Krzysztof Brejza ostrzega przed projektem inwigilacji internetu
Krzysztof Brejza apeluje o wycofanie projektu ustawy dotyczącego danych internetowych i ostrzega przed powszechną inwigilacją Polaków w internecie. Twierdzi, że projekt wprowadza nowe pojęcie "danych internetowych", które może stać się wytrychem do pozyskiwania przez służby korespondencji obywateli bez zgody sądu.
Krzysztof Brejza wskazuje, że projekt pozwala na pozyskiwanie danych z portali społecznościowych - takich jak Facebook czy Twitter - bez jakiejkolwiek zgody sądu. Uważa, że nowa definicja danych internetowych znacząco rozszerza uprawnienia służb.
Mówca podkreśla, że autorzy projektu nie wprowadzają instytucji niezależnej i kontrolnej nad pozyskiwaniem danych, co oznacza, iż nie realizują wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Zwraca uwagę na brak mechanizmów ochrony korespondencji obywateli.
Brejza krytykuje tryb proceduralny projektu jako szybki i nadzwyczajny. Twierdzi, że projekt poselski powinien być szeroko zaopiniowany przez instytucje, które dotychczas krytykowały podobne rozwiązania, zamiast procedowania w trybie pilnym.
Mówca ostrzega przed konsekwencjami dla prywatności i wolności obywateli, przestrzegając przed etapami prowadzącymi do państwa nadzoru. Apeluje o ochronę komunikacji internetowej i sądową kontrolę nad pozyskiwaniem danych.
Najważniejsze zarzuty
Krzysztof Brejza wskazuje, że projekt pozwala na pozyskiwanie danych z portali społecznościowych - takich jak Facebook czy Twitter - bez jakiejkolwiek zgody sądu. Uważa, że nowa definicja danych internetowych znacząco rozszerza uprawnienia służb.
Brak realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego
Mówca podkreśla, że autorzy projektu nie wprowadzają instytucji niezależnej i kontrolnej nad pozyskiwaniem danych, co oznacza, iż nie realizują wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Zwraca uwagę na brak mechanizmów ochrony korespondencji obywateli.
Procedura legislacyjna i opinie instytucji
Brejza krytykuje tryb proceduralny projektu jako szybki i nadzwyczajny. Twierdzi, że projekt poselski powinien być szeroko zaopiniowany przez instytucje, które dotychczas krytykowały podobne rozwiązania, zamiast procedowania w trybie pilnym.
Ryzyko budowy państwa nadzoru
Mówca ostrzega przed konsekwencjami dla prywatności i wolności obywateli, przestrzegając przed etapami prowadzącymi do państwa nadzoru. Apeluje o ochronę komunikacji internetowej i sądową kontrolę nad pozyskiwaniem danych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Brejza krytykuje skład Sejmowej Komisji Śledczej
Krzysztof Brejza ostrzega przed zwrotem Polski na wschód
Krzysztof Brejza: Nie ufa osobom proponującym ograniczenie kontroli
Krzysztof Brejza oskarża o 'rekomunizację' i zarzuca plagiat
Krzysztof Brejza - ślubowanie z 13.11.2023
Krzysztof Brejza: Pakiety przemielone, rząd nie wie, gdzie są dane
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jacek Wilk
Jacek Wilk: ZUS to 'piramida finansowa', pyta o plan rządu
Paweł Kukiz
Paweł Kukiz: krytyka budżetu za zadłużanie przyszłych pokoleń
Krzysztof Sitarski
Krzysztof Sitarski o bankietach Państwowej Inspekcji Pracy i budżecie
Artur Dunin
Artur Dunin krytykuje projekt ustawy i alarmuje o mediach
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień o obsadzaniu stanowisk i pytaniu o patologie
Marcin Święcicki
Marcin Święcicki krytycznie o finansowaniu programu 500 zł
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, chciałem złożyć wniosek formalny w trybie artykułu 184 ust. 2 pkt 11 w sprawie projektu ustawy, która ma doprowadzić do powszechnej inwigilacji Polaków w internecie. Chciałbym zaapelować do Państwa o wycofanie tego skandalicznego projektu ustawy. Ustawy, w której wprowadzacie nowe pojęcie, pojęcie danych internetowych, pojęcie, które może być takim wytrychem do pozyskiwania przez służby, do pozyskiwania przez wiele tysięcy funkcjonariuszy służb danych internetowych, w tym również korespondencji obywateli, która powinna być chroniona. Korespondencji za pomocą portali społecznościowych. Jakich? Takich jak Facebook, takich jak Twitter. To wszystko, cała ta forma komunikacji pomiędzy obywatelami będzie mogła być pozyskiwana bez jakiejkolwiek zgody sądu. Wy nie realizujecie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Nie wprowadzacie żadnej instytucji niezależnej, kontrolnej nad pozyskiwaniem tych danych. Jak budujecie tak naprawdę, wkraczacie w pierwszy etap budowy państwa orwelowskiego. Nie powinniście tego też czynić w formie ustawy poselskiej. Ten projekt powinien być dość dobrze zaopiniowany przez instytucje, które do tej pory miażdżyły wasze projekty ustaw. I absolutnie w takiej formie ten projekt, w takim trybie ekstraordynaryjnym, w trybie szybkim nie powinien być procedowany. Dziękuję bardzo. Dziękuję.