Elżbieta Witek krytykuje reformę emerytalną i pyta o los młodych
Elżbieta Witek krytycznie odniosła się do propozycji reformy emerytalnej, kwestionując założenia ministra i nazywając część argumentów „czystą fikcją”. Witek wskazała możliwe negatywne skutki dla młodych, osób po 55. roku życia oraz dla kobiet w kontekście podwyższenia wieku emerytalnego.
Witek podkreśliła, że deklarowane korzyści reformy - dłuższa praca, większy kapitał emerytalny i wyższe emerytury - w polskiej rzeczywistości mogą nie nastąpić. Jako argument przytoczyła przykład młodych, wykształconych osób, które mimo kwalifikacji przez lata pozostają bez pracy i dlatego wejdą na rynek pracy później.
Witek zwróciła uwagę, że opóźniony start zawodowy oznacza dłuższy okres pracy przed przejściem na emeryturę, a w konsekwencji krótszy faktyczny okres korzystania z emerytury. W jej ocenie opisane przez ministra mechanizmy są w praktyce iluzoryczne.
W wystąpieniu pojawiło się pytanie o los osób, które w wieku 55 lat stracą pracę i będą mieć do emerytury 13 lat. Witek pytała, gdzie mają w tym czasie szukać wsparcia - czy trafiają do MOPS-u lub instytucji charytatywnych.
Witek zakwestionowała podstawę danych dotyczących równouprawnienia kobiet i zapytała, jaki odsetek kobiet w Polsce rzeczywiście chce pracować do 67. roku życia. W jej ocenie brak jasnych danych osłabia argumentację za podniesieniem wieku emerytalnego.
Najważniejsze zarzuty
Witek podkreśliła, że deklarowane korzyści reformy - dłuższa praca, większy kapitał emerytalny i wyższe emerytury - w polskiej rzeczywistości mogą nie nastąpić. Jako argument przytoczyła przykład młodych, wykształconych osób, które mimo kwalifikacji przez lata pozostają bez pracy i dlatego wejdą na rynek pracy później.
Problemy młodych na rynku pracy
Witek zwróciła uwagę, że opóźniony start zawodowy oznacza dłuższy okres pracy przed przejściem na emeryturę, a w konsekwencji krótszy faktyczny okres korzystania z emerytury. W jej ocenie opisane przez ministra mechanizmy są w praktyce iluzoryczne.
Sytuacja osób po 55. roku życia
W wystąpieniu pojawiło się pytanie o los osób, które w wieku 55 lat stracą pracę i będą mieć do emerytury 13 lat. Witek pytała, gdzie mają w tym czasie szukać wsparcia - czy trafiają do MOPS-u lub instytucji charytatywnych.
Równouprawnienie kobiet i wiek 67 lat
Witek zakwestionowała podstawę danych dotyczących równouprawnienia kobiet i zapytała, jaki odsetek kobiet w Polsce rzeczywiście chce pracować do 67. roku życia. W jej ocenie brak jasnych danych osłabia argumentację za podniesieniem wieku emerytalnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Elżbieta Witek: Sejm potępia sprawców stanu wojennego
Elżbieta Witek pyta o altany i normy na ogródkach działkowych
Elżbieta Witek proponuje aklamację dla Konstytucji Marcowej
Elżbieta Witek: Potępia działania Mińska i wzywa do jedności
Elżbieta Witek wyjaśnia wątpliwości dotyczące systemu interpelacji
Elżbieta Witek oskarża o łamanie obyczajów i atak na media
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Janusz Palikot
Janusz Palikot: Reforma nie rozwiązuje problemu rynku pracy
John Godson
John Godson krytykuje uwagi o Afryce po wystąpieniu Palikota
Artur Górczyński
Artur Górczyński popiera poprawki senackie, krytykuje poprawkę 11
Marek Gos
Marek Gos pyta o emerytury i równość w reformie ubezpieczeń
Zbigniew Sosnowski
Zbigniew Sosnowski o poprawkach do ustawy o cudzoziemcach
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski pyta o najniższą emeryturę i spuściznę ustaw
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Pani Ministrze, ja z uwagą wysłuchałam Pańskiej wypowiedzi. Zastanawiałam się, czy Pan rzeczywiście wierzy w to, co Pan mówi. A powiem dlaczego. Najlepiej tę reformę widać na konkretnych przykładach, bo niby to jest bardzo logiczne. Pracujemy dłużej, gromadzimy większy kapitał, mamy wyższą emeryturę. Tak, Pani Ministrze, ale w naszej polskiej rzeczywistości to jest czysta fikcja. Dlatego, że młodzi ludzie, wykształceni, ze znajomością kilku języków obcych, ze studiami poddyplomowymi, po kilka lat są bez pracy. Czyli oni wejdą na rynek pracy znacznie później, dłużej będą musieli pracować i jak już przejdą na tę emeryturę, naprawdę niewiele pożyją. To jest jedno, to jest czysta fikcja. Proszę odpowiedzieć na pytanie, jak Pan pomoże tym młodym ludziom? Jak Pan pomoże tym, którzy w wieku 55 lat stracą pracę, bo rozwiążą zakład pracy i do emerytury zostanie im 13 lat? Gdzie w tym czasie mają pójść na garnuszek MOPS-u, instytucji charytatywnych? Po drugie, Panie Ministrze, mówicie o równouprawnieniu kobiet. Proszę powiedzieć, skąd Pan ma dane? Ile tych kobiet w Polsce chce takiego równouprawnienia, żeby pracować do 67 roku życia? Jaki procent kobiet w Polsce tego rzeczywiście chce? Dziękuję. Dziękuje za uwagę.