Krzysztof Brejza krytykuje ustawę medialną i porównuje ją do Rosji
Krzysztof Brejza w wystąpieniu z 28 kwietnia 2016 r. skrytykował ustawę medialną, twierdząc, że prace nad nią odbyły się w rekordowym tempie i porównał je do działań w Rosji. Zarzucił też likwidację niezależnych instytucji i skrytykował obowiązkowe opłaty dla osób niekorzystających z telewizora.
Krzysztof Brejza podkreślił, że ustawa medialna była procedowana w ekspresowym tempie, co jego zdaniem zagraża niezależności mediów i podstawom demokratycznego porządku.
W wystąpieniu przywołał przykład rosyjskiej Dumy i ustawodawstwa pod prezydenturą Putina, twierdząc, że tempo i cel zmian w Polsce przypominają praktyki stosowane w Rosji.
Brejza wskazywał na konsekwencje zmian prawnych - likwidację sądu konstytucyjnego, osłabienie służby cywilnej i rozwój partyjnej, rządowej propagandy - jako skutki, które budzą jego sprzeciw.
Krytyk zwrócił uwagę na obowiązek opłacania abonamentu telewizyjnego przez osoby, które nie korzystają z telewizora, nazywając to nakładaniem "haraczu" na obywateli i ograniczaniem ich wyboru.
Najważniejsze tezy
Krzysztof Brejza podkreślił, że ustawa medialna była procedowana w ekspresowym tempie, co jego zdaniem zagraża niezależności mediów i podstawom demokratycznego porządku.
Porównania z Rosją
W wystąpieniu przywołał przykład rosyjskiej Dumy i ustawodawstwa pod prezydenturą Putina, twierdząc, że tempo i cel zmian w Polsce przypominają praktyki stosowane w Rosji.
Likwidacja instytucji i propaganda
Brejza wskazywał na konsekwencje zmian prawnych - likwidację sądu konstytucyjnego, osłabienie służby cywilnej i rozwój partyjnej, rządowej propagandy - jako skutki, które budzą jego sprzeciw.
Opłaty i prawa obywateli
Krytyk zwrócił uwagę na obowiązek opłacania abonamentu telewizyjnego przez osoby, które nie korzystają z telewizora, nazywając to nakładaniem "haraczu" na obywateli i ograniczaniem ich wyboru.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
[KO]: K. Brejza - CBA wkroczyło do fundacji Tadeusza Rydzyka.
Krzysztof Brejza o ujawnianiu akt i politycznej kontroli
Krzysztof Brejza pyta o podpis pod deklaracją z 2007 r.
Krzysztof Brejza: 'Znikoma szkodliwość' kłamstw Kaczyńskiego
Krzysztof Brejza pyta o dostęp służb do danych internautów
Krzysztof Brejza wzywa do dymisji ministra i alarmuje o chaosie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko o roli mediów narodowych i abonamencie
Joanna Augustynowska
Joanna Augustynowska pyta o uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy
Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus: domaga się wyjaśnień ws. zwolnień w mediach
Stanisław Szwed
Stanisław Szwed przedstawia projekt ustawy o delegowaniu pracowników
Tomasz Cimoszewicz
Tomasz Cimoszewicz: Krytyka PiS i apel o protest 7 maja
Maciej Masłowski
Maciej Masłowski przedstawia stanowisko ws. delegowania pracowników
Artykuły
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, bliska niegdyś środowisku Prawa i Sprawiedliwości, pani profesor Staniszki z kilka dni temu powiedziała, że Prawo i Sprawiedliwość myśli archaicznie, a metody waszego działania przypominają putinowskie pojmowanie władzy. Tak się składa, że dwa lata temu rosyjska Duma również zajmowała się ustawieniami medialnymi. Na wniosek administracji prezydenta Putina przyjęła ustawę medialną, uderzającą w wolne rosyjskie media. Świat był pod wrażeniem, jak szybko zaszły te zmiany w Rosji. Właśnie pod takimi argumentami, żeby ograniczyć wpływy tego zgniłego Zachodu, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. To samo mówili przedstawiciele partii rządzącej w Rosji. W ciągu dziewięciu dni zaszły tam zmiany. Świat był pod wrażeniem, ale PiS z poprzednią tzw. małą ustawą medialną pobiło rosyjski rekord. W żadnym demokratycznym państwie ustawy medialnej nie udało się uchwalić w ciągu trzech dni. To wam się udało zrobić w grudniu. Pobić rekord Putina. Ale to są te wschodnie standardy, takie samo dzierżawie. Likwidacja sądu konstytucyjnego, służby cywilnej, rządowa prokuratura. No i partyjna, rządowa propaganda. Panie ministrze, niegdyś łańcuchem przywiązywano psa do budy. To był zły standard. Dlaczego teraz kablem elektrycznym chcecie przywiązać miliony ludzi do telewizorów? Telewizorów, które sączą tanią propagandę. Dlaczego nakładacie haracz na wszystkich obywateli? Dlaczego ktoś, kto świadomie wyzbywa się telewizora, płacić będzie za usługę, którą nie jest w ogóle zainteresowany? Dziękuję. Dziękuję bardzo.