Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Brejza pyta o prawo aborcyjne i reakcje służb

Krzysztof Brejza pyta o prawo aborcyjne i reakcje służb

Krzysztof Brejza pytał o konsekwencje zaostrzania prawa aborcyjnego i o interwencje służb wobec protestujących kobiet. Zwrócił uwagę na rzekome szkody wyrządzone Kościołowi przez polityków i Trybunał oraz pytał, czy Polska może znaleźć się w bardziej restrykcyjnej sytuacji niż Iran.

Pytania o prawo aborcyjne


W wystąpieniu Brejza pytał, czy wprowadzane rozwiązania restrykcyjne spowodują, że Polki będą w gorszej sytuacji prawnej niż obywatelki Iranu i czy Polska zmierza do jednego z najbardziej restrykcyjnych systemów ustawodawstwa aborcyjnego w Europie. W odpowiedzi Pani Marszałek stwierdziła, że Iran ma bardziej liberalne prawo w tej mierze niż Polska i oceniła, że proponowane zmiany mogą prowadzić do praktycznego całkowitego zakazu aborcji. Padła też uwaga, że obrońcy życia, z Kają Godek na czele, deklarują dalsze kroki, m.in. kwestionowanie przesłanki gwałtu.

Zarzuty wobec polityków i Trybunału


Brejza podniósł tezę, że nikt takiej szkody nie wyrządził Kościołowi jak politycy PiS i Trybunał wywoływaniem tej „wojny”. W wystąpieniu zwracał uwagę na polityczne źródła konfliktu oraz na skutki społeczne i prawne proponowanych zmian.

Relacje z demonstracji


W odpowiedzi padały relacje z demonstracji i spacerów w dużych miastach — opisywano różnice między Katowicami a Tychami. W Katowicach według relacji uzbrojeni policjanci blokowali wejście do kurii, co zdaniem mówczyni wprowadzało napięcie, podczas gdy w Tychach policja była mało widoczna i nie doszło do incydentów. Podkreślono też, że uczestnikami protestów jest głównie młode pokolenie, które działa spontanicznie i bez przywódców.

Ocena działań służb i eskalacja


Brejza pytał również o doniesienia, że funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego miał zaatakować demonstrujące kobiety. W odpowiedzi zaznaczono, że nie ma pełnej wiedzy o tym konkretnym zdarzeniu, ale skrytykowano działania policji, które — zdaniem relacjonującej — prowokowały nerwowość tłumu i przyczyniały się do eskalacji, a agresja miała wyjść „z drugiej strony”.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo, Panie Marszałku. Pani Marszałek, bardzo dziękuję za te słowa też dotyczące Kościoła. Też mam takie przekonanie, że nikt takiej szkody nie wyrządził Kościołowi jak sami politycy PiS i Trybunał wywoływaniem tej wojny. Chciałem zapytać Panią Marszałek, czy te rozwiązania restrykcyjne wprowadzane teraz, czy takie rozwiązania znaczą tyle, że Polki będą w gorszej sytuacji prawnej niż obywatelki Iranu. Czy prawdą jest, że Iran ma bardziej liberalne prawo w tej mierze niż Polska? Wreszcie pytanie, czy Polska będzie mieć jeden z najbardziej restrykcyjnych tego typu systemów ustawodawstwa aborcyjnego w Europie? Czy zmierzamy w kierunku takich państw jak Algeria, Afganistan i Niger tymi rozwiązaniami? Wreszcie chciałem spytać, chociaż wiem, że te wydarzenia dzieją się z godziny na godzinę. Czy prawdą jest, że funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w ostatnich dniach zaatakował kobiety na przejściu demonstrujące? Jak Pani jako wnioskodawca tej uchwały ocenia tę sytuację? Dziękuję. Proszę bardzo, Pani Marszałek. Dziękuję bardzo. Panie senatorze, ja odpowiadam tak. Iran ma bardziej liberalne prawo w tym zakresie niż Polska. To wiem. To było podawane już wielokrotnie. I faktycznie uchwalając takie prawo, idziemy w kierunku, ja uważam, że idziemy w kierunku całkowitego zakazu aborcji, co w różnych innych przypadkach też, co wyraźnie mówili już ci tak zwani obrońcy życia z Kają Godek na czele, że teraz będzie wnioskowała o to, aby kolejna przesłanka zakaz ustawy z 1993 roku, czyli gwałt, była uznana również za niezgodną z konstytucją. Także to prowadzi do całkowitego zakazu aborcji na pewno. Ja nie wiem, znaczy nie mam dokładnie wiedzy o tym funkcjonariuszu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, no ale to, co się dzieje na ulicy, to faktem jest, że najgorsze... Znaczy ja uczestniczyłam, mogę odpowiedzieć w taki sposób, uczestniczyłam w takich dwóch spacerach, które się odbywały i porównywałam te dwa spacery w dwóch miastach dość dużych. Jeden spacer był w sobotę w Katowicach, gdzie funkcjonariusze policji stali na schodach katedry w Katowicach i tłum młodych, przeważnie młodych ludzi, ja na to zwracam uwagę, proszę państwa, to jest młode pokolenie, to jest młode pokolenie, to jest oczywiście porównanie do Białorusi, może nie jest adekwatne, ale jeżeli chodzi o pokolenie, to tak. Dlatego, że tak jak tam nowe pokolenie po prostu zakwestionowało władzę Łukaszenki, to tu nowe, młode pokolenie zorientowało się, jakie prawa, które oni dzisiaj już mają, chce się im odebrać. I oni wyszli bardzo spontanicznie na ulicę. No i wracam do tych Katowic. Kiedy tłum w maseczkach, bardzo w odległościach przechodził od katedry za katedrą i z wejścia do kurii, to ja na własne oczy widziałam, jak uzbrojeni policjanci biegli tarasować wejście do kurii, do której absolutnie nikt nie miał zamiaru wejść. I po prostu ludzie chodzili cały czas. Dopiero kiedy okazało się, ktoś jak krzyknął gaz, ludzie zaczęli rozpieszkiwać się i zaczęło być mniej miło. I teraz porównuję niedzielę. Tychy. Bardzo duże miasto i kilkutysięczny tłum również. I tam policji nie było w ogóle widać. Policja stała tylko w miejscach, gdzie tłum miał wejść na ulicę, regulowała ruch i zatrzymywała samochody. Ale naokoło tłumu, naokoło kościołów, gdzie to też się tłum zgromadził pod kościem, nie było ani jednego policjanta. I tam nie doszło do absolutnie żadnego incydentu. I to jest dowód na to, że ci ludzie po prostu chcą coś zademonstrować wychodząc, idąc. Oni nie są absolutnie agresywni. Oni nie mają w sobie żadnej agresji. Oni po prostu tylko chcą pokazać, że nie ma ich zgody na zmianę charakteru ustrojowego tego państwa i na zmianę tej ustawy. Ale to działania policji, odpowiadając na pana pytania, właśnie takie... Ja nie rozumiem, po co ta policja starcza. Że to powoduje, że w tym tłumie rozpoczyna się nerwowość. Właśnie dlatego, że tam nie ma przywódców. Tam są po prostu młodzi ludzie, którzy wyszli. Ja sama zresztą w Katowicach tę demonstrację, ten spacer rozwiązywałam. Bo widziałam, że po trzech godzinach spaceru ta młodzież w zasadzie nie wie, jak to zakończyć. Ponieważ tam nie ma przywódców. Kiedy powiedziano im się, idźcie do domu, oni po prostu do domu poszli. Dlatego eskalacja, niestety eskalacja, taka przeradzanie tego w jakieś agresywne kwestie, to niestety wyszła z drugiej strony. I ja na tym strasznie ubolewam. Dziękuję. Dziękuję.