Jan Mosiński pyta o fermę norek w Zosinie i obawy mieszkańców
Jan Mosiński poruszył kwestię planowanej budowy ferm norek amerykańskich w Zosinie (gmina Kępno) i przekazał obawy mieszkańców dotyczące wpływu na środowisko oraz komfort życia. Zapytał, czy planowane są zmiany przepisów prawnych i rozporządzenia techniczne mające ograniczyć ekspansję takich hodowli.
Chodzi o teren południowej Wielkopolski, miejscowość Zosin w okręgu kalisko-leszczyńskim, gdzie - według posła - rozpoczęła się już budowa ferm norek amerykańskich. Sprawa wywołuje liczne protesty mieszkańców i spory lokalne.
Poseł wskazał na ryzyka związane z funkcjonowaniem ferm - emisję odorów, przyciąganie owadów oraz negatywne oddziaływanie na wody podziemne, powierzchnię i komfort życia mieszkańców. Zwrócił uwagę, że norka amerykańska jest gatunkiem obcym dla Polski i budzi dodatkowe wątpliwości.
Poseł poprosił o informację, czy są planowane zmiany, które zaliczałyby hodowle norek amerykańskich do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco negatywnie oddziaływać na środowisko, oraz czy rozważane są rozporządzenia techniczne i budowlane uniemożliwiające ekspansję takich ferm.
Podsekretarz stanu w ministerstwie odpowiedziała, że sprawy lokalizacji, budowy i eksploatacji obiektów utrzymujących zwierzęta gospodarskie regulowane są wieloma ustawami. Wymieniła m.in. ustawę o planowym zagospodarowaniu przestrzennym, prawo budowlane, prawo ochrony środowiska, ustawę o udostępnianiu informacji o środowisku i ocenach oddziaływania na środowisko oraz akty dotyczące weterynarii i ochrony zwierząt. Dodała, że inspekcja weterynaryjna prowadzi kontrole, a ministerstwo wskazuje także ekonomiczne i utylitacyjne aspekty hodowli futerkowej - w 2015 roku zakłady przetwórstwa rybnego przekazały za pośrednictwem zwierząt futerkowych 320 tys. ton odpadów, a 400 tys. ton odpadów półbojowych zostało wykorzystane jako karma dla tych zwierząt.
Szczegóły sprawy
Chodzi o teren południowej Wielkopolski, miejscowość Zosin w okręgu kalisko-leszczyńskim, gdzie - według posła - rozpoczęła się już budowa ferm norek amerykańskich. Sprawa wywołuje liczne protesty mieszkańców i spory lokalne.
Obawy mieszkańców
Poseł wskazał na ryzyka związane z funkcjonowaniem ferm - emisję odorów, przyciąganie owadów oraz negatywne oddziaływanie na wody podziemne, powierzchnię i komfort życia mieszkańców. Zwrócił uwagę, że norka amerykańska jest gatunkiem obcym dla Polski i budzi dodatkowe wątpliwości.
Pytanie o zmiany przepisów
Poseł poprosił o informację, czy są planowane zmiany, które zaliczałyby hodowle norek amerykańskich do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco negatywnie oddziaływać na środowisko, oraz czy rozważane są rozporządzenia techniczne i budowlane uniemożliwiające ekspansję takich ferm.
Regulacje i odpowiedź przedstawiciela ministerstwa
Podsekretarz stanu w ministerstwie odpowiedziała, że sprawy lokalizacji, budowy i eksploatacji obiektów utrzymujących zwierzęta gospodarskie regulowane są wieloma ustawami. Wymieniła m.in. ustawę o planowym zagospodarowaniu przestrzennym, prawo budowlane, prawo ochrony środowiska, ustawę o udostępnianiu informacji o środowisku i ocenach oddziaływania na środowisko oraz akty dotyczące weterynarii i ochrony zwierząt. Dodała, że inspekcja weterynaryjna prowadzi kontrole, a ministerstwo wskazuje także ekonomiczne i utylitacyjne aspekty hodowli futerkowej - w 2015 roku zakłady przetwórstwa rybnego przekazały za pośrednictwem zwierząt futerkowych 320 tys. ton odpadów, a 400 tys. ton odpadów półbojowych zostało wykorzystane jako karma dla tych zwierząt.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jan Mosiński ostro o procedowaniu ustawy i dialogu społecznym
Jan Mosiński o chaosie w budowie dróg i pękającym wiadukcie
Jan Mosiński krytykuje projekt dyrektywy o delegowaniu pracowników
Jan Mosiński o ustawie o Sądzie Najwyższym i walce z chorobą
Jan Mosiński o zwolnieniach w Kastoramie: apel o przywrócenie
Jan Mosiński o wieku emerytalnym i sporze o rolników
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Kryj
Andrzej Kryj pyta o stan powietrza i dofinansowanie OZE
Anna Krupka
Anna Krupka pyta o przyczyny rekordowego zanieczyszczenia powietrza
Borys Budka
Borys Budka zapowiada niepoparcie kandydatury do Trybunału Stanu
Andrzej Matusiewicz
Andrzej Matusiewicz popiera zaostrzenie kar za wyłudzenia VAT
Gabriela Lenartowicz
Gabriela Lenartowicz pyta o działania rządu ws. jakości powietrza
Małgorzata Zwiercan
Małgorzata Zwiercan wnosi o procedowanie ustawy o ochronie morza
Transkrypcja
Kolejne pytanie zadaje pan poseł Piotr Kaleta. Bardzo dziękuję panie marszałku. Trochę zmiana tematu. Kwestia dotyczy hodowli norek amerykański w Polsce. Jest to problem, który jest coraz częściej i mocniej zgłaszany przez mieszkańców naszych wisi. Ja chciałbym się odnieść konkretnie do pewnego przykładu, który jest z mojego okręgu wyborczego. Jest to teren południowy Wielkopolski, konkretnie okręg kalisko-leszczyński. Chodzi o miejscowość Zosin w gminie Kępno, gdzie jest planowana, czy w zasadzie rozpoczęła się już budowa właśnie tych ferm norek amerykańskich. Sprawa ta budzi dużo kontrowersji, ale przede wszystkim dużo protestów mieszkańców tej gminy, którzy obawiają się, nie bez racji zresztą, znacznego negatywnego oddziaływania fermy na środowisko naturalne. Wody podziemne, powierzchnie oraz na zdrowy komfort życia. Z dostępnych powszechnie informacji wynika, że działalność takiej fermy powoduje emisję odorów, co przyciąga owady, stanowi bardzo dużą uciążliwość dla pobliskich mieszkańców. Przypomnę, że noreka amerykańska jest gatunkiem dziko żyjącym w Ameryce Północnej, a więc jak gdyby z natury jest to gatunek, który jest po prostu obcy dla terenów Polski, a także Europy. Panie Marszałku, w związku z tym krótkie, proste pytanie. Czy są planowane zmiany przepisów prawnych, aby hodowle tych norek amerykańskich w jakikolwiek ilościach zostały zaliczane do przedsięwzięć, mogących zawsze w znacząco w sposób negatywny oddziaływać na środowisko, ale także czy to są również planowane pewne rozporządzenia techniczne, typowo budowlane, aby uniemożliwić ekspansję tej działalności. Bardzo dziękuję. Bardzo dziękuję. Odpowiada podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, pani Ewa Lech. Bardzo proszę. Panie Marszałku, Wysoka Izba, panie pośle. Otóż powiem tak, sprawy związane z rybami zwierząt, tam, gdzie są duże zagęszczenia, które stanowią uciążliwość dla środowiska, szczególnie dla mieszkańców, to jest rzeczywiście problem od lat pojawiający się. Coraz więcej oprotestowywane są budowy, które się pojawiają. Natomiast pytanie, które pan zadał, dotyczy w głównej mierze Ministerstwa Infrastruktury. Ale powiem tak, jeśli chodzi o sprawy związane z lokalizacją, budową i eksploatacją obiektów utrzymujących zwierzęta gospodarskie, to mamy do czynienia tutaj z... Te sprawy regulowane są ośmioma ustawami. Ja tu je wymienię, żebyśmy wiedzieli, żebyśmy mieli obraz, jak to jest skomplikowana materia. Ustawa np. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym, ustawa o prawo budowlone, prawo ochrony środowiska, następnie ustawa o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Następnie ustawa o nawozach, nawożeniu, ustawa o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, ustawa o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich oraz ustawa o ochronie zwierząt. Krótko mówiąc, we właściwości Ministerstwa Rolnictwa pozostają te cztery ostatnie ustawy, które w zasadzie regulują warunki głównie weterynaryjne, w jakiej te zwierzęta mają być utrzymywane i określają wymogi, jakie muszą być spełnione, żeby tym zwierzętom ograniczyć cierpienie, żeby były wolne od bólu i głodu. Sam obszar zawiadywany przez Ministra Rolnictwa właściwie wynika z definicji zwierzęcia gospodarskiego. Otóż zwierzę gospodarskie oznacza każde zwierzę utrzymywane, tłuczone lub hodowane przez człowieka i wykorzystywane do produkcji żywności, wełny, futer, piór, skór i skórek oraz używane do produkcji jakiegokolwiek innego produktu uzyskiwanego ze zwierząt lub od zwierząt. I do tego w tej grupie umieszczą się również koniowate. Więc ta definicja jakby określa zainteresowania Ministra Rolnictwa. I teraz od lat Minister Rolnictwa nie zmienia stanowiska co do niezgody na traktowanie norki amerykańskiej i drobiu. Tutaj też mówimy o fermach drobiu. Nie traktowanie jako zwierząt gospodarskich lub też skreślenie z listy zwierząt gospodarskich, a także nie wyraża zgody na to, żeby Minister Środowiska wciągnął te zwierzęta, mówimy tu o norki amerykańskiej, na listach gatunków obcych, czyli takich, które uwolnione do środowiska mogą zagrozić tym naszym rodzimym gatunkom zwierząt. Jeśli chodzi o te właściwości Ministra Środowiska, więc są wydane rozporządzenia na podstawie ustawy o ochronie zwierząt, o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, rozporządzenia, które ściśle określają warunki, w jakich te zwierzęta mają być utrzymywane. I to jest sprawdzane siłami inspektyw weterynaryjnej, która ma w swoich harmonogramach przeprowadzanie takich kontroli z określoną częstotliwością. Często Minister Rolnictwa jest zasypywany pismami różnych organizacji przeciwnych takim przemysłowym wręcz hodowlom, utrzymywaniu też przemysłowemu zwierząt futerkowych. Pojawia się w publikatorach właśnie taki obraz bardzo zniekształcony, jeśli chodzi o te hodowlę. Natomiast z punktu widzenia gospodarczego, nawet ekologicznego, to zwierzęta futerkowe, w tym norki amerykańskie, są takim naturalnym utylizatorem. Trzeba podkreślić, proszę, Wysokiego Sejmu, że jeśli chodzi o przetwórstwo rybne, jeśli chodzi o zakłady mięsne, część tych UPZ-ów, tak zwanych ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, jest utylizowana właśnie przez zwierzęta futerkowe. Żeby nie być gołosłownym, to powiem, że w 2015 roku zakłady przetwórstwa rybnego zutylizowały za pośrednictwem zwierząt futerkowych 320 tys. ton odpadów. A to właściwie, jak się okazuje, i to jest dziwne, to decyduje o tym, że ten przemysł jest opłacalny. Podobnie 400 tys. ton odpadów półbojowych zostało zużyte na karmę dla zwierząt futerkowych. Więc tutaj jest, no to jest wielopoziomowy problem. Oczywiście podkreślam, że uciążliwości i tutaj te problemy, które się pojawiają ze zgodami na budowę nowych ferm, czy funkcjonowanie i eksploatacja obecnie funkcjonujących, to nie jest tylko kompetencja ministra rolnictwa. Chcę powiedzieć tak, że docierają do nas nie tylko protesty tych, którzy są przeciwni funkcjonowaniu takich ferm, ale również są liczne apele samorządów, które wskazują na to, że na tych fermach pracuje bardzo dużo osób. Szczególnie te fermy, które powstały na miejscu byłych PGR-ów. Tam jest bezrobocie i ludzie znajdują zatrudnienie. Więc tutaj trudno nam jest zupełnie negatywnie się do tego odnieść. Natomiast naprawdę minister rolnictwa jest skupiony na tym, żeby zapewnić zagospodarowanie tych ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego również. Żeby nie oddawać się w większość szczegóły, powiem tak. Biorąc pod uwagę, że w prawie polskim istnieją przepisy i stworzony jest system ochrony mieszkańców środowiska naturalnego, to problem polega głównie na tym, żeby te przepisy przestrzegać, poprawnie stosować i egzekwować. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dodatkowe pytanie zadaję. Nie będzie dodatkowego pytania. Bardzo dziękuję, panie minister.