarczymi i znamy na co dzień stan faktyczny, w jakim znalazły się małe i średnie polskie przedsiębiorstwa. To tsunami, które dotyka tą część gospodarki, tsunami wywołane administracyjnymi decyzjami, trzeba powstrzymać. Trzeba powstrzymać. Jest jeszcze czas, by podjąć decyzje, które pozwolą złagodzić te negatywne skutki. Z całą pewnością można podjąć ustawowe rozwiązania, które pozwolą małym i średnim przedsiębiorstwom funkcjonować w tym bardzo trudnym czasie. I z całą pewnością ten postulat dotyczący zawieszenia spłat kredytów hipotecznych i lat leasingowych byłby wyraźnie odczuwalny. Tego oczekują nasi przedsiębiorcy. Przedsiębiorcy, którzy, jeżeli tylko stworzy im się odpowiednie warunki, będą mogli funkcjonować i uniknąć tych negatywnych skutków. Poseł Robert Winnicki. Szanowni Państwo, czas kryzysu to najgorszy możliwy czas na podwyższanie podatków. Zwłaszcza w państwie, które od lat obkłada kolejnymi obciążeniami drobnych, średnich, ale i dużych polskich przedsiębiorców, tych, którzy tutaj wypracowują dochód, tutaj płacą podatki, tutaj nad Wisłą zatrudniają ludzi. Jednocześnie nieskuteczne w egzekwowaniu prawa od światowych gigantów czy korporacji. Czas kryzysu jest możliwy, najgorszy na takie działania. Czas kryzysu to moment, w którym państwo powinno uwalniać maksymalnie inicjatywę i energię Polaków, o czym Konfederacja mówi od samego swojego początku, od samego swojego powstania, a nie wprowadzać podatek cukrowy, podatek od VOD, niszczyć spółki komandytowe, wypychać kolejne miliony Polaków na trwałą już emigrację ze względu na to, co PiS razem z lewicą zrobił. Nie można dopuszczać do takiego fatalnego zarządzania kasą państwową. Nie tylko z tego względu, że to, co mówimy o ograniczeniach, to, co mówimy o wprowadzaniach nowych podatków, jest skrajnie szkodliwe dla gospodarki. Ale również z tego względu, szanowni państwo, że nie ma żadnych dowodów, że taka polityka, polityka lockdownowa i związana z nią polityka fiskalna i polityka makrogospodarcza mają jakikolwiek sens, również w aspekcie zdrowotnym epidemicznym. I nie chodzi tylko tutaj w Europie o przykład państwa szwedzkiego, ale jeśli porównamy sobie przykłady państw, chociażby Ameryki Południowej, z Brazylią, która podeszła w sposób, powiedziałibyśmy, szwedzki do walki z epidemią i na przykład Argentyny, która wprowadziła bardzo drastyczne ograniczenia, to dzisiaj widzimy, że śmiertelność koronawirusowa w obu tych państwach jest porównywalna. I nie miało to żadnego wpływu wielkiego na sytuację epidemiczną. Po prostu wołamy o to, żeby rząd zawrócił z tej fatalnej, błędnej drogi lockdownowej, fiskalnej, gospodarczej, ale i zdrowotnej dla Polaków. Zatrzymać lockdown, otworzyć gospodarkę, zamknąć rząd. Czy są pytania? Jasno, że telewizja trwa. Miałam pytanie o budżet Unii Europejskiej. Pojawiła się informacja, że Węgry zawetowały pakiet budżetowy. Pytanie, czy panów zdaniem jest jakaś możliwość na zmiany w tym mechanizmie praworządności i jednak uratowanie tego budżetu? Panie redaktorze, problem polega na tym, że moment na zablokowanie mechanizmu tak zwanej praworządności, bo wiemy, że nie o praworządność tu chodzi, tylko chociażby o te rozwiązania, które w zeszłym tygodniu zaproponowała Komisja Europejska w zakresie adopcji dzieci przez chociażby pary homoseksualne. Moment był w wakacje. To wtedy pan premier Morawiecki powinien był zawetować ten mechanizm pseudo-praworządności. Teraz to jest musztarda po obiedzie. Teraz to jest musztarda po obiedzie i wetowanie unijnego budżetu nie ma niestety wiele wspólnego z tym, że mechanizm tak zwanej praworządności, czyli mechanizm zmuszania państw, zwłaszcza