Czesław Hoc o milionie podpisów i dramacie szkół
Czesław Hoc w wystąpieniu z 24 października 2013 r. w Sejmie podkreślił, że w demokracji nie dyskutuje się z liczbą miliona podpisów i opowiedział się za poszanowaniem woli obywateli w sprawie referendum. Krytykował rząd za lekceważenie rodziców i nauczycieli oraz opisał „system opresyjny oświaty” na przykładzie gminy Dąbki.
Czesław Hoc zarzucił rządowi lekceważenie obywateli i brak reakcji na apele dotyczące oświaty. Wskazał, że premier milczy, minister edukacji oficjalnie odpowiada, że nic nie może, a podpisy obywateli powinny przesądzić o przeprowadzeniu referendum.
Wystąpienie odnosiło się do konkretnego przypadku gminy Dąbki, gdzie – według mówcy – funkcjonuje system opresyjny oświaty. Wymienił likwidację szkół, zwolnienia nauczycieli, brak udziału rodziców w decyzjach oraz nieskuteczność wojewody i kuratora oświaty.
Czesław Hoc podniósł kwestię sześciolatków pytając retorycznie "co zawiniły Pani sześciolatki?" i ostrzegając, że wcześniejsze posłanie dzieci do szkoły oznacza dla dziewczynek dodatkowe siedem lat pracy. Apelował o pozwolenie dzieciom na bycie dziećmi.
Mówca podkreślił, że milion podpisów to wniosek o referendum i że ostateczna decyzja należy do suwerena - narodu. Wskazał na konieczność wysłuchania rodziców, nauczycieli i obywateli w sprawach oświaty.
Główne zarzuty wobec rządu
Czesław Hoc zarzucił rządowi lekceważenie obywateli i brak reakcji na apele dotyczące oświaty. Wskazał, że premier milczy, minister edukacji oficjalnie odpowiada, że nic nie może, a podpisy obywateli powinny przesądzić o przeprowadzeniu referendum.
Przykład z gminy Dąbki
Wystąpienie odnosiło się do konkretnego przypadku gminy Dąbki, gdzie – według mówcy – funkcjonuje system opresyjny oświaty. Wymienił likwidację szkół, zwolnienia nauczycieli, brak udziału rodziców w decyzjach oraz nieskuteczność wojewody i kuratora oświaty.
Sześciolatki i dzieciństwo
Czesław Hoc podniósł kwestię sześciolatków pytając retorycznie "co zawiniły Pani sześciolatki?" i ostrzegając, że wcześniejsze posłanie dzieci do szkoły oznacza dla dziewczynek dodatkowe siedem lat pracy. Apelował o pozwolenie dzieciom na bycie dziećmi.
Postulat poszanowania woli obywateli
Mówca podkreślił, że milion podpisów to wniosek o referendum i że ostateczna decyzja należy do suwerena - narodu. Wskazał na konieczność wysłuchania rodziców, nauczycieli i obywateli w sprawach oświaty.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Czesław Hoc krytykuje zakup fotoradarów i obciążenie kierowców
Czesław Hoc odbiera zaświadczenie o wyborze
Czesław Hoc: embrion to organizm ludzki, nie 'grupa komórek'
Czesław Hoc o nikotynizmie: apel o profilaktykę i podziękowania
Czesław Hoc krytykuje tempo prac nad ustawą o zdrowiu publicznym
Czesław Hoc o morskich farmach wiatrowych i szansach portów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jan Szyszko
Jan Szyszko: Edukacja zaczyna się w rodzinie, krytyka zmian
Piotr Polak
Piotr Polak pyta o słowa premiera: 'Ludzie zawsze mają rację'
Marcin Witko
Marcin Witko: Sześciolatki w szkołach? Rodzice powinni decydować
Tomasz Latos
Tomasz Latos kwestionuje postawę ministerstwa wobec obywateli
Dariusz Joński
Dariusz Joński prostuje słowa poseł Kępy i zaprasza do SLD
Mariusz Jędrysek
Mariusz Jędrysek o przepełnionych klasach i wyborze rodziców
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Minister, Wysoki Sejmie, Szanowni przedstawiciele wnioskodawców. W demokracji nie dyskutuje się z liczbą miliona podpisów obywateli. To jest fakt. Te podpisy to wniosek o referendum w bardzo ważnej sprawie dla polskich dzieci i polskich rodzin. Przecież potem referendum zadecyduje suweren, czyli naród. Platforma nie wiedzieć czemu obywatelska lekceważy obywateli. Nie liczy się z nimi. Wszystko wie najlepiej. Taka antyobywatelska postawa już wydała swe zgniłe owoce w oświacie. Tylko jeden przykład, słynny na cały kraj, to system opresyjny oświaty w Dąbkach w gminie Darłowo. Tam nie liczy się szkoła, nie ma troski o szkolne dzieci, rodzice nie mają nic do powiedzenia, a nauczyciele traktowani są przedmiotowo. Tak więc liczy się tylko wójt Dąbek. Wieś gmina niesie, przepraszam za kolokwializm, że wójtowi nikt nie podskoczy. Wojewoda Zachodniopomorskie nieskuteczny w tym zakresie. Minister Edukacji Narodowej oficjalnie odpowiada, że nic nie może. Nawet premier Tusk milczy i nie odpowiada na liczne apele i wnioski. To ten rząd Platforma Obywatelskiej PSL-u stworzył takiego wójta. Likwidacja szkół, zwolnienie nauczycieli, ich ciągły strach przed dalszymi zwolnieniami, degradacja nadzoru pedagogicznego, kurator oświaty bez wiążącej decyzji, nieliczanie się z opinią rodziców dzieci. To tylko niektóre elementy genezy systemu opresyjnego światy w rodzaju wójta Dąbek. To objazd słabego państwa. Pani Minister, co zawiniły Pani sześciolatki? Nie dość, że rok wcześniej pójdą do szkoły, to dodatkowo będą pracować jeszcze o 7 lat dłużej dziewczynki. Kto im zwróci dzieciństwo? Pozwólcie dzieciom być dziećmi. W sposób nieodwracalny i dramatyczny w skutkach wprowadzacie do zmniejszenia polskiej oświaty. Zatem Polska Oświata, o quo vadis. Dodatkowo pytanie do Pani Minister. Jak Wam nie wstyd do odnośnie dramatu dzieci, rodziców i nauczycieli w gminie Dąbek, w gminie darmowo w szkole Dąbek? Dziękuję Panie pośle.