Krzysztof Brejza broni rotacyjności w komisji ds. służb
Krzysztof Brejza w wystąpieniu z 13 listopada 2015 r. bronił rotacyjności w Komisji ds. Służb Specjalnych i podkreślał, że demokratyczna kontrola nad służbami jest standardem. Zakwestionował twierdzenie o fikcyjności rotacyjności i zwrócił pytania do przewodniczącego Szaramy.
Krzysztof Brejza przypomniał, że rotacyjność została wpisana do regulaminu Sejmu w 2009 roku i funkcjonowała jako parlamentarny zwyczaj od 1995 roku. Podkreślał, że praktyka ta zapewniała demokratyczną kontrolę nad służbami specjalnymi, zgodnie z rekomendacjami Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
Jako były członek Komisji ds. Służb Specjalnych Brejza wskazał na dotychczasowy podział stanowisk - po połowie przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i PSL, a także przedstawiciele PiS i ruchu Palikota - co według niego świadczyło o szacunku dla opozycji i skutecznej kontroli służb.
Brejza pytał, czy celem zmian nie jest pozbawienie opozycji wpływu na kluczowe organy kontrolne. Zwrócił uwagę, że przewodniczący Komisji ds. Służb Specjalnych automatycznie wchodzi do kolegium ds. Służb Specjalnych, a proponowane zmiany uniemożliwią opozycji uczestnictwo w tym kolegium.
Brejza ostrzegał, że ograniczenie rotacyjności i dostępu opozycji do kolegium ds. służb może osłabić wewnętrzne mechanizmy nadzoru oraz zmniejszyć udział posłów opozycji w kształtowaniu kierunków działania służb specjalnych.
Obrona rotacyjności
Krzysztof Brejza przypomniał, że rotacyjność została wpisana do regulaminu Sejmu w 2009 roku i funkcjonowała jako parlamentarny zwyczaj od 1995 roku. Podkreślał, że praktyka ta zapewniała demokratyczną kontrolę nad służbami specjalnymi, zgodnie z rekomendacjami Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
Doświadczenie w komisji
Jako były członek Komisji ds. Służb Specjalnych Brejza wskazał na dotychczasowy podział stanowisk - po połowie przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i PSL, a także przedstawiciele PiS i ruchu Palikota - co według niego świadczyło o szacunku dla opozycji i skutecznej kontroli służb.
Pytania do przewodniczącego Szaramy
Brejza pytał, czy celem zmian nie jest pozbawienie opozycji wpływu na kluczowe organy kontrolne. Zwrócił uwagę, że przewodniczący Komisji ds. Służb Specjalnych automatycznie wchodzi do kolegium ds. Służb Specjalnych, a proponowane zmiany uniemożliwią opozycji uczestnictwo w tym kolegium.
Konsekwencje dla kontroli służb
Brejza ostrzegał, że ograniczenie rotacyjności i dostępu opozycji do kolegium ds. służb może osłabić wewnętrzne mechanizmy nadzoru oraz zmniejszyć udział posłów opozycji w kształtowaniu kierunków działania służb specjalnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Brejza pyta o odpowiedzialność za oponę limuzyny
Krzysztof Brejza: Ochrona samorządów i prawa do prowadzenia szkół
Krzysztof Brejza: Ostrzeżenie przed powrotem do jednolitości władzy
Krzysztof Brejza krytykuje brak kontroli sądowej nad służbami
Krzysztof Brejza ostro o 'demokratyzacji' sądów
Krzysztof Brejza pyta o model radziecki w ustawie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Kornel Morawiecki
Kornel Morawiecki odrzuca przejście i apeluje o solidarność
Piotr Zgorzelski
Piotr Zgorzelski sprzeciwia się nowelizacji regulaminu Sejmu
Janusz Sanocki
Janusz Sanocki: piątkowe obrady Sejmu do południa
Tomasz Głogowski
Tomasz Głogowski krytykuje zmiany w Komisji ds. Służb Specjalnych
Zbigniew Sosnowski
Zbigniew Sosnowski pyta o reprezentację klubów w Komisji do Spraw Słów
Wojciech Szarama
Wojciech Szarama krytykuje rotacyjne przewodnictwo Komisji
Artykuły
Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Ja chciałem powiedzieć taką rzecz, jako też były członek Komisji ds. Służb Specjalnych poprzedniej kadencji, że demokratyczna kontrola nad służbami specjalnymi jest standardem. Standardem potwierdzonym rekomendacjami Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. I nie zgodzę się tutaj też, pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem Marszałkiem, że ta rotacyjność była fikcją. Stąd moje pytanie do Pana Przewodniczącego Szaramy. Czy wie Pan o tym, że Platforma Obywatelska w roku 2009, wprowadzając do regulaminu Sejmu rotacyjność, usankcjonowała zwyczaj parlamentarny? Zwyczaj, który funkcjonował od roku 1995. Bo w tym roku obchodziliśmy dwudziestolecie działalności tej komisji. Komisji, która skutecznie przy Waszym Państwa udziale kontrolowała służby. Dlaczego przy Waszym udziale? Tutaj nie zgodzę się z kolegą Markiem Opiołą, który w poprzedniej kadencji był przewodniczącym Komisji ds. Służb Specjalnych. Wie Pani co? Ja powiem Pani tak. Ja byłem członkiem z rekomendacji Platformy Obywatelskiej. Ja nie byłem ani razu przewodniczącym tej komisji. Dlatego, że szanowaliśmy zdanie opozycji. Dlatego, że u nas była rotacyjność podzielona pół na pół. Po połowie przedstawiciele Platformy PSL, po połowie PSL, PiS i ruchu Palikota. I to był dobry zwyczaj. Drugie pytanie do Pana wnioskodawcy Szaramy. Czy nie chodzi o coś innego? Bo nikt na tej sali nie powiedział jednej rzeczy. Przewodniczący Komisji ds. Służb Specjalnych, jako jedyny przewodniczący Sejmowej Komisji, z automatu wchodzi do kolegium ds. Służb Specjalnych. Najważniejszego kierunkowej instytucji kontrolującej wewnętrznie, wewnątrz Rady Ministrów, ale nadającej kierunki działania służbom specjalnych. Tego nie będzie opozycja mogła doświadczyć. Nie będzie miała żadnego wpływu na działalność kolegium ds. Służb Specjalnych. Dziękuję bardzo.