Europy Środkowo-Wschodniej, do tego, żeby przyjmowały dyktat ideologiczny z Brukseli, jest już wprowadzony i zaakceptowany przez premiera Morawieckiego, który nie został oszukany na tym szczycie, który oszukał Polaków, który oszukał Polaków, przyjeżdżając i mówiąc, że nie będą tego typu regulacje wymuszane i stosowane również w Polsce. Co w takim razie z budżetem Unii Europejskiej? Co z budżetem Unii Europejskiej, panie redaktorze? Budżet europejski to są pieniądze, które również Polska w walnym stopniu wpłaca do kasy brukselskiej. My musimy po prostu walczyć, żeby jak najwięcej tych pieniędzy odzyskać, ale szanowni państwo, miejmy świadomość, to nie pieniądze z Brukseli budują gospodarkę, budują infrastrukturę. Gdybyśmy znaczek biało-czerwony dawali na każdą inwestycję w Polsce, która jest robiona z polskich pieniędzy, tak samo jak się daje znaczek na flagą unijną, na każdą inwestycję z pieniędzmi unijnymi, to byście państwo nie zauważyli tych flag unijnych w ogóle w przestrzeni publicznej. Jeszcze pytanie na koniec o Zjednoczoną Prawicę. Czy Jarosław Kaczyński odwieszając 13 posłów uratował większość w Sejmie? Szanowny panie redaktorze, to jest kłótnia w rodzinie, nie naszej konfederackiej rodzinie i z grzeczności nie będziemy komentować tego, kto się tam tłucze za ścianą. Tak się złożyło, że niestety pod jednym dachem tutaj przyszło nam żyć z ludźmi, którzy nie panują nad sobą, nie panują bardzo często nad własnym środowiskiem, własną formacją polityczną. No i byłoby to tylko smutne, czasem nieco śmieszne, gdyby nie to, że chodzi o państwo polskie i że wewnętrzne komplikacje w tym aktualnym układzie władzy, w tej grupie trzymającej dziś władzę w Warszawie, przekładają się na problemy państwa polskiego. A chodzi o to, żeby państwo trwało niezależnie od tego, która formacja akurat przewodzi. Jeszcze co do tej kwestii europejskiego budżetu i co do kwestii podatkowych, o których my tutaj dzisiaj mówimy. Stanowczo za mało komentuje się udzielenie przez pana premiera Morawieckiego promesy na pobór podatków przez Eurokołchoz, przez Brukselę. To stało się właśnie na tym niesławnym letnim spotkaniu. Mówię niesławnym, jeśli o nas Polaków chodzi, zwłaszcza z tego względu, że pan premier Morawiecki oszukiwał sam siebie lub też cały naród. Wracając z Brukseli, pobrzękując paciorkami, które stamtąd przywozi, a nie mówiąc, że zgodził się na to, żeby Eurokołchoz zadłużał się i pobierał podatki, o których nałożeniu na obywateli polskich nie zdecyduje Sejm Rzeczypospolitej. No i o tym była mowa wczoraj. Czy to jest głupota, czy zdrada stanu, czy to jest przestępstwo, zbrodnia, zdrada dyplomatyczna, to powinno być przedmiotem nie tylko publicystycznych, dziennikarskich, dociekań, ale to po prostu powinno być przedmiotem zainteresowania służb i prokuratury. W każdym razie, panie redaktorze, ani Zjednoczona, ani Prawica. Tak można powiedzieć dzisiaj o formacji, która rządzi Polską. Jeśli mogę podsumować działania pana premiera dwoma słowami. Jest to cytat z posła Jakiego, który przez przypadek, przejrzyczając się, zdradził nam kulisy całego tego zamieszania. Otóż pan premier oszukuje. Pan premier oszukiwał w lipcu, mówiąc, że załatwił dla nas pieniądze. Oszukiwał, mówiąc, że nie będzie procedury wiązania praworządności z budżetem. Teraz oszukuje, że go oszukali. Oszukuje, że dał się nabrać. Oszukuje, że zawetowanie budżetu ma coś wspólnego z mechanizmem wiązania praworządności z budżetem, z funduszami europejskimi. I oszukuje, że tym wetem jest w stanie cofnąć swoje błędne, fatalne decyzje. Jednym słowem, pan premier oszukuje. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy.