Elżbieta Witek o głodzie mieszkań i wykluczeniu młodych
Elżbieta Witek krytycznie oceniła nowy program mieszkaniowy, wskazując, że nie wyrównuje szans młodych i faworyzuje rynek pierwotny. Zwróciła uwagę na brak wsparcia dla osób na umowach śmieciowych, młodych z niską zdolnością kredytową oraz mieszkańców wsi.
Elżbieta Witek podkreśliła, że program pogłębia różnice społeczne zamiast je wyrównywać i pytała, kto spośród młodych małżeństw będzie stać na proponowane mieszkania. Zwróciła uwagę na skali problemu - "głód mieszkań" wśród młodych oraz fakt, że prawie 2 miliony młodych wyjechało za granicę.
Witek wskazała na realia Polski powiatowej - młodzi są często bezrobotni lub zatrudnieni na umowach śmieciowych, przez co banki nie udzielają im kredytów. Zaznaczyła, że wsparcie ograniczone do rynku pierwotnego nie uwzględnia potrzeb tych grup.
Mówczyni podkreśliła problem braku zdolności kredytowej nawet u osób piastujących funkcje publiczne, wskazując, że kadencyjność utrudnia uzyskanie kredytu hipotecznego. Zwróciła uwagę, że dopiero rodzice ze stabilnym zatrudnieniem mogą w praktyce wziąć kredyt za młodych.
Elżbieta Witek zwróciła się do ministra i posłów o rozważenie propozycji, by program objął także rynek wtórny i uwzględnił rozwiązania dla młodych na umowach śmieciowych oraz możliwości adaptacji starych domów rodziców - np. nadbudowy piętra na samodzielne mieszkanie dla młodych.
Główne zarzuty wobec programu
Elżbieta Witek podkreśliła, że program pogłębia różnice społeczne zamiast je wyrównywać i pytała, kto spośród młodych małżeństw będzie stać na proponowane mieszkania. Zwróciła uwagę na skali problemu - "głód mieszkań" wśród młodych oraz fakt, że prawie 2 miliony młodych wyjechało za granicę.
Sytuacja młodych poza dużymi miastami
Witek wskazała na realia Polski powiatowej - młodzi są często bezrobotni lub zatrudnieni na umowach śmieciowych, przez co banki nie udzielają im kredytów. Zaznaczyła, że wsparcie ograniczone do rynku pierwotnego nie uwzględnia potrzeb tych grup.
Zdolność kredytowa i kadencyjność
Mówczyni podkreśliła problem braku zdolności kredytowej nawet u osób piastujących funkcje publiczne, wskazując, że kadencyjność utrudnia uzyskanie kredytu hipotecznego. Zwróciła uwagę, że dopiero rodzice ze stabilnym zatrudnieniem mogą w praktyce wziąć kredyt za młodych.
Sugestia objęcia rynku wtórnego
Elżbieta Witek zwróciła się do ministra i posłów o rozważenie propozycji, by program objął także rynek wtórny i uwzględnił rozwiązania dla młodych na umowach śmieciowych oraz możliwości adaptacji starych domów rodziców - np. nadbudowy piętra na samodzielne mieszkanie dla młodych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Elżbieta Witek pyta o wsparcie dla wiejskich stowarzyszeń sportowych
Elżbieta Witek żąda wyjaśnień ws. śmierci i odroczenia posiedzenia
Elżbieta Witek pyta o diagnostykę i finanse szpitali
Elżbieta Witek o obniżce PIT, ochronie dzieci i wyborze prezesa NIK
Elżbieta Witek o spotkaniu z prezesem NIK i granicach immunitetu
Elżbieta Witek: Prosi, by nie obrażać kobiet po prawej stronie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jacek Tomczak
Jacek Tomczak o programie Mieszkanie dla Młodych i Rodzina na swoim
Wiesław Janczyk
Wiesław Janczyk krytykuje nowy program mieszkaniowy
Beata Kempa
Beata Kempa o skargach na czynności komornicze i trzydniowym terminie
Andrzej Adamczyk
Andrzej Adamczyk pyta: kto odpowie za katastrofę w budownictwie
Jan Ziobro
Jan Ziobro o 4 czerwca jako Dniu Wolności
Lidia Gądek
Lidia Gądek o Mieszkaniu dla Młodych: co z Polską Powiatową?
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, proszę Państwa, głód mieszkań wśród ludzi młodych jest ogromny, zwłaszcza jeżeli zważymy, że prawie 2 miliony młodych ludzi wyjechało poza granicę Polski. Ale problemem jest co innego. My zamiast wyrównywać szanse młodych ludzi, pogłębiamy różnicę. Dlatego, że kogo zgodnie z tym nowym programem spośród młodych ludzi czy młodych małżeństw będzie stać na takie mieszkanie, o którym Państwo mówicie. Trzeba jednak pojechać z Warszawy do tej Polski powiatowej i zobaczyć, że jeśli już tam mamy młodych ludzi, to najczęściej są oni albo na bezrobociu, albo na umowach śmieciowych. I żaden bank nie udzieli im żadnego kredytu. Chyba, że mają rodziców pracujących, ustabilizowanych, którzy za nich ten kredyt wezmą i będą go spłacać. Pan miał rację. Nawet poseł nie może dostać kredytu hipotecznego, dlatego, że ma kadencyjność. Więc nie ma zdolności kredytowej, choćby chciał pomóc swoim dzieciom. Więc proszę Państwa, to nie jest program, który będzie pomagał wszystkim. Jedno z pytań, Panie Ministrze, kieruję do Pana, ale także do posłów wnioskodawców. Co z tymi młodymi ludźmi, którzy chcą mieć mieszkanie, chcą założyć rodziny? Ale niestety sytuacja w Polsce jest taka, że mają wyłącznie umowy śmieciowe i nie mogą zyskać żadnego kredytu. Ale są też młodzi ludzie mieszkający na wsiach, gdzie rodzice mają dom, stary dom, do którego można nadbudować piętro, które może stanowić samodzielne mieszkanie dla tych młodych ludzi. Ale Państwo nie mówicie o rynku wtórnym, tylko mówicie o rynku pierwotnym. Dlatego pytam, Panie Ministrze, czy rozważycie jednak tę propozycję, którą tutaj słyszeliśmy z ust bardzo wielu posłów, żeby tym programem, który jest znacznie gorszy od poprzedniego, objąć także rynek wtórny, a nie tylko ten rynek pierwotny. Dziękuję. Dziękuję, Pani posłanko.