Zbigniew Sosnowski przestrzega przed projektem o podsłuchach
Zbigniew Sosnowski w wystąpieniu w Sejmie krytycznie odniósł się do poselskiego projektu ustawy dotyczącego uprawnień służb specjalnych i dostępu do danych telekomunikacyjnych. Zajął stanowisko przeciwko brakom w mechanizmach niezależnej kontroli, nadmiernemu okresowi przetwarzania danych oraz ryzyku inwigilacji obywateli.
Według mówcy projekt nie jest jedynie zmianą redakcyjną, lecz funkcjonalnie zmienia dotychczasowe dyspozycje prawa policyjnego. Zwrócił uwagę, że służby mogłyby podsłuchiwać do 18 miesięcy, przy braku niezależnej kontroli i stosunkowo zbyt łatwym dostępie do danych telekomunikacyjnych, oraz że projekt nie przewiduje obowiązku informowania obywateli o inwigilacji.
Sosnowski podkreślił, że jeśli zaistniała potrzeba zmian zakresowych, logiczne jest, aby inicjatywę przejął rząd, który dysponuje wiedzą i dostępem do niezbędnych danych w tak wrażliwej materii. Wskazał, że inicjatywa poselska nie daje takiej gwarancji merytorycznej i proceduralnej.
Mówca ocenił, że projekt nie wykonuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 lipca 2014 roku sygnatura akt K23,11 i pomija wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 8 kwietnia 2014 roku w sprawach połączonych C293,12 i C594,12. Wskazał też na możliwą niezgodność z prawem Unii Europejskiej z powodu zbyt szerokiego katalogu przestępstw, braku mechanizmu uprzedniej kontroli sądu oraz nieprecyzyjnego i uznaniowego okresu przetwarzania danych.
Sosnowski zauważył zbieżność wielu rozwiązań z poprzednim senackim projektem i podkreślił brak spokojnej, wnikliwej dyskusji oraz wysłuchania organów, których zmiany dotyczą. Wobec tego Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego zadeklarował brak zgody na takie procedowanie i zapowiedział złożenie wniosku o odrzucenie projektu ustawy z druku nr 154.
Główne zastrzeżenia
Według mówcy projekt nie jest jedynie zmianą redakcyjną, lecz funkcjonalnie zmienia dotychczasowe dyspozycje prawa policyjnego. Zwrócił uwagę, że służby mogłyby podsłuchiwać do 18 miesięcy, przy braku niezależnej kontroli i stosunkowo zbyt łatwym dostępie do danych telekomunikacyjnych, oraz że projekt nie przewiduje obowiązku informowania obywateli o inwigilacji.
Rola rządu
Sosnowski podkreślił, że jeśli zaistniała potrzeba zmian zakresowych, logiczne jest, aby inicjatywę przejął rząd, który dysponuje wiedzą i dostępem do niezbędnych danych w tak wrażliwej materii. Wskazał, że inicjatywa poselska nie daje takiej gwarancji merytorycznej i proceduralnej.
Zgodność z orzecznictwem
Mówca ocenił, że projekt nie wykonuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 lipca 2014 roku sygnatura akt K23,11 i pomija wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 8 kwietnia 2014 roku w sprawach połączonych C293,12 i C594,12. Wskazał też na możliwą niezgodność z prawem Unii Europejskiej z powodu zbyt szerokiego katalogu przestępstw, braku mechanizmu uprzedniej kontroli sądu oraz nieprecyzyjnego i uznaniowego okresu przetwarzania danych.
Procedura legislacyjna i stanowisko klubu
Sosnowski zauważył zbieżność wielu rozwiązań z poprzednim senackim projektem i podkreślił brak spokojnej, wnikliwej dyskusji oraz wysłuchania organów, których zmiany dotyczą. Wobec tego Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego zadeklarował brak zgody na takie procedowanie i zapowiedział złożenie wniosku o odrzucenie projektu ustawy z druku nr 154.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Zbigniew Sosnowski o zniesieniu gminy Ostrowice i trzech warunkach
Zbigniew Sosnowski pyta o ochronę ziemi i oskarża o kłamstwo
Zbigniew Sosnowski o potrzebie nowelizacji ustawy paszportowej
Zbigniew Sosnowski: nagrody premiera z budżetu Kancelarii
Zbigniew Sosnowski: Medal stulecia ma łączyć, nie dzielić
Zbigniew Sosnowski: Broni województwa przed zarzutami o RPO
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Izabela Leszczyna
Izabela Leszczyna krytykuje hipokryzję rządu w Sejmie
Kinga Gajewska
Kinga Gajewska krytycznie o dostępie do danych telekomunikacyjnych
Grzegorz Furgo
Grzegorz Furgo: o inwigilacji i wezwaniu do opamiętania
Agnieszka Hanajczyk
Agnieszka Hanajczyk apeluje przeciw podporządkowaniu mediów
Robert Winnicki
Robert Winnicki krytykuje ustawę o inwigilacji: 'tylko bardziej'
Aldona Młyńczak
Aldona Młyńczak: krytyka zmian w ustawie o mediach
Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Po wyborach w 2015 roku i ukonstytuowaniu się z Sejmu VIII kadencji, Polskie Stronnictwo Ludowe stało się ugrupowaniem opozycyjnym. Nie oznacza to bynajmniej i z założenia, a wręcz z Urzędu, Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie negował i blokował wszelkie inicjatywy, bądź to rządowe, bądź zgłaszane przez większość parlamentarną. Tak nie będzie, bo doprowadziłoby to do skrajnej nieodpowiedzialności. Proszę jednak nie zwalniać nas z obowiązku myślenia i zdroworozsądkowego podchodzenia do zgłaszanych projektów, szczególnie w sytuacjach, gdy mają one kluczowe znaczenie dla całego społeczeństwa. Z taką materią mamy tutaj dzisiaj właśnie do czynienia. Wniesiony przez grupę posłów projekt ustawy ma znaczenie nieczysto redakcyjnych, czy nawet porządkujących legislacyjnie zapisów. Przeciwnie, w sposób zdecydowanie funkcjonalny zmienia dotychczasowe dyspozycje, nadaje im nowe brzmienie i znaczenie, co nie będzie mogło pozostawać obojętnym przy stosowaniu całego prawa policyjnego. Skoro zaistniała potrzeba zmian zakresowych wskazanej materii, to logicznym jest, aby inicjatywę ustawodawczą przejął w tym zakresie rząd. To rząd dysponuje wiedzą i dostępem do wszelkich danych, szczególnie w tak wrażliwej materii. Według teraz zaproponowanego w obecnej kadencji poselskiego projektu ustawy, służby specjalne będą mogły nas podsłuchiwać nawet przez 18 miesięcy przy braku, i co jest najistotniejsze, niezależnej kontroli nad służbami i stosunkowo zbyt łatwym dostępie służb do danych telekomunikacyjnych. Projekt nie ogranicza możliwości służb sięgania po dane telekomunikacyjne do spraw poważnej przestępczości, z czym się zgadzamy. Ale niestety służby będą mogły sięgać też po nie w sprawach błahych, bez konieczności uzyskania zgody sądu. Służby w dalszym ciągu nie będą też miały obowiązku informowania obywateli, wobec których nie będą stawiać zarzutów, że byli inwigilowani, chociaż Trybunał Konstytucyjny uznał, że taka informacja należy się każdemu obywatelowi. W sumie obecny projekt poselski, tak jak i poprzedni senacki, zawiera regulacje niezgodne z prawem Unii Europejskiej ze względu m.in. zbyt szeroki katalog przestępstw uzasadniających udostępnienie danych, brak mechanizmu uprzedniej kontroli sądu, np. w postaci sędziego do spraw postępowania przygotowawczego lub niezależnego organu nad udostępnieniem danych oraz nieprecyzyjny i uznaniowy okres przetwarzania udostępnionych danych. Merytorycznie rzecz biorąc, również aktualny projekt poselski nie wykonuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 lipca 2014 roku sygnatura akt K23,11 i całkowicie pomija wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 8 kwietnia 2014 roku w sprawach połączonych C293,12 i C594,12. Tak naprawdę większość rozwiązań zaproponowanych w poselskim projekcie jest zbieżna z projektem ustawy o zmianie ustawy o policji oraz niektórych innych ustaw przygotowanych w poprzedniej kadencji przez Senat. Co bardzo istotne, ten senacki projekt był krytykowany przez ówczesną opozycję, a dzisiaj rządzących. Godzi się także podnieść fakt, iż tą właśnie ustawą miałyby nastąpić zmiany w całym szeregu tzw. ustaw okołopolicyjnych. Brak spokojnej, wnikliwej i rzeczowej dyskusji oraz brak wysłuchania na tej sali stanowisk organów podmiotów, których zmiany mają dotyczyć, powoduje i zgody mojego klubu na takie procedowanie być nie może. Do tak poważnych i o kluczowym znaczeniu zmian posłowie wminni zapoznać się zarówno z opiniami, jak i stanowiskiem prokuratora generalnego i pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. To te właśnie organy będą najbardziej zainteresowanymi podmiotami w ewentualnym stosowaniu stanowionego przez Wysoką Izbę Prawa w tym właśnie zakresie. Niejako na marginesie podkreślę, że zarówno tryb i sposób w pełni determinują Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego do złożenia wniosku o odrzucenie projektu ustawy z druku nr 154 co niniejszym czy nie. Dziękuję za uwagę. Dziękuję.