Roman Giertych: Trump degraduje sojusz, Nawrocki łamie Konstytucję
Roman Giertych komentuje ostatnie wypowiedzi administracji USA oraz działania prezydenta Karola Nawrockiego w kontekście sprawy Ukrainy.
Giertych wskazuje, że chwaląc rzekomy "sukces" Putina administracja Trumpa podważa wiarygodność sojuszniczą Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie krytykuje Nawrockiego za przekraczanie konstytucyjnych kompetencji i uzurpację roli w polityce zagranicznej Polski.
W nagraniu przedstawia argumenty prawne i polityczne, tłumaczy odpowiednie zapisy konstytucji i apeluje o obronę suwerenności kompetencji państwa. Obejrzyj nagranie, aby poznać pełne uzasadnienie i rekomendowaną reakcję.
Giertych wskazuje, że chwaląc rzekomy "sukces" Putina administracja Trumpa podważa wiarygodność sojuszniczą Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie krytykuje Nawrockiego za przekraczanie konstytucyjnych kompetencji i uzurpację roli w polityce zagranicznej Polski.
W nagraniu przedstawia argumenty prawne i polityczne, tłumaczy odpowiednie zapisy konstytucji i apeluje o obronę suwerenności kompetencji państwa. Obejrzyj nagranie, aby poznać pełne uzasadnienie i rekomendowaną reakcję.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Roman Giertych apeluje do prokuratora o zespół ws. fałszerstw
Roman Giertych: Przedłużył akces do Platformy i chce dać przykład
Roman Giertych: Wzywa marszałka do wyjaśnień ws. maili Kancelarii
Roman Giertych: Haniebne słowa sojusznika - pamięć poległych
Roman Giertych wzywa, by lider Konfederacji przeprosił
Roman Giertych przeprosił za nazwanie Hołowni idiotą
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Transkrypcja
Pan prezydent Trump ogłosił przemiewowoc, że Putinowi i Rosji zależy na sukcesie Ukrainy. Specyficzny to sukces, polegający na tym, że jeżeli komuś życzy się sukcesu, to się go bombarduje, zabiera mu się terytorium, zabija cywilów, porywa dzieci, gwałci kobiety. Jeżeli tego typu postępowanie dla pana prezydenta Trumpa jest życzeniem sukcesów i hojnością, bo też to, że Putin jest hojny wobec Ukrainy, no to mamy światowe odwrócenie pojęć. I to, czym się zawsze charakteryzowała Rosja, czyli kłamstwo, takie peszczalne kłamstwo, stajesz się już w tej chwili znakiem rozpoznawczym administracji Donalda Trumpa. Przy całym moim szacunku do republikanów, zawsze byłem bardziej sercem bliżej republikanów niż demokratów, ale to, co teraz wyrabia ostatnia administracja amerykańska jest bardzo specyficzne. I bym powiedział, stanowi smutny przykład tego, w jaki sposób szybko można zdegradować wiarygodność państwa, bo to jest też Stany Zjednoczone, to nie Polska, to nie Unia Europejska, ale Stany Zjednoczone podpisały deklaracje, w której zobowiązywały się do walki o nienaruszalność granic Ukrainy. Tego typu działania po prostu podważają w ogóle wiarygodność sojuszniczą Stanów Zjednoczonych. Kto będzie wierzył państwu, w którym, jeżeli zmieni się prezydent, to nagle wszystkie zobowiązania sojusznicze już nic nie są ważne. To, o czym chciałem dzisiaj jednak mówić, to jest jeszcze coś innego. Mianowicie Amerykanie stale odmawiają udziału polskiego premiera w tych formatach, które dotyczą spraw Ukrainy, a biorą na miejsce pana Nawrockiego, pełniącego funkcję prezydenta, który nie ma żadnych kompetencji do tego, aby wypowiadać się w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej. I to, co robi administracja Karolona Nawrockiego, to jest tak naprawdę jawne naruszanie konstytucji, próba wyjścia poza kompetencje już. Nie mówię, że bezczelno jest zwykła, ale to jest uzurpacja, której trzeba przynajmniej wejść odpór słowny i nazwać ją. Panie prezydencie Nawrocki, bo taką pan pełni funkcję, łamie pan polską konstytucję, próbując uzurpować sobie kompetencje, których pan nie ma. Przypomnę zapisy polskiej konstytucji. Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczpospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej. Prezydent czuwa nad przestrzeganiem konstytucji, stoi na straży skorelności, bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium. I najważniejszy tutaj ustęp trzeci. Prezydent Rzeczpospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w konstytucji ustawach. Czyli te kompetencje, mówiące o tym, że jest najwyższym przedstawicielem, prezydent wykonuje w zakresie przewidzianym przede wszystkim przez konstytucję i ustawę. Tymczasem, co mówi konstytucja o tym, kto prowadzi polską politykę zagraniczną. I co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Artykuł, o którym mówiłem, to był artykuł 126 ust. 1 do 3, A teraz mówię o artykule 146. Rada Ministrów i Administracja Rządowa. Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczpospolitej Polski. Dalej jest powiedziane. W szczególności Rada Ministrów sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie stosunków z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi. To jest dokładnie ten przepis. Rada Ministrów, a więc prezes Rady Ministrów, sprawuje kierownictwo w dziedzinie stosunków z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi. Panie Nawrocki, panie prezydencie Nawrocki, gdzie pan się wpychasz? Przecież pan nie jesteś Rada Ministrów. Nie powołał cię nikt na funkcję premiery. To premier ma sprawować kierownictwo w dziedzinie stosunków z innymi państwami. Stany Zjednoczone są innym państwem. Stosunki z tym państwem są powierzone kierownictwu prezesa Rady Ministrów. Rada Ministrów też zawiera umowy międzynarodowe, wymagające ratyfikacji, albo zatwierdza i wypowiada inne umowy międzynarodowe. Sprawuje kierownictwo dziennie obronności kraju. Te wszystkie kompetencje określane są później w ustawach, które jasno wskazują, że to prezes Rady Ministrów ze względu na to, że w Polsce jest system parlamentarno-gabinetowy, a nie prezydencki. I mówienie, że o prezydent z prezydentem, no, mamy prezydenta też w Niemczech. Nikt nie rozmawia w sprawach polityki zagranicznej z prezydentem Niemiec. To jest tak, jakby sobie pan Trump, ponieważ lubi akurat Nawróckiego, sobie wybrał pana Nawróckiego, a mógłby sobie wybrać prezydenta Niemiec i on miałby rozmawiać w formatach, albo prezydenta Izraela, który nie ma żadnej kompetencji w zakresie polityki zagranicznej. Dokładnie tak samo jest w Polsce. To, co robi administracja pana prezydenta Trumpa jest bezczelnością, jest wyraźną ingerencją w polską politykę, jest próbą lewarowania pana Nawróckiego i wkracza na kompetencje naszego państwa. Ja bym to nazwał po prostu bezczelną ingerencją w naszą politykę, w suwerenność naszego kraju, określenie, kto ma jakie kompetencje. To, że pan prezydent Nawrócki w tym uczestniczy, to jest po prostu uczestnictwo w obcej ingerencji w nasz kraj. Administracja prezydenta Nawróckiego w ten sposób osłabia pozycję Polski, bo oczywiste jest, że jak można sobie wybrać, z kimś się rozmawia, no to to osłabia taki kraj, bo rozgrywają. Tymczasem konstytucja w tym zakresie jest bardzo jasna. Prezydent Nawrócki, mówi o nim prezydent i będę mówił, bo taką funkcję pełni. Natomiast nie oznacza to, że uznaję zarówno wybory, jak i fakt zaprzysiężenia za zgodne z polską konstytucją, bo nie było wydanych prawidłowego orzeczenia Sądu Najwyższego w tym zakresie. I tu stanowisko moje się nie zmienia. Może kiedyś będzie Sąd Najwyższy i tę sprawę rozstrzygnie. Na razie jest taka sytuacja, jaka jest i fakty są takie, że pan Karol Nawrócki sprawuje funkcję prezydenta Rzeczypospolitej, natomiast sprawuje je w sposób od samego początku de facto przestępczy, bo wychodzenie poza kompetencje, uzurpowanie sobie kompetencji jest przewidziane w kodeksie karnym jako przestępstwo. Kto przekracza swoje uprawnienia lub nie dopełni obowiązku działając na szkodę interesu publicznego lub prywatnego jest 231 kodeksu karwowego. Pan Karol Nawrócki od samego początku przekracza swoje uprawnienia. Nikt mu nie dał prawa prowadzić polityki zagranicznej. W tym zakresie jest jasno powiedziane, że prowadzi to Rada Ministrów. On ma stosować się do kompetencji. Ma swoje uprawnienia, prezydent bardzo szerokie, w zakresie weta, różne kwestie powoływania ambasadorów. Też nie powinno być tak, że ma tutaj prawo weta. Też sobie w tym zakresie uzurpuje, inne sobie uzurpuje, ale za chwilę będzie mieć po prostu totalną uzurpację. I trzeba przynajmniej to nazwać. Ja to nazywam, że to jest przestępcze przekraczanie uprawnień przez Karola Nabryckiego. Tego typu postępowanie, że wyrzuca de facto prezesa Rady Ministrów z formatu międzynarodowych, osławiając pozycję polską. Prezydent nie może do niczego się zobowiązać w imieniu Polski. Nie może ani wysłać wojska, ani nie może dać pieniędzy, ani nie może dać sprzętu, ani nie może nawet zapewnić, że ktoś będzie przekraczał granice czy nie. Nie może zapewnić hubu w Rzeszowie. Nic nie może. To są wszystko kompetencje Rady Ministrów. Tak jest określona polska konstytucja i taka jest rzeczywistość. Jedyne, co może, to uczestniczyć w tym rozgrywaniu, który prowadzi administracja amerykańska. W swoim oczywiście interesie prowadzi, bo nie w naszym. I to w interesie kraju, który zaczyna bardziej współpracować z Rosją niż z Unią Europejską, co w ogóle zmienia jakby paradygmaty polskiej i europejskiej polityki w tym zakresie. Żądania cesji terytorialnej ze strony naszego sojusznika Danii, różnego rodzaju taryfy, które są narzucane nagle na Europę, to są wszystko działania nie o charakterze przyjazne. Myślę, że w tym zakresie powinny być podjęte jakieś działania prokuratury, które przynajmniej zdefiniują problem. Czy to jest przekroczeń, czy nie? Niech się prokuratora odchowie. Inna rzecz, że możliwość ukarania pana Nadolskiego, bo w tej chwili pewnie jej nie ma, ale nazwanie pewnej rzeczy po imieniu i jasno powiedzenie tego, że mamy do czynienia z uzurpacją kompetencji, wydaje mi się, powinno jasno wybrznieć ze strony organów naszego państwa. Przynajmniej jest to mój pogląd, to nie jest pogląd koalicji obywatelskiej, nie mam upoważeń do reprezentowania koalicji w tym zakresie, ale mam bardzo poważne podstawy prawne, żeby jako adwokat i prawnik tak uważać i takie opinie formułować, bo w tym zakresie również posłowie są zobowiązani do przestrzegania polskiej konstytucji i na tą konstytucję żeśmy przysięgali, w związku z czym musimy bronić jej praw i jej zapisów tak, jak one brzmią, a nie tak, jak sobie wymyśla pan Centkiewicz czy pan Nawrocki. Dziękuję państwu uprzejmie.