Stefan Krajewski: Ostrzeżenie przed paraliżem transportu od 1 stycznia
Stefan Krajewski przedstawił stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska PSL Kukiz 15 wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Ostrzegł, że bez szybkiego uchwalenia przepisów od 1 stycznia grozi paraliż transportu publicznego i utrata dopłat do biletów ulgowych.
Nowe przepisy proponują przedłużenie do końca 2020 roku możliwości zawierania umów na przekazywanie przez marszałków województw dopłat do biletów ulgowych sprzedawanych przez komercyjnych przewoźników oraz przedłużenie zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów autobusowych, których termin obecnie upływa w 2019 roku. Projekt został przedłożony przez ministra infrastruktury i był przedmiotem obrad Komisji Infrastruktury.
Krajewski zwrócił uwagę, że jeżeli nowelizacja nie wejdzie w życie od 1 stycznia, wszystkie zezwolenia na przewóz osób w transporcie drogowym stracą ważność i żaden prywatny autobus nie wyjedzie, chyba że przewoźnicy zdążą złożyć wnioski o potwierdzenie zgłoszenia przewozu. Podkreślił pilny kalendarz prac legislacyjnych - posiedzenia Sejmu i Senatu oraz konieczność szybkiego podpisu prezydenta.
Bez przyjętych przepisów dopłaty do biletów ulgowych nie będą mogły być przekazywane w dotychczasowy sposób, choć rząd zapewnia, że pieniądze zostały zapisane w projekcie budżetu. W uzasadnieniu wskazano, że uchwalenie ustawy zabezpiecza 312 milionów pasażerów w transporcie drogowym i 301 milionów pasażerów kolei korzystających z ulg - brak ustawy wymusiłby zmianę struktury dysponentów odpowiedzialnych za finansowanie ulg.
Krajewski przypomniał, że jest to już czwarte odroczenie i poddał krytyce dotychczasowe mechanizmy wsparcia samorządów, które niechętnie korzystają z dostępnych funduszy z powodu braku środków na wkłady własne. Jako klub zadeklarował poparcie dla projektu druku numer 44, argumentując, że wpłynie to na wsparcie najbiedniejszych grup społecznych. Przytoczył też przykłady likwidacji połączeń PKS-owych w latach 2015-2019 (m.in. Lubiniec, Krubieszów, Szczecinek).
Najważniejsze zmiany
Nowe przepisy proponują przedłużenie do końca 2020 roku możliwości zawierania umów na przekazywanie przez marszałków województw dopłat do biletów ulgowych sprzedawanych przez komercyjnych przewoźników oraz przedłużenie zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów autobusowych, których termin obecnie upływa w 2019 roku. Projekt został przedłożony przez ministra infrastruktury i był przedmiotem obrad Komisji Infrastruktury.
Ryzyko przerwania przewozów po 1 stycznia
Krajewski zwrócił uwagę, że jeżeli nowelizacja nie wejdzie w życie od 1 stycznia, wszystkie zezwolenia na przewóz osób w transporcie drogowym stracą ważność i żaden prywatny autobus nie wyjedzie, chyba że przewoźnicy zdążą złożyć wnioski o potwierdzenie zgłoszenia przewozu. Podkreślił pilny kalendarz prac legislacyjnych - posiedzenia Sejmu i Senatu oraz konieczność szybkiego podpisu prezydenta.
Wpływ na finansowanie ulg i pasażerów
Bez przyjętych przepisów dopłaty do biletów ulgowych nie będą mogły być przekazywane w dotychczasowy sposób, choć rząd zapewnia, że pieniądze zostały zapisane w projekcie budżetu. W uzasadnieniu wskazano, że uchwalenie ustawy zabezpiecza 312 milionów pasażerów w transporcie drogowym i 301 milionów pasażerów kolei korzystających z ulg - brak ustawy wymusiłby zmianę struktury dysponentów odpowiedzialnych za finansowanie ulg.
Stanowisko klubu i polityczne zastrzeżenia
Krajewski przypomniał, że jest to już czwarte odroczenie i poddał krytyce dotychczasowe mechanizmy wsparcia samorządów, które niechętnie korzystają z dostępnych funduszy z powodu braku środków na wkłady własne. Jako klub zadeklarował poparcie dla projektu druku numer 44, argumentując, że wpłynie to na wsparcie najbiedniejszych grup społecznych. Przytoczył też przykłady likwidacji połączeń PKS-owych w latach 2015-2019 (m.in. Lubiniec, Krubieszów, Szczecinek).
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Stefan Krajewski: Gdzie jest wicepremier do spraw bezpieczeństwa?
Stefan Krajewski: Nowelizacja prawa o ruchu drogowym budzi wątpliwości
Stefan Krajewski krytykuje projekt o drogach i inwigilację
Stefan Krajewski krytykuje rząd za lekceważenie rolników
Stefan Krajewski: NIK wskazuje błędy przy tworzeniu Wód Polskich
Stefan Krajewski - wystąpienie z 16.01.2024
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska o 2 mld dla NFZ i zadłużeniu szpitali
Krzysztof Sobolewski
Krzysztof Sobolewski popiera zmiany regulaminu Sejmu
Arkadiusz Marchewka
Arkadiusz Marchewka pyta o spadek w rankingu Doing Business
Paweł Rychlik
Paweł Rychlik przedstawia harmonogram komisji i zespołów
Dariusz Rosati
Dariusz Rosati: Krytyka ulgi 1,3 mld zł i porównanie z dotacją
Michał Szczerba
Michał Szczerba: 40 mld z kieszeni i apel o program onkologiczny
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, mam zaszczyt zaprezentować stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska PSL Kukiz 15 dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 16 grudnia 2010 roku o publicznym transporcie zbiorowym, przedłożony przez Ministra Infrastruktury, który był przedmiotem obrad Komisji Infrastruktury. Nowe przepisy umożliwią zawieranie do końca 2020 roku umów na przekazywanie przez marszałków województw dopłat do biletów ulgowych sprzedawanych przez komercyjnych przewoźników autobusowych, których dotychczasowy termin do przekazywania dopłat obowiązuje do końca 2019 roku. Do końca 2020 roku przydłużone zostaną także zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów autobusowych realizowanych przez przewoźników komercyjnych. Obecny termin upływa w 2019 roku. Nowe rozwiązania mają wejść w życie 1 stycznia i 1 stycznia możemy obudzić się w kraju pozbawionym transportu publicznego, ponieważ z końcem roku tracą ważność zezwolenia na przewóz osób w transporcie drogowym. Jeśli nawet uda się wygrać z czasem, problem może dotyczyć biletów ulgowych. Do końca roku mamy jedno posiedzenie Sejmu, dzisiaj jeszcze 19 i 20 grudnia. Posłowie muszą się więc spieszyć, bo Senat będzie obradował 17-18 grudnia. Ustawa ma szansę wejść w życie z 1 stycznia tylko pod warunkiem, że Senat przyjmie ją bez poprawek, a prezydent szybko podpisze. Jeśli któryś z tych elementów zawiedzie, pasażerowie będą mieli problem. Co wydarzy się po 1 stycznia, jeżeli nie uda się po raz kolejny odroczyć nowelizacji? Ważność stracą wszystkie zezwolenia na przewóz osób w drogowym transporcie. Nie wyjedzie zatem żaden prywatny autobus. O ile wcześniej dany przewoźnik nie złożył wniosku o wydanie potwierdzenia zgłoszenia przewozu. Problem w tym, że nikt do tej pory takich wniosków nie składał, ponieważ ich ważność również jest związana z wyżej wymienionymi przepisami. Niezależnie od tego, kiedy zostały złożone, pierwszy dzień ich obowiązywania to pierwszy dzień obowiązywania nowych przepisów. Zakładając, że jednak ci wszyscy przewoźnicy dokonają tych formalności w taki sposób wykonywania przewozu, zamyka drogę do otrzymywania dopłat do biletów ulgowych. Jedynego narzędzia, jakim od wielu lat finansuje się poza miejskie przewozy autobusowe, jeśli ustawa ta nie wejdzie w życie, ulgowe bilety znikną też z komercyjnych pociągów ekspresowych oraz Pendolino. Rząd zapewnia, że pieniądze na finansowanie ulg są i zostały zapisane w projekcie budżetu, ale przyznaje jednocześnie, że jeżeli ustawa nie przejdzie, to nie będzie można w ten sposób finansować ulg. Brak tych przepisów oznaczałoby konieczność przyjęcia odmiennej od zawartej w projekcie ustawy budżetowej na rok 2020 struktury dysponentów odpowiedzialnych za finansowanie ulg. Czytamy w uzasadnieniu. Rząd wskazuje, że uchwalenie ustawy oznacza, że 312 milionów pasażerów w transporcie drogowym i 301 milionów pasażerów kolei, czyli mówiąc częściej wszyscy ci, którzy korzystają z autobusów lub kolei, będzie nadal mogło korzystać z ulg. Rząd wskazuje także, że przedłużenie obowiązywanych przepisów o rok do czasu na dokończenie reformy publicznego transportu zbiorowego. Jednak jest to już czwarte takie odroczenie. Nasuwa się więc pytanie, czy rząd, który miał wspierać transport publiczny, wspiera ten transport, czy czyni zupełnie na odwrót. Czy pomysł wsparcia samorządów w staraniach o przywrócenie lokalnych połączeń okazał się nietrafiony, czy znowu winą obarczycie samorządy, które nie chcą korzystać z dopłat państwa, bo brakuje im pieniędzy na wkłady własne. To miał być wielki sukces. Jeden z punktów tak zwanej piątki Kaczyńskiego przewidywał, że ludzie pozbawieni transportu lokalnego zaczną w końcu normalnie życi się poruszać. Prawda jest zgoła inna. Samorządy niechętnie korzystają z tego funduszu i to pokazują kolejne nabory, bo po prostu nie mają pieniędzy. Tutaj w latach 2015-2019 zostało zlikwidowanych wiele połączeń w PKS-ie, chociażby Lubiniec, Krubieszów, Szczecinek i tak bym mógł wymieniać. Natomiast klub nasz, jako odpowiedzialny klub, jako też widzący potrzebę wsparcia tych najbiedniejszych grup społecznych, poprze, zagłosuję za przyjęciem projektu ustawy z druku numer 44, żeby najbiedniejsi skorzystali i te dopłaty mogły być wypłacone. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo Panie Pośle. Dziękuję.