Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Elżbieta Witek o agresji Rosji i roli parlamentów

Elżbieta Witek o agresji Rosji i roli parlamentów

Elżbieta Witek w wystąpieniu w polskim parlamencie mówiła o rosyjskiej agresji na Ukrainę i wezwała do obrony wartości OBWE oraz do aktywnego wsparcia Ukrainy. Zajęła stanowisko, że to nie tylko test solidarności, lecz przede wszystkim test przestrzegania prawa międzynarodowego, suwerenności i integralności terytorialnej państw.

Polska jako gospodarz i świadek


Elżbieta Witek przypomniała, że Polska przewodniczy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz że jako sąsiad Ukrainy widzi na co dzień okrucieństwa tej wojny. Podkreśliła znaczenie obrad w polskim parlamencie jako miejsca strategicznej debaty.

Ataki i skutki humanitarne


W wystąpieniu opisano konkretne skutki działań wojennych - zbombardowany szpital położniczy, śmierć noworodka, przypadki gwałtów, brak prądu, gazu i wody oraz trudne warunki porodów. Mówczyni apelowała o empatię i wyobrażenie sobie życia rodzin dotkniętych wojną.

Rola parlamentów i dyplomacja parlamentar­na


Elżbieta Witek wskazywała na siłę dyplomacji parlamentarnej i możliwości parlamentów w proponowaniu rozwiązań oraz łączeniu społeczeństw i rządów. Wspomniała o formatach takich jak Trójmorze, Platforma Krymska w wymiarze parlamentarnym oraz inicjatywie kobiet przewodniczących parlamentów UE, które odwiedzały ośrodki recepcyjne dla uchodźców.

Wezwanie do obrony wartości i działań praktycznych


Mówczyni podkreśliła, że po II wojnie światowej zbudowane wartości - obrona suwerenności, integralności terytorialnej, prawa człowieka i prawo międzynarodowe - są dziś wystawione na próbę. Apelowała, by poza potępieniem Rosji podejmować konkretne działania na rzecz Ukrainy i nie milczeć wobec łamania tych zasad.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo dziękuję. Szanowny Panie Przewodniczący Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Szanowna Pani Przewodnicząca Zgromadzenia Parlamentarnego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Szanowny Panie Marszałku, drogie koleżanki i koledzy parlamentarzyści, Szanowni Państwo. Bardzo się cieszę, że mogę Państwa gościć dzisiaj w polskim parlamencie. W wyjątkowym czasie polski Sejm staje się miejscem strategicznej debaty w strategicznym punkcie współczesnej historii. Polska jest przewodniczącą Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie i w takim charakterze dziś występujemy, ale także Polska występuje w charakterze państwa sąsiada Ukrainy, którą bestialsko Rosja napadła 24 lutego tego roku. I Polska widzi na co dzień okrucieństwa tej wojny, jaka toczy się za naszą wschodnią granicą. Po II wojnie światowej społeczność międzynarodowa uczyniła naprawdę wielki wysiłek dla zbudowania pokoju, bezpieczeństwa i współpracy w Europie. I dziś społeczność międzynarodowa stoi przed wielkim testem. To nie jest tylko test na solidarność z narodem ukraińskim, ale to jest przede wszystkim test na to, czy wartości, które sami stworzyliśmy kilkadziesiąt lat temu, są dla nas dziś równie ważne, czy chcemy o nie walczyć i czy chcemy ich przestrzegać. Te wartości to jest obrona i potwierdzenie prawa do suwerenności każdego państwa, integralności terytorialnej, tego, żeby konflikty załatwiać drogą pokojową bez użycia siły. To jest przestrzeganie praw człowieka, a przede wszystkim respektowanie prawa międzynarodowego. Podpisaliśmy tę deklarację wiele lat temu. To była, proszę Państwa, deklaracja. Nie wskazówki, nie zalecenia, ale deklaracja. Czyli pokazanie nam, co jest prawdziwą wartością, na którą wszyscy się zgodziliśmy, o którą wszyscy musimy walczyć i o które wszyscy musimy zabiegać. Proszę Państwa, ja się bardzo cieszę, że jesteśmy dziś w polskim parlamencie, dlatego, że Polska od bardzo, bardzo wielu lat, podobnie jak kraje Europy Środkowo-Wschodniej, które doskonale wiedzą, czym jest zagrożenie ze strony Rosji, że Polska od dawna przestrzegała przed tym, co może zrobić Putin. Szkoda, że nikt nas wtedy nie słuchał, ale mam nadzieję, że obrady organizacji bezpieczeństwa i współpracy w Europie, która ma naprawdę ogromne znaczenie i może bardzo wiele, przyczyni się do tego, że dziś będziemy myśleć racjonalnie i dobrze, realnie ocenimy dzisiejszą sytuację. Rosja 24 lutego podeptała absolutnie wszystkie te wartości, o których powiedziałam na początku. I nie wolno nam milczeć. Musimy głośno mówić o tym, że Ukraina jako wolne, niepodległe państwo zostało brutalnie zaatakowane 24 lutego, że toczy się tam regularna wojna. Musimy o tym głośno mówić i to jest znakomite miejsce do wymiany poglądu, ale przede wszystkim do tego, żeby zastanowić się wspólnie, co możemy zrobić, żeby wesprzeć Ukrainę. Nasze parlamenty, a poprzez nasze parlamenty także udział w organizacjach takich jak Zgromadzenie Parlamentarne OBWE, to jest miejsce, gdzie możemy nie tylko dyskutować, ale proponować konkretne rozwiązania. Ja się bardzo cieszę z tego, że dyplomacja parlamentarna nareszcie zyskuje swój właściwy wymiar. Jesteśmy parlamentarzystami i nasz mandat pochodzi z wolnych wyborów. My powinniśmy być takim łącznikiem między naszymi społeczeństwami, rządami, a poprzez Zgromadzenia Parlamentarne także między państwami. Cieszę się z tej dyplomacji parlamentarnej i wzrastającej jej roli, ponieważ jestem gorącym orędownikiem właśnie takiego funkcjonowania Sejmu i parlamentarzystów. Dlatego z satysfakcją odnotowuję, że w ubiegłym roku odbyło się parlamentarne zgromadzenie w ramach Trójmorza, a nie tak dawno miałam okazję wspólnie z Pana Marszałkiem Senatu gościć w Zagrzebiu podczas pierwszej Platformy Krymskiej właśnie w wymiarze parlamentarnym. Ale proszę Państwa jest bardzo wiele miejsc, możliwości, gdzie możemy głośno wyrażać swoje poglądy. My potępiamy Rosję, mówimy, że stoimy przy Ukrainie, że chcemy jej pomagać, wyrażamy swoje współczucie, ale proszę Państwa to jest za mało. Te słowa i gesty są bardzo ważne, ale my powinniśmy przede wszystkim dążyć do podejmowania działań i mam nadzieję, że to nasze spotkanie dzisiejsze i jutrzejsze temu właśnie będzie służyć. Proszę Państwa wszyscy widzimy na co dzień, co się dzieje na Ukrainie. Przedwczoraj zbombardowany po raz kolejny szpital, tym razem szpital położniczy. Zginęło dwudniowe dziecko, noworodek. Tam kobiety są gwałcone na oczach własnych dzieci. Tam kobiety rodzą na betonie. Dzisiaj na Ukrainie nie ma prądu, nie ma gazu, nie ma wody. Wystarczy wczuć się w tę sytuację i zapytać samych siebie, co my byśmy zrobili w takiej sytuacji, nie mogąc ogrzać naszych dzieci, nie mając dać im co jeść, co pić, pod hukiem rakiet i wybuchających bomb. To się dzieje proszę Państwa w XXI wieku, tuż za naszą granicą. Ja nie tak dawno miałam okazję spotkać się z jednym z ambasadorów państwa Europy Zachodniej. I po rozmowie ze mną powiedział mi, że perspektywa wojny w Ukrainie rzeczywiście jest inna niż perspektywa widziana ze stolicy jego państwa. Ale powiedział mi też, że jego misją stanie się, żeby ta wojna w jego stolicy była widziana oczami Warszawy, a ja uważam, że także oczami stolic państw Europy Środkowo-Wschodniej, krajów bałtyckich, a przede wszystkim Kijowa. Proszę Państwa, my jako parlamentarzyści mamy naprawdę wielkie możliwości. Skorzystajmy z tego. Uruchamiajmy różne formaty. Z mojej inicjatywy wiosną tego roku powstał format kobiet przewodniczących parlamentów państw Unii Europejskiej. Moje koleżanki, a jest nas w tej chwili już połowa, jeżeli chodzi o parlamenty Unii Europejskiej, przyjechały tu do Polski. Byłyśmy na granicy, spotykałyśmy się w ośrodkach recepcyjnych z kobietami ukraińskimi, z ich dziećmi. To były przejmujące spotkania. Moje koleżanki były pod ogromnym wyrażeniem i powiedziały, że chciałyby, żeby ten format nie tylko istniał w przypadku tej wojny, ale żeby istniał wciąż i podnosił także inne tematy. Jednym z nich, proszę Państwa, jest uprowadzanie dzieci ukraińskich do nielegalnych adopcji w Rosji. To jest handel kobietami ukraińskimi. To są problemy, z którymi mamy do czynienia dziś, tu i teraz. I nie możemy milczeć. Musimy o tym głośno mówić, dlatego te wszystkie fora są po to, żeby ta sprawa była umiędzynarodowiona. Nie wolno zamilczeć wojny w Ukrainie. My ciągle musimy mówić, że ona trwa, ona się toczy i nie możemy na to pozwolić. I ta wojna musi się jak najszybciej zakończyć. Ale tak się stanie tylko wtedy, kiedy my wszyscy będziemy mówili jednym głosem. Ale mamy też jeszcze inną rolę do wypełnienia. Naszym obowiązkiem powinna być walka z dezinformacją. Dlatego, że to jest silna broń w rękach Rosji. Próba zrzucenia odpowiedzialności za to, co się dzieje także w naszych krajach, za inflację, za problemy gospodarcze. Słyszymy te głosy, że to jest wina Ukrainy. Nie, proszę Państwa. To nie jest wina Ukrainy. To jest wina Rosji, Putina i tego, że 24 lutego z premedytacją ten kraj napadł na wolny kraj, jakim jest Ukraina. Proszę Państwa, ja mówię dosyć emocjonalnie, ale właśnie dlatego może, że my Polacy przeżyliśmy sporo w swojej historii. My wiemy, czym jest zagrożenie rosyjskie. Przeżyliśmy to i dlatego zabiegamy. Wciąż zabiegamy o to, żeby ta pomoc do Ukrainy była ciągła w każdym wymiarze. W wymiarze dyplomatycznym, w wymiarze wojskowym, ale także w wymiarze humanitarnym. Musimy trafiać także do naszych społeczeństw. Proszę Państwa, ale wojna się skończy prędzej czy później. Wyobraźmy sobie, Ukraina zniszczona i trzeba będzie ją odbudować. Ale ja myślę, jestem przekonana, że trzeba będzie także odbudować się samemu społeczeństwu ukraińskiemu. Ci ludzie przechodzą w tej chwili traumę, potężną traumę wojenną. Uciekają ze swoich domów, jadą do obcych państw. My otworzyliśmy nasze serca i nasze domy dla uchodźców z Ukrainy. Spodziewamy się kolejnej fali, bo jest zima, a wiemy, jakie tam są warunki. Ale zrobiliśmy to z potrzeby serca, bo rozumiemy ich sytuację i wiemy, że Ukraina walczy nie tylko o swoją wolność, bo Putin na Ukrainie się nie zatrzyma. Jeśli nie zatrzymamy go tam, posunie się dalej. To, co się wydarzyło w Polsce, nie tak dawno dwie ofiary śmiertelne, to jest skutek także tej wojny. Ona ma swoje dalsze konsekwencje. Proszę Państwa, za trzy lata będziemy obchodzili 50. rocznicę podpisania deklaracji w Helsinkach. Przypomnijmy sobie, wszystkie te wartości, które były dla nas wtedy cenne. Jesteśmy w konkretnej sytuacji w trudnym momencie, ale naprawdę, jeśli będziemy razem, jeśli będziemy mówili jednym głosem i będziemy podejmowali działania, możemy to wszystko zmienić. Zadbajmy o to, żeby Europa po tej wojnie była Europą wartości, które sobie przypomnimy i o które zawalczymy. Bardzo Państwu dziękuję i życzę owocnych obrad. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.