Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jakub Rutnicki broni prawa do wyboru w debacie o związkach

Jakub Rutnicki broni prawa do wyboru w debacie o związkach

Jakub Rutnicki w wystąpieniu bronił prawa do wyboru formy związku i krytykował retorykę uczestników debaty po jego prawej stronie. Opowiedział się za tolerancją wobec związków partnerskich i podkreślił, że krzyk i moralna panika niczego nie zmienią.

Reakcja na głosy z prawej


Ja przysłuchuję się tej debacie i jestem zażenowany — mówił, zwracając uwagę zwłaszcza na wystąpienia posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski. Zakwestionował formę protestu i ostrą retorykę, wskazując, że nikt poprzez krzyk nie odbierze prawa do wyboru.

Obrona codziennych rodzin


Rutnicki podkreślił, że w debacie uczestniczą także osoby, które kochają się i mają dzieci, i że ich doświadczenia powinny być brane pod uwagę. Zaznaczył, że dyskusja dotyka realnych rodzin, a język debaty wpływa na odbiorców.

Statystyki dotyczące związków i dzieci


W swoim wystąpieniu przytoczył, że 20% dzieci rodzi się w wolnych związkach lub związkach partnerskich. Wskazał na istniejące już fakty społeczne, aby uzasadnić potrzebę szerszego spojrzenia na formy życia rodzinnego.

Dane o małżeństwach i rozwodach oraz postulowana konsekwencja


Powiedział, że rocznie 170 tysięcy małżeństw jest zawieranych, a 60 tysięcy kończy się rozwodem — co daje ponad 30%. Sugerował, że umożliwienie alternatywnych form związków może prowadzić do dojrzewania relacji i w przyszłości zmniejszenia liczby rozwodów. Dodał wezwanie do dawania szansy każdemu wyborowi.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo dziękuję. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, ja przysłuchuję się tej dzisiejszej debacie i muszę powiedzieć, że ja się czuję zażenowany, słuchając głosy szczególnie po mojej prawej stronie. Bo myślę, że też w tej debacie przysłuchuje się wiele osób, które kochają się, które mają dzieci i myślę, że słuchając szczególnie wystąpień posłów Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski, oni mają dzisiaj poczucie, że nie wiem, czy oni są trendowaci? Oni nie są trendowaci. Oni mają prawo do tego, oni mają prawo do własnego wyboru i nikt absolutnie, szczególnie takim krzykiem, który teraz Państwo chcecie tutaj powodować na tej sali, tego nie zmieni. Naprawdę słuchając informacji z Waszej strony mówiące o legalizacji moralnego upadku społeczeństwa czy szkodliwego dla Państwa procederze, przecież te osoby dzisiaj tego słuchają. 20% dzieci rodzących się w naszym kraju właśnie rodzi się w wolnych związkach, w związkach partnerskich. Naprawdę może powinniśmy troszeczkę spojrzeć na to inaczej. Dajmy szansę każdemu wyboru. Słuchajcie, rocznie 170 tysięcy małżeństw jest zabierane, a 60 tysięcy jest z rozwodów. To jest ponad 30%. Być może dzięki możliwości zawiązania takiego związku potem te osoby będą dojrzewać i może dzięki temu w przyszłości będziemy mieć mniej rozwodów, a więcej dojrzałych małżeństw. Bardzo dziękuję